Jump to content
Dogomania

IlonaS

Members
  • Posts

    1428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IlonaS

  1. Świetnie sobie radzi, jak patrzę na filmik, i tak trzymać.
  2. Bardzo żal mi pana. Smutne to, że oczy właśnie tego psa wzbudziły w nim takie emocje, a czas jego ucieka, zresztą nie tylko jego, tyle że ON jest już starszą osobą z pewnymi ograniczeniami. Bardzo rozsądnie i uczciwie podszedł do sprawy, uważam, że trzeba bardzo dobrze zastanowić się nad tym, czy da się radę, z czego trzeba będzie zrezygnować, czy w razie sytuacji podbramkowej ktoś pomoże. Niestety, nie wszyscy mają takie możliwości, choć chęć pomocy jest ogromna.
  3. To rzeczywiście dylemat. Trzeba przekalkulować na zimno. Pies ma 8-10-12 lat. Ile może żyć? - 3, 5, 7 lat?, może więcej? W najlepszym wypadku dla psa, pan będzie zbliżał się do osiemdziesiątki. Czy będzie dalej sprawny? Na pewno ma wielkie serce, ale czy sobie poradzi za lat kilka?, czy na wypadek np. pobytu w szpitalu, ktoś może zastąpić go w opiece nad psem? Dobrze byłoby, gdyby kogoś takiego miał pod ręką - zaufaną osobę, rodzinę. I najważniejsze - trzeba zachować stały kontakt z panem, lub osobą wspierającą go, na wypadek różnych wypadków, niestety. Tak, by pies nie rozpłynął się gdzieś, a jego los by nie stał się nieznany.
  4. Poleciało dzisiaj parę grosików dla dzielnego smoka.
  5. Nie musi na wyścigach startować, byle mógł się samodzielnie poruszać, spokojnie przemieszczać na ile mu sił starczy. W końcu to też już nie młodziutki pies, więc ma prawo żyć na mniejszych obrotach. Ale jeśli będzie chciał się więcej rozkręcać, to super.
  6. Kąpiel i szczotkowanie, to żadne tortury. Wykąpany, wyfryzowany, beż bólu mam nadzieję - Dragonik zaczyna nowe życie.
  7. Czarny pies jest piękny, moje oba jak idą, to ludzie najczęściej zachwycają się nimi. Te ludzie, o których piszesz są jakieś dziwne. Yoru jest piękny na tym zdjęciu, a skoro grzecznie idzie, to po co się czepiają?, może im żal, że takiego nie mają.
  8. Daje radę, to dobrze. Z czasem będzie coraz lepiej, mam nadzieję. Kołnierz będzie niepotrzebny, wątroba zregeneruje się, Dragon odżyje. Na forum była owczareczka Sara - trójłapka. Na filmikach oglądałam jej gonitwy - nie myślałam, że tak można.
  9. Nie ma co rozpaczać. Lepiej, że od razu wyjaśniło się, że się nie zapowiada na dobre relacje między oba psami ( mam na myśli brak akceptacji że strony Łatka). Sama wiele lat temu przeżyłam taką nieudaną adopcję, tyle że odwrotnie to było. Mój pies ok., pies wzięty prosto z ulicy nie akceptował go, walka na śmierć i życie, ja pogryziona, bo rozdzielałam je. Dwa tygodnie to trwało. Według mnie dla Lakiego potrzebny dom z psem mniej temperamentnym, takim co ma kontakt z innymi psami, mniej " zakochanym " w swoich ludziach, a najlepiej bez psa. Ja zawsze miałam samce i wiem, że te relacje między nimi były trudne, aczkolwiek z czasem ułożyło się i było na zasadzie tolerowania się, bez jakieś chemii między nimi. Jednak przypadek, o którym napisałam był bez szans. Po co więc narażać Lakiego na jakieś traumatyczne przeżycia, dobrze, że odbyło się takie zapoznanie, mimo że nieudane.
  10. Z Konga jest mnóstwo zabawek - ta beczka na łakocie, piłki najróżniejsze, frisbee, gryzaki - kości, zabawki do czyszczenia zębów z kamienia, maskotki, w wersji ekstrema również - dla szalonych, wielkich psów, i wersja dla dorosłych i szczeniąt. Ja doszłam do wniosku przy swoich szaleńcach, że lepiej kupić mniej, a naprawdę dobrą rzecz.
  11. Ja bardzo chcę wierzyć, żeby byĺo już tylko dobrze. Trójłapki radzą sobie nieźle, Dragon też da radę. ALT I AST poszły w górę, cóż - tyle leków, ale nie było wyjścia. Odpoczywaj smoku, niech każdy dzień będzie lepszy.
  12. Z nowymi właścicielami można utrzymywać kontakt telefoniczny, dzielić się spostrzeżeniami, może jakieś fotki przyślą. I cieszyć się, jeśli wszystko będzie, mam nadzieję, OK.
  13. Przypomina mi się, jak pojechaliśmy po moją sunię do dt. Weszła do do auta, całe dwie godziny, siedząc patrzyła w okno, wypatrywała pewnie to, do czego zdążyła się już przyzwyczaić, drżała cały czas. Siedziałam z nią z tyłu, mówiłam miękkim głosem miłe słówka i delikatnie głaskałam. W domu przywitał ją nasz pies, kulturalnie, zgrzytów żadnych nie było. Noc przespała spokojnie koło mojego łóżka, a rano......wylizała mi na powitanie całą twarz, gdy otworzyłam oczy. I było, jakby od zawsze tu mieszkała. Życzę Lakiemu też takiego szybkiego zaklimatyzowania się w nowym domu.
  14. Zaglądam. Pewnie dowiemy się więcej, jak Draguś wróci do domku. Dziś zasiliłam nieco jego konto.
  15. Łezka mi się toczy, szkoda, że nie udało się uratować nogi. Życzę Dragusiowi, by przetrwał ten trudny czas i dom jego również.
  16. Miałam na myśli nie konga, a frisbee marki Kong.
  17. Niektórych.
  18. Frisbee tak, ale z konga, extrema - niezniszczalne. Te oto dwa czarne psy szarpały je między sobą i nawet śladu nie ma. Są w internetowych sklepach zoologicznych.
  19. Ciężko się czyta takie wiadomości. Tyle zabiegów, czasu, cierpień, wysiłku opiekunów i wszystkich chcących pomóc. I porażka. Psy po amputacjach przystosowują się do nowego życia, tyle że Dragonik ma już swój wiek i może być trudniej. Mimo wszystko, mimo czarnych chmur, które nad nim zawisły, dalej trzymam za niego kciuki. Jeśli nie może być bardzo dobrze, niech będzie chociaż dobrze.
  20. Super, że znalazła dom tak szybko. Psy mają u Ana GD jak w raju, szczęściarz ten, który tam trafia. Fajna rzeczka dla Bazylego, chłopak zadowolony, pysio mu się śmieje.
×
×
  • Create New...