-
Posts
1428 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IlonaS
-
W sierpniu byliśmy z psami, na wakacjach w Sudetach - w Śnieżnickim Parku Krajobrazowym - piękne widoki, dużo szlaków, no i pogoda super. Psiska wracały umęczone, ale zadowolone - albo zadowolone, bo umęczone. Też chciałabym mieszkać blisko gór, bo uwielbiam wędrówki po nich, ale jak się nie ma tego co się lubi, to się lubi, to co się ma. Ale wakacje z psami zawsze w górach, tyle że my zawsze jeździliśmy w Bieszczady.
-
Moźe ma jakiś przewlekły nieżyt żołądka. Nie chcę straszyć, ale takie wymioty żółcią nad ranem miał mój pies, potem już częstsze, o różnych porach dnia. Podejrzewano przerostowe zapalenie błony śluzówki żołądka, a okazało się, że to rak. Miał dwa razy robioną gastroskopię. Dlatego uważam, że to badanie dla takich przewlekłych stanów, jak nic nie wychodzi w USG i badania krwi są ok. jest pożądane, choć tanie nie jest. Wiadomo na czym się stoi i jakie podejmować decyzje. Mam jednak nadzieję, że Wy nie będziecie mieć takiego pecha.
-
Ładne zdjęcia ze spaceru z psiaczkami, i okolica ładna. Ja też włóczę się prawie codziennie z dwoma psami po lasach, bo i w lesie mieszkam. Jakbym nie zapewniła im tych atrakcji, to by żyć mi nie dały. Wtedy pies znosi mi buty, rękawiczki i hipnotyzuje wzrokiem - "nie ociągaj się, ruszaj się, bo już czas". Żałuję, że muszę raczej sama wędrować, mój TZ rzadko mi towarzyszy, cóż, pocieszam się, że psy zadowolone, a i mi na zdrowie to wyjdzie.
-
To prawda - na polskiej wsi dzieją się okropne rzeczy, może nie wszędzie, ale to wyjątki. Psy żyją krócej, traktowane są przedmiotowo - mają szczekać ( po co dzwonek? ), odstraszać intruzów, bo często nie ma płotów, kłusować w towarzystwie gospodarza, mieszkać w budzie - często jest to parę desek na krzyż, nieważne, że zimno i na głowę się leje, w nagrodę za to, dostaną na koniec dnia miskę, w której jest byle co np. chleb stary nasączony wodą, czy jakieś resztki ze stołu. Może nie wszędzie tak jest, ale ja mam to tu, dookoła i trzeba pewnie wieki czekać, by to się zmieniło. Młodsze pokolenie robi też tak , jak ojce i dziadki. Na edukatorów patrzą jak na kosmitów.
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Leży sobie do góry kołami, słoneczko go grzeje, trawka mięciutka, pachnąca - jednym słowem szczęśliwy pies. I tak powinno być. -
Jeśli trafił do dobrego domu, to trzeba się bardzo cieszyć. Rozumiem Twoje emocje Figuniu, to trudne chwile, ale jak czas będzie płynął i będą przychodziły dobre informacje o Lakim od jego nowej rodziny, o tym, źe jest tam szczęśliwym psem, to ból Twój minie. Najgorsza jest niepewność. Zaglądnę tu jeszcze, mam nadzieję, że będą jakieś wieści o nowym życiu piesia, dobre wieści.
-
Musi to być bardzo zorganizowana rodzina, skoro rozważają taką decyzję. Nie będzie łatwo, przynajmniej na początku, by to wszystko ogarnąć - największą uwagę będą musieli skoncentrować na Lakim. Płot - czy mają solidny?, bo niektóre psy są bardzo zdolne, jeśli coś postanowią. Jak mają ogród, to pewnie pies na szybkie siku itp. będzie wychodził właśnie tam. Trzeba mieć wtedy też oko na niego. Na spacer do lasu, można wychodzić z nim na długiej lince, jest szansa, że pani nie przewróci, a będzie miał więcej swobody. Adresatka, ale taka której się nie gubi - konieczna. Wspaniałe byłoby, gdyby wszystko dobrze się ułożyło, czego mu życzę.
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ach, to spojrzenie - rozbrajające. -
Przypadkowym ludziom?, czyli mógł trafić lepiej lub gorzej.
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Szkoda łapy, ale teraz pies wie, że żyje. I napewno jest zadowolony, że może z innymi przemierzać trasy. -
Biedactwo. Psy, jak ludzie umierają - nagle i niespodziewanie. Po tamtej stronie bądź szczęśliwą sunieczko.
-
Jakim koszmarem musi być to schronisko dla tego niewidomego, roztrzęsionego psa. On nie powinien tam przebywać.