-
Posts
1428 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IlonaS
-
Przykro mi z powodu choroby Yoru, wiem co czujesz - dlatego ciesz się każdym dobrym dniem, a piesiu niech dostaje to co lubi - spacerki, dobre jedzonko, umiarkowane zabawy. Najważniejsze jest to, że Ty jesteś z nim. Futro na zdjęciu - takie jak u mojego belga, chętnie bym go pogłaskała po tej czarnej, milasiej, lśniące sierści. Zimą futro jest najobfitsze, wygląda jak śpiący misiek.
-
Ma belgowe cechy, powinien z boku patrząc, być w kwadracie np., owczarek belgijski jest lżejszej budowy niż niemiecki. A jaki ma charakter?
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
IlonaS replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Wielkie serce i trud włożone w tę walkę - musi być w końcu dobrze. Trzymam kciuki. -
Ja nigdy nie leżałam z powodu pociągnięcia, ale w zabawach na otwartej przestrzeni - podcięta, leżałam nie raz. Pobudzony belg jest bardzo szybki, bardzo szybko się nakręca, ale uspakaja również. Raczej nie wyobrażam sobie spaceru starszej osoby z szarpiącym, dużym psem, ale wszystko jest do wyuczenia przecież.
-
Samiec belga waży ok. 25-30 kg, chociaż mój ma 33 - 34 kg, ale też jest wyższy w kłębek, nie jest zapasiony. Czarny, długowłosy owczarek w ogłoszeniach jest ok., bo jest on w typie,. Zdjęcia nie są dość wyraźne. Jest bardzo ładnym psem, w dobrych rękach - wypielęgnowany, jeszcze bardziej zyska na urodzie, choć ważniejsze jest ułożenie go.
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
IlonaS replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Bardzo to wszystko smutne. -
Już kiedyś pisałam - były dwa fora owczarka belgijskiego - niebieskie i żółte - oba już nie działają. Jedynie na Facebooku , na poprzedniej stronie pisałam. Niestety, nie jestem zarejestrowana tam. Wiem jak trudno znaleźć jakikolwiek dom dla psa, a co dopiero taki jaki byśmy chcieli, ale przecież są przypadki, że psy takie domy znajdują. Może akurat Orion będzie miał szczęście - jest młodym, ładnym psem, wystarczy, by miał kontakt z człowiekiem i trochę więcej aktywności - przecież to nie jest niemożliwe. A poczytanie o psie w typie tej rasy?, toż to nic trudnego, a przydadzą się takie informacje. Ja osobiście nie znam domu, który by przyjął jakiegokolwiek psa, a tu, gdzie mieszkam, psy trzymają na łańcuchach i nikt się nimi nie przejmuje, ja zaś uchodzę za jakiegoś dziwoląga.
-
Może nie powinnam zanadto wypowiadać się na tym watku, bo to nie ja sprawuję opieką nad tym psem, ale jest mi po prostu go żal. Opiekę nad nim powinna sprawować zrównoważona osoba dorosła, nie można tego obowiązku przekierowywać na dzieci, one mogą co najwyżej pomagać. Pies taki potrzebuje kontaktu z człowiekim, konsekwencji, ale nie nacisku, po prostu musi wiedzieć, że akceptowane przez nas zachowania mu sie opłacają, potrzebuje dużo ruchu, ale i szkoleń, robienia czegoś, co go zmęczy fizycznie i psychicznie, same spacerki mogą mu nie wystarczyć. Szkoda by powtórzyła się znów ta sama historia. Pies jest w typie owczarka belgijskiego, tak mi się wydaje - to specyficzna rasa, dlatego tak bardzo ważne jest, by zapoznać się jak wygląda życie z nim, czego należy się spodziewać, jak je wychować. To wspaniałe, inteligentne i oddane psy - tylko trzeba poświęcić im trochę więcej czasu, ale warto.
-
Może nie powinnam zanadto wypowiadać się na tym watku, bo to nie ja sprawuję opieką nad tym psem, ale jest mi po prostu go żal. Opiekę nad nim powinna sprawować zrównoważona osoba dorosła, nie można tego obowiązku przekierowywać na dzieci, one mogą co najwyżej pomagać. Pies taki potrzebuje kontaktu z człowiekim, konsekwencji, ale nie nacisku, po prostu musi wiedzieć, że akceptowane przez nas zachowania mu sie opłacają, potrzebuje dużo ruchu, ale i szkoleń, robienia czegoś, co go zmęczy fizycznie i psychicznie, same spacerki mogą mu nie wystarczyć. Szkoda by powtórzyła się znów ta sama historia. Pies jest w typie owczarka belgijskiego, tak mi się wydaje - to specyficzna rasa, dlatego tak bardzo ważne jest, by zapoznać się jak wygląda życie z nim, czego należy się spodziewać, jak je wychować. To wspaniałe, inteligentne i oddane psy - tylko trzeba poświęcić im trochę więcej czasu, ale warto.
-
Jeszcze tak sobie rozmyślam o tych ucieczkach na wieś. Nie puszczałabym psa luzem, póki nie byłabym pewna, że wróci. Długa linka 10- 12 m na spacery, a posesja powinna być ogrodzona płotem nie do pokonania. Mając psa tak temperamentnego, trzeba spodziewać się, że można nie raz się wyglebić ( mnie to się zdarzało - np. podciął mnie, goniąc za piłką, ale nie robiłam z tego problemu, nie wesoło było tylko, jak pies pomylił patyk z moją dłonią, ale i to nie zniechęciło mnie ). Ciągnięcie zaś na smyczy jest do wypracowania. Pies jest śliczny, myślę, że może być trochę chętnych na niego, ale nie wydałabym go osobie, która dostrzeże w nim tylko urodę, nie zdając sobie sprawy jakie ma potrzeby.
-
Pisałam tego posta, oględnie pisząc o rasie - owczarek belgijski. Uważam, że ten pies jest bardzo w typie belga, a więc i charakter będzie miał podobny, jak każdy belg. Pies jest młody, podrostek, a więc jeszcze dodatkowo nakręca się. Potrzebuje ludzi aktywnych, mających dość czasu, nie wiekowych, zorganizowanych, takich co to zapewnią mu codzienną dawkę ruchu ( nie tylko spacerki na smyczy ), najlepiej jakby w pobliżu były łąki, teren otwarty, pożądane býłyby też szkolenia albo chociaż kilka lekcji, jak szkolić psa tej rasy. Przede wszystkim ( BARDZO WAŻNE ) - pies musi mieć stały kontakt z człowiekiem, mieszkać z nim, nie do budy, bo wpłynie to tragicznie na jego psychikę. Może mieszkać niekoniecznie w domu z ogrodem, może mieszkać w mieszkaniu, byle miał zajęcia ruchowe i myślowe. Pies taki zostawiony sam sobie, staje się utrapieniem dla właścicieli, a i sam jest nieszczęśliwy. Przyszły dom powinien obowiązkowo poczytać o psach tej rasy i rozważyć, czy podoła. Bardzo mi przykro, że tak się stało, ledwie się nacieszyłam, że udało się znaleźć mu dom. Ogłoście go na Facebook- owczarek belgijski w potrzebie, czy forum.owczarkibelgijskie.pl.
-
Weszłam teraz na ten wątek. Orion to pies mocno w typie owczarka belgijskiego groaendala - tak patrząc po zdjęciach. To bardzo inteligentne, aktywne psy, mają bardzo wrażliwą psychikę, są wspaniałymi towarzyszami, jak poświęci im się dość czasu. Muszą mieszkać razem z człowiekiem. Cieszę się, że znalazł dom, chcę wierzyć, że państwo bardzo go pokochają. Dużo szczęścia Orionku - całe życie przed Tobą.
-
Zastanawiam się po co ludziom psy na łańcuchu, skoro nie mają czasu dla nich, często nawet nie spuszczają ich z łańcucha, jeść dadzą byle co, albo wcale, a na miejsce padłego biorą następnego. Po co? To chyba zakodowane jest w mózgach, że buda z psem na łańcuchu musi być, tak jak dach na domu. Tyle że z dachu jest pożytek, a z takiego uwięzionego psa żaden - ani przyjemności ze spacerów z nim, ani przyjemności z przebywania z nim, ani nie ochroni on przed złodziejem, czy jakimś bandytą, więc po co?
-
Przeczytałam te ostatnie posty. Myślę, że należałoby zadawać ludziom pytanie - dlaczego chcecie tego konkretnego psa? Jeśli odpowiedź brzmi - do pilnowania, do biegania, czy innych sportów, do towarzystwa, bo jest śliczny i rozkoszny, słodki, to trzeba dalej drążyć temat, by zyskać pewność, że to ten dom. Jeśli ktoś bierze psa, dla niego samego, bo serce mu pęka, jak patrzy na nieszczęście, które go spotkało, a przy tym ma warunki i poukładane w głowie, to można rozważyć jego propozycję Może trzeba uświadamiać ludziom, że są wakacje, goście, wyjazdy, dzieci własne i znajomych, praca od świtu do nocy, kryzysowe sytuację w życiu, problemy z pieskiem itp. i zadawać pytania, jak widzą oni psa w konkretnie zaistniałej rzeczywistości. Pies często ogranicza nas, poza przyjemnościami są obowiązki, często robimy wbrew sobie, bo tak trzeba, bo nie mamy sumienia krzywdzić go - to się nazywa odpowiedzialność. Tylko czy wszyscy chętni są na tyle uczciwi, by odpowiedzieć na pytanie - czy jestem odpowiedzialny?
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
IlonaS replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że są efekty rehabilitacji Czesi, że sunia stąpa na tej łapce. Jest to napewno sukces, teraz jej życie będzie wyglądało jeszcze lepiej. -
Myślę, że w Twoim przypadku ważna jest organizacja i przemyślenia. Po co zostawiać jedzenie w zasięgu psa, jak go w tym czasie nie kontrolujemy, pojemnik ze śmieciami można zostawiać w niedostępnym miejscu na czas wyjścia, kołdrę schować do schowka w dzień, poduszkę też, jak Was nie ma, a psa w ciagu dnia zmęczyć aktywnymi spacerami ( na pewno nie 15-minutowymi), by zmęczony padł. W czasie, gdy Was nie ma można dawać gryzaki - pies ma wtedy zajęcie lub Konga np. napełnionego czymś smakowitym. Na spacery na łąki, do lasu, czy w podobne odosobniony miejsca przydatne są linki, ja mam taką 10-metrową. Pies zadowolony, bo ma więcej swobody i człowiek też.
-
Gdzie wyznaczyć miejsce dla spania dla podhalana
IlonaS replied to Owczarek podhalański spani's topic in Wychowanie
Z sikaniem poszło szybko. Jak widziałam, że zaczyna sikać na podłogę - fe mówiłam, brałam go na ręce i od razu na dwór. Profilaktycznie, jak minął dłuższy czas od sikania, to też go wynosiłam i chwaliłam, jak załatwił się na dworze. Pojął bardzo szybko o co chodzi. -
Gdzie wyznaczyć miejsce dla spania dla podhalana
IlonaS replied to Owczarek podhalański spani's topic in Wychowanie
Toż to jeszcze psie dziecko. Oderwane od matki, rodzeństwa, gniazda - wyobraź sobie co czuje. On nie jest złośliwy czy ekspansywny, on chce być blisko Was, bo jesteście jego nową rodziną. Mój pies, szczenię 10-tygodniowe, spałał ze mną na dole, bo sypialnia jest na górze, a schody strome i kręte. Ale, gdy przyszedł czas, podrósł, to pomalutku zaczęlam zostawiać go samego na dole. Najpierw na krótko, potem na coraz dłużej, wiedział, że jestem na górze i w końcu zejdę. I tak przyzwyczaił się, zasnął, i nawet nie wiedział, że minęła noc. -
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ale dobrze, żeby apetyt mu dopisuje. -
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Bidunio. To wszystko świeże, pewnie go ta łapa boli, jest ostrożny. -
Niesamowite, wyglądają rzeczywiście jak bracia, jakie zgrane ruchy - łapa w łapę idą.
-
Może faktycznie coś ją boli, schorzenie po schodach kojarzy jej się z bólem.
- 3 replies
-
- strachliwy
- pies
- (and 4 more)
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
IlonaS replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Oj, biedny piesio, tyle musi wycierpieć, by być zdrowym. Rana ogromna - przez cały zad. Byle tylko jej nie lizał. Zdrowiej piesku.