Jump to content
Dogomania

Fundacja BERNARDYN

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fundacja BERNARDYN

  1. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/703/zdjcie0957e.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/218/zdjcie0957e.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] lewym okiem, trochę pod kątem, niewiele ale zawsze, wg lekarza, mogę coś widzieć :loveu: Lewe oko mam niebieskie, prawe oko mam zielone
  2. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/146/zdjcie0956.jpg/"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/9903/zdjcie0956.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] chyba musicie uwierzyć na słowo , że to Szekspir
  3. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us
  4. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us (ultradźwięki na żel Fastum)
  5. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us
  6. Lekarz dzisiaj obejrzał Klaudiusza. Jest naderwany nasieniowód, spuchnięta moszna i prącie. Najprawdopodobniej po jakimś urazie mechanicznym. Nie ma świądu ani podrażnień skóry. Klaudiusz chudy, dostał serię witaminowych zastrzyków wzmacniających. Kastracja planowana po wzmocnieniu psa i ustabilizowaniu psychiki. Pies wesoły, otwarty, bardzo pozytywnie nastawiony do innych psów. Zna podstawowe komendy (siad, waruj, pokaż brzuszek), zna smycz i jej nie lubi, musiał być tarmoszony. Nawyki kojcowe (bieganie wzdłuż ogrodzenia na długości ok. 3 m). Ponieważ nie ma potrzeby izolacji, mieszka już na wybiegu z Oczkiem (Sebastian) i Borysem. Obiecaną karmę prosimy wysyłać na adres: BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych 98-100 Łask Anielin 51 (Klaudiusz jak na razie bardzo dużo je, co było do przewidzenia)
  7. Szekspir został wczoraj wykastrowany. Przy okazji lekarz zrobił usg prostaty i usunął trochę kamienia z zębów. Narkoza ze względu na wiek psa lekka, na granicy, jedynie na samo cięcie mocniejsza (ok. 3 min.). Po zabiegu dostał kroplówkę wzmacniającą. Gruczoł prostaty nie jest powiększony. Pies będzie dostawał co drugi dzień antybiotyk Betamox w zastrzyku i niewielkie dawki leków przeciwbólowych. Rana mała, szwy rozpuszczalne. Po zabiegu do samochodu poszedł sobie raźnym krokiem, u nas jakby nic się nie zmieniło; nie spał, adorował Natalkę i głośno domagał się jedzenia. Dzisiaj chodził trochę okrakiem, ale ogólnie cały czas szaleje i przeżywa drugą młodość. Spodziewaliśmy się starego i zmęczonego życiem dziadka, a przyjechało żywe srebro. Psychicznie bardzo mocny pies, niezniszczalny. Zdrowie dopisuje. Jednym słowem: nie wygląda na swoje lata :lol::lol::lol: Za kastrację, usg i leki do domu zapłaciliśmy 220 zł I jeszcze jedno: uszy zostały "ukręcone" gdy był szczeniakiem.
  8. Trochę strachu było w krwiomoczem przedwczoraj, Wermiś dostał od razu augmentin i bierze do tej pory co 12 godzin 500, już wczoraj się nie powtórzyło. Zrobimy usg i mocz, ale to w przyszłym tygodniu, chyba, żeby coś się znowu działo. Ten krwiomocz był taki "szybki", jak przy kamicy, gdy schodzi kamień i podrażni cewkę moczową. Tak czy inaczej antybiotyk potrzebny. Na zapalenie pęcherza nie wygląda, kamica w tym wieku prawdopodobna. Zobaczymy. Mamy go w domu to nic nie umknie. No i kupa opanowana, konsystencja zadowalająca, chyba nie ma już w psie żadnych złogów. Odbyt jest popękany i w ranach, ale już nie spuchnięty i zaczął się goić. Mechanicznie wypróżniamy raz dziennie (sam nie daje rady), technicznie coraz lepiej i trwa coraz krócej. Bez rimadylu czy carprodylu (bez różnicy) prawą tylną nogą Wermiś się nie podpiera, ale gdy rano dostaje lek to śmiga. Apetyt jest, smakuje wszystko, dostaje bardzo lekkostrawne z wiadomych względów, ale do oporu. Za stary pies, żeby ograniczać, pouczać i czy próbować zmienić. Niech sobie żyje po tym schronisku jak najlepiej, niech nic nie boli i brzuch niech będzie pełny. Do innych psów bezkonfliktowy, izolujemy od tych, które mogą zagrażać. Czuje się coraz pewniej (nie boli!) i zaczyna mieć swoje ważne sprawy na dworze. Dzisiaj nie było go w domu kilka godzin, spał pod drzewem. Bardzo boi się burzy, panicznie. U nas teraz codziennie mocno burzowo. Po pierwszym razie, gdy dostał się do szafy i pospadały na niego półki z ubraniami, dajemy Kalm Aid (10 ml) i jest lepiej, nie komfortowo, ale daje sobie radę. Pozlepiana sierść na brzuchu i okolicach wycięta, pod ogonem dokładnie. Lewe oko ropieje; przemywamy. Dostaje co 5 dni 1,2 ml Cartrophen w zastrzyku; na zwyrodnienia stawów, urazy, stany zapalne, no ogólnie na chore stawy i mięśnie. Zdjęcia zrobimy na dniach, zawsze na to brakuje czasu. Od APSY Wermiś dostał 400 zł :lol:
×
×
  • Create New...