Jump to content
Dogomania

gosia7

Members
  • Posts

    6384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia7

  1. Kango może mieć ok. 10 lat. Ale ile nikt nie wie dokładnie, oprócz niego ;) Opinie wetów są b.różne, każdy ma swoją wersję rzekłabym. Od 7-10 lat,przez 10-13lat ,po napewno pow. 5 i mega hit " to dojrzały pies",gdybyśmy przypadkiem myśleli,że znaleźliśmy szczeniaka:razz: Nie polecam Frontline Combo,wywalenie pieniędzy w błoto! Kango został dokładnie zakroplony i wyjęłam mu już 3 nachlane kleszcze:mad: po jego pobycie na działce i spacerze w lesie.
  2. a tu rachunek za wizytę kardiologiczną - 80zł, dostaliśmy zniżkę- dziękujemy:)!
  3. Byliśmy u kardiologa.Pani Doktor powiedziała,że dobrze,że sie zgłosilismy,bo sapanie, dyszenie i jeszcze kaszel (Kangus nie kasłał) mogą świadczyć o chorobie serduszka. Ale serducho Kangusia jest zdrowe!:) Ma troszkę zmian starczych,ale nie są niepokojące. Jak zwykle Kango był wzorem pacjenta,dał się pięknie zbadać,zamknąć pysk na czas osłuchiwania serca i płuc,grzecznie stał podczas USG serca i tylko ślinił się,więc wyszłam jak zwykle opluta. W poczekalni chciał się zaprzyjaźniać z wszystkimi pacjentami i włascicielami:)Misiek kochany,przytulaka! Ma trochę stan zapalny dziaseł i jakieś pęcherzyki na dziąsłach-będziemy obserwować. Oto wypis z wizyty:
  4. Kangulec był wczoraj na wycieczce w lesie z zaprzyjaźnionym Wujkiem. Ponoć biegał szybko i hasał jak młódka. A wrócił padnięty i cieszył sie przeogromnie,że widzi mojego psa i mnie. Ponownie! A w piętek zaszliśmy do pani wet sie zważyć. Kangulec waży 37,30kg,czyli przytył 4kg!!!!:):):)
  5. dziękujemy:) umówiliśmy się na wizytę do kardiologa na 16.05.
  6. oj dobrze i zadowolony,usmiechnięty i przekochany:lol: Tylko cały czas dyszy, myślałam,ze jest mu po prostu za gorąco w mieszkaniu,bo pewnie mieszkal na dworzu,ale na dworze też dyszy. Martwię się,by nie był to jakiś problem z sercem-ponoć objawia się to właśnie takim wiecznym dyszeniem. Chyba powinien go zobaczyć kardiolog:roll:
  7. Ciotki doradźcie jak mam rozliczać kupno jedzenia dla Kangusia,kiedy zakupami są np. marchewki do gotowanej karmy kupowane na bazarze od chłopa (tam nie dają rachunków), kasza czy ryż na kg (jak kupuję worek 5kg w Makro to łatwe). Ciągle zapominam gromadzić te wszystkie paragony,pewnie powinnam je każdorazowo skanować i wstawiać tu? Ale za każdą najmniejszą porcję nie dam rady. Zeskanuję dwa ostatnie za suchą karmę zamawianą w krakvecie i zooplusie (tam jest rachunek),ale za każdą pierdołę nie ma mowy. Tak więc narazie dopisuję tylko wpłaty do jego rachunku w 1 poście,a wydatków nie. Jak wpadam do sklepu po np. 4 udka do gotowania jego rosołku , to wciąż zapominam zachować paragon:-? Nie znaczy to,że on nie je nic poza suchą karmą. Codziennie zjada porcję gotowanego jedzenia,dostaje olej lniany do karmy,przysmaki. Jak daję mojemu psu Kanguś też dostaje obowiązkowo.Jak kupuję sobie bułkę,dla Kangusia też musi być druga,bo mi pożera moją.Mój pies nie tknie suchej bułki,a Kanguś na spacerze tylko się ogląda by schrupać świeżą. Jak to wszystko mądrze ogarnąć,żeby było dobrze? Nie prowadziłam nigdy takich szczegółowych rozliczeń i zaczynam się chyba gubić. A Kanguś przytył,aż miło. Muszę go wkrótce zważyć, bo ostatnio w zamieszaniu u weta zapomniałam. Jeśli jakaś Ciotka z W-wy albo jadąc przez stolycę chciałaby odwiedzić przytulaka w realu i sprawdzić jak się miewa- zapraszamy:loveu:
  8. To prawda, ja też niewiele zrobiłam w majowy weekend. Pogoda dezorientowała i rozbiła mnie okropnie. Także czekamy na relacje grillowo-opiekaczowe:cool3:
  9. Wujkowi Thorr66 + Koleżance dziękujemy za majową wpłatę[B][B][B][B] 40zł:loveu:
  10. poryczałam się! co za sk....syny im to zrobiły:angryy: mam nadzieję,że już ciut przytyły od marca-dajcie jakieś nowe zdjęcia ,bo serce pęka
  11. dziękujemy za odwiedzinki:loveu: Byliśmy u weta w sprawie kamienia nazębnego. Ten (nie poprzedni robiący operację guza odbytu i kastrację)jest zdania,że nie ma co przesadzać i już go usuwać. Jest "stosowny" do wieku i nie widzi wskazań do natychmiastowego zabiegu. I komu mam wierzyć? Mówiąc szczerze,to jeśli nie jest to niezbędne nie palę się do kolejnej narkozy (ale ja wogóle mam schizę na tym punkcie-kiedyś uśpiono mi 6mies. psa przedawkowując ją i uraz zostanie mi chyba do końca życia). A Kango szczęśliwy, biega nawet po deszczu radośnie (mój pies natychmiast zawraca do klatki i trzeba go namawiać na spacer jak pada). No i złapał już kleszcza:angryy: Kango narazie nie,ale aż się boję,bo chodzimy codziennie do ogródka,a te wygłodnialce zaczęły grasować. Co uważacie za najskuteczniejsze p-ko kleszczom? Chłopaki są zakropleni Frontline Combo,ale ostatnio też zawiodło.Może jakaś obroża dodatkowo? Choć nie taka coby śmierdziała,bo nie zniosę.Całuję i przytulam psy notorycznie,śpią obok łóżka,mój także pod kołdrą,więc z odorem chemicznym nie dam rady:roll: Zamówiliśmy kolejny worek karmy-w zooplus była promocja Bosch-nie wiem jak będzie jedzona przez Kango,kiedyś miał wersję dla seniora-szału nie było.Ale dla seniorów są suche,może dlatego.
  12. Witaj Letko w maju:) może by zmienić tytuł,coś,bo NIKT tu nie zagląda...
  13. weszłam przypadkowo,poczytałam,poryczałam się gratuluję odnalezienia i pełen szacun,że tak szukaliście i nie traciliście nadziei!
  14. dziś zakroplę Kangulcowi Frontline Combo-kleszczom mówimy stanowcze nie:)
  15. :multi::multi::multi::multi::multi: dziękuję Mazowszanko za Twoją żmudną pracę przy bazarku dla Kangusia i inne bidy!
  16. tekst + zdjęcia do ogłoszeń wstawiony:) uff! ps. dziś myślałam ,że sobie w głowę strzelę:wallbash::evil:jak na porannym spacerze Kanguś wytarzał się w jakiejś padlinie (pierwszy raz dał tak czadu). Wrócił zadowolony jak prosię w deszcz.Wytarłam go z grubsza przed pracą łykając prawe własnego pawia. A do wrażliwców nie należę. Nie straszne mi żadne kupska,wymiociny itp,ale padlina tak daje,że rzęsy się skręcają! Niesamowity fetor. Masakrycznie niesamowity! Smrodu psa i mieszkania po powrocie z pracy nie muszę chyba opisywać. Władowany do wanny dziś był wyjątkowo niegrzeczny,koniecznie chciał nawiać.Gdyby nie pomoc zwerbowanego do asekuracji mega kolegi-niunio dałby nura jak nic! Walczyliśmy dzielnie.A teraz pachnący Kango śpi spokojnie,a ja padnięta sprzątam zewsząd tonę sierści i wody - otrzepywanie się psa z wody to jak rażenie piorunem dookoła. Wykąpanie psa to zwykle pikuś,ja najbardziej nienawidzę sprzątania wszystkiego wokół już po. Brrr!
  17. warto robic wszystko,by zwiekszyć szanse adopcji... edek,podaj proszę link bazarku,na który mam wstawić tekst ogłoszeń
  18. te zawsze były popularne. na gumtree i tablicy sama mu odnawiam-bez rezultatu. Może faktycznie w Metrze,ale wiem,że one są drogie,a ze zdjęciem to juz bardzo.
  19. Tak. Część ogłoszeń juz wygasła,na kilku głownych (chyba ze czterech) portalach odnawiam sama jak wygasają. nikt nie dzwoni. A ja nie daje rady ciągle wrzucać na pierwszą jego ogłoszeń. Edek wykupi mu nowe,ale i tak czarno to widzę. Nikt nie dzwoni,ogłoszenia po kilku godz. spadaja z glownej strony,na dalszych szans nie ma. A ja nie daję rady sama ciągle i ciągle ich odnawiać...
  20. Aniołku Kangusiowy pięknie Ci dziękujemy :loveu:
  21. Wiem,że nie powinno się wmuszać,ale mi już ręce opadają-wszystko w misce stało,wysychało i było wywalane do śmieci,bo wyschniętego nie tknął. Teraz nie ma dostępu non stop do pełnej miski-bo mu ciągle wszystko Kanguś wyjada:roll: A sierści nie ma suchej , tylko nos. Kompletnie szorstki,suchy jak spierzchnięta ziemia. Wczoraj bylismy u weta.Najprawdopodobiej to kontaktowe tzn.po dotykaniu moczy cieczkowych. Może też być alergia,opalenie (nos jest b.jasny),jakaś reakcja autoimmunologiczna,z horrorów to jakaś choroba pęcherzyca coś tam lub problemy z tarczycą. Narazie obserwujemy. Dostał krople wit. i nos będzie natłuszczany- nie wiem jak mi sie to uda,bo wszystko zaraz i tak zliże. :roll: Za to nos Kanga piękny,wilgotny,gładziutki,wielki i wszędzie wpychany:biggrina:
  22. Letko w górę! a Ciotka niedługo powalczy z banerkiem
×
×
  • Create New...