Jump to content
Dogomania

ranias

Members
  • Posts

    15019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ranias

  1. Pewnie tak, ale ten make up z popiołu sprawił,że wygląda jak rówieśniczka Brodzia, a chyba nie o to jej chodziło....Pocieszna mała...kretyńsko wygląda
  2. A mówiłam Miśce, że ten kolor nie jest odpowiedni dla jej karnacji...
  3. wysłałam 8 zaproszeń i zaczął mi się pojawiać error..denerwuje mnie to nowe dogo
  4. Jutro będę rozsyłać zaproszenia, Aguś- dzięki wielkie
  5. No to już teraz Aimez nie masz wyjścia...takie wsparcie..do gromadki Marysiu dorzuć jeszcze Brodzia, Misię i Keciusie...
  6. No to już teraz Aimez nie masz wyjścia...takie wsparcie..do gromadki Marysiu dorzuć jeszcze Brodzia, Misię i Keciusie...
  7. No to już teraz Aimez nie masz wyjścia...takie wsparcie..do gromadki Marysiu dorzuć jeszcze Brodzia, Misię i Keciusie...
  8. super wieści, oby jak najdłużej Prezesunio trzymał formę- no przecież w końcu tysiące godzin treningów za nami.....
  9. Dzisiaj piesy były razem na spacerze. Wymyśliłam wiązanie smyczowe i nawet nieźle nam poszło, nie wywaliłam się ani razu. Przechodziliśmy w zgodzie godzinkę, Brodzio potem padł, a Miśka jak to kobieta zabrała się za porządki. Na pierwszy rzut poszła szmata do podłogi bezczelnie susząca się na płocie, potem buty męża- nie położone na półce, a na koniec Misia gosposia chyba robiła zimowe zapasy, bo usiłowała zakopać kość za garażem w miejscu gdzie ostatnio paliłam liście. I zobaczcie jaki Misia makijaż ma na pysiu...
  10.     Udawałam,że nie zabieram Brodzia na spacer.To trochę tak jak Kubuś Puchatek udający przed pszczołami,że jest chmurką....
  11. Musiałam dzisiaj oszukiwać lady Misię,żeby wyjść najpierw z Brodziem na spacer.Misia bardzo lubi spacerować, ale dokładnie tam gdzie ona ma ochotę. W sumie do tej pory nie udało nam się dotrzeć do trasy spacerowej tylko łazimy po okolicznych krzakach. Na zdjęciach Brodzio obserwujący mnie przy śniadaniu- siedzi na ławce, bo jaki stary taki skoczny i Misia, obserwująca mnie z podłogi- niestety nie jest jeszcze na tyle skoczna...no i Misia na balkonie w liściach.Komediantka z niej jest niesamowita i przylepa kochana.
  12. Aimez, masz takie wsparcie duchowe,ze dasz se rade Babo nie tylko z bazarkiem ale i z całym światem.
  13. No to wiemy,że z piesami w porządku.Aguś, dzięki.Iljova- pozdrawiamy serdecznie...
  14. Ja Cię będę wspierać duchowo jakby co.....
  15. Czekam tu z niecierpliwością wielką na wieści o Prezesuniu...
  16. Pewnie tak, nawet wkładki mi powyciągała z półbutów.No ale co , pierwszy tydzień za nami i myślę,że mała się zadomowiła. A ryż z marchewką Brodziowi nie zaszkodzi...Zjada dzielnie pod bacznym okiem Misi. Zezol szybko konsumuje swoje, a potem patrzy na plującego Brodka i czeka. Taka gospodarna...
  17. Misia zabrała się dzisiaj za porządki i wywaliła przed dom wszystkie moje buty, które zostawiłam obok szafki. Muszę się jednak przyłożyć i odstawiać buty na swoje miejsce....
  18. i ja przychodzę do naszej pięknotki
  19. na bazarku będzie 70 fantów. Myślę,że tyle wystarczy. Osobiście lubię bazarki na których jest niewiele rzeczy, jakoś lepiej mi się wtedy ogląda i łatwiej wybiera. Tylko gdzie jest Marinka? Do weekendu chyba wszystko będę miała gotowe
  20. A Misiunia królewna coraz lepiej radzi sobie w nowym otoczeniu. Wypija kotom mleko, podszczekuje przy bramce i zwiedza wszystkie dziury, które wykopał Ciaposław, zwany architektem podwórka.Ciapek przekopywał szybciej niż zasypywaliśmy, więc nastąpiła kapitulacja z naszej strony. Misia wchodzi do dziury- najczęściej z czymś, wychodzi i do dziury wchodzi Brodzio, leje on, potem ona i zmiana dziury.... na jednej fotce Misia siedzi z gnatem w dziurze.
  21. Aguś, dzięki za fotki. Zaczęłam powoli ogarniać fanty.
  22. Misia miała dzisiaj odwiedzinki, przyjechała Madzia- ta z którą Misię przywiozłam, mama Madzi i ciocia Madzi z Hameryki. Ciocia się tyle nasłuchała Madzi opowieści o Brodziu i Misi, że koniecznie chciała piesy zobaczyć. Prezenty były- psie ciasteczka i paseczki, Misia dała się wszystkim wygłaskać, Brodzio też, ale on z gatunku takich przylepek.Ciocia Misią zachwycona, miała pieska o takim samym umaszczeniu, więc nie mogła się jej nachwalić, a Misia tylko wywracała oczętami i bardzo szybko konsumowała... Dzisiaj odbyliśmy spacerki oddzielnie i o dziwo ani Brodzio nie galopował, ani Misia..może oni się wczoraj dogadali i chcieli mnie wykończyć?
×
×
  • Create New...