-
Posts
15019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ranias
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
I jak my z finansami stoimy? -
Święta racja.. Dzisiaj Misia była na spacerku z Brodziem. Najpierw miał iść piesio, no ale ta mała komediantka tak płakała że co było robić. Pozwoliła sobie ubrać szelki i poszliśmy. Brodzio chyba z tej swojej męskiej zaciętości usiłował dotrzymać jej kroku, więc większą część drogi przebiegli a ja wymachując smyczami za nimi.Dobrze że Misia zwolniła koło pola z kukurydzą, bo ciśnięcie miałam chyba podwyższone, o staruszku nie wspominając.Później chyba Zezolek też się zmęczył i zgodnie wróciliśmy. Teraz piesy leżą. Zdjęłam Misi obróżkę, wydrapałam po szyjce i wieczorkiem zakropię. Kupiłam Fiprex, moje zwierzaki zakropiłam drugi raz w lipcu i jak dotąd mamy z kleszczami spokój.Zdjęcie ze spacerku zrobione komórką nie wiem czy coś pokaże, ale poproszę Agę to wrzuci na wątku Marcelka.
-
Misiunia to tak specyficznie spaceruje- biegnie, biegnie, powęszy i stop, i od nowa. A patrzeć głęboko w oczy potrafi, oj potrafi... Myszko, wysłałam 3 fotki Misia patrząca przed siebie Misia obserwowana przez Brodzia Rozrastające się łóżeczko Misi- jednego kota brak
-
Najpierw myślałam, że będą chodzić razem z Brodziem, ale patrząc na tempo Misi, to staruszek by padł. Misiula doskonale czuje się w kuchni, kiedy tam idę , pędzi szybciutko, siada i patrzy mi głęboko w oczy.
-
Misiula załatwiła się na podwórku. Prześmieszna jest nawet z sikaniem, bo grubą dupcią prawie siada na ziemi
-
Właśnie wróciliśmy ze spacerku. Najpierw spacerował Brodzio, potem spacerowała Misia.Przez jakiś czas może tak będzie lepiej, bo zupełnie inne z nich typy. Brodzio całą swoją energię zużywa na drodze do stacji pkp, podskakuje, obszekuje wszystkie psiaki,a jak docieramy do tej stacji i wychodzimy na boczną drogę, to Brodzio już wlecze się łapka za łapką albo się kładzie i gotowy. Misia pędziła na tych krótkich nóżkach że hej, ja też musiałam szybko przebierać nóżkami.... A tak w ogóle to Misia jest straszną przylepą i odbywamy różne pieszczotki w ukryciu,żeby Brodzio nie widział. Staruszek ma teraz tyle roboty z pilnowaniem misek, foteli, a na dodatek musi jeść ryż i wstrętną marchewkę.
-
Misia wcale nie jest malutka, tak zbliżona wielkością do Brodzia, ale waży chyba parę razy więcej. Brodzio zresztą zdziadział zupełnie, zrobił się taki kruchy i delikatny. W końcu ma te udokumentowane 16 lat, chociaż mój Maciek twierdzi, że jak w 98roku grał w jakąś tam grę z Patrykiem- wnukiem właściciela Brodzia to Puszek ( pierwsze imię Brodzia przed zmianą danych osobowych) już tam był.
-
Kuchenna kupka Misiuni też była niczego sobie....Zobaczymy, wszystko się ułoży. Dla niej to przecież stres ogromny. Myszko wysłałam fotkę Misiowych cycków...
-
Misia była dzisiaj na spacerku. Faktycznie to niunia węsząco- szukająca. Nie chciałam jej za bardzo ciągnąć, więc po 20 minutach straciłam nadzieję,że opuścimy naszą ulicę. Ale Misia dostała przyspieszenia i ostatecznie pochodziłyśmy też po okolicznych krzakach. Kupkę zrobiła niczym bernardyn..Muszę ją zabezpieczyć przed kleszczami, bo chyba takie wędrowanie po zaroślach jej się podoba. Dzisiaj też mi brzuszek pokazała i przychodzi na głaskanie, teraz główka i grzbiecik.
-
Obudziłam się dzisiaj o 5.45, Misia jeszcze spała, ale kupsko było w kuchni. Pościeliłam w innym miejscu, wywlokła śpiwór i kocyki pod kominek. Może to będzie jej miejsce. Brodzio też nie ma swojego legowiska, śpi w kuchni pod ławką, na fotelu, ze mną. Misia jest grubiutka i będzie miała problem z gramoleniem się wyżej no ale Puśkę też musiałam podsadzać. Mała nie je chappi, muszę jej kupić co innego. Dzisiaj planuję zabrać ją na spacer.
-
Fajnie.. Myszko, posłałam jeszcze 2 fotki. Misia ulokowała sie tam gdzie wczoraj, rozwaliła moje dzieło i leży w barłogu..
-
Brodziowi Misia chyba nie bardzo sie podoba, taki stary dziadyga zazdrosny. Niunia cały czas dupinką wywija, a on warczy. Dzisiaj Misia pozwoliła mi pomiziać brzuszek, ale jak dotknęłam łapinki, to uciekła. Popiskuje teraz troszkę, może tęsknotki jeszcze wędrują. Pocieszna jest z tymi minkami no i bardzo lubi jedzonko. Asystowała mi dzielnie w kuchni, zjadła ryż z marchewką i kurczakiem, kotom mleko wypiła. Nawet Brodek jadł ryż, którego nie lubi, pluł i jadł. Nie wiem jak wygląda zmiana tytułu wątku, ale jakoś mnie straszy.... Spróbuję zrobić Misi jakieś zdjęcie wieczorne. Ciekawe czy dzisiaj też będzie spała w tym samym miejscu..
-
upisałam się tyle i mnie z dogo wywaliło, zobaczcie na watek Marcelka tam też są fotki Misi, które zrobiłam komórką http://www.dogomania.com/forum/topic/61917-marcel-staruszek-z-szydłowca-niebawem-straci-dt-u-funi/page-497