-
Posts
15019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ranias
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Spokojnych świąt Wam życzę. Ksenia aż kipi energią. Taki z niej pies- dynamit. Wspomogę naszą pannę w kwietniu, bo teraz Marcelek i Argo w potrzebie. -
Dziewusia miała dzisiaj bardzo dużo pracy- najpierw trzeba obmyśleć zalecenia po inspekcji, na bieżąco sprawdzać czy sprzątają, pilnować misek. To pewnie dlatego stroila te swoje durne miny i przewracała oczami, że niby zapracowana taka...
-
Misiunia dzisiaj przechadzała się po domu z wyniosłą miną i zarzucała tyłkiem na wszystkie strony. Nie wiem o co jej chodziło...Brodek też nie wie...
-
Brodzio staruszek niknie w oczach.Taki się zrobił kruchy i delikatny, lekki jak piórko. Misiunia przy nim jak smoczyca. Jak przypuści szturm do misek, to przejdzie po Brodziu, nawet się nie zatrzyma..Wczoraj miała roboczą sobotę i dzisiaj głównie odpoczywała...
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Za jaki okres mamy zapłacony hotelik? -
Misiunia się już rozpanoszyła zupełnie w całym gospodarstwie. Ostatnio chodzi z obrażoną miną, bo miski kocie wylądowały wyżej i nie ma do nich dostępu. Biedny Brodzio dzielnie walczy o swoje posiłki, ale bambaryłka jest przebiegła i najczęściej muszę mu pomagać, bo chodziłby głodny. Misia usiłuje codziennie skracać trasę spacerową, udaje,że dziarsko biegnie, potem zasiada tą swoją obfitą dupencją na ziemi i nawraca w stronę domu.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Ja bazarku zrobić nie umiem -
Dziewusia pozdrawia. Ostatnio chodzimy na spacery wzdłuż torów kolejowych. Misiunia zarzuca dupskiem przy zmianie kursu, więc łazimy za nią jak barany. Lady jest serdeczną przyjaciółka męża mego, razem grzebią w lodówce i jedzą po 22, nie wiem co to będzie...
-
Marcelka przytulam. Piesiu nawet nie wiesz jakie masz szczęście, że jesteś kochany,zadbany, taki zaopiekowany. Byłam wczoraj na wycieczce i wróciłam po raz kolejny z bólem serca, histerią i w ogóle z myślą,że nie jesteśmy ludźmi tylko udajemy. Rozdaliśmy całe jedzenie, psy są wszędzie i pewnie większość nakarmionych nie ma domu...