Jump to content
Dogomania

dagg

Members
  • Posts

    844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dagg

  1. dagg

    Piękne i Bestie.

    No, to możesz zrobić. Zanieść do Urzędu Miasta, zapytać, czy się pod tym podpiszą, a jeśli tak - umieścić logo/ pieczątkę i będzie urzędowe i oficjalne :)
  2. Mój sąsiad nazywa się Felek :) Słodki sznupek, będę zaglądać! A kiedy pojawi się dla niego do towarzystwa wymarzony gryfonik? :D
  3. Hej, dzięki za miłe komentarze! :) Póki co wrzucam zdjęcia sprzed roku, a drugi kocurek pojawił się u nas ok. 2 miesiące temu, także... wszystko w swoim czasie :D Na razie będę systematycznie zawalać wątek zdjęciami :D Mały Bazyl szybko zaprzyjaźnił się z lipką, przyprawiając mnie początkowo o zawał serca:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/24/dsc0895kopiao.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8986/dsc0895kopiao.jpg[/IMG][/URL] Raz jednak posanowił, że nie zejdzie sam... [img]http://img843.imageshack.us/img843/2958/dsc1202kopia.jpg[/img] Kocia joga, w tle domek uszyty dla kota przeze mnie :D [img]http://img535.imageshack.us/img535/5542/dsc0902kopia.jpg[/img] Młodego Bazyla interesowało praktycznie tylko jedno (teraz jest to wylegiwanie się ;) ) [img]http://img59.imageshack.us/img59/4043/dsc1277kopia.jpg[/img] Hmm, nie za dużo tego kota, pyta Misiek? Przecież to psie forum! [img]http://img864.imageshack.us/img864/9194/dsc0916x.jpg[/img]
  4. podobają mi się cziłki w tym umaszczeniu :) nie napisałaś, skąd się u Was wzięła ciekawe, jak Wam przebiegnie aklimatyzacja z kotem.. :)
  5. Śliczne zdjęcia, jakie profesjonalne podejście :D Najbardziej podoba mi się pośród miśków, słodziaczkowe (jakby powiedziała moja koleżanka :) )
  6. Piękne metamorfozy. Całkiem pokaźne masz stado! Ja chyba nie dałabym rady z taką gromadką :) I oczywiście śliczne koteczki, które mało się pojawiają :P
  7. dagg

    Piękne i Bestie.

    Hej! Zaglądam do Was pierwszy raz :) Ale już się zakochałam w Baście. Piękna sunia. Nie wiem, jak ludzie mają sumienie wywieźć gdzieś psa i zostawić samego ... Co do plakatów, to... być może dałabym radę zrobić coś takiego jak to kocie, nie jest jakoś szalenie skomplikowane, tylko trzeba by poszukać ładnych zdjęć szczeniaków :)
  8. Pierwsze koty za płoty i ... po jakimś czasie było tak: [img]http://img233.imageshack.us/img233/475/dsc1052kopia.jpg[/img] [img]http://img33.imageshack.us/img33/9890/dsc1082kopia2.jpg[/img] Tak, tak, ten kot jest szalony :diabloti: [img]http://img90.imageshack.us/img90/1340/dsc1068b.jpg[/img] [img]http://img811.imageshack.us/img811/3734/dsc1091kopia.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/6388/dsc1253kopia.jpg[/img] Miśkowi po jakimś czasie znudziły się te zabawy, bo, o ile on jest delikatny, to kot nie umie się bawić bez użycia pazurów i zębów :)
  9. A potem pojawiło się COŚ .. czyli mały Bazyl :) [img]http://img7.imageshack.us/img7/2743/dsc0660kopia.jpg[/img] Zachwytom nie było końca. Nawet Misiek próbował się zachwycać, ale kot odwzajemniał mu się prychaniem, warczeniem i syczeniem ... [img]http://3.bp.blogspot.com/_chGN9bGYoSE/TC8mRBUdn-I/AAAAAAAAApw/UzMqJXCM6pU/s400/DSC_0672+kopia.jpg[/img] [img]http://2.bp.blogspot.com/_chGN9bGYoSE/TDJKCibf--I/AAAAAAAAAqQ/RTk3ylzhSrA/s400/DSC_0683+kopia.jpg[/img] [img]http://img135.imageshack.us/img135/3281/dsc0735male.jpg[/img] [img]http://img225.imageshack.us/img225/3568/dsc0921kopia.jpg[/img]
  10. Chciałabym przedstawić Wam moją zabawową ekipę, powrzucam trochę zdjęć w kolejności chronologicznej ;) Misiek: wiejski kundelek moich (za 2 miesiące) teściów, poznaliśmy się na dobre, gdy miał ok. 6 miesięcy [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/dsc2708kopia.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8800/dsc2708kopia.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/863/dsc2706.jpg/"][IMG]http://img863.imageshack.us/img863/9213/dsc2706.jpg[/IMG][/URL] Bardzo szybko się zaprzyjaźniliśmy. Tym bardziej, że jestem jedyną osobą w domu, z którą chodzi na spacery, co uwielbia :) A od 2 dni zaznajamiamy się z klikerem. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/807/dsc1448kopiamale.jpg/"][IMG]http://img807.imageshack.us/img807/7648/dsc1448kopiamale.jpg[/IMG][/URL] Prawda, że jestem ładniutki? :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/268/dsc1267h.jpg/"][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/2923/dsc1267h.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='evel']Na dzisiejszej wystawie psów rasowych... Pan: Przepraszam panią, co to za piesek? Ja - przekonana, że chodzi o sukę znajomych, CSV, już zamierzam odpowiadać, że wilczak, ale widzę, że pan pokazuje na... Zu ;) więc mówię, że no ten... kundel... lubelski ;) Pan: Bo tak szlachetnie wygląda.... :evil_lol:[/QUOTE] Tyle czytałam Twoich postów na tym forum, że miałam wypatrywać, jak ta Twoja psina wygląda w rzeczywistości (i jak się zachowuje), bo w wątku wystawowym pisałaś chyba, że się zjawicie, a na wystawie ... kompletnie zapomniałam :)
  12. Ja mam jedno. Takie trochę od d... strony :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/217/dsc2713y.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/176/dsc2713y.jpg[/IMG][/URL]
  13. Wg prognozy pogody może niestety popadać jutro ...
  14. [quote name='Ppx']Jak daleko jest wystawa od pks/pkp? :)[/QUOTE] [quote name='daguerrotype']Z 10/15 min (zależy od tempa) na piechotę z głównego dworca PKP. Nie wiem, jak PKS ... trochę więcej :) W każdym razie z PKP całkiem blisko :)[/QUOTE] [quote name='HelloKally']króciutko, na piechotkę przejdziesz spokojnie. Pociągiem jedziesz?[/QUOTE] [quote name='panbazyl']nawet i 5 min z PKP da radę :) - a przy okazji mozna iśc wolniej przez park i przy okazji z psem pospacerować przed wystawą. a to zależy na jaki dworzec PKS jedziesz, bo z Glownego, to trochę będzie, tak ze 20 min piechtą (mam na myśli trasę wzdłuż dwupasmówki), miejski chyba bezposrednio pod stadion z głównego pks nie dojeżdża, ale tak na przystanek na rondo obok Gali i dalej już 5 min piechotą. a z Południowego PKS to ta sama trasa co z PKP. Do tej pory lubelski ZK zawsze zamieszczał na swoich stronach mapke jak dojechać na stadion - pewnie i teraz też będzie.[/QUOTE] Już o to pytałaś i już padło wiele odpowiedzi.. Poza tym polecam google maps! :P
  15. Przez rok trochę go nauczyłam (imię, siad, leżeć, zostań, do mnie, druga łapka :P), a to pierwszy pies, którego w jakikolwiek sposób szkolę, więc bazuję głównie na metodach Victorii Stillwell ;) Komendy dość niezawodnie działają, gdy mam coś dobrego w ręku, bez tego bywa różnie :P nie wiem, czy to moja wina, ale wydaje mi się, że nie jest najłatwiejszym psem do prowadzenia. Z tym skupieniem właśnie różnie bywa, ale powoli się uczymy :) Przede wszystkim bardzo się lubimy :D To nawet nie jest mój pies, a jakoś ze mną najchętniej spędza czas :P No, dobra już nie off-topikuję :)
  16. Fajnie! Mi się marzy agility z pudlem (dużym :D)
  17. [quote name='betty_labrador']przepraszam ze spytam ale czy komenda Daj łapke- jest bardzo przydatna?[/QUOTE] To była ironia :) Ja nie wiem, po co psu komenda: daj łapkę, skoro nie reaguje na dźwięk własnego imienia :) i na tym się skupiłam w pierwszej kolejności, gdy go dostałam w swoje łapska :)
  18. Pies ma obecnie koło 19-20 miesięcy. Pierwszych komend (znał bardzo przydatne "daj łapkę", ale nie przychodził na dźwięk własnego imienia) zaczęłam go uczyć, gdy miał 9 miesięcy (formalnie to pies moich teściów) i zaczęłam mieć z nim codzienny kontakt. Gdy ma ochotę, czyli tak jak teraz w upały, siedzi w domu, gdzie jest chłodniej, ale często bywa sam na podwórku. Chyba jednak kupię tą linkę. Ale nie ma co przepłacać na wystawie, w metalowym widziałam fajne kolorowe linki, wystarczy dorobić karabińczyk :)
  19. [quote name='Marta i Wika']Bo pies nie będzie się na gwizdek oglądał sam z siebie. To dla niego dźwięk jak każdy inny. To nie musi być zresztą gwizdek, może być inny donośny dźwięk, ważne żeby go psu [B]uwarunkować[/B]. Czyli codziennie, a może dwa razy dziennie bierzesz np. 100 malutkich smakołyków, gwizdek, psa i zasuwasz: gwizd - smakołyk, gwizd - smakołyk. Najpierw w najnudniejszym miejscu w domu, stopniowo zwiększając kryteria. Nie gwiżdżesz nigdy jeśli wiesz że pies nie przyjdzie. Na początku najlepiej w momencie kiedy już do Ciebie idzie lub jest przed Tobą. Po miesiącu (3000 powtórek) masz przywołanie na gwizdek, że hej. Ja tego nie zrobiłam ze swoją suką, ona bez tego ma przyzwoite przywołanie (choć nie idealne), ale znam psy myśliwskie, z silnym instynktem, które nauczone w ten sposób dają się odwołać z sytuacji kiedy są w pogoni metr od sarny.[/QUOTE] [QUOTE=]pies gluchnie,retriever gluchnie jak rzadzi nami. Zmienic gwizdek zawsze mozna,ale to od nowa przyzwyczajanie psa do nowego dzwieku. Moj znajomy "jamniczarz" uczy szczeniaki przychodzenia na sygnal gwizdkiem do papusiania,nabywcy maja sygnal wpojony na dzien dobry. Nie popsujesz psa jak bedziesz konsekwentna w szkoleniu ,tzn zacznij wydawac identyczna komende dzwiekowa na np przywolanie psa w domu do jedzenia,tzn gwizdzesz np dwa krotkie dzwieki po czym wolasz psa,pies skojarzy dzwiek,przywolanie i zarcie; potem juz tylko gwizdzesz i dajesz zarcie,potem zaczynaz przywolywac na polu i zawsze po przyjsciu dajesz lapowke. Nauka warowania /przy goldenie mam komende na siad ,woli siedziec niz warowac,wyzel warowal/, uczysz psa warowac,jak waruje uczysz go warowac na komende wzrokowa ,potem dolaczasz dzwiek,potem zostaje tylko dzwiek- u mnie jeden dluuuugi dzwiek gwizdkiem. Jeszcze mam jeden krotki na zmiane kierunku badz spojrzenie na mnie. Cwiczac musisz byc konsekwentna i za kazdym razem uzywac gwizdka,ja idac na spacer zawsze mam gwizdek na sobie a i tak uwazam ze wyzla lepiej nauczylam na niego reagowac /wiecej cwiczylam/. Wg mnie na nauke nigdy nie jest za pozno :) Masz retrievera a jego temperament ma sie nijak do beagla,retriever przeklada nad wszystko wspolprace z menerem a gonczy woli pracowac sam tzn na wlasna lape. Nie wiem czemu az tak Cie nie slucha,ja z moja nie mialam takiego problemu,ale fakt ze nigdy nie pozwalalam jej uganiac sie za zwierzyna "aby sie wybiegala" .Podejrzewam,ze tu tkwi problem,mogla za mlodu to nie wie ze teraz jej nie wolno. To samo ze zarciem na polu,uwazam ze "lepiej bite niz martwe" moja dostala za mlodu raz lanko podczas zzerania i wiecej juz nie dokarmiala sie na wybiegu,ale i tak mam na nia ciagle oko i ona chyba to czuje :)[/QUOTE] W moim poście chciałam zamieścić te dwa cytaty, jako rady które mnie zainspirowały, ale coś się pochrzaniło i potem nie chciało mi się ich od nowa szukać. Oczywiście najlepiej od razu zrobić z kogoś debila, założyć, że myślę, że pies tak się zakocha w dźwięku gwizdka, że sam będzie przylatywał ... Nad linką mogę pomyśleć, ale, jak wspominałam, problem dotyczy też sąsiedzkich kotów, więc czy powinnam psa uwiązać, gdy jest na swoim podwórku, na które wchodzi kot? Chodzi raczej o to, żeby był posłuszny nie tylko wtedy, gdy nic nie ma dokoła, ale we wszystkich sytuacjach. I jak to wyegzekwować. Nie, żeby nie biegł, bo zatrzymuje go linka, tylko, nawet jeśli ruszy, zatrzymywał się na komendę.
  20. Pies biega luzem, ponieważ nie chodzimy po lesie czy jakichś dzikich terenach, tylko po polach za domem na wsi, gdzie jeżdżą traktory, są pola uprawne i dzikie zwierzęta zapuszczają się rzadko. A pies trzyma się blisko mnie i przychodzi na zawołanie. Problem pojawia się sporadycznie, ale ponieważ się pojawia pomyślałam, że może w nagłej sytuacji lepiej zareaguje na gwizdek. Na dzień dzisiejszy nie mam dla niego linki i nie wiem, kiedy będę miała okazję ją kupić. Natomiast w niedzielę będę na wystawie psów i tam może nabędę gwizdek.
  21. Z 10/15 min (zależy od tempa) na piechotę z głównego dworca PKP. Nie wiem, jak PKS ... trochę więcej :) W każdym razie z PKP całkiem blisko :)
  22. Ponieważ te sytuacje zdarzają się raz na kilka tygodni chyba spróbuję metody z przychodzeniem, albo warowaniem na dźwięk gwizdka. Jednak mam pytanie odnośnie samych gwizdków. Lepszy zwykły czy "ultradźwiękowy"? I czy ten ostatni jest słyszalny dla człowieka? I czy on w ogóle działa? ;)
  23. Mam podobny problem. Z tym, że pies nie jest zainteresowany tropem, lecz gonieniem wszystkiego, co zaczyna uciekać... Dziś był to spłoszony bażant, często sąsiedzkie koty ("swoich" dwóch nie rusza), ptaki zrywające się do lotu itp... nie sposób go odwołać. Jak zacznie biec - jest głuchy, reaguje dopiero, jak zobaczy, że nie złapie "zdobyczy". Tylko z kotami odwoływanie w miarę działa, gdy jesteśmy blisko domu. Poza tym ładnie przychodzi na wołanie. Nie mam pojęcia, jak ugryźć ten problem, bo nie da się przewidzieć, kiedy z trawy coś wyskoczy. Więc jak go nauczyć opanowania w niespodziewanych sytuacjach? Edit: problem dotyczy niewielkiego kundelka widocznego w moim avatarze..
  24. [quote name='ladySwallow']Nie, ma być 20 stopni i zachmurzone podobno :lol:[/QUOTE] Jest jeszcze prawie tydzień, także wszelkie prognozy mogą ulec zmianie :)
  25. [quote name='Sorata']mudi,kelpie to pewnie nie byłby zły pomysł, tylko jakoś...no z gr I najbardziej, przynajmniej w tej chwili, podoba mi się ACD ;) Trzeba by je lepiej poznać :) whippeta też sobie wymyśliłam :lol: chociaż nie jestem fanem chartów, ale te whippety chyba jednak mają coś w sobie...wydaje mi się, że whippety całkiem zabawkowe ;) Wymyśliłam sobie jeszcze teriera pszeniczego i pudla średniego, ale pudel i jego sierść....:evil_lol: kasia - myślę, że odpowiedni pies da radę ;) No i w końcu były by we dwójkę ;)[/QUOTE] [quote name='sator_k_']Ostatnio własnie tak się jakoś przyjęło, że sport=border, a nie można tylko tak na to patrzeć. Border to nie tylko szybkość. W sumie jest wiele szybkich psów. A żeby wypracować z boderem to co widać, też trzeba wiele pracy, bo bardzo często wpada się w pułapkę ćwicząć szybkość, a zaczynają się błędy techniczne. Niestety wiele borderów trafai do ludzi, którzy myślą, że one to już tak mają, że są grzeczne, słodkie i cudowne. Sama miałam nieprzyjemność miec doczynienia z borderem, którego nie mogłam utrzymać! Dodam, że sama mam owczarka niemieckiego, który ma, a w sumie miał zrywy i zawsze mogłam go utrzymać, więc troszkę siły chyba mam. Także fajnie, że szukasz "czegoś nowego" Jest wiele wspaniałych ras, które nadają się do sport, a ja choć miłosniczka ww borderów wcale nie polecam, bo border to nie tylko to co widzimy na zawodach. To jest zaledwie malutka cząstka charakteru tego psa. Ostatnio do grona "moich" ras zaczęłam zaliczać pudle. Wczesniej kojarzyły mi się tylko z karykaturą psa, ale od kiedy zaczęłam bliżej inetersowac się psami, widzę, że to są psy. I to o bardzo fajnym charakterku, a jeszcze obcięte na sportowo to już miodzio :)[/QUOTE] Pudel średni być może byłby dla Ciebie idealnym rozwiązaniem. Jak pisze Sator_k_ wystarczy zainwestować w maszynkę i można samodzielnie raz w miesiącu, czy raz na dwa miesiące obciąć psa na krótko i mieć spokój. Niestety odrastającą sierść trzeba rozczesywać, bo mogą powstawać kołtuny. (Zwłaszcza gdy pies wymienia sierść szczenięca na dorosłą) Miałam już pudla miniaturkę, teraz planuję pudla dużego. Mi nie kojarzą się z karykaturą. Nie każdy musi strzyc na wystawowe fryzury. Co psychiki pudle są psami niezwykle inteligentnymi (drugie miejsce w rankingu psiej inteligencji), łatwo uczące się nowych rzeczy, energiczne, nastawione na kontakt z człowiekiem, bardzo rodzinne. Moja pudlica uwielbiała aportować. I zawsze byłam przekonana, że każdy pies tak ma, dopiero obecny pies mnie "naprostował" ;) Nie wiem jak ze średniakami, ale duże przez pierwszy rok życia nie mogą aktywnie uprawiać sportów przez wzgląd na rozwój stawów, więc pierwsze miesiące być może trzeba by poświęcić na spokojniejsze ćwiczenia.
×
×
  • Create New...