-
Posts
844 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dagg
-
[url]http://img11.imageshack.us/img11/4995/img7352e.jpg[/url] fajny skoczek W ogóle sympatyczną i sporą amcie ekipę spacerową!
-
Są słodkie zwłaszcza, gdy myją się nawzajem :loveu: Ale czas już oddać wątek prawowitemu właścicielowi :cool3: Misiek ma dwie obsesje: jedną jest przegryzanie różnych rzeczy (np. ostające paska od obróżki, sznurków itp., na całe szczęście w ogóle nie interesuje go przegryzanie kabli :multi:), a drugą chęć posiadania tego, co akurat my mamy - może to być jedzenie, nawet sucha bułka z ręki jest dość zmaczna, a może to być patyk, gdy się ma w ręku patyk, musi go zdobyć :cool3: A jak zdobędzie musi go rozszarpać :) [img]http://img90.imageshack.us/img90/7356/dsc2199a.jpg[/img] [img]http://img717.imageshack.us/img717/4600/dsc2201a.jpg[/img] [img]http://img29.imageshack.us/img29/5374/dsc2262a.jpg[/img] Chwila refleksji nad strumykiem ;) [img]http://img202.imageshack.us/img202/7555/dsc2614kopia.jpg[/img] I my razem :cool3: Spacery na smyczy wymuszone cieczkami okolicznych suk ... :roll: Na wsi zapachy bardzo się roznoszą i nie sposób przywołać psa ... [img][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/155/dsc2560kopia.jpg/][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8027/dsc2560kopia.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie wiem, czy to efekt działania sierściojadów, ale sierść miał bardzo lichą, a nawet ubytki ... [img]http://img851.imageshack.us/img851/8728/dsc2356kopia.jpg[/img] A teraz mamy szczęśliwego (moim zdaniem;) ), choć nieufnego kociaka. [img]http://img109.imageshack.us/img109/3832/dsc2644kopia.jpg[/img] I takie obrazki::cool3: [img]http://4.bp.blogspot.com/-B5CpZbkpcmM/TfZvEaGGOeI/AAAAAAAAA_0/kYyv_GiZyRQ/s400/DSC_2709%2Bkopia.jpg[/img] [img]http://3.bp.blogspot.com/-CytSDYQhSZg/TfZvEjSMLgI/AAAAAAAAA_8/ZCEWW-BUakc/s400/DSC_2706%2Bkopia.jpg[/img]
-
Pan budowlaniec wykazał się typowo polsko-wiejskim podejściem do zwierząt... niestety! I skoro jesteśmy przy tym przykrym temacie, opowiem Wam, jak trafił do nas drugi, nieplanowany kot. Pewnego kwietniowego dnia, wracałam z Miśkiem ze spaceru i spotkałam sąsiadkę, która powiedziała mi, że w opuszczonym domu (100m od nas) są kocięta. Skąd się wzięły? Ano, znikąd.. Albo to półdzika kocica, której nigdy nie było w tej okolicy się okociła, albo ktoś je po prostu wyrzucił z przysłowiowego samochodu... Oczywiście od razu tam poszłam i od razu spotkałam dwa kociaki. Obydwa wydawały mi się dzikie i uciekały przede mną. Potem, gdy wracaliśmy skądś samochodem, zobaczyłam czarne kocię na łące i dopiero uderzyło mnie, jakie jest maleńkie ... po odstawieniu samochodu poszłam tam i wołałam to kocię i ku mojemu zdziwieniu po chwili maluch biegł do mnie miaucząc w niebogłosy, minęło kilka minut zanim dał się dotkąć. Gdy się udało, okazało się, że to żywy szkielecik ... nigdy nie spotkałam tak chudego zwierzęcia. :shake: Chodziłam tam kilka razy dziennie i dokarmiałam czarną, jak się okazało, koteczkę, która nieraz leciała do mnie z daleka, a nieraz w ogóle nie reagowała i zostawiałam jej karmę czy mięsko koło tego domu. Drugiego kota nie było już widać. Nie wiedziałam co się z nim stało.. Wiek koteczki na oko oszacowałam na 10 tygodni. Dostała ode mnie ogłoszenia w internecie i po kilku dniach znalazły się dwa chętne domki. Jeden koło Lublina i jeden w Łodzi. W Lublinie miałaby do towarzystwa legwana i papugę, a w Łodzi drugiego kota, więc zdecydowałam się ją oddać do Łodzi. Przemiła Pani przyjechała już dwa dni po naszej rozmowie telefonicznej! Ok. 300 km w jedną stronę :crazyeye: ale wiem, że to był dobry wybór, bo z innym kotem na pewno czuła się pewniej. Jednak jak już szykował się domek dla małej czarnej, odnalazło się drugie kocię, szare i zupełnie dzikie, tzn przylatywał po jedzenie, ale nie było szans na dotknięcie, ponieważ burasek był trochę większy, zakładałam, że to chłopak. W końcu raz go złapałam, gdy jadł i to się potwierdziło. Gdy przyjechała Pani z Łodzi i zabrała koteczkę (u której w dniu odjazdu odkryłam robaki w sierści, które okazały się sierściojadami ... :roll:), mój TZ uznał, że nie możemy tego drugiego zostawić samego i uzbrojeni w zimowe rękawice poszliśmy go łapać :evil_lol: (też dostał ogłoszenia, ale nikt go nie chciał...) Po kilku minutach był w domu. Do dyspozycji dostał tylko korytarz, żeby nie mógł się schować w żaden kąt i nie wyjść już do końca świata :P Gdy go wypuściliśmy, był przerażony, biegał wzdłuż ścian szukając miejsca, gdzie mógłby się schować. Serce mi się krajało :placz: Zrobiłam mu domek w kartoniku, wyścieliłam polarkiem i tam się chował. I odpierwszego dnia przechodził intensywną kurację obgłaszczającą i choć chował się wgłąb kartonu, to podczas głaskania mruczał :multi: A w ogóle, kotki które oceniłam na 2,5-3 miesiące weterynarz ocenił na ok. 5, bo miały już zęby stałe! :shake: Malucha odrobaczyliśmy, pozbyliśmy się sierściojadów i łzawienia w oczach i oswajaliśmy, oswajaliśmy, oswajaliśmy ... Po dwóch miesiącach, lata za nami po całym domu i ciągle chce jeść :P studnia bez dna ... sporo urósł, śpi z nami w łóżku, włazi na kolana i domaga się pieszczot i jest kochany i przezabawny ... Jednak boi się obcych. Nawet dzieci. Nasze koty są wychodzące i gdy jest na dworze i są wspomniani już budowlańcy, nie przyjdzie do domu, bo będzie się bał koło nich podejść, ale i tak widać, że jest szczęśliwy :) I kilka zdjęć: Na "wolności" .. [img]http://img543.imageshack.us/img543/1678/dsc2250r.jpg[/img] Zaglucone oczęta :shake: [img]http://img135.imageshack.us/img135/3442/dsc2262v.jpg[/img] Pierwsze dni, ze wstępem do naszego pokoju :) [img]http://img89.imageshack.us/img89/6764/dsc2324kopia.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/2277/dsc2330kopia.jpg[/img] Wszystkei koty zabijają Małego Głoda :) [img]http://img837.imageshack.us/img837/1040/dsc2353a.jpg[/img]
-
Oczywiście psiak będzie rodowodowy? Bo pieski po kilkaset zł z Allegro itp są.. nieprzewidywalne jeśli chodzi o charakter i zdrowie. Mogą być lękliwe i agresywne i nie będą dobrym towarzystwem dla małego dziecka.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No, to to samo :) Rozumiem, że oglądałaś w oryginale? wow!
-
"Rudzielczyk" to morela lub pudel czerwony (to dwa różne kolory). Pudle średnie: Powyżej 35 cm do 45 cm. Pudle miniaturowe: Powyżej 28 cm do 35 cm. Musiecie wziąć pod uwagę, że małe pudle są psami długowiecznymi. Moja miniaturka dożyła 16 lat. I po 10 roku życia pies dalej lubi się bawić, ale gorzej znosi wysiłek fizyczny i co wtedy w czasie wakacji? Także trzeba też wziąć przyszłość pod uwagę, chyba, że górskie wycieczki Wam się znudzą za kilka lat,albo zostawiać psa z kimś z rodziny (właśnie gdy jechaliśmy w Bieszczady z rodzicami pies został z babcią i wyjadła pół tapety z korytarza i 1/4 drzwi, choć ja i jej mieszkanie dobrze znała ...) :P Godzinny spacer to nie jest jakiś wielki rarytas dla psa. Chyba, że to będzie godzina biegania, np. za piłeczką. Co do wyglądania z pudlem... gdy byłam na studiach, nosiłam krótkiego irokeza, chodziłam w bojówkach i marzyłam o dużym białym pudlu i uważałam, że wyglądalibyśmy razem super :) Oczywiście nie w pomponach, mi też się nie podobają z tą goła, kościstą dupką, choć jedna hodowczyni powiedziała mi raz, że ścięła tak psa i bardzo ułatwiła sobie tym życie, bo ok roku pies wymienia sierść i starsznie się kołtuni i to rozwiązało ten problem. W obecnej chwili są miniaturki: [url]http://www.klubpudla.twojhosting.pl/?cat=8[/url] Mam tylko nadzieję, że nie macie zamiaru nabić kasy pseudohodowlom!
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A mi tam się podoba pudel w federale. Ot, taka owca :) Ale nie wiem, jak miniatura na takie całodzienne chodzenie? Trzeba by psu na codzień chyba sporo aktywności zapewnić, żeby zwiększyć jego wytrzymałość i siłę mięśni, żeby potem dawał radę przy dłuższych wyprawach. Spacer dokoła bloku z dzieckiem raczej nie wystarczy. A czy przy dziecku będziecie mieć czas, żeby wybiegać psa?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Fides79']ee tam pesymistyczne, opcja pesymistyczna byłaby powyżej 100 lat ;):lol: ooo z tych wymienionych to ewentualnie dog argentyński wchodziłby w grę, zainteresowałam się tą rasą po obejrzeniu pewnego filmu, to naprawdę cudowne psy :p ale biorac pod uwagę moje zarobki i kłopoty z kręgosłupem, raczej pozostanę przy opcji posiadania małych psów[/QUOTE] Pewnego filmu... Czyżby "Bambon. Historia pewnej przyjaźni"? :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dagg replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='vege*']Ja dziś usłyszałam, że Nuka niedługo będzie dalmatyńczykiem, bo jej się już łapki zmieniają :evil_lol: Nie wspominam już, że Nuka to kundelek i takie łapki w plamki ma od zawsze :evil_lol:[/QUOTE] Oooo, nie wiedziałam, że pies potrafi z czasem stać się jakąś rasą :) -
PIerwsze zdjęcie fajne, tak patrzy biedny jak koledzy odbiegają, jakoś mnie rozczula to zdjecie :)
-
Ciekawe zapachy nawet pod śniegiem się nie ukryją ;) [img]http://img231.imageshack.us/img231/9715/dsc1876c.jpg[/img] Nasze spacerowe tereny zimowe [img]http://img14.imageshack.us/img14/8341/dsc1880g.jpg[/img] Niskopodłogowy niedźwiedź polarny: [img]http://3.bp.blogspot.com/_chGN9bGYoSE/TSJD7DoqwYI/AAAAAAAAAx8/9f13u0gVnnE/s400/DSC_1838%2Bkopia.jpg[/img] I moja zmora po takim spacerze - milion śniegowych kul wczepionych w sierść, które ciężko wydostać. W tym roku uszyję mu przed zimą kubraczek :D [img]http://1.bp.blogspot.com/_chGN9bGYoSE/TSJD7TnLqKI/AAAAAAAAAyE/ne9bMDbIbLQ/s400/DSC_1840%2Bkopia.jpg[/img] No, i jeszcze historia z życia wzięta. Są u nas budowlańcy ocieplający dom. Któryś z nich zostawił otwarte drzwi do samochodu i wszedł do środka kot (który dopiero się pojawi na wątku), ja go zaraz przegoniłam, ale mój T. powiedział właścicielowi tego samochodu, żeby sprawdził przed odjazdem, czy nie ma kota w środku, a ten na to: - Dobra, wyrzucę go gdzieś po drodze :shake: T. wyjaśnił mu, że jak ma go gdzieś wyrzucać z samochodu, to tylko tu na podwórku, że chodzi tylko o to, żeby go przypadkiem nie wywiózł. A on: Aha, myślałem, że chcesz się go pozbyć :shake: Jak można w ogóle pomyśleć o wyrzuceniu biednego zwierzaka "gdzieś po drodze" ? :angryy:
-
Shetanka -A nagi peruwiańczyk jest łatwym psem? Szczerze mówiać, nic nie wiem o tej rasie (poza tym jak wygląda :P) Fides - to jest border w takim umaszczeniu? ja nawet nie wiedziałam ... :) ale szczeniak był przecudownej urody! Ok, jedziemy dalej z tym koksem ;) Przeskoczymy szybko tegoroczną zimę i będzie wiosna w wątku ;) [img]http://img807.imageshack.us/img807/8388/dsc1721kopia.jpg[/img] Kotu początkowo baaardzo podobała się zima. Jednak po kilku tygodniach mu się znudziła i resztę zimy przespał ;) ale początkowo było tak: [img]http://img546.imageshack.us/img546/9463/dsc1726.jpg[/img] Moje ulubione zimowe zdjęcie :) [img]http://img854.imageshack.us/img854/415/dsc1846kopia2.jpg[/img] Namolne pieski sąsiadów, których Misiek nie mógł się pozbyć :) Z początku warczał na nie, potem się przyzwyczaił i biegają razem, gdy się spotkają. [img]http://img839.imageshack.us/img839/8158/dsc1802f.jpg[/img] Frunę nad śniegiem do ciebie :D [img]http://img99.imageshack.us/img99/9940/dsc1870ti.jpg[/img]
-
WItajcie! Ochhh, nie mogę, jaką ma Syriusz zimową kurtałkę i buciki! :D Ciekawe, jakie komentarze słyszysz zimą od ludzi? :)
-
Hej, były cziłki, ale ja robię zdjęcia "z poziomu psa", a nie chciałam się kłaść plackiem na ziemi ;)
-
Tak sądzisz? Mój kot podporządkował sobie psa już, gdy miał kilka miesięcy. Podczas zabawy. Pies niby kłapał zębami, ale nie łapał. A kot się rzucał z pazurami i zębami (w zabawie, nie w samoobronie) i Misiek po jakimś czasie zrezygnował z zabaw z kotem :) Teraz tylko go wącha (i czasem gania, ale tu kot często go prowokuje do gonitwy :) ) Gdy przynieśliśmy drugiego kota - zupełnie go zignorował :)
-
Lato 2010 [img]http://img202.imageshack.us/img202/5213/dsc1528y.jpg[/img] [img]http://img585.imageshack.us/img585/3104/dsc1447e.jpg[/img] [img]http://img853.imageshack.us/img853/3588/dsc1448o.jpg[/img] [img]http://img593.imageshack.us/img593/2783/dsc1449u.jpg[/img] I kotek, bynajmniej nie wygodnicki ;) [img]http://img269.imageshack.us/img269/2689/dsc1623e.jpg[/img]
-
A tak w ogóle to byłam w niedzielę na wystawie psów rasowych w Lublinie i trochę fociłam... I tak: moje wielkie marzenie. Liczę, że zostanie spełnione w ciągu najbliższego roku, ewentualnie najbliższych dwóch lat (koniecznie duży i biały!): [img]http://1.bp.blogspot.com/-mgiz81t-dHI/TfUttUzMKPI/AAAAAAAAA-c/n31RPhEYgXc/s400/DSC_2758%2Bkopia.jpg[/img] Moje marzenie sprzed kilku lat. Ideał wyglądu psa. Jednak chyba zbyt trudny i niezależny charakter jak dla mnie... [img]http://3.bp.blogspot.com/-8MCkI9I3E9w/TfUtthqVcKI/AAAAAAAAA-k/TISkC6P48_Q/s400/DSC_2712.JPG[/img] Przenikliwe spojrzenie [img]http://4.bp.blogspot.com/-WusL5wc4C0U/TfUuQ3Dx7WI/AAAAAAAAA_k/ZIhaA9uI79s/s400/DSC_2698.JPG[/img] Chyba jedyny taki na wystawie: [img]http://1.bp.blogspot.com/-gXCdHQ0IC9E/TfUtujwvilI/AAAAAAAAA-0/tMavNMIVD40/s400/DSC_2768.JPG[/img] I coś słodkiego na deser :D [img]http://2.bp.blogspot.com/-1V8Swregm0E/TfUtuEtq_tI/AAAAAAAAA-s/zVcQbQmHj88/s400/DSC_2715.JPG[/img]
-
[quote name='*Monia*'] Też stwierdzam że koty to fajni modele :loveu:. Psy mnie z deczka zaczęły nudzić, bo po kilku latach ich focenia trudno mi znaleźć coś czego jeszcze nie było :lol: [/QUOTE] Nie mogę się nie zgodzić. Kot niby ma zawsze taki sam wyraz pyszczka, a jednak ciągle ma inna minę i w ogóle moje kocurzysko też strasznie fotogeniczne :)
-
[quote name='Nat - Mare']Tak, Kapsel macha łapką, tak jakby chciał pomachac na pożegnanie. Na początek zaczęłam naukę podania łapki. Później podstawiałam rękę (jakby w kształcie miseczki, tak jak do podania łapy) nie na wysokości klatki psa, tylko wyżej. Kiedy Kapsel wyciągał łapkę wysoooko, szybko cofałam rękę - wyglądało to jak jakby machał łapką. Wtedy klikasz/chwalisz i nagradzasz wydając hasło, np. Pożegnaj się :)[/QUOTE] Będę próbować. Teraz skupiam się na innych rzeczach, ale muszę tego spróbować :D Dzięki :D
-
A do tego kot ma ostre pazury :P i zęby :) Mój (kilkakrotnie mniejszy od psa) Bazyl, jeszcze gdy był kilkumiesięcznym kocięciem, podporządkował sobie Miśka, tak, że ten przed nim uciekał :)
-
Wspominała na pierwszej stronie wątku :) Co do gryfoników, w niedzielę byłam na wystawie psów w Lublinie i było kilka gryfoników, chyba pierwszy raz widziałam je na żywo. Wyglądają naprawdę uroczo, choć nie bardzo chciały pozować, ale ryjki pocieszne :)
-
To przekonanie o przynajmniej jednym miocie strasznie pokutuje w Polsce. Ale bywa i tak, że ludzie mają to w d... tak jak na zapyziałej wsi, gdzie obecnie mieszkam i suki z cieczką latają sobie luzem po całej wsi, a razem z nimi horda samców, które przy okazji co mniejsze psiaki zagryzą ... zgroza! Pies albo na metrowym łańcuchu przy budzie, albo zupełnie luzem ... A nasz Misiek jest jedynym psem, który ma smycz i na niej chodzi. I co to znaczy domowe schronisko? Że będzie rozmnażać psy i będą trafiać do jej schroinska?!
-
Jak go nauczyłaś komendy "pożegnaj się" ? Rozumiem, że robi łapką "papa"? :)
-
Myślę, że dla każdego (kto nie jest hodowcą chihuahua) wygląda na cziłkę. Ja na przykład, interesuję się rasowcami, ale nie wiem nawet, jak wygląda idealnie wzorcowy pies mojej wymarzonej rasy. Tzn wiem, jakie mi się podobają, ale jak to się ma do wzorca ... ? ;) To są takie detale, dla laika niezauważalne, chyba, że pies jest przerośnięty itp Co do Waszej małej Chilli to nie rozumiem, jak można takiego mikrusa oddać do schroniska? I to jeszcze zimą? Gdybym dostała psa, którego nie chciałabym mieć, stanęłabym na głowie, żeby mu znaleźć dom ...