Jump to content
Dogomania

Kava

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kava

  1. napisze ci na pw, a tak dla wszystkich to byla szczecinska filia PKO
  2. [quote name='AlfaLS']Deri bezpieczna i to najważniejsze ale ja muszę troszkę o finansach ;). Na konto naszej suni wpłynęło z deklaracji stałych: - od Magdy222 25 zł. - od Marychy35 5 zł., - od Isiak 10 zł., - od Javeny 10 zł., - od Maruda666 15 zł. - od Jo37 25 zł., - od AlfyLS 60 zł./ za dwa miesiące/, - od siostry AlfyLS 80 zł./ za dwa miesiące/, - od Polubek 5 zł., - od Azalii 40 zł. / za dwa miesiące/, - od Grosziwo 30 zł. /za dwa miesiące/, - od Celebrinfea 10 zł., - od Kado 10 zł., - od Sabina02 50 zł./ za dwa miesiące/ Razem deklaracje stałe: 375 zł. z deklaracji jednorazowych: - spadek po Posterku (*) na pierwszy miesiąc w Hoteliku 300 zł. - spadek po Posterku (*) na leczenie ucha 32 zł. - od Zebrazebra 10 zł., - od Aimez_moi 20 zł., - od Isabel 10 zł. - od Kavy 37,15 zł. Było 57,15 ale niestety bank mi "skubnął" za ten przelew aż 20 zł. czyli zostaje 37,15 zł. dla Deri, Razem deklaracje jednorazowe 409,15 Bardzo gorąco dziękuję za wszystkie wpłaty dla Deri!!!!!!! Razem deklaracje stałe i jednorazowe 784,15 zł. Deri ma na koncie dziś 484,15 zł. Za pierwszy miesiąc Hoteliku zapłaciłam - decyzją darczyńców Posterka - z tego co nam zostało po Posterku (*). A jak dobrze, że mamy deklaracje jednorazowe - będą pieniądze na leczenie biednego ucha... Alfa chyba masz zapchana skrzynke pisze wiec tutaj .... a niech inni tez wiedza.... nie daje mi spokoju , ten fakt, ze bank potracil za przelew az 20 zloty... to jest prawie 1/3 sumy ktora moglaby miec Deri.... w takiej sytuacji nalezy sie zastanowic jak w przyszlosci postepowac, gdyz napychac bankom kieszeni nie mam zamiaru.... moglabys zapytac prosze w twoim banku, jak sie te sprawy przedstawiaja? jak wygladaja oplaty w stosunku do przekazywanej kwoty itd, bo w tej sytuacji wspomaganie tych biedakow psich malymi kwotami wogole nie bedzie funkcjonowac, gdyz bank zezre wszystko.... uwazam ze to SKANDAL
  3. dziewczyny!! u mnie siedzi Wolle, ktory opuscil Polske jako Misiu i mial zostac tutaj oddany do adopcji.... po tygodniu zadzwonila bardzo mila pani, ktora chciala go wziasc... gadalam z nia chyba godzine,,,,... w koncu powiedzialam jej, ze on ( wtedy jeszcze Misiu) nie jest jeszcze gotowy do adopcji, bo dopiero sie przyzwyczail do nas (!!!????) no i ze potrzebuje czasu aby sie zaaklimatyzowac itd, itd,,, same duperele.. ona szybko zrozumiala, ze ja go nie umiem oddac... ... no nie umialam... dzis, po roku Wolle jest nadal moim ulubiencem, zmienil sie , ustabilizowal, znalazl swoje miejsce wsrod naszego stada.... To bardzo trudno rozstac sie z takim misiakiem, tym bardziej ze ja nie prowadze DT, gdybym moze z tym nastawieniem go przywiozla to moze byloby latwiej ale tak? bardzo was rozumiem... Emma rozumiem ze Pucek jest "twoim" drugim psiakiem? ile masz wogole miejsca? pytam tak bezinteresownie prawie....
  4. jak juz jestesmy przy kasie, to chcialabym sie poradzic/poskarzyc.... pomarudzic... otoz u mnie wyglada sprawa tak,ze przesylam euro.... do tej pory jakos to szlo ... oplaty oplatami zawsze tam cos uszczkneli... ale ostatnio jak wplacilam dla Deri i doszlo ponad 57 zlotych to bank zatrzymal sobie az 20 zlotych.... musze przyznac , ze mnie sieknelo... 20 zlotych to strasznie duzo forsy straconej.... i nie wiem czy to ten bank (PKO) jest takim zdziercom, czy moze jest jakas inna przyczyna...ale stracilam ochote na wysylki.... moze ktoras z was wyznaje sie w tym temacie? moze by ktoras popytala jak to jest? prosze.... ja chetnie sie dokladam .. ale w tej sytuacji trzeba sie namyslic co robic...
  5. dajmy jej czas na znalezienie sie w nowej sytuacji zyciowej.... dla niej jest WSZYSTKO !!! nowe, nieznane i pelne tajemnic.... dozywotnio za kratami w malym kojcu, bez kontaktow z czlowiekiem, bez kontaktow z otoczeniem.... spedzala swoj czas odmierzany wyproznianiem miski, zmierzchami i porankami, cieplem i zimnem... teraz to jakby drugie narodziny.... i cieszy sie zyciem dajac o tym znac po swojemu.... czyli szczekaniem..... a moze ona chce nam opowiedziec o swojej przeszlej niedoli, bo widzi ze sie NIA ktos interesuje i chce ta uwage na siebie i dla siebie zachowac.....wola Zuzie do siebie ... mowiac tu jestem ..choc i pomiziaj mnie...
  6. [quote name='Havanka']Mam nadzieję, że w końcu zrobi sobie małą przerwę i wejdzie pogadać. A może jakieś zdjęcie jeszcze dorzuci:eviltong:[/QUOTE] Havanka prosze o kontakt w sprawie Metrovestanu. Masz zapchana skrzynke
  7. [quote name='jusstyna85']Ja nigdy nie robiłam, może warto... Dziadek ani myśli o umieraniu :) Mocznik 50 :) Żadnych guzów na jąderkach serduszko jak na jego wiek i wyniszczenie ok [SIZE=2]Wielkie podziękowania dla lecznicy Iwon w Zabrzu na ul. Lipowej 10. Za dzisiejszą diagnostyke,badanie krwi i wizyte nic nie policzyli :) dzieki wielkie dla lecznicy.... kochani sa
  8. witam slonecznie.... jak tam wianuszek pewnie trzeba bedzie nowy uplesc i tym razem dwa? dla Misia? chlopaki pewnie juz po lace szaleja.... pozdrowienia dla Rodzinkowa ( moze jakies foteczki??? please) oraz pana Henia.... naturalnie dla wszystkich ciotuniek takze
  9. sloneczko swieci, dzionek wspanialy dla dobeczkow.... Fugus i Pesio tak chetnie zobaczylabym wasze ponowne spotkanie po rozlace..... a moze ktoras cioteczka pstryknie jakies fotki??? czekamy
  10. [quote name='UBOCZE'] Nazywam się Rusty. Gdzie się urodziłem i kto był kiedyś moim właścicielem? Już nie pamiętam. Ale czy warto o mnie cokolwiek wiedzieć? Przecież jestem tylko psem. Zresztą każdy chyba woli baśnie, a z mojego życia baśni ułożyć się nie da. Dwa straszne ciężkie schroniska, gdzie psy, walcząc o przetrwanie , wzajemnie się zagryzają. Ciasny boks, kraty, mrok, apatia. Chce się wyć o pomoc, ale kto w takim miejscu wielu cierpień zwraca uwagę na wycie? Smutek i powolne umieranie. Im powolniejsze, tym gorsze. Śmiesznie musiałem wtedy wyglądać - taki zagłodzony chudzielec, szkielecik. Czy ktoś mógłby wtedy mnie dostrzec i domyślić się, co czuję? Bo gdzie w takim szkieleciku, wśród samych kości znaleźć serce? A jednak znaleźli - pojawiło się światełko. Zauważyli, podkarmili, przewieźli - i wtedy jakbym nabrał chęci do życia! Ale po co to zrobili? Chyba chcieli dać szansę... Już późno. Zamykam oczy, odrywam się od rzeczywistości- marzę. Wydaje mi sie, że jestem na miękkiej kanapie. Głaszcze mnie czyjaś ciepła ręka. Podnoszę w tę stronę pychol. Widzę czyjąś bardzo łagodną twarz. Kogoś, kto mi jest bardzo bliski, a ja mu odwdzięczam tę bliskość wiernością, bezgranicznym zaufaniem i miłością. Twarz mego wymarzonego Pana. Czy to jesteś TY? ciarki mi po plecach w gore i w dol lataja.... wzruszajacy bardzo text... Ubocze jestem pelna uznania BRAVO I OKLASKI dziewczeta mamy dwa doskonale texty do ogloszen .... startujemy !?
  11. jestem tak podniecona, jakbym to ja sama byla w drodze do nowego, lepszego swiata.... co tez to male serduszko teraz sobie mysli...? dostalas piekne kwiaty na przywitanie..... witaj w nowym przyjaznym swiecie....dobrych ludzi
  12. [quote name='danavas']a czym się tak cioteczka stresuje????[/QUOTE] ah !!! sa dnie, o ktorych sie mow: lepiej zeby ich nie bylo tysiac spraw naraz, telefon za telefonem, chalupa nie sprzatnieta, ogrod nie podlany... pranie nie wyprasowane.. psy chca na spacer, koty chca.. mizianek... TZ...ma tez swoje..oczekiwania,,,,, robota wola....
  13. [quote name='giselle4']i jeszcze pochwale panieneczke wazyła -16kg jak przyszla pozniej -18,200kg teraz panienka po traniku i witaminkach wazy-23kg....i wet powiedzial ze jeszcze z kilogram i wystarczy....[/QUOTE] moje uznanie i gratulacje... Figa to mi sie podoba
  14. cztery mowisz, na smyczy...!!! ja chodze z moimi trzema takze co najmniej dwa razy dziennie.... i na terenach zabudowanych albo tam gdzie zyje dziczyzna chodza na smyczy.... w miescie na krotkiej ,,, na polach na 15-metrowej.... jedynie na lakach gdzie nie ma dziczyzny lataja sobie bez niczego.....
  15. bede sie telepatycznie kontaktowac z Deri i opowiem jej co ja od jutra czeka. Przygotuje ja mentalnie na najblizsza przyszlosc... to ja uspokoi i odbierze strach i niepewnosc.... powiem jej, ze poza kratami jest inny swiat, swiat z lakami pelnymi mleczow i rece ktore beda ja glaskac , i miska z swieza woda i serca ja kochajace.... ze obrozka albo szeleczki to nic zlego i ... i... i.... jazda samochodem .... i.... i jest tyle rzeczy, ktore beda dla niej nowe... nieznane, ciekawe i dziwne....
  16. sloneczka w weekend i duzo mleczykow do wianeczka zyczy zestressowana cioteczka
  17. zaczynam bardzo stressowy weekend ale bede wpadac i zagladac.... czy parka jest znowu razem?
  18. jak bedziecie sie zwolywac to pamietajcie o mnie.... ja mam do was najdalej...
  19. proponowalabym raczej szelki, obrozka dla pieska nie znajacego tego oznacza wiecej stressu niz pozytku..... poa za tym to takie niefajne ....ciagniecie za szyje, ktorego mozna unikac...
  20. [quote name='rita60']Jest miejsce dla chlopaków,to 250,- plus karma/ od pieska./ Co wy na to ?[/QUOTE] 250 to dobra cena. a u kogo?
  21. [quote name='danavas']Rozmawiałam dziś z Panem Heniem..z Foxa jest zadowolony...mówi że to świetny piesio który da dużo radości nowym właścicielom....chodzi przy nodze ...nie koniecznie na smyczy, bo słucha jak się go woła, wiec biega swobodnie ....na spacerze wystartował do psów sąsiada...ale jak już doleciał to powąchał tylko i nie zaczepiał...kulturalny chłopak jest:) dostał kropelki na kleszcze...ale jeszcze nie wiem jaki koszt... a jak się ładnie uśmiechniemy to Rodzinkowo może jakąś fotkę aktualną wrzuci.... ja już się uśmiecham:D:D[/QUOTE] i ja sie pieknie usmiecham i prosze baaardzo serdecznie pana Henia pozdrowic a dla Foxa mizianki
  22. mama ma dobre serduszko. dziekujemy bardzo....wysciskaj ja od nas wszystkich...
×
×
  • Create New...