Jump to content
Dogomania

Kava

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kava

  1. [quote name='Agata69']Szczerze powiedziawszy najwazniejsze sa pieniadze na sterylki i kastracje, takze srodki na robale i szczepienia. wszystko inne jest drugoplanowe.[/QUOTE] glupie pytanie: ale zapewne w gminie juz pytalyscie o pomoc finansowa? i zapewne umywaja rece? gmina moglaby chociaz szczepienia sfinansowac.... a czy oprocz Justyny od czterech Lap zadna inna prozwierzeca organizacja nie zechcialaby sie dolozyc do kosztow kastracji? a moze ten vet zrobilby dla was jakas przyzwoitsza cene, majac pod uwaga ile zwierzat trzeba kastrowac? jakis rabat albo znizka ? w koncu kazda pomoc sie liczy....
  2. oto link do Spanielka, ktory juz tak dlugo czeka na swoja pania..... spokojny dom, regularne spacery, ciagla opieka.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/203049-Historia-Spaniela-która-nie-ma-jeszcze-zakończenia-(-PROSIMY-O-WSPARCIE-FINANSOWE[/url]) tak bym sie cieszyla, gdyby mu sie w koncu udalo....
  3. [quote name='danavas']w środę najpóźniej Heniu przyjedzie po Herbusa.... czyli zostały 3 dni na dozbieranie deklaracji...u mnie nie może zostać...ja wyje, on się za bardzo przywiązuje...już nie ucieka...ma cały czas otwarte drzwi na dwór...wychodzi sobie na ogród kiedy chce i na zawołanie wraca do domu....wystarczy mu otworzyć drzwi do auta a chętnie wskakuje na tylną kanapę...jak zwykły domowy piesio....tylko trochę nieśmiały...dzieciaki z sąsiedztwa dziś zrobiły mi nalot na podwórko i biegały z całą gromadką po placu...Herbusek trochę speszony ale nie uciekał....socjalizuje się chłopak szybciej niż się tego od niego oczekuje.... Kilka dni temu pisałam do Paji, zajmuje się dzikusami i trudnymi przypadkami...ma mi dać znać 13 go czy ma miejsce, warunkiem przebywania psa u niej jest kastracja...ale Herbus kastrowany nie będzie....a nawet jeśli to on nie jest ani dziki ani trudny...teraz już wie że ludzie nie są potworami na dwóch łapach...po kilku dniach u Henia też się do niego przekona...tak więc chłopak jedzie do dt do Misia i Foxa... serce mi pęka że mam go oddać...ale nie widzę innego wyjścia.... miałam dwa odzewy z ogłoszeń które rozwiesiłam po słupach...przyjechała do mnie rodzinka obejrzeć Herbuska, bardzo im się spodobał( a mnie oni jeszcze bardziej) i od razu by go zabrali, ale nie ukrywałam że ma tendencje do ucieczek...miałby trafić do 70-letniej kobiety, w pełni sprawnej fizycznie,obok której mieszka jej rodzina, ale wiadomo sprawa do przemyślenia, więc oni jeszcze myślą a ja czekam na telefon....... dziś rozmawiałam z kobietą z Częstochowy.......ma mieszkanie w blokach, jest samotna i chciała pieska jako towarzysza...ale nie spodobało mi się jak powiedziała że miała już psy ale jej się "potraciły",nie wiem może to po prostu tak dziwnie ujęła.... ale zaraz jej sąsiad dodał ze jemu to dwa niedawno otruli na osiedlu...umówiłam się z nią na wizytę przed-adopcyjna, ale zastanawiam się czy w ogóle się tam wybierać...pomijając juz to że psy jej się "tracą" ...to jego temperament nie pasuje mi do bloków....już widzę te doniczki spadające z parapetów....ehhhh....[/QUOTE] Czestochowa nie dla Herbuska, ani pani 70-letnia on jest moim zdaniem zbyt zywiolowy.... dla tej pani 70 -letniej mam Spanielka, ktory siedzi w podwarszawskim schronie.... zaraz posuszukam linka... poczekajcie...
  4. albo moze Pucus, przemily ale ze smutna historia...??? [url]http://www.dogomania.pl/threads/202534-Pucus-z-odgryzionym-ogonkiem.Wyciagniety-z-depresji.-Radosnie-czeka-na-nowy-domek.../page23[/url]
  5. a moze Bambo zachwycilby serce tego pana? krawacik ma i kapac sie lubi.... co na tych ostatnich zdjeciach widac!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/205336-Trójłapek-Bambo-siedząc-na-ruchliwej-ulicy-czekał-na-śmierć../page7[/url]
  6. niewyjety ten Szczylek i baaaaardzooooo wyjatkowy..... kawalarz niesamowity i niezwykle symatyczny,,,, ale zeby vetowi taki numer wywinac....to nadzwyczajne.... wybacz danavas ale usmialam sie po pachy..... ja bym go pilnowala jak oka w glowie, bo on jeszcze ucieknie po drabinie bez szczebli....hi,hi,hi
  7. wpadam tu tak bez zaproszenia.... i rece mi opadaja, sama mam pod "opieka" przytulisko znajdujace sie w podobnej sytuacji , dwoje sie i troje aby tam karmy starczylo, a tu nastepne takie nieszczescie..... Agata jak dobrze , ze Justyna jest z wami. Kastracje i sterylizacje naturalnie tutaj najbardziej konieczne.... Nieszczescia sporo, a jak pan daje sobie psychicznie rade? mam nadzieje , ze sie nie zalamuje i cale swoje sily i energie wklada w swoje "dzielo"? Wazne, ze jestescie z nim, wspolnie dacie rade...!!!!
  8. [quote name='kaja69']A dzisiaj odwiedziła mnie moja była tymczasowiczka Maja :) Mieszka teraz u cudownych ludzi,każdemu psiakowi zyczę takiego domku...Majka nabrała juz wielkomiejskich zwyczajów ,obleciała wszystkie katy,ale po jakimś czasie juz popiskiwała zeby wracali do domu...na do widzenia dała mi buziaka i tyle...potem wstawię zdjęcia :)[/QUOTE] swietnie, tak wlasnie powinno byc.....
  9. ja placilam za chipa i paszport 50 zl to przeciez niezbyt drogo?
  10. [quote name='pikola']Ja 40 zl przekazalam dla Foxika.Cioteczka danavas tak duzo dobrego zrobila dla Tobinia.Pomogla tez Misiowi ktory mial byc powieszony,slepemu Bobiemu ktorego ma u siebie,Foxikowi ktory obgryzal sobie ogon i wreszcie Herbuskowi ktory ma jechac do p.Henia ale nie ma kompletu deklaracji.A jest na Dogo od lutego!Jedzie po te psiaki,pakuje do auta i wywozi w bezpieczne miejsce.Robi bazarki.Rozkleja plakaty itd.,bo napewno wszystkiego nie wymienilam.PODZIWIAM CIE AGA! [B]I DZIEKUJE![/B]Dziekuje za moj spokojny sen jakim moge snic,wiedzac ze jestes i pomozesz.Ty i wiele innych Tobie podobnych osob..[/QUOTE] PIKOLA DOBRZE MOWISZ, DZIEKI OSOBOM TAKIM JAK AGA DZIEJE SIE DUZO DOBREGO MY JESTESMY DALEKO ..... WIEC POMAGAMY TAK JAK MOZEMY... ale u gruncie rzeczy ona i tylko ona robi TA NAJWAZNIEJSZA ROBOTE.. czasem jej zazdroszcze
  11. [quote name='danavas']on jest taki kochany ja tu codziennie walkę toczę o niego, z mamą, z mężem, ze sobą samą...tak bardzo chce go u nas zostawić...już się pojawia nadzieją i familia prawie urobiona a wtedy Herbus wywija taki numer że spadam na ziemię i wiem że to się nie uda.....o rany..... gdyby chociaż z tym Kubą się zgodził....ale jest jeszcze gorzej niz z Bobim było...:( dziś rozwalił ogrodzenie na ogrodzie....codziennie kombinujemy i łatamy dziury....cały czas chce uciekać.... ale są też postępy...uczymy się ładnie wchodzić do auta......nie boi się jeździć:) dumnie siedzi na kanapie i ogląda widoki.... na smyczy subcio spaceruje...jest absolutnie pozytywnie nastawiony do wszystkich psów (oprócz mojego Kuby), nie załatwia się w domu, zdarza mu się już przyjść na zawołanie, nie skacze już po ścianach i nie zrzuca doniczek z okien...jak mu pozwolę to gramoli się na kanapę i w chwili zapomnienia potrafi się przytulic...ale tylko do mnie....niestety...no i najważniejsze już nie wyje w nocy i nie szczeka tyle co na początku...chyba że się ze mną "kłóci", wtedy daje ostro po bębenkach...[/QUOTE] jedno jest pewne: on testuje Was. Jezeli bedziecie z godnoscia znosic jego wybryki to i pozwoli sie glaskac. To troche jak ujazmianie dzikich koni.... a swoja droga, to ile on ma lat? wiadomo cos o nim wiecej niz to ze sam o siebie sie musial martwic ? jak dlugo koczowal na ulicach i bezdrozach? takiego goscia nie ujazmia sie w tygodniu.... niestety nie trac jednak nadzieji i pracuj z nim dalej.... czekamy na relacje
  12. dzis poszlo odemnie 25 Euro. niech mu bedzie na zdrowie i oby dobry apetyt jak najdluzej dopisywal.....
  13. troche cienko z finasami u Foxa. moja dola na lipiec idzie dzisiaj. przepraszam za opoznienie....
  14. [quote name='danavas']na życzenie cioteczek znalazłam fotkę z 20.05 to byl dzien moich urodzin.... placze..... bo mi smutno..... dziekuje losowi, ze moglam poznac i polubic Tobisia.... ZEGNAJ KOCHANY
  15. zagladam i czytam z zadowoleniem o poprawie w zachowaniu Pucusia.... jestem chwilowo bardzo napieta w zwiazku z wieksza akcja , ktora przygotowuje dla dobra pewnego przytuliska ... jeszcze kilka dni i bede miala wiecej czasu.... mizianki i pozdrowionka
  16. wpadlam, poczytalam i oniemialam zapisuje watek....
  17. fajniutki ten Boston, jak sie wykapie (?) i naje to bedzie filmowy, a jak dlugo ta pani za granica bedzie pracowala?
  18. NIECH SOBIE SPI JAK NAJDLUZEJ i odpoczywa, bo te dwa tagodnie to nie bedzie lizanie miodu.... bidulek nie wie co sie dzieje i dlatego klapie zebami.... trudna sytuacja sie zrobila... ja bym proponwala zalozenie mu szeleczek i wyprowadzanie , bo taka izolacja moze pogorszyc jeszcze jego strach. i nieufnosc, a tego przeciez nie chcemy, nie po to byl lapany ... dziewczyny ja nie mam w tych dniach ani czasu ani glowy, bo sama przeprowadzam wieksza akcje na dobro pewnego przytuliska, wiec nie bede narazie uczestniczyla w robieniu reklamy i szukaniu sponsorow... bede wpadac od czasu do czasu i kikac co nowego.... cioteczka Danavas uparta jak to baba... dopiela swego...
  19. trzeba jednak sie zorientowac jak ci panstwo mieszkaja, czy maja duzy teren na ktorym pieski moga sie poruszac i nie trzeba ich wyprowadzac, czy ktos z zewnatrz je wyprowadza.. bo jednak wyprowadzanie czterech ( ze spanielkiem byloby ich 5) to nie taka prosta sprawa, nawet dla ludzi, ktorzy nie jezdza na wozkach.... z moja trojka zawsze mam pelne rece roboty, a uwage niepodzielnie musze miec dla nich , nie mowiac juz o koncentracji.... o tym, ze kochaja psiaki nie mam watpliwosci, tylko jak radza sobie z wyprawami do weta itd? a moze maja zaprzyjaznionego, ktory odwiedza ich w domku? na kiedy jest planowana ta wizyta przedadopcyjna?
  20. wielkim smutkiem powialo, odkad dowiedzialam sie o tej przedwczesnej i jakze niepotrzebnej smierci. Moby... los pozwolil nam towarzyszyc mu przez pewien odcinek jego drogi, cieszylismy sie dla niego i z nim,.... badzmy za to wdzieczni... zostanie jednakze slad po nim ... slad w wielu sercach ..... i lzy bezsilnosci.... i smutek.... zegnaj ....
  21. Luka, powiedz prosze co sie stalo, przeciez on byl juz bezpieczny w DT??????
  22. wyjezdzam sluzbowo na kilka dni i tylko z doskoku bede zagladac.... Fox jestes fantastyczny .... wielkie dzieki dla pana Henia i Rodzinkowa Tobis jak zwykle w poblizu obserwuje ciekawie twoje harce.... sliczne zdjecia...
  23. dzwoncie dziewczyny i pytajcie a mieszkanie w bloku to nie tragedia... tylko wyprowadzac nalezy czesto , no i przedewszystkim pracowac z nim... poswiecac mu czas , dawac mu zajecie... np. schowac ulubiona pileczke czy inna zabawke i niech szuka.... albo zawinac w kocyk zeby mial duzo roboty z wysuplaniem.....
  24. dziewczeta jestem strasznie zalatana , a jutro wyjezdzam sluzbowo nie znaczy to ze was zostawilamm´!!!!!!!!!!! czasem z doskoku zagladam i czytam newsy moja deklaracja stoi na mur
×
×
  • Create New...