-
Posts
374 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aduska1212
-
Ktoś musi wylać mi kubeł zimnej wody na głowę, żebym to wszystko zrozumiała i przestała panikować. Spróbujemy. I nie będę myśleć o niczym złym. Musi być dobrze!
-
Podobno narkozę można podać - uspokajał wet. Ja z natury panikara, więc teraz wyję i odchodzę od zmysłów. Psina ogólnie wygląda biednie, chodzi powolutku, schudła, jest apatyczna. Ale to pewnie wina tej łapy. Przed całym zdarzeniem była normalna, więc mam nadzieję, że to wszystko wina urazu łapy. Najbardziej boję się sytuacji pooperacyjnej. Czy damy sobie radę :( Przeraźliwie boję się operacji i tego wszystkiego. Nigdy nie operowałam psa :( Co będzie, jeśli nie przeżyje operacji.. Nie będę umiała sobie tego wybaczyc :(
-
Ponowiliśmy badania - diagnoza - zerwane więzadło. Zalamałam się. Weterynarz stanowczo mówi - operacja. Tylko mój pies na prawdę jest już w kiepskim stanie, ma zmętniałe soczewki, dużo schudła. Doradźcie, proszę, czy operować. Lekarz mówi, że to konieczność, ale czy psina w takim wieku i stanie przeżyje zabieg? Co z późniejszą rehabilitacją? Nie mam pojęcia co będzie dla niej lepsze - operowanie i cierpienie pooperacyjne czy zostawienie tego tak, jak jest. Proszę, doradźcie. Termin zabiegu umówiony na czwartek, do tego dnia musimy podjąć decyzję...
-
Podobno jakość zdjęcia jest dobra - tak twierdzili weterynarze. Pies dostawał carprodryl, animeloxan i jeszcze jeden lek, nazwy nie pamiętam. Do tego stale podajemy arthroscan. Ogólnie leki przyjmowała ok półtora miesiąca z przerwami. Odstawiliśmy, bo wątroba zaczęła źle reagować. Zdecydowaliśmy, że będziemy ponownie diagnozować. Ale boję się tego okropnie. Jeżeli potrzebna będzie operacja, to czy starszy pies to przeżyje? Dodam, że ma już chore serduszko i do tego problemy z oczkami :( Na zdjęciu wyszło nam zwyrodnienie w jednym stawie biodrowym. Nie znana jest przeszłość psa, być może kiedyś doznała jakiegoś urazu, który teraz daje o sobie znać. Mała na łapie staje, chodząc podpiera się na niej, jedynie wyraźnie odciąża ją.
-
Witajcie! Przychodzę do Was, dogomaniacy, po poradę, bo już nie wiem, co mam począć :( Dwa lata temu przygarnęłiśmy ze schroniska sunię, mówiono nam, że ma 3 lata - w praktyce może mieć nawet ponad 10. W wyniku bardzo nieszczęśliwego wypadku (7-letnia siostra skoczyła na nią, bo lubiła kłaść się tam,gdzie nie powinna:placz:) psiak doznał urazu łapy. I tutaj pojawia się zagadka - zostały wykonane 2 zdjęcia rtg na których nie widać urazu!! Psa konsultowało 4 niezależnych weterynarzy i każdy mówił to samo - nic złego tutaj się nie dzieje(jeden wskazał ewentualne przesunięcie rzepki w kolanku). Psiak dostawał leki p. bólowe i p.zapalne, miało pomóc. Mija 3 miesiąc, weterynarze mówią, że nic w tej łapce się nie dzieje, a psina kuleje :( To okropny widok - maleńka kaleka przechadza się po chodniku, nie ma mowy o tym, że odważy zmierzyć się z krawężnikiem - zawsze pada na pupe i trzeba ją podnosić. Pies schudł, widać, że cierpi. Czy możliwe jest, żeby uraz się "ukrył"? Nie wiem, czy powtarzać badania, zmieniać weterynarzy... Fakt, wiek tutaj na pewno też nie pomaga, ale gdyby nie działo się nic, to pies by nie kulał. Macie jakieś pomysły? Co jej może dolegać? Jakie badania powtórzyć? Ja odchodzę od zmysłów, chcę jej pomóc, ale nie wiem jak :( Wszyscy mówią,że minie, ale ja przestaję w to wierzyć. A chciałabym zapewnić jej spokojną starość:placz: Zbyt dużo przeszła już w swoim życiu...
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
aduska1212 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
cioteńki, na dniach wpłacę swoją deklarację za dwa miesiące - marzec i kwiecień. przepraszam, że tak z zaległościami, ale ostatnio z braku czasu rzadko tu zaglądam... wiosna sprzyja miłości, więc może gdy już na dobre zadomowi się u nas słoneczko, ktoś zakocha się w naszym Sledziochu? :) -
Cudna sunia - mix szetlanda - Sonia już w ds :)
aduska1212 replied to elinaa's topic in Już w nowym domu
Przez ostatnie dwa dni myślałam o tej suni, sama wiem, co to pies duszący drób :( nie miałam dostępu do neta, żeby poczytać jak tutaj się sprawy mają, wchodzę i oczom nie wierzę!!!! elinaa, dzięki za wiadomość!!!! to będzie bardzo miły wieczór :)))) a może kiedyś na spacerku wypatrzę sunię z jej nowym Państwem? :) -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
aduska1212 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Cioteńki, poszla moja deklaracja za3 miesiące. Przepraszam, że z takim opóźnieniem! Miziańsko dla Śledzioszka! Trzymajcie się wszyscy w te mrozy!! -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
aduska1212 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, z racji świąt i mojego pobytu w domu wpłątę za grudzień i styczeń będę mogła uregolować dopiero jutro. Przepraszam, ale nie miałąm kodów do przelewu internetowego... Pozdrawiam cieplutko i miziańsko dla śledziocha! -
Dziewczynki, ja się nie odzywam, bo mam urwanie głowy na studiach. Zbliza się sesja... To, co uzbierałam ja podrzucimy z moim TŻ w wolnej chwili, kiedy zjawimy się w Łomży...
-
Dziewczyny, Paulina na prawdę starała się o tego psa, martwiła się itp. Ja też nie mogłam jej pomóc, bo jestem w Białymstoku, więc jedynie "telefonicznie" utrzymywałyśmy kontakt. Paulina pokochała tego psiaka i proszę, nie oskarżajcie jej o to, że przez nią pies jest w schronie, bo to bardzo, bardzo niesprawiedliwe! Paulinka, trzymaj się kochana, zrobiłaś co mogłaś! a MiYo też się starała, pomogła ile dała radę. Proszę Was, nie miejcie do nich pretensji...
-
Dziewczynki przepraszam, że się nie udzielam, ale sama mam drobne problemy, a w piątek mamy usuwanie kamienia u suni :( bardzo się boję narkozy! trzymajcie kciuki, zeby wszystko poszło zgodnie z planem!!
-
Nikt nie pisze, to ja się pochwalę, jak wyglądała metamorfoza mojego malutkiego słoneczka zabranego z Arki:loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/51adc9.jpg[/IMG] Maja - 29 kwiecień - zdjęcie pochodzi z profilu schroniska - w psie z tego zdjęcia się zakochałam, nie mogłam spać po nocach. [IMG]http://i43.tinypic.com/1eo46.jpg[/IMG] 2 maj - nie wtrzymałam i po 3 nieprzespanej nocy pojechałam po nią! tutaj pierwszy dzień u mnie - nie chciała chodzić po dworze, nie załatwiała się, nie istniała :( [IMG]http://i42.tinypic.com/6pw4jr.jpg[/IMG] tutaj minęło troszkę czasu, czujemy się razem bezpiecznie i wspaniale:loveu: zdjęcie pod tytułem: podaruj mi trochę słońca!:evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/f41fg1.jpg[/IMG] teraz jestem taaaka piękna:loveu:i okazałam się być bardzo charakterną dziewczynką:diabloti: nie możemy mieć własnej galerii, bo moje słonko panicznie boi się aparatu i wszystkie zdjęcia robione są z ukrycia. ale chociaż tutaj się pochwalę swoim szczęściem:loveu:
-
MiYo i jak tam się sprawy mają z sunią i rodzinką, która jest nią zainteresowana? Pytałaś, czy dołożą się do sterylizacji? Myślę, że w Łomży nie będzie to ogromny koszt, może znów ktoś zgodzi się zrobić odrobinkę taniej? A dojdzie do jakiegoś spotkania rodziny z sunią na neutralnym terenie? Tam są dzieciaki, więc najpierw trzeba się przekonać jak Perełka na nie zareaguje. Wiem co mówię, ja swoją sunię przywiozłam ze schronu bez sprawdzania na dzieci i pierwsze relacje z moją 6 letnią siostrą były różne - sunia się bała, nie wiedziała "co to", dzięki Bogu relacje ułożyły się poprawnie :)
-
Aaaa... Albo specjalnie daje fałszywy trop, żeby nie szukać prawdziwych właścicieli. Ale dobra, koniec moich dziwnych podejrzeć. Ogromnie cieszę się, że sunia nie jest w tak powaznym stanie, jak wcześniej myślałyśmy! MiYo, obserwuj tą jej (ewentualną) cieczkę, żeby kłopotu nie było. a Ty robaku nasz mały zdrowiej i rozkochaj w sobie kogoś :) a jeszcze jedno-dzwonił już ktoś ze stowarzyszenia?
-
Chociaż troszkę wytuacja się wyjaśniła. Wciąż nie daje mi spokoju ten wpis na forum, czy to był głupi żart, czy ktoś się wystraszył i nie skontaktował... Bo tam sobie myślę, osoba ma w nicku literki: blm, czyli rejestrację samochodową spod Łomży. I może wcale sunia była z jakiejś wsi, pod Łomżą i ta osoba coś wie... Ech... Pewnie nadinterpretuję fakty :(
-
Chodzilo mi o to, czy chcą tańszą karmę a więcej, czy lepszą a mniej-np. dla chorych psiaków.
-
[B]MiYo[/B], czy odezwała się do Ciebie osoba z forum 4lomza.pl? Bo widziałam wpis, że być może wie cos o tej suczce. Zaintrygowało mnie to bardzo, bardzo... Może dowiemy się coś o jej przeszłości? I jeszcze jedno pytanko do Ciebie - MiYo - czy dziś na pewno odwiedzisz lekarza? I jeżeli tak, to którego? Bo z tego co wiem, to Paulina chciałaby poznać sunię, zobaczyć jak ona się ma itp, więc pewnie chciałaby się wybrać z wami/spotkać na miejscu u weterynarza.