Jump to content
Dogomania

ciumaszek1

Members
  • Posts

    160
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ciumaszek1

  1. Jeśli mnie pamięć nie myli to chyba 130 zł.bo już raz miałam umówioną kastrację Migdałka tylko nie pamiętam dlaczego jej nie zrobiłam to może i z ceną coś pomieszałam.Jutro na 18 jadę z Tońkiem czyścić ząbki to dokładnie się dowiem.
  2. [quote name='Myszka57']proszę podać nr konta- chciałabym wspomóc finansowo[/QUOTE] Dziękujemy ślicznie za każde wsparcie, gdzie mam podać ten numer konta {muszę sprawdzić czy jeszcze je mam}.
  3. [quote name='kora78']mam juz osobe do wizyty pa. dzis ma dzwonic sie umawiac. zobaczymy, co z wizyty wyjdzie. jakby co mam nadzieje, ze nikt sie nie obrazi, jak bedzie polecala w zamian nasza parowke- z mojego banerka. ma 9 lat i rok w platnym hotelu juz :( choc on z jamnika ma tylko niskopodlogowosc i marne szanse. ale bedzie to opcja- jak sie zdcyduja na staszego psa. ten ejdnak nie starszy, tylko stary, wiec marne szanse. ciumaszku i jak z Twoim pieskiem wyszlo, z jego zdrowiem?[/QUOTE] Pewnie,że próbuj najpierw paróweczkę.Bidulce się należy ale tylko domek z miłością do pieska a jego wygląd to rzecz drugoplanowa bo marnie jeśli kolejność odwrotna.Z moim pieskiem nic nie wyszło bo stan zapalny jeszcze nie ustąpił,dostał drugą porcję antybiotyków.Z tym drugim problemem dowiem się dopiero przy okazji czyszczenia ząbków bo dopiero wtedy wet obejrzy dokładnie czy gruczoł będzie musiał zostać usunięty.Czekamy z oględzinami jak Tonio będzie spał żeby go dodatkowo nie stresować bo cierpi jeszcze na padaczkę.Na chwilę obecną wiem że mój plan żeby zrobić jedno i drugie przy okazji jednej narkozy to był zły pomysł bo przy takiej operacji psiaczek będzie długo pod narkozą więc nie ma mowy o czyszczeniu dodatkowo ząbków.Tak czy tak nie wyrobimy finansowo.Tonio i Bolek mają z zębami ten sam problem,obydwaj są po antybiotykach i czeka ich usuwanie kamienia,Tonia operacja, albo nie ,gruczołu no i Migdałka kastracja.Będzie ciężko.
  4. Święta prawda.Jak odszedł mój Ciumaszek zdecydowałam że już nigdy nie wezmę pieska bo rozstania są nie do przeżycia.Szukając informacji o chorobie jamników trafiłam na adopcje.Nie miałam zielonego pojęcia o skali problemu.Nosiłam się z zamiarem zaadoptowania jamniorka ale właśnie starszego,bo takie mają mniejsze szanse na adopcje.Los jednak na mojej drodze postawił prawie pod kołami samochodu inne cudo i choć jamnior,kochany jamnior,to jednak gdzieś tam pod kopułą ciągle mi mryga złowieszcza myśl że cudowny jamnik ale za młody bo ma dopiero dwa lata więc nie mogę odgonić od siebie myśli co by było gdybym.....I choć nie mam jeszcze 50 targają mną takie niepokoje,naprawdę nie wiem jak można będąc w starszym wieku szukać młodego psa.Wiadomo że bez względu na wiek może się zdarzyć różnie ale wiadomo też że z każdym rokiem każdemu bliżej niż dalej.Panu jak przeszkadza wystające żeberko to jego problem,nie Migdałka.Ale dobrze że spytał,gorzej gdyby z powodu żeberka Migdałek miał wrócić z adopcji.
  5. Kora78,wyślę do Ciebie zdjęcia Migdałka,jeżeli można to zamieść chociaż jedno w pierwszym poście.
  6. Bo razem z pieskiem powinno się usypiać właściciela.pewnie wtedy byłoby więcej bezdomnych psiaczków ale miałyby większą szansę przeżycia.A tak o ich "być albo nie być"decydują jakieś bezuczuciowe stwory.
  7. [quote name='kizimizi']ciumaszek co masz na mysli "na lancuszku"?[/QUOTE] Zwyczajnie.Dlatego na łańcuszku,że u siostry nie ma ogrodzenia a zdarza się że któryś psiaczek potrzebuje wyjść kiedy mnie nie ma.Wcześniej były wypuszczane na rozciąganej smyczy ale zdarzało się im ją przegryźć dlatego rozciągnęłyśmy 10-metrową linkę na niej jest łańcuszek[z kołowrotkiem|takiej dł.żeby nie zaplątał się psiaczkom w nóżki.Muszą w takich sytuacjach wychodzić w ten sposób bo siostra jak jest sama żadnego nie wyprowadzi a gdyby się zerwał {co zdarzało się na smyczy}to go złapie bo nie ma jednej nogi.
  8. No to jeżeli u Tońka nie będzie nic groźnego to ciachnę najpierw Migdałka.We wtorek będę wiedzieć,który będzie pierwszy chociaż wolałabym od razu załatwić z Tośkiem przy jednej narkozie.
  9. Wrocław czeka na kastrację?Nie wiedziałam.Słuchajcie,jeżeli to pewne że wezmą Migdałka to się sprężę.Mam we wtorek jechać z Tońkiem na czyszczenie ząbków,pilnie bo ma stan zapalny dziąseł,teraz bierze antybiotyki.To samo jest z Bolkiem.Miałam zamiar Tońkowi zrobić przy okazji narkozy zabieg usunięcia gruczołu bo ma tak zapieczony że nie da się go wyleczyć.Problem w tym,że psiaczek po zabiegu musi zostać u mnie aż ranka się zagoi.Ważna jest dla mnie informacja czy Wrocław czeka na Migdałka bo jeżeli tak to zamiast Tońka gruczołu,wykastruję Migdalińskiego.Zwlekałam i z jednym i z drugim bo będę miała kłopot zostawiając któregokolwiek z nich w domu.ale nie mogę psiaczka po operacji zostawić siostrze ze względu na liczne stadko u niej no i kłopot z ubieraniem i ściąganiem kołnierza i fartuszka.Tym bardziej że czasami któremuś nie wystarczy spacerek i ma potrzebę wyjścia,to musi ją załatwić na łańcuszku bo siostra nie wyjdzie z nim na spacer.Więc podsumowując,jeżeli Wrocław jest pewny to pierwszy będzie ciachnięty Migdałek a Tonio pojedzie na razie tylko z ząbkami.
  10. [quote name='kizimizi']migdal sam jak kot ;) Gdzie on by kota na serio gonil :D Moje psy gonia kotkę (z ktora mieszkaja juz hoho) tak dlugo az ta sie nie zatrzyma:) To chyba psia mania jest[/QUOTE] No właśnie ,wydaje mi się że jest to normalne zachowanie u przeważającej większości psiaczków.U mojej siostry jest jamniorkowaty Tonio,który śpi z kotkami a tak samo je pogoni jak Migdałek.Kotki chodzą razem z nami na spacery i jest spokojnie ale szaleją na widok obcego kotka.To chyba też normalne.Migdałek już troszkę nabrał ciałka.jest jeszcze bardzo chudy ale już mu nie sterczą tak kości miednicy i kręgosłupa.A czy mówiłam już jaki on jest kochany?Oj, ciężko byłoby się rozstać.
  11. Jeżeli jest taka potrzeba to można zrobić próbę z kotkiem ale bez względu na jej wynik wiem że Migdałek dobrze znosi towarzystwo kotka.Dzisiaj zrobiłam mu fotki z kotką,co prawda marnej jakości,a więcej się nie udało bo kotka koło niego się otrzepała i Migdałek tak się wystraszył że nie można go było z za krzesła wyciągnąć jak ona była w pokoju.Później jak zapomniał o strachu to ją pogonił.Ta jego gonitwa za kotkiem trwa dopóki kocio nie wskoczy np.na krzesło i tyle.Nie ma uporczywego szczekania czy czatowania na kota.Wydaje mi się że to jest takie zachowanie chyba w normie bo przyjeżdżałam do siostry z innym psiaczkiem,który prześladował kotki ,no to było okropne ,ciągły jazgot.Dlatego wydaje mi się że zachowanie Migdałka jest powiedzmy odpowiednie.Jednak możemy próbę przeprowadzić.
  12. [quote name='kora78']ciumaszek, czy moge tej Pani Twoj nr tel przekazac i pogadacie sobie same w tel, bedzie latwiej, co?[/QUOTE] Pewnie że możesz,tylko przekaż żeby dzwoniła między 12-14 lub 18-20 albo całkiem późno po 23-ciej.Jeżeli to nie będzie kłopotliwe dla tej pani.Podaję taką porę kiedy zazwyczaj jestem u psiaczków albo w domu bo kiedy indziej mogę nie odebrać tel.albo nawet jak odbiorę to nie będę mogła rozmawiać.No i Migdałek jeszcze przed kastracją.
  13. Znowu nie było mnie tyle czasu a tu takie ważne sprawy.Migdałek nie od migdalenia się,chociaż to jak najbardziej też ale gdzieś te jego śliczne oczka mi się skojarzyły z migdałkami i tak zostało.W domu może zostać bez swojego ludzia ale jakieś towarzystwo musi mieć,może zadowoli się kocim bo zostaje sam z psami i z kotkami.Wczoraj sprawdziłam bo z siostrą byłyśmy na pogrzebie i jak wróciłam to słuchałam pod domem około 20 min.czy nie usłyszę płaczu ale było cichutko.Migdałek kotki toleruje ale nie trzyma z nimi komitywy.Nie robi im krzywdy chociaż lubi je pogonić czasami ale nie jest to natarczywe prześladowanie,pogoni parę kroków i wraca ważny że wreszcie ktoś przed nim ucieka.Raczej na wspólne spanko Migdałka i kotka nie liczyłabym,przynajmniej na razie.Być może jak pomieszkają razem i będą mieli tylko siebie do towarzystwa to może te relacje mogłyby wyglądać inaczej ale na obecną chwilę tego nie wiem i nie sprawdzę bo Migdałek w przyjaciołach może przebierać na razie jak w ulęgałkach.Nie zmienia to jednak faktu że MIgdaliński to cudowny,wesoły psotnik,który kotka jak pogoni to tylko po to żeby mu spłatać figla.
  14. Właśnie problem w tym że zamknięcie w osobnym pokoju nie wypaliło bo Migdałek szaleje jak opętany szczeka i drapie w drzwi tym bardziej że trzeba byłoby go zamykać na górze bo na dole ze względu na poruszanie się siostry na wózku nie ma żadnych drzwi tylko właśnie wyjściowe na korytarz.A nawet gdyby Migdałek znosił spokojnie odosobnienie to siostra nie mogłaby wypuścić go na dwór gdyby miał potrzebę.Mam nadzieję że damy radę upilnować trzpiota.To różowe kółeczko ma założone,adresówkę założę.
  15. Dzięki,dziewczyny,a czy ktoś potrafi wstawić go na sos dla jamniorków?Mam trochę pietra bo okazało się że Migdałek to uciekinier.Wróciłam z nimi ze spaceru,odpięłam ze smyczy w korytarzu i zanim zdjęłam buty,wszedł sąsiad a Migdałek od razu dał nogę i nawet się nie odwrócił jak za nim wołałam.Boże,jak się bałam czy go złapię i czy nie wpadnie pod samochód.Na nogach nie miałabym szans żeby go dogonić bo wiał z całych sił.Na szczęście dojrzałam go na terenie zakładu,nie dobiegł do ruchliwej drogi.Teraz bardzo boję się żeby nie uciekł gdy mnie nie będzie u siostry.Jak już pisałam,ona porusza się na wózku i ciężko jest jej za każdym razem wyjeżdżać na korytarz żeby otwierać drzwi więc zostawia je zamknięte tylko na klamkę.Prawdę mówiąc takiego zagrożenia nie brałam pod uwagę.Martwię się tym bardzo ale nie mam innej opcji,muszę psiaczki na cały dzień zostawiać u siostry bo nie mogą być tyle czasu zamknięte same w domu.Pozostaje mi tylko wierzyć że nic takiego już się nie wydarzy.Trzymajcie za malucha kciuki,żeby nie miał okazji już dorwać się do uchylonych drzwi.
  16. [quote name='kizimizi']Migdałek to 2letni uroczy niskopodłogowiec, ktory szuka swojego miejsca na świecie. Migdał jest psem bardzo spokojnym, przytulaśnym i tolerancyjnym wobec wszystkiego. Pies trafił do schroniska ze złamanym żebrem -pewnie ktoś go kopnął :( Zabraliśmy go stamtąd gdyż byl wychudzony i nie przetrwalby mrozow tej zimy. Teraz spokojnie mieszka w bielawskim domu tymczasowym z kilkoma innymi psiakami i nie sprawia zadnych problemow. Nie niszczy, zachowuje czystosc, ladnie jezdzi samochodem. Migdalek chetnie tuptna na swoich krotkich nozkach na zimowe spacerki, lata za pileczka i wskakuje na kolana gdyż jest psem madrym i wie gdzie jego meijsce w szeregu :) Pies został zaszzcepiony i odrobaczony, teraz czeka go zabieg kastracji zanim zostanie wyadoptowany. Warunkiem adopcji Migdałka jest bezwzgledne zakochanie sie w nim oraz podpisanie umowy adopcyjnej z wolontariuszami. Kontakt: Ps. Kora jak tam akcja z papuga poszla, co? Bylo krwawo?[/QUOTE] Kizi-mizi śliczny tekst ale warunek adopcji przepiękny i bardzo,bardzo ważny.
  17. kontakt dajcie na kogo uważacie,wydaje mi się że może lepiej na Kora 78 bo ona zna słodziaka Migdałka.
  18. Dziewczyny,nie zaglądałam ostatnio na dogo bo siedzę cały dzień w szpitalu.Migdałek kłania się i dziękuje za pamięć.Nie możemy doczekać się ogłoszeń a ja nie potrafię tego zrobić.Tekst gdzieś napisałam,kontakt na kogokolwiek.Ja nie wiem jak ma wyglądać wizyta p.a.i chyba nie będę w stanie już wygospodarować nawet na to czasu.Wcześniej było bardzo ciężko z czasem,jak pisałam,moje psiaczki cały dzień siedzą u siostry bo mnie nie ma ale teraz jest już beznadziejnie.Brakuje słów.Z tego też powodu musiałam przełożyć kastrację Migdałka.Wykastruję go,już byłam umówiona na zabieg ale musiałam odwołać bo choroby nie mogłam przewidzieć a psa po zabiegu muszę mieć przy sobie.,nie mogę go zostawić u siostry na cały dzień.Proszę Was cioteczki o pomoc w ogłoszeniach Migdałka.
  19. No to go urządziłam,zawsze dawałam moim psiaczkom gotowane ale Bolko i na gotowanym nabierał ciałka w zastraszającym tempie.Mam go 1,5 roku i przytył przez ten czas 4 kg.Porażka.Jutro jadę do weta po karmę.
  20. Dziękuję dziewczyny za pomoc.Wysłałam zdjęcia też do Isadory7 z prośbą o wstawienie Migdałka na stronę sos.
  21. [quote name='Isadora7']Pisałyśmy równocześnie. mnie też sie zwęziło na dogo. co do tego tycia - to nie kwestia kastracji. Jaką karmę dajesz?[/QUOTE] Daję Pedigree.
  22. Isadora7,czy otrzymałaś moją wiadomość?Pytam bo nie wiem czy dobrze wysłałam.Właśnie coś zrobiłam,nie wiem co i wszystko się zwęziło na ekranie.Ale tylko na dogo.Poradźcie mi co robić bo mój jamnior tyje w oczach.Jest duży ale waga straszna ,16.30.Miesięcznie przybywa mu prawie kilogram.Wcześnie gotowałam mu ryż z mięsem ale wet kazał dawać suchą karmę.Dostaje bardzo mało,ani grama podjadania a on ciągle tyje i tyje.Nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu z żadnym jamniczkiem.W domu mają do mnie pretensje że to przez kastrację chociaż wet im mówił że to nie ma z tym nic wspólnego.
  23. [quote name='Satrina']Czy Migdałek nadawał by się tutaj, jak on z kotami żyje, no i jak do dzieci: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223829-Szukam-suni-pieska-do-3-lat[/URL]-!!![/QUOTE] Migdałek mieszka z pięcioma kotkami,chodzą razem na spacery.Czasami któregoś pogoni ale to tylko dla zasady,nie robi im krzywdy i nie szaleje na widok kotka.Nie znam jego stosunku do małych dzieci ale z dwunastolatką są w świetnej komitywie,Migdałek to naprawdę świetny psiaczek i bardzo lubi kolanka i mizianie.Gdybyś mogła go polecić to bardzo proszę bo ja nie umiem wstawiać zdjęć.Mogę podesłać ładniejsze bo cioteczki jeszcze ich nie wstawiły.
  24. [quote name='Satrina']Czy Migdałek nadawał by się tutaj, jak on z kotami żyje, no i jak do dzieci: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223829-Szukam-suni-pieska-do-3-lat[/URL]-!!![/QUOTE] Migdałek mieszka z pięcioma kotkami,chodzą razem na spacery,w domu są też razem.Czasem któregoś pogoni ale jak już pisałam bardziej dla zasady.Nie szaleje na widok kota.Do dzieci małych nie wiem ale z 12-latką świetnie.Ogólnie Migdałek jest bardzo fajnym psiaczkiem.Gdybyś mogła go polecić to bardzo proszę bo ja nie umiem wstawiać zdjęć.Wysłałam więcej lepszych zdjęć do kizi-mizi i Isadory.
×
×
  • Create New...