-
Posts
6066 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szafra
-
[quote name='emilia2280']to moze spróbujecie u Iwony DT? tam sá psy, wiéc nie bédzie sam, moze nie bédzie mialczal?[/QUOTE] Iwona w środę wyjeżdża!
-
Nie nadaję się na DT :shake::shake: ...no chyba, że mnie z pracy zwolnią ...
-
[IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/407581_354741077874531_100000159246771_1641386_699069486_n.jpg[/IMG] JPilna pomoc potrzebna dla Bonesa. Na cito DT lub DS. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220158-Bones-pi%C4%99kny-czekoladowy-spaniel-z-l%C4%99kiem-separacyjnym!-Pomocy[/url]!!!!
-
[quote name='AnnArt']Trzymamy.. Ja bym mogła wziąć Bonesa na 6 dni na próbę "domowo-ogródkową" z towarzystwem innych zwierząt, ale dopiero od 23 stycznia, bo będę w domu sama... Chociaż to chyba za późno. [/QUOTE] Dobrze by było zobaczyć jak on w takich warunkach się sprawuje. Tylko co później ... po tych 6 dniach?
-
[quote name='alina71']I co zrobisz?[/QUOTE] :-(:-(:-(:-(
-
[quote name='alina71']O rany julek :( z biurem nie próbujemy ?[/QUOTE] Odpada - co prawda do samochodu ładnie wsiada, ale już w trakcie jazdy nie jest dobrze ...
-
[quote name='alina71']Bartek to wet schroniskowy[/QUOTE] Alinko nie mogę Cię narażać na takie rzeczy! I na wożenie samochodem psa, bo z tym tez jest problem. W drodze do weta obskubał fotelik dziecięcy ze styropianu, moje mapy i bardzo się denerwuje. Jak go wzięłam do przodu to lazł do tyłu ...
-
Jadę do Bartka niespodziewanie, ponieważ miałam to zrobić po pracy po 15.00, ale w tej sytuacji lepiej teraz pojechać... Później na próbę do Alinki !!! Trzymajcie kciuki ...
-
[video]http://youtu.be/4QMHmYFJtwE[/video] Filmik z Bonesem, który po porannym spacerze dopomina się o jedzenie. Nie umiem tego wstawić ... U Alinki będzie to samo, a klienci uciekną ... biuro to chyba zły pomysł. On cały budynek postawi na nogi, a Alinka będzie miała nieprzyjemności w pracy z powodu psa. [video]http://youtu.be/4QMHmYFJtwE[/video]
-
Pisałam Ci na PW - to właśnie o niego chodzi!
-
[quote name='AnnArt'] Może to taka jego reakcja, bo boi się, że znowu ktoś go porzuca?[/QUOTE] Chyba tak ... nie zostawia mnie ani na sekundę ...
-
[quote name='shanti']Trudne pytanie. Może trzeba posłuchać rodziny. Co oni na to. Jednak z nimi mieszkasz, ich zdanie też jest ważne.[/QUOTE] Mówią niestety to co mój rozsądek :-(, ale wszyscy siedzimy i cały czas debatujemy, Bones też zdobył ich serducha przez te kilka dni.
-
[quote name='shanti']Szafro, na pewno podejmiesz dobrą decyzję. Kieruj się nie tylko sercem, ale i rozsądkiem.[/QUOTE] Co zrobić gdy serce mówi co innego a rozsadek co innego ?
-
[quote name='emilia2280']Dobrze, jesli mialby zrobic sobie krzywdé w klatce przez 8 godzin, to chyba lepiej mial w schronisku ;/ Ale to znaczy ze trzeba mu szukac domu gdzie ktos ciágle jest z psem.[/QUOTE] Jakiś domek emerytów ... to może być bardzo trudne... Jutro jedziemy do weta - zbadamy serducho!
-
[quote name='urszula1978']Nareszcie udało mi się zalogować.Pozdrawiam Ula[/QUOTE] Cześć Ula !
-
[quote name='shanti']Że jeszcze przypomnę naszą Nukę jamniczkę szorstkowłosą w DT. To też była klęska. :shake: Szafro, żeby nie było tak jak w tym przypadku, pamiętasz. DT baaardzo daleko, pies szaleje, a mamy ją odebrać w trybie natychmiastowym.:roll:[/QUOTE] Pamiętam - i w tym przypadku wydaje mi się, że jest podobnie. On chodzi za mną krok w krok. Do łazienki jak tylko wchodzę - panika. Drapie i piszczy. Boi się bardzo, jak tylko zniknę mu z oczu ... DT Iwa czytałam Twój post i pamiętam, że proponowałaś pomoc. Dzięki ci za to. Muszę pomyśleć ...
-
[quote name='emilia2280']moze on jest w szoku, bo to chyba nie jest normalne? a jakby zostal z innymi psami w jednym pokoju to tez wyje/miauczy?[/QUOTE] Nie ma innych psów ...
-
[quote name='emilia2280']o kurczé :( chyba tylko klatka wchodzi w gré. moze jutro poswiéc ten dzien na klatkowanie psa, wyjdz na 2 godziny i posluchaj ile czasu wyje, czy przestanie. Mój Brunon ze schronu jest tez takim wyjcem, wyl dzien i noc w hotelowym kojcu, az ochrypl... i potem dalej wyl. Jak trafil do domu hotelowego - jak réká odjál, ale wiemy juz ze nie moze zostawac sam,bo wyje do upadlego :([/QUOTE] No tak - tylko ten kenel trzeba najpierw przywieść i zmontować ( nie wiem czy będę umiała, nie robiłam tego do tej pory) nie wiem, czy zmieści się do mojego samochodu i nawet jak po kenel pojadę to pies zostanie w domu sam. Do weta muszę z Bonesem jeszcze jutro jechać. Ile czasu mi zostanie na naukę siedzenia w kenelu ? Muszę pomyśleć ... nic, jutro niespodziewany urlop mnie czeka. Może jutro coś dzień przyniesie :shake:. Wiem, że psiaki w schronisku zachowują się inaczej , ale żeby aż taka zmiana !!!! Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego ... Właśnie Moniko55 to nie jest takie psie wycie tylko miałczenie zachrypniętego starego kota - trochę na ultradźwiękach ...
-
[quote name='monika55']W schronie chyba nie wył. Będzie spał chyba. Poczuje się bezpiecznie. Tylko ja juz klatkę odwiozłam do schronu.[/QUOTE] I tak jutro chyba nie mam wyjścia - urlop na żądanie wezmę :shake:. Może poczuje się bezpiecznie w kenelu.
-
[quote name='monika55'] Może klatka? Tak sobie na szybko pomyślałam. Po Mufince?[/QUOTE] Też pomyślałam o klatce po Mufince, tylko czy sąsiedzi mnie nie zlinczują za 8 - godzinne wycie psa :-(. Necianeta89 nie mieszkam sama i nie mogę angażować całej mojej rodziny w wychodzenie co 15 minut z domu. Zresztą ja zdecydowałam się na zabranie psa. Co prawda rodzinka się zgodziła, ale to ja muszę teraz coś wymyślić.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/220158-Bones-pi%C4%99kny-czekoladowy-spaniel-o-smutnych-oczach-zrezygnowany-i-oboj%C4%99tny"]http://www.dogomania.pl/threads/220158-Bones-pi%C4%99kny-czekoladowy-spaniel-o-smutnych-oczach-zrezygnowany-i-oboj%C4%99tny[/URL]. Ciotki bardzo proszę o rady - nie wiem co jutro będzie !!! Bones pozostawiony na 1 godzinę sam w domu wyje i robi demolkę. Stołowy pokój był zamknięty, ale drzwi nie się niezbyt dobrze zamykają i wystarczy lekko łapą machnąć i się otworzą. Nasikał na panele, zerwał obrus ze stołu ( wazon z kwiatami na ziemi, talerzyk rozbity, deski z boazerii pogryzione, gwoździe wywleczone). Nie wiem co robić - jutro miałby 8 godzin zostać sam i ja osobiście sobie tego nie wyobrażam :shake:. RADŹCIE CIOTKI CO ROBIĆ !!!! Co jutro będzie ???
-
Kiedy jest ktoś w domu on jest bardzo grzeczny, nie broi , nie marudzi. Upomina się tylko o jedzenie (uparcie, aż do skutku). Na spacerach grzecznie idzie, psów nie zaczepia - powącha, ogonkiem pomacha, nie jest agresywny w stosunku do psów ( obojętne czy duży czy mały). Dzisiaj przyjdą do nas dzieci od siostry to zobaczymy jaki do dzieci. Tylko co dalej!
-
Fredziulek! Nie wiem czy pisać do kobiety, która na FB napisała przed świętami o adopcji Fredka. Ona była z północnej Polski.
-
Ale Penn wyrosła na śliczną pannę! A Bones szaleje sam w domu ... niedobrze jest!