Jump to content
Dogomania

WATACHA

Members
  • Posts

    8070
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WATACHA

  1. [quote name='magdabroy']Ponoć tak, ale pewności nie mam, bo nie widać oczu :evil_lol:[/QUOTE] No właśnie, bo jak klikniesz strzałką w lewo (nasze lewo) to tam jest labrador i jest pod spodem napisane, że jak na razie to najdroższy pies na świecie ;)
  2. To jeszcze zależy czy pies zna taki pojazd jak pociąg.Nie no fajnie, że facetowi zależy, że przyjedzie, że potrafi, ale też bez przesady nic im nie będzie.
  3. [quote name='Saththa']I jak widac można... jak się chce :loveu:[/QUOTE] Noooooooo ze trzy stacje będą:cool3:
  4. Ale nie zjadł? U mnie jak mocno pada to gady nie chcą wychodzić i robić.Mąż im daruje po chwili.W związku z tym, że ja złą kobieta jestem to ze mną łażą dopóki nie zrobią .
  5. [quote name='magdabroy']No to się wysikasz :evil_lol: Aga jest w ciągłej ciąży :diabloti: P.S. Aga, dałabyś tyle za psa? [URL]http://biznes.onet.pl/najdrozsze-zwierzeta-swiata,18859,5566781,14800495,fotoreportaze-detal-galeria[/URL][/QUOTE] Teraz to podobno widać jak się sika ;( i mogą wyprosić :) A to pies ;)?
  6. Ja kiedyś szłam na spotkanie w jasnych spodniach.Podbiegł do mnie piesek radośnie skacząc mi po nodze, gdzie pancia stała paręnaście metrów dalej i się gapiła.Miał tylko szczęście , że pogoda była taka, a nie inna.Ja nie miałam czasu juz się wracać i przebierać.Więc przepraszam, ale czegoś takiego to ja nie toleruję.
  7. [quote name='malawaszka']no tutaj sprawnie, Sajanek kochany cycu mój wskoczył sam do samochodu figu a potem się zreflektował i [B]posłał mi to spojrzenie [/B]:placz: spojrzenie, które prześladuje i śni się po nocach... stresuję się okropnie tą podróżą pociągiem i potem okresem adaptacji... Sajanku pokochaj nowego pańcia chłopaku błagam :modla:[/QUOTE] Znam je, niektóre dla powagi sytuacji jeszcze drapią w szybę. Pewnie już dotarli:lol:
  8. Dzięki Bogu nie jem płatków śniadaniowych to sobie jeszcze pożyję ;). Poszłabym na basen, ale nie umiem pływać.Zresztą jak wejdę to na pewno zachce mi się sikać ;P Aga a Ty znowu w ciąży ;)?
  9. Oj to Sajan daleko zawędruje tzn daleko od Ciebie, a niedaleko ode mnie ;).Z Warszawy do Zielonki nie jest daleko, zawsze mogą "z buta", piękny spacer by był ;P
  10. Ojej szkoda uśpić , niech walczą.
  11. A jakie zdjęcie dałaś? Edit:juz znalazłam
  12. Wszystkie jakie przejęte rolą :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-GSbTGPjJzyY/Ue--zjA3F7I/AAAAAAAAB_U/ZTIMKbdaZPw/w700-h461-no/IMGP8478.jpg[/url]
  13. [quote name='Amber'][B]Jest taki cudowny moment po meczącym spacerze z Jarim kiedy go jednym palcem prowadzę bez niczego... Ale to jak jesteśmy w lesie... [/B]I przy dojściu do samochodu już się zaczyna podniecać, więc trwa to jakieś 5 min. :evil_lol: Raz był taki tez spokojny po... narkozie :diabloti: A tak to... all day, all night... ;)[/QUOTE] Widzisz jakby miał dwa razy dłuższy spacer to byś mogła go tak prowadzić AŻ 10 min.I co można?Można, tylko trzeba chcieć :evil_lol:
  14. Mój już za stary na walki,a drugi choć serce ma waleczne , natura poskąpiła mu wzrostu.
  15. Ja to nie mam takich problemów:niewiem:, bo jestem zaje.....:loveu: i mam zaje..... psy:loveu: i tyczasowiczki, które do mnie przyjeżdżają też "na dzień dobry" są zaje....., bo w końcu przyjechały do mnie :diabloti:
  16. [quote name='Naklejka']A mógł go zjeść, jednego ujadacza na osiedlu mniej :evil_lol:[/QUOTE] I kolacja z głowy :)
  17. [quote name='badmasi']To ja musiałabym wlec psa za obroże cały czas. Mieszkam w ruchliwym miejscu i nie wyobrażam sobie takiego spaceru, szczególnie z szetlandem który i tak nie oddala się o dwa kroki. Wyglądałoby to tak - wysoka postać skulona, wlecząca małego, zdziwionego psa. Myślę, że sąsiedzi wzięli by mnie za wariatkę. Collie jak jest tłok wogóle nie jest puszczana luzem więc nie muszę jaej ciągle targać. Myślę, że już lepiej psa wogóle nie spuszczać niż co krok tarmosić go za obrożę.[/QUOTE] Chodzimy w takie miejsca, że nie muszę tego robić non stop.Na osiedlu jest na smyczy, z wyjątkiem sporego, zielonego terenu, gdzie się z nim bawię, ale ludzie chodzą w znacznej odległości.
  18. Ja pamiętam jak jakiś facet (hydraulik czy cuś:diabloti:) opowiadał o bokserze, który przez 8 lat nigdy nikogo i nagle bez przyczyny( przynajmniej wyraźnej) rzucił się na człowieka.
  19. Ja też zawsze wołam psa (przeprowadzam trzymając za obrożę), gdy ktoś przechodzi, przejeżdża obok.W komunikacji maja kagańce i jak wchodzę do windy pytam czy można wejść, bo nie zakładam ich na chwilę.Nie rozumiem co to za problem.Widać, że ludzie są wdzięczni.Raz w windzie jechał facet i mimo, że zaprosił nas do środka to nie wsiedliśmy, bo widziałam po minie, że się boi.
  20. Moje akurat jedzą surowiznę, od dawna nie kupuje karmy.Teraz tylko jak Tili kupiłam karmę , żeby ją utuczyć ;), to rzucam im parę , żeby im nie było przykro.Z tym , że fakt jest taki, ze trzeba mieć duż zamrażarę, no chyba, że gdzieś blisko ma się tanie mieso.Ja niestety muszę jeździć pod Warszawę.Wychodzi mi jakieś 200 zł dla 3 psów + plus jakieś tam warzywka i jogurciki czy kefirki. Zgrabniutki [url]http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/2013/lipiec/374390_687524611274600_1164781720_nKo_zps706fa9ac.jpg[/url]
  21. Bosch ma dużą zawartość mięsa więc może dlatego jest smaczniejsza.Puszki tez smakował? Z zup to ja właściwie tylko z soczewicy :)
  22. Szkoda, że oczko nie chce się "naprawić", ale za to wszystko inne super.
×
×
  • Create New...