malvaaa
Members-
Posts
4670 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malvaaa
-
podnoszę Lolkę
-
dotarło na ten i na ten. wklejam jako tekst: Opis badań laboratoryjnych: Wykonano badanie USG. Laboratorium: Data badania: 19/03/2013 Opis zmian: Wątroba niepowiększona, miąższ bez zmian. Powierzchnia i krawędzie płatów regularne. Pęcherzyk żółciowy wypełniony, bez uchwytnych zmian w budowie, mierna ilość zagęszczeń żółci. Poza tym układ żółciowy, układ naczyniowy wątroby bez uchwytnych zmian. Śledziona niepowiększona, miąższ bez zmian. Nerki rozmiarów prawidłowych, ok 7,8x4cm, miąższ bez zmian, zróżnicowanie korowo rdzeniowe zachowane. Brak złogów, miedniczki nieco poszerzone do 2-3mm, jak przy zapaleniu odmiedniczkowym, lub wzmożonej diurezie, poza tym bez cech zastojowych. Nadnercza bez zmian ok 6mm śr. Moczowody bez zmian w budowie, nieposzerzone. Pęcherz moczowy miernie wypełniony, nieznaczne zapalenie przewlekłe, śluzówka nieznacznie hiperechogenna, mierna ilość zagęszczeń niemineralnych do 1mm. Cewka moczowa bez uchwytnych zmian w budowie, nieposzerzona. Trzustka niepowiększona, miąższ bez zmian. Żołądek w widocznych obszarach bez uchwytnych zmian, widoczne odcinki jelit cienkich bez uchwytnych zmian, budowa warstwowa zachowana. Perystaltyka widoczna, prawidłowa. Okrężnica z mierną ilością nieuformowanej treści, gazu. W prostnicy mierna ilość miernie uformowanej treści, gaz. Węzły chłonne bez uchwytnych zmian. Brak płynu wolnego w jamie otrzewnej. Brak cech zastoju krążeniowego widocznych w łożysku naczyniowym jamy brzusznej.
-
to może [email]balbinka18@op.pl[/email]
-
o wszystkim informuje was na bieżąco... badanie moczu było na samym początku problemu, wykryto jakieś tam kryształki czy coś w tym stylu, nie umiem nazwać tego fachowo, zalecana była zmiana karmy, zmieniliśmy nic to nie dało, zalecany był propalin nic to nie dało, zalecany był incurin nic to nie dało, zalecane było usg, zostało zrobione ale dr kazał ponowić badanie moczu bo bez tego lekarz nie poda lekarstw i tak naprawdę mogła się coś zmienić w organizmie... brane jest pod uwagę nietrzymanie zwieraczy bądź zapalenie/ stan zapalny... ale tak jak mówiłam wcześniej jest potrzebne kolejne, aktualne badanie moczu... jeszcze nie dostałam skanu
-
ok, jak tylko dostanę to wkleje. z książeczką zdrowia to przyznaje mój błąd i moje niedopatrzenie. myślałam, że skoro jeżdzi na wizyty do p. wet to pani Małgosia jej załozyła książeczkę, ale tak się nie stało. zabezpieczona na kleszcze była bo ma obrożę, a w zimę nie była zabezpieczana. Ja szczerze powiem takich rzeczy nie wpisuje do książeczki. ale fakt faktem nie dopatrzyłam tego i mój błąd.
-
trzeba zrobić badanie moczu... bo na tym usg nie widać dobrze i dr nie chce dawać w ciemno lekarstw... tak zrozumiałam :)
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
malvaaa replied to auraa's topic in Już w nowym domu
kibicuje suni od początku i bardzo się cieszę, że jest wszystko ok. chętnie dołożę grosik na budę, i tak sobie pomyslałam, że może z finansów suni, pomóc też trochę temu panu, np. kupić w ciucholandzie jakąś ciepłą kurtkę, koc itp.? -
Lolka już po wizycie... oprócz tego, że ma pilnować wagi bo troszkę sobie popuściła to nic Loli nie dolega :) jesli chodzi o usg to bardzo dobrze, że było zrobione bo dowiedzielismy się wszyscy, że Lola jest wysterylizowana... nie wiem kiedy, bo wątpie żebym wtedy w Korabiewicach sterylizowali suki, zresztą powiedzieli, że nie jest wysterylizowana. To świadczy o tym, że może miała kiedyś swój domek :( nie mazadnych tłuszczaków, narośli, nic a nic, dr nie chciał dawać w ciemno leków więc nakazał zrobić badanie moczu, a potem ewentualnie leki, w zalezności co wyjdzie... prawdopodobnie jest to związane ze zwieraczami... obejrzeli Lolkę wzdłuż i wszesz i jest zdrowa :) była bardzo grzeczna.. dała sobie zrobić wszystko... ja chciałabym jeszcze raz podziękować Lidce i jej mężowi że mimo choroby pojechała z Lolką... będę miała skan wyników więc wkleje...
-
finansowo biedna ale Lola nie wie co tu się dzieje i jest wesołą starszą panią :) dobrze, że przynajmniej jej humor dopisuje... kupiłam Loli karmę... wolę mieć w zanadrzu jakieś wyjście jak nie daj boże wyjdzie coś na usg... wtedy poproszę o pomoc... a juro Lolka prosi o trzymanie kciuków żeby wszystko było ok :)
-
podnoszę Lolkę
-
podnoszę Lolkę... mam pytanie, Loli kończy się karma, myślicie, że mogłabym poprosić skarpetę owczarków o pomoc, mimo, że już jakiś czas temu dostałyśmy od nich pomoc? już nie mam pomysłu, luty nie opłacony o karma się kończy...
-
bardzo chętnie,mi sie już fanty pokończyły. chciałabys zrobić bazarek czy podesłałabys mi rzeczy, zdjęcia i opis, a ja bym poprowadziła?
-
JAMAJKA po śmierci opiekuna pilnie szuka DT!!!
malvaaa replied to kasztanowa's topic in Już w nowym domu
odwiedzam sunie ale niestety nie mam jak pomóc. hotelik nie wchodzi w grę? jeśli przeoczyłam info to sorka, nie czytałam całego wątku -
czy ktoś może jeszcze wesprzeć Lolkę grosikiem? do opłacenia lutego brakuje 142zł...
-
odwiedzam Lolkę :)
-
jak jest możliwość żeby zobaczył Lolkę to oczywiście jestem za :) dziękuje jeszcze raz...
-
o matko! kolejny Lolkowy anioł... dziękuje bardzo bardzo bardzo i jak najbardziej wszystko pasuje. Lida mogłabym prosić do ciebie nr telefonu na pw? będzie łatwiej się kontaktować. Lida może chociaż połowę kosztów paliwa zwrócę? bo to kawał drogi... Cantadorra mam podejrzenia kto to taki :) dziękuje bardzo jeszcze raz... a od czego, że tak powiem, jest dr Czerwiecki?
-
dziękuje za przekazanie pieniążków dla Loli w kwocie 60zł :)
-
ile cudownych wiadomości! dziękuje ślicznie.... Linda czyli w tygodniu ale na godz. 19 musi być tak? dobrze zrozumiałam?
-
a jak się nazywa lecznica w Babicach? zadzwonię zapytam kiedy i o której przyjmują.
-
nie wiem co mam zrobić ja nie mogę w tygodniu, a godziny przyjęć są wtedy kiedy wszyscy pracują :(
-
Lola i Bast wyglądają identycznie na zdjęciach:) dzięki Aniu, śliczne zdjęcia... no niestety się przeciąga, wchodzą tylko w grę weekendy. dzwoniłam przed chwilą na Gagarina i dr przyjmuje w poniedziałki i czwartki, wolny termin jest na następny czwartek między 13-15. kurcze... w luxvecie najbliższy termin ten piątek godz. 11.20
-
jestem, czyli jednak źle usłyszałam, a pytałam dwa razy :) niestety środa odpada bo nie ma kto Loli zawieźć. niestety Lolka musi poczekaj jeszcze trochę, ja zadzwonię i się umówię na któryś weekend.
-
ten Maciejewski jest w Warszawie, pani Małgosia mówi, że u niej nikogo nie ma zusg, chyba, że Milanówek ale to podobna odległośc. ja do stycznia dołozyłam . brakuje na luty 220zł... dzisiaj i przez weekend mnie nie będzie na dogo, wyjeżdzam, jakby coś.
-
dziękuje za pomoc :) Loli hotelik miesięcznie kosztuje 300zł, a na razie mamy 82zł... kurcze zapisałam Maciejewski. w Wilanowie, matko to kawał drogi od pani Małgosi... ja będę mogła dopiero ją zawieźć za2tyg bo u mnie niestety wchodzi w grę tylko weekend...