Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Przybiegłam tu z FB - postaram się pomóc, chociaż jestem daleko i możliwości finansowe posiadam...mhm...takie sobie ;), ale przynajmniej sprawę nagłośnimy i pobiegamy z beretem :) Już zawiadamiam koleżanki z grupy wyżłomaniackiej !
  2. Strasznie mi Zuzę przypomina - tylko pewnie jest większa :D
  3. Piękna sunia :) Marto - jest w kojcu, ale wreszcie bez tego sznura na szyi, bezpieczna, ma suchą słomę i zapewne pełną michę - jak Cię znam :D Chwała Ci, dziewczyno - po raz kolejny!
  4. Czy to ta sama "hodowla" ? Różne osoby do kontaktu i inne telefony...
  5. Wiatr dla Livii zmienił kierunek - NA POMYŚLNY :D Wielbiciele rasy z północnej Wielkopolski trzymają kciuki :kciuki::kciuki::kciuki:
  6. ...i jeszcze to udokumentował , kretyn :mad: Taki chłit marketingowy ...:( Jeden z tych psiaków wygląda nietęgo - ten, który jest sfotografowany na jakiejś szmacie., widziałyście ? Kiedy "odbijaliśmy" Spinkę z rąk podobnego "chodoffcy" w sierpniu ub. roku spotykałam się z zarzutami, że mimo wszystko napędzamy koniunkturę , ale kto wie, do czego posunęłoby się takie indywiduum, mając na stanie 7-mio letnią suczkę z ropomaciczem ? Nawet nie chcę myśleć :placz:
  7. Ten Gostyń to normalnie jakieś zagłębie... [URL="http://allegro.pl/listing.php/showcat?a_enum"][/URL]
  8. Kurde....GOSTYŃ - to Wielkopolska :wallbash::wallbash::wallbash: Z takiej pseudohodowli wykupiłam naszą Spineczkę ...tylko była po dużo większym przebiegu :(:(:(
  9. Wieszczenie się udało w temacie pewnego małego terierka z Koszalina :) Z Livią jest sporo do zrobienia , to może zamiast wróżyć zabierzemy się za konkretne działania :)
  10. Jestem - wyżły i sznaucery kocham jednako :)
  11. Ależ łączymy się w radości, że zaginione jajo zostało znalezione ;)
  12. To są zdjęcia z gatunku demoralizujących - tracę cały impet do roboty, kiedy patrzę na takie leniuchy !!!
  13. O wy maupy przebrzydłe... Służę twardymi dowodami :angryy: Ale tak całkiem poważnie, to myślę, że chodzi o czas poświęcony Loli - w Bydgoszczy póki co, jest oczkiem w głowie pańciora . Zajęć Lolasińska ma bez liku, więc na brojenie czasu brak ;) Ktoś tu sugerował, że powinna się bardziej zmęczyć - jakieś agility, pływanie, długie spacery... U nas w zasadzie miała dolce far niente ...to i skutek był opłakany ... A idę do roboty sobie na drugą zmianę...
  14. Kolejny news :) Lola wczoraj opanowała samodzielne włażenie do samochodu! Zajmuje...mhm...całą tylną kanapę wyścieloną osobistymi kocykami .:loveu: Po południu odwiedziła przychodnię weterynaryjną. Została powtórnie odrobaczona , nafiprexowana . Syn po przeglądzie stwierdził, że to super pies, w znakomitej kondycji , młody i zdrowy - a powiem Wam, że zdecydowanie odradzał rodzicom tą adopcję. Potem Lola bawiła się w ogrodzie z trojgiem wnucząt państwa ( w tym z 2-letnią dziewusią). Dokazywali w ogrodzie jak czwórka szczeniaków szalejąc z piłeczką :D:D:D Jeszcze na działce pan Piotr zauważył, że Lola kręci się podejrzanie za skalniakiem... Sprawdził...No tak - kupka! Bo furtka była zamknięta ! Najśmieszniejsze było to, że Lola usiłowała ową kupkę zakopać :crazyeye: Tej sztuki chyba nauczyła się do naszych kotów. Nasza wychowanica bije rekordy bon ton'u. Jak dotąd niczego nie zniszczyła - chyba wszystko co było do zszatkowania zszatkowała już u nas ;)
  15. Chyba masz rację - wątpię , żeby prośby, groźby odniosły skutek. Pan ma taką łańcuchową koncepcję a kojce to raczej wirtualne - dla zamydlenia oczu .
  16. Jak się baby całują to będzie deszcz, wiecie ? :evil_lol: Dziękuję - chocia - żem początkujący tymczas przy takich stachanowcach jak obecne na wątku damy dogomanii :) A dzisiaj pęk kolejnych wieści (nadaje pan Piotr pani Ewie , a pani Ewa dzwoni do mnie) . W poniedziałek rano pani Ewa wróciła do Bydgoszczy ( obowiązki związane z pracą), a nasza idealna para została na działce. Lola sygnalizuje nadejście gości basowym hau, hau , czego Cezar nie robił ;) ( no, wreszcie jest w czymś lepsza!) . Ma punkt obserwacyjny pod wisienką i bacznie lustruje okolicę...o ile nie jest zajęta spacerami, kąpielą lub zabawą. Zachowuje czystość na działce ponieważ super toaletę znalazła sobie w jakichś dzikich krzorach poza działeczką - nad brzegiem rzeki.Państwo byli zaniepokojeni : " Czemu Lola nie robi kupki???". Tymczasem nasza kulturalna panna postanowiła nie kalać osobistych włości - proszsz bardzo ! Dzisiaj nauczyła się pływać ! ..a raczej odkryła fakt, że potrafi od zawsze. Ponieważ państwo jadą w sierpniu na urlop w Bory Tucholskie nad jakąś wielką wodę, pana Piotra niepokoił fakt, iż Lola nie pływa, a tylko zasiada w wodzie . Jest tam takie bezpieczne kąpielisko, gdzie Brda ma wolny bieg - pan Piotr wszedł głęboko do wody...i Lola wreszcie odważyła się podążyć za nim wiosłując klasycznym "pieskiem" :loveu: Ma też nową koleżankę - sąsiadkę ! Sąsiedzi działkowi mają 8-mio miesięczną labradorkę. Panny przy pierwszym spotkaniu obwąchiwały się przyjaźnie...a dzisiaj wpadły w radosny ,wręcz szczeniakowaty trans ganiając się , przewracając, tarzając wspólnie ! I to jest wspaniała wiadomość, bo przez 4 miesiące mówiliśmy o tym , że Lola powinna mieć kumpelę o zbliżonych gabarytach, bo Szlufka notorycznie przegrywała w zapasach i przez cały pobyt Loli u nas np nie nosiła obroży, bo Lola ją za ową obrożę ( albo brodę - do wyboru) ciągała po podwórku :shake: Jutro wracają do Bydgoszczy i po południu mają odwiedzić lecznicę weterynaryjną ( którą prowadzi syn państwa), gdzie Lola ma być poddana lustracji :)
  17. Marto - czy wiadomo już co z belgiem i jego onkowatym kumplem z Kuźnicy ?
  18. Olkusz - stolica garnków emaliowanych :D Norton będzie miał eleganckie regionalne michy :D
  19. Buduje napięcie jak Alfred Hitchcock :cool3:
  20. Pani derektor - prosimy o kilka słów ludzkim głosem, coooo? ....jak zaczniesz pisać pismem klinowym to ja wysiadam:shake:
  21. Walczyłam przez te prawie 5 miesięcy ze sobą ...wiecie dobrze.... Lola to pies przekochany ,przecudny, przemiły , ale rozsądek podpowiadał mi , że tymczas to tymczas . A tak całkiem zdroworozsądkowo stwierdzam, że dom w Bydgoszczy będzie dla Loli o niebo lepszy . Pan Piotr najprawdopodobniej bardzo potrzebował towarzystwa psa. Ze swej strony zapewni Loli dużo, dużo uwagi i miłości .A Lolka odwdzięczy się postępami w nauce , furą radości objawianej kręcącym się brązowym tyłeczkiem , młodzieńczą energią .To jest para idealna, drogie koleżanki :loveu:
  22. Margaret wczoraj miałam łzy w oczach - czułam się prawdę mówiąc jak wyrodna matka . Dzisiaj jest ok . Mam sporo pracy ... no i przybył do nas nowy załogant - sznaucerka miniaturowa z łódzkiego schroniska :)
  23. Kolejna korespondencja - tym razem z działki :) Lola na długiej smyczy obeszła włości - zapoznała się z sąsiadami . Potem poszła z panem Piotrem na łąki nad Brdą - pięknie się trzymała nogi , tak pięknie, że pan Piotr ośmielił się ją spuścić - pies cały czas bliziusieńko ! Teraz Lolita odpoczywa po spacerze na środku salonu w letnim domku . Pan Piotr dzwonił do żony do Bydgoszczy i wzruszony relacjonował powtarzając co chwila, że Lola jest całkiem jak Cezarek :loveu: ....matko....ale się cieszę....
×
×
  • Create New...