Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Nieodwracalne.Podwiązane jajowody są niedrożne i jajeczko nie ma szans na transport do macicy. Więc do zapłodnienia nie dojdzie - to plus. Niemniej cała gospodarka hormonalna bez zmian - cieczka, owulacja , ucieczki, stada amantów i zagrożenie chorobami - o czym pisze ewtos :(
  2. Czy nie podwiązane jajowody ??? Choroba jasna ...to oznacza, że będzie miała normalną cieczkę i wszystkie rozkoszne związane z nią objawy.... :wallbash:
  3. 7,10 kg ??? Tłuściutki ten zajączek :loveu: Tanitko - zapodawaj nam tu tego pulpecika!
  4. No własnie też siedzę przed slajdami i nie wiem już co czynić.... Kurde...te sznaucerkowate takie piękne!!! Marta - kawał roboty !
  5. ...on najprawdopodobniej ma na imię [B][SIZE=4]DROŻDŻ[SIZE=2] ...[/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=2]wnioskując z przyrostów kolesia ;)[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=4] [/SIZE][/B]
  6. Brawo, Osa :) Cieszę się bardzo - taką też miałam informację od p. Ani pracującej w schronisku - że kastracja pod koniec miesiąca i dopiero wtedy mały może iść do adopcji. Przyjedziecie po niego do Jędrzejewa? Czy są jakieś konkrety odnośnie DS ? Haniu - Marta wspominała o leciwym bokserku w Jędrzejewie... Nie wiem, czy zrobiła zdjęcia... Bylibyście zainteresowani ?
  7. Dziewczyny...Nie kłóćcie się, proszę :( Przyznaję, że z pewnym zdziwieniem zauważyłam zmianę zasad w tracie trwania meczu - a kupując ową nieszczęsną umywalkę miałam szczery zamiar wsparcia Marty, z którą jestem zaprzyjaźniona ( mieszkamy dość blisko siebie i razem jeździłyśmy do schroniska w Jędrzejewie). Wcześniej przekazałam Marcie 70 zł na koszty utrzymania Sziwy. Wiem w jakiej dziewczyna jest sytuacji finansowej i tym bardziej podziwiam Jej zaangażowanie. Caromina też ma swoje kontrargumenty i palące potrzeby . I za Carominą również stoi stado psów wymagających naprawdę PILNEJ pomocy - wystarczy wejść na [URL="http://www.sforahusky"]www.sforahusky[/URL] . Haszczków do adopcji jest naprawdę OCEAN - to trudna rasa i niestety modna :( Wiecie jak to jest - jak człowiek ma za krótką kołderkę to miota się i denerwuje - komu najpierw pomóc ... Po ciężkich bojach i zmaganiach z samym sobą ...wybiera mniejsze zło. Tak się stało w przypadku Sziwy. Każda z Was ma swoje racje... w tym Sziwa i jej puchaty szczeniorek :) Mimo wszystko cieszę się z umywalki - ktokolwiek na tym zalicytowaniu skorzysta . Caro dzwoniła i wyjaśniała co zrobi z tą stóweczką. Ufam Jej, i wiem, że kasa zostanie dobrze spożytkowana. A Marcie w najbliższym czasie ( jak się tylko ogarnę z początkiem roku akademickiego moich córek - wiadomo - nowe wydatki) , pomogę znów finansowo. Powyższą wypowiedzią chciałam wylać nieco oliwy na wzburzone fale - jesteśmy tu wszyscy, żeby pomagać psom w potrzebie. Psich nieszczęść niestety przybywa a recesja daje nam wszystkim równo po kieszeniach - nie dajmy się ponieść emocjom, drogie ciotki ... Weźmy głęboki oddech i policzmy od 10-ciu do jednego ;)
  8. Kubusiu - widziałam sesję na fb . Parys lepiej trafić nie mógł :)
  9. [B] Ost - piękna akcja ! [/B]Zmierzajcie nadal bezpiecznie w kierunku deszczowego kraju nad Wisłą. Luna z całą pewnością zadziwiona będzie klimatem ...ale na pewno już nikt nie będzie jej zadrutowywał :angryy:
  10. Składam meldunek z Jędrzejewa - w chwili obecnej nie ma tam żadnego wyżeła :loveu: Ati - dzwoniłaś może do Luśkowych ?
  11. Dokładnie tak :) Ustroń jest na południe od aglomeracji śląskiej - mniej więcej w połowie drogi między Cieszynem a B.-B. Ati ma mailować do nowych pańciostwa Luśki - z pytaniem o wrażenia i o zachowanie psa. Wszystko na pewno będzie ok - Lusia zareaguje takim samym entuzjazmem jak Parys :)
  12. Yeeeeeee!!!!!!! Lusia bladym świtem pojechała do nowego domu !!!! Państwo byli pod schroniskiem tuż po 7-ej rano. Zachwyceni Lusią , a Lusia nimi - cieszyła się , skakała i wpakowała do samochodu bez najmniejszego ale :D:D:D Myślę, że teraz dojeżdżają do domu :)
  13. No fakt- szkoda...ale Marta wybrała w tej patowej sytuacji wyjście jedyne :( Teraz przynajmniej jest bezpieczny i najedzony.
  14. Potwierdzam - kontakt po-Parysowy :loveu: Pani z Ustronia zadzwoniła wczoraj do mnie z pytaniem o Lolę . Dowiedziawszy się, że Lola od 2 miesięcy już w domku chciała szybko zakończyć rozmowę "Szkoda. To dziekuję". W ostatniej chwili złapałam ją za rękaw ( jeśli mozna kogoś złapać przez telefon ;) ) Zaraz ,zaraz - a pani jest zainteresowana jedynie Lolą, czy w w ogóle wyżłami ? Pani na to, że konkretnie przygarnięciem wyżlicy, najlepiej szorstkowłosej, może być fousek, ale z całą pewnością nie gładkowłosa. I jeszcze, że dostała od Ati listę - właśnie ją obdzwania - 6 suczek- pierwsze trzy już nieaktualne ( w tym Lola). Kolejne moje pytanie - jeśli mozna wiedzieć , jakie suczki jeszcze są na liście? Pani : "...jakaś Lusia... z jakiegoś Prusinowa....". Ja : " OOOO! NASZA LUSIA??? ". Dalej rozmowa potoczyła się wartko. Powiedziałam, co wiedziałam na temat Lusi. Podałam telefon do schroniska - bo , prawdę mówiąc, nie miałam pewności, czy Luśka jeszcze tam jest. Za chwilę pani oddzwoniła z potwierdzeniem, że Lusia jest ! ...i czeka :) Dzisiaj raniutko mieli być w schronisku ( pracuje i wydaje psy od 8-ej rano) . Zwlekam z telefonem do schroniska, bo wiem, że rano mają dużo pracy ze sprzątaniem boksów, karmieniem, itp. Mam nadzieję, że dotarli bez przeszkód i że Lusia już jedzie do nowego domu.
  15. No, ba! To ja pierwsza do bereta rzucam, tom co dla Parysa przeznaczyła - czyli 5 dyszek. Chorwaci to też Słowianie ?
  16. Jak to było ? "Weźmisz czarno kure ...." Że o gaciach czy o przepsieniu ? ;)
  17. ...posokowiec pilnujący placu budowy. Diabelska koncepcja:wallbash:
  18. Katcherine, słodyczy Ty moja - ja już jestem [B]PRZEPSIONA [/B]..niestety :( A tak nawiasem mówiąc, to mam dzisiaj pełne gacie strachu, bo jedna z moich szorstkowłosych, brodatych pupilek przyniosła na podwórko uduszonego kurczaka...kurczaka sąsiadowego , co to nieopatrznie przelazł mniędzy sztachetami. Oj doloż moja, doloż...
  19. No zwiałam ze strachu ...że na mnie nawarczycie ;) Ja prosta baba ze wsi jestem - pisałyście o czipach i paszportach, no to myślałam, że ino legal wchodzi w grę :D:D:D ...sprawiedliwość, sprawiedliwością, ale na prowincji prawo musi być po naszej stronie ;) Piękne to chorwackie cielątko !
  20. Się melduję. YYYYY ...a porwanie i przemyt nie wchodzą w rachubę ? ...tylko na mnie nie krzyczcie :(
  21. Fajnie, że Parys już w swoim domku - nie chciałam snuć na wątku czarnych wizji, ale już się bałam o chłopaka... Tak to czasem bywa, że wolontariusz się natrudzi ( allegro, wątki, wydarzenia)...a pies jest adoptowany "z partyzanta" ;) Ale przynajmniej miło ze strony kierownictwa azylu, że udzielili informacji, gdzie Parys wylądował. Chwała Ci, Triszo, że zdołałaś przekonać nowe pańciostwo do wizyty poadopcyjnej.Wszyscy będziemy spokojniejsi widząc go w dobrym miejscu u boku dobrych ludzi . Odnośnie finansów - ja nie zdołałam wpłacić jeszcze swoich zadeklarowanych 5-ciu dyszek , bo Parys nie zdążył znaleźć bezpiecznego hoteliku. Ale jeśli jest taka potrzeba, to chętnie przeniosę swoja deklarację na kolejną bidę....Na pewno taka się zaraz znajdzie :(
  22. Czy to przypadkiem nie pomyłka ? 12-go sierpnia ana666 pisze , że u Sybira wszystko ok ( może oprócz kosmetyki), a w niecałe 3 tygodnie później Sylwiaa pisze o tragedii i łzach pani prezes ?
×
×
  • Create New...