-
Posts
1037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patyś_
-
Ja Diuny nie zapomnę, bo z racji tego, że mała u nas była na DT, odpuściłam sylwestra. Mała czuła się już dobrze. Bawiła się z Gają... Przyszli goście... W weekend, wszyscy się nią zachwycali. Wypili jej zdrowie, cieszyli, że małą u nas zostanie, a ona umarła... Pamiętam, że jeszcze po nocy dzwoniłama do p.Beaty - już pakowaliśmy ją do auta, ale nie zdążyliśmy... cos straszengo... Wierzę, że kiedyś dojdzie u nas do tego, że będzie to pogotowie weterynaryjne. Pamiętam, jak będąc we Francji u Alexa zazdrościłąm im takiego pogotowia. Pies rozciął sobie potęznie łapę podczas nocnego spaceru. Krew lała się masakrycznie, żaden problem, psa w samochod, dwóch wetów w klinice. Opatrzyli, zszyli, podali leki. Po nas przywieźli psa z wypadku - ilu psom takie pogotowie ratuje życie? Yhhhh... Może kiedyś.
-
Dokłądnie, została trójka, ale najbardziej martwimy się o Spika :( Nie wychodzi z budy, ciągle się trzęsie - nikt prócz mnie, Jacka i pana Marka nie chce zabierać go na spacer. Z kanapy trafił do boksu- po 8 latach. Jutro spróbuje go ubrać. Bardzo się boimy, że nie da sobie rady zimą... :(
-
Charly- ja jej na stronie nie dawałąm bo była, ale widzę że jest w wyadoptowanych... To nie ja! - Ja pmaietam że szła Baza do domu... ZAraz ją dorzucę ponownie. Bella to starsza suczka- ma połamane i zniszczone zęby, dość mocno starte. Bardzo spokojna i opanowana, nieagresywna w stosunku do innych zwierząt. Bez steryli. Jak przyszła pisałam w jej sprawie do p. Ewy od Leonbergerów, bo pomaga też wielkim futrzakom, ale nie dostałąm odp, spóbuję ponownie.
-
[quote name='Charly']Pani dzwoniła raz jeszcze, podałam numer do Agnieszki:) Patysiu ona dzwoniła jednak z ogloszenia allegro. Tam są dwa numery. Najpierw Twój, a potem dla zabezpieczenia mój. Na Twój podobno nie mogła się dodzwonić i dlatego dodzwoniła się do mnie;)[/QUOTE] Dziś mozliwe było, żeby się ciezko dodzownić - co chwila coś, i w tym kilka pomyłek z banków -.- Ci byli najgorsi... Jestem ciekawa co w takim wypadku da jutro !
-
Oj no Kleo już nie jest taka wychudzona :P Szczuplutka ... Strasznie sie ciesze , że już pod waszymi skrzydłami!!
-
Fajne te kociska ^^ - Zadzowniłam do ani - dziś do domu prócz Kleo poszła Tośka Marlenowa i Liroy !! :) Także "podrostki" i Kleo w nowych domach - a ja dziś pół dnia na telefonie! 3 telefony o Porfesora, jutro ludzie chcą zawitać do schorniska. O Nelsona - pani myslała że to jej pies, ale jak powiedziałam, że Nelson siega tak do kolan nad kolano lekko - okazało się że to pomyłka, jej kudłaczek sięgał do połowy łydki :( szkoda... Biore sie za ogloszenia! :)
-
Alez jestem dumna z mojej dziewczynki ^^
-
Ale czemu miała by ja od razu zwracać? Na razie nie wiedomo, czy żabkę dostaną. pani dzowniła przeszła rozmowę ze mną, pytała dokładnie o Żabkę, ja pytałam o wszystko co mi tylko do głowy wpadło - decyzja nie jest nieprzemyślana... Z resztą, musi jeszcze przejśc przez Marlenę - mojego Gladiatora :loveu: - bo wiadomo, przez telefon nie widać jak ludzie się zachowują. I druga sprawa - czy przyjadą - jak nie widać zdecydowali, że nie są w stanie się zająć dwoma pieskami...
-
Trzeba poprosić, żeby ktoś sprawdził... My chyba z Vitką jakiś czas temu sprawdzałyśmy jeszcze kociaki i małpka była kobitką... Vitka to z Toba czy Dominiką?! Szylkretka z kolan, mi przynajmniej ucieka... :) Ale ja jestem słaba w obsłudze kota, może ja jakoś źle złapałam... :) Gosiu to już jest zdjęcie gdy małpka troche u nas była :) Tu zdjęcie z wybiegu - wybieg robiłam z Anią, prace zaczełam pod koniec czerwca, i już wtedy małpka była. Ona była wśród tych kociąt, które zyły z mamami w kontenerze, codziennie na gentamecynie smekcie i całej reszcie - wiem bo wtedy zaczełam pracę na kociarni :) Małka całe życie była na różowej obróżce, kazdy zawsze mówił małpak, kobitka! Ale widać trzeba sprawdzić :)
-
Olu masz racje, te ogłoszenia to szansa dla tych psów. I kotów! Jak na razie nikt nie dzownił. Wrzuciłam dziś Michalinkę, styl nie mój? :D Widać mam styl zmienny jak humorki u ciężarnej kobiety :D Ale kto wrzucał kotki nie wiem :) Małpka to kobitka! :) Szylkrecia, daje się głaskać, pozwala podchodzić, ale gdy coś dzieje się za głośno lub za szybko, to ucieka w popłochu... My z Vitką wczoraj bardzo gorliwie rozmawiałysmy o Nelsonie. Ewidentnie był strzyżony, pilnuje sie człowieka, jest wspaniały! Trzymam za niego kciuki, i czekam na telefony... Mam nadzieje, że ktoś zadzwoni, albo po niego po prostu przyjdzie :(
-
Dokładnie :( Nelson tu się cieszy, ale merdający leciutko ogonej niknie w tej rozdygotanej sylwetce :( Ale na spacerze, na vitkę pod koniec ogonkiem machał! I NA Sophie... VITKA - my go wyprowadzimy "Na ludzi" Będzie pieso jak ta lala zobaczysz! Nauczymy go sztuczek, łapania piłeczki wiązania krawatów :D
-
[quote name='AgaiTheta']Powtarzajcie dziewczyny, bo w Was nadzieja dla tych naszych zwierzoli!!! Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Dlatego nie mozemy schowac Nelsona - bo on vitke przyciaga :evil_lol: hehe ^^ - jak mnie Sophie ;) - sa super partnerami dlugich spacerow - uzupelnie sie na wzajem raczej olewaja... Raczej :evil_lol: Wrzucę Michalinkę jutro rano :) - tzn napisze ogolnie o szczeniaka u nas - bo są i takie co będą malutki - Michalinka - a są i takie co raczej kolosowate beda jak dorosną np. Dymitri :) I takie pośrednie szorściaki , np Flips - napisze coś o nich i pokaze małą! Moze przyciagnie kogos kto zakocha sie w innym maluchu ?