-
Posts
1037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patyś_
-
No okej, żabka może być lekko nieśmiała :D Gwiazdeczka, energia z niej wycieka, pcha się na kolana do człowieka, ale podobno ciężko chodzi na smyczy, wolontariuszką wyszła z obroży i jakiś mężczyzna ją doprowadził do schroniska. Jest nie duża, taka do kolan i szczuplutka :) A w ząbki jej nie zaglądałam, zajrzę jutro :) Gosiu, wydaje mi się, że Pilot chyba z tydzien temu był ciachany. Bo były ciachane psy z tamtego boksu, ale jutro sprawdzę w kartach... :) I Edit: O którym starym owczarku mówicie ? O_O Bo jakoś nie ogarnełam o którego chodzi :lol: na pewno pomogę :D
-
Hop przyjmijmy może... No nie wiem... Ja uważam, że w jedynce się wyrobiła, bo już nie ucieka od człowieka, na d iu psa, lgneła do ludzi... Jeśli ludzie od razu do niej nie podbiegną z piskiem to na bank nie ucieknie. Na dniu psa była idelana, a ludzi było mnóstwo i psów też. A Olu, ja się pochwale, że Leonek dziś na mnie nie fukał! Byłam w szoku, nawet się dał wyjąc z klatki! Może to zalezy od tego jak mu czapka stanie? :)
-
Hop o Żabie kilka słów: Lubi inne psy, w boksie ciągle szczeka, ale tak na prawdę to straszna pieszczoszka. Jest trochę starsza ma około 6-7 lat, ładnie chodzi na smyczy, daje się brac na ręce, czesac i kąpać. Łakomczuch z niej niesamowity, taki mikro piesek. Co jeszcze chcesz wiedzieć? I tak Olu, tajga nie ma sterylki i jest młodziutka, ma bardzo ładne białe ząbki. Masz racje powinnam zapisywac juz wszystko bo skleroza nie boli xD A ja mam super nowinę. Jest dom dla Ramzesa. Jutro obcinają mu jajka, państwo mieszkają w tych domkach dookoła schroniska :) Dziś postawili mu boks, i w przeciągu 2-3 miesiecy kończa ogrodzenie. Ramzes do tego czasu po posesji bedzie prowadzany na smyczy :) Panstwo doswiadczeni z duzymi psami :) Super ludzie na prawde :D
-
[quote name='Charly']Patyś w sprawie Zośki myslisz ze ją można wydać do mieszkania? Bo CAO np. wiadomo muszą miec chociazby ten ogród, lepiej teren. Po pierwsze z racji zamiłowania do stróżowania (Zoska nie wykazuje takich cech...) po drugie z racji bardzo grubego podszerstka. Inna sprawa jest jej waga i schody. Myśle ze w jej przypadku mieszkanie w bloku odpada totalnie....Jak uważacie?[/QUOTE] Sophie nie wykazuje w ogóle cech stróża. Sophie nie ma probemów z wagą, jest nawet dośc szczupła. Jesli chodzi o bloki, to oczywiście, że wolała bym, żeby mieszkała w domu z ogrodem, albo kamienicy, np takiej jak moja. Ale CAO w bloku też dają radę. Znam przykłady, są w świetnej formie i kondycji. Wszystko zależy od właścicieli. Pani która była Sophie zauroczona i zainteresowana w niedzielę, biega i prowadzi aktywny tryb życia. Myślę, że było by to dla Soph dobre... W końcu z założenia pilnowały stad, na olbrzymich terenach i przemirzanie sporych odległości mają poniekąd w genach.
-
To nie najpiękniejsza, tylko najpiękniejszy! To Vitkowy Maksio :D Charly co robie? Odwracam uwagę, ale Sophie jest albo strasznie zamulona, albo włącza jej się misja na psa, wtedy czasem trzeba się z nią poszarpać chwilę, żeby w ogóle usłyszała, że do niej mówisz. A co do suk i psów, na te małe nie reagowała w ogóle. ze schroniskową Żabą się zaprzyjaźniła i kilka razy chodziły razem :) Ale wszystko z Dominiką robiłyśmy powoli, na małe suki reagowałą nawet okej. Ale np na Beagle... No Beagle jej sie nie podobały a też nie duże. Do każdego psa z Sophie trzeba podejśc indywidualnie. ewtos, super, że podobała Ci się impreza! :)
-
Bardzo pluszowy! Dzieciaki ją glaskały, oblazły w 15 sztuk, a ona ostoja spokoju. Dawała sie głaskać przytulać, znosiła grzecznie piski i całowania. Z dziecmi jak najbardziej na tak :) Z ludzki ogólnie też! Ja osobiście się na niej kładłam jak leżała i nie robiła nic! i mam na to światków! :D Pan jeden stwierdził, że Sophie to taki pies, który dzienie świeżej krwi nie powącha, to morderca mu się włacza... Takiej bzdury jeszc ze w życiu nie słyszałam :evil_lol:
-
Sophie prawie nie warczy. Czuć to dopiero gdy położy się jej rękę na gardle. Stoi obserwuje wyraźnie zaciekawiona, i nagle z całym impetem i swoją siła rzuca się na psa i próbuje położyć pod siebie. Przy jej wadze, pierwsze dwa tego typu ataki poleciałam za nią, bo zwyczajnie ich nie zauwazyłam. Sophie daje bardzo delikatne i subtelne znaki, że coś jej się nie podoba. Po pierwszych dwóch wybrykach, troche ograniczyłyśmy witanie z jakimikolwiek psami, po 2 godzinach dopiero znów zaczełysmy ją sprawdzać. Trzeba być czujnym, zanim Sophie się wyrobi pod rękę. Na koniec dnia psa chodziła jak zegarek, na lekki gwizd, wyrobienie smyczy, masa smakoływków i sałatka gyros widać ją odpowiednio przekupiły i była gotowa zrobić wszystko. ... A i uroczo podaje łapkę... :D
-
już kiedyś usłyszałam, że tego typu psy do mnie pasują :D :] Sophie jest kochana, i jeśli znajdzie się rodzina która będzie chciała ją zaadoptować, to mogą liczyć na każdą możliwą pomoc z mojej strony! :)Trzeba ją trochę korektować przy dużych psach... Dominika już dziś kilka razy została staranowana :)
-
Charly, a żebyś widziała miny ich właścicieli, gdy szłam razem z Dominiką i wypatrywałyśmy naszych ex-schroniskowców! i podbiegałyśmy: O to ten i ten piesek! A w boksie był taki smutny tyle płakał! A taki był malutki! Właściciele na ogół dziwili się, że je wszystkie poznajemy, bo faktycznie, tak sie zmieniły!
-
Pani basiu ale czemu tak? Moim zdaniem bardzo dobrze. To nie był dzień psa ze schroniska, tylko dzień psa. Uważam,że to świetnie, że ludzie popierali i zachęcali do nie wspierania pseudo, i nie rozmanżania niersaowych kundelków oraz do sterylizacji, bo w końcu też do tego namawiamy. tylko jak już pies to albo schron, albo pies rasowy. Fakt, że kila razy troszkę nadużywane było pies szlachetny=błekitno krwisty. Bo szlachetny pies jest każdy, ale też uważam, że albo rodowód, albo schroniskowiec. :)
-
Nie, Tośka nie pojechała. Nie chciała w ogóle współpracować ze smyczą czy szelkami. Ale zamiast niej pojechały małe szczeniaki jamnikowe. Ludzie je zaklepywali, zachwycali, pytali czy jest ich więcej. Sophie zapadła jednej pani głeboko w serce, i pani obiecała nas w przyszłym tygodniu odwiedzić i powiadomić o swojej decyzji.
-
Myślę, że dzien psa udany, szczeniaki poznajdowały nowe domu, Sophie robiła furorę! Majlo bardzo ładnie się zachowywał, Bajadera jak zwykle bez zastrzeżeń. Bardzo dziękuję Monice i Agnieszcze, który specjalnie po to, żeby wykąpać psy przyjechały razem ze mną rano. I Aga myślałam, że cykałas zdjęc ile wlezie, a tam chyba z 9 fot! :) Ale za to jakie fajne ^^
-
Bilon jest pięknyyy... Buuuuzziiii ^^ Lubie takie. Mam nadzieje, że Miyia będzie się czesto spotykała z bratem :D