-
Posts
1037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patyś_
-
[quote name='gops'] ale np wczorajsza sytuacja: jestem w parku rzucam Misi pilke, pieknie wszystko , patrze leci na nas na oko 8kg kundelek i do Miski zaczyna biegac na okolo i szczekac , zdazylam suke zlapac i trzymalam zacisniety kantar zeby nie mogla go pogryzc a wlascielka psa do mnie "niech pan ja pusci przeciez ma kaganiec" a ja szybko zdjelam kantarek i mowie " nie ma" :p na co pani w try migi zabrala swoja suczke ;)[/QUOTE] Umarłam ze śmiechu XD Brawo dla mistrza ciętej riposty ! :D
-
Ciesz się, że nie jak słoń - 24 miesiące :D
-
Oj od razu głodnemu no :D
-
Z tą Gryfią, to wiesz jak to mówią... Zwierze upodabnia się do właściciela :D ... ^.^
-
Tak, ale w takiej sprawie chyba można zadzownić, lub skoro jest pani z Elbląga to zwyczajnie podjechać do schroniska, zobaczyć psiaka na zywo, porozmawiać z adopcyjnymi, zabrać na współny spacer i wtedy podjąc rozsądną i na prawdę przemyślaną. I nie ma w tym nic dziwnego, że ludzie którzy tam pracują są ostrożni. To schronisko widziało już tyle "zwrotów", że ręce opadają. A jeśli komuś na prawdę zależy, to ludzie i z drugiego końca Polski potrafią przyjechać po psa (adopcja Sophie) czy nawet z innego kraju (adopcja Sayi) a tak na prawdę jadąc do schroniska, nie byli pewni czy psy się polubią... Vitka kiedy dokładnie bedziesz w schronisku? Niedługo bede miałą kilka wolnych dni od szkoły i pracy więc postaram się do Ega i schronu wpaść... :) Może jakiś większy spacer by sie zorganizowało, powydzwaniało więcej ludzi czy coś ? :)
-
No fakt, że popędziki to Spike miał zawsze... Niech mi się sesja skończy to wezmę się za ogłaszanie chłopaka - bo normlanie mi go szkoda. Pamiętam dzięn w którym przyszedł - jak Damian nie chciał ze mną pójść po niego do boksu - był wtedy pięnym potężnym psem... Wierze, że jeszcze mu wrócą, tamte dni postaram się o to.
-
Elbląg - Shar pei z rozmazanym tatuażem w pachwinie.
Patyś_ replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Pani Agnieszko - jest forum sharpeiowe :) [url]http://www.sharpei-world.pl/viewforum.php?f=32[/url] Widzę że z aktualizacją jest różnie, ale chyba warto założyć mu tam wątek :) może tam go ktoś wypatrzy i chociaż pomoże -
Dobrze że napisałaś, że to Yorki, bo myślałam, że jakieś szynszyle, albo coś xD A jak Maxowi poszło 17.04? Zdał czy nie ?;> :)
-
Właściciele Hipolita dzwonią czasem na mój prywatny numer i opowiadają co on wyprawia :) Tak samo jak pani Sophie - to dwie piękne historie! :) Tak Vitka miałaś rację :) Ja do dziś nie zapomne, jak chyba z Agnieszką P. kompałyśmy Hipolita, "wstępnie" na przyjazd jako państwa! Jak potem latał w różowym ręczniczku, i w różowych ubrankach, żeby się nie przeziębić xD Świetnie trafił :)
-
[quote name='AgaiTheta']Jeden niefajny dom :([/QUOTE] Bruno, tak jak Kopi nigdy nie mieli szczęscia do telefonów z potencjalnych domków :( Albo żarty, albo niepoważni ludzie. Aż szlag człowieka trafiał ( i trafia) Bo to dwa na prawde super psy! ale, przyszła chwila na Bajadere - przyjdzie czas i na chłopaków - mam tylko nadzieję, że szybciej niż za 6 lat...
-
[quote name='malkawil']Ależ smukły pyszczek ma ta Twoja kicia! Ślicznotka :) Ja wczoraj przeniosłam posłanie mojej Simby z pokoju do kuchni, bo w pokoju było ciasno i gorąco i myślałam, że w kuchni będzie Simbie lepiej, będzie miała więcej miejsca i więcej spokoju... I ona patrzy na mnie od wczoraj z miną "zbitego psa" i w ogóle nie chce na swoim posłaniu się kłaść (choć w nocy tam spała), a mi się serce kraje :([/QUOTE] Gosiu, to jak byś moją Voltę widziała, jak ją do Gdańska przywiozłam! Masakra :( Pani Agnieszko, ta kotka mi sie kojrzay z tymi na piramidzkich ścianach :D
-
A ja przedstawiam : Miss Lauren :) - Czyli Lorie :) Ze swoim nowym właścicielem :) I Bardzo dziękuje Marlenie za podesłanie mi info o tej kotce - dzięki niej przede wszystkim kicia ma kochający dom :) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/5836/19033418829874120901110.jpg[/IMG] Jak widać właściciel w 7 niebie :)
-
[quote name='chita']oby pomogly, wlalismy wlasnie w arine syropek, ojjj nie podobało sie:shake: a tu jeszcze tabletka:razz: a czesc kosztow na szczescie pokrywa ubezpieczenie;)[/QUOTE] No moje są tak pazerne, że wystarczy syropek wlać na dobre jedzonko i wszystko wylizane, a jak sie dobrze podejdzie to i z lyzki wypija ;) - Niech pomagaja !
-
[quote name='Asia&Luna']Dobrze, że się nie pokaleczył:roll: A dzisiaj miałam taką akcję.... Oglądałam gazety w kiosku. Psy były spuszczone ze smyczy.... Koło mnie stały jakieś dzieciaki i się śmiały, usłyszałam jak jeden do drugiego mówi: Patrz na tego psa! (oczywiście na Kleo) Odwracam się, a ta wariatka łapy ma na ladzie przy okienku do kiosku i się patrzy co ciekawego jest tam w środku:lol: A babka, nie patrząc, kto stoi przy okienku, mówi do Kleo "słucham?" Potem zauważyła, że to pies....[/QUOTE] Ha! To ona jak moja Gaja ! Gaja zawsze jak coż w kiosku kupuje to probuje na lade wskoczyc! U naszej zaprzyjaznionej kioskarki, robi to nagminnie i zawsze jest : "To dla pani to i to, a pies co chciał? " - szeroki uśmiech, a gaja o mało jej nie wejdzie w tą dziure ze szczęścia! :)
-
Wow - niezłe skasowanie za leki... Ale ważne, że pomagają...
-
[quote name='chita']wlasnie ja tez, w zasadzie od popoludnia juz nie wymiotuje bo nie ma czym, szla sama piana, dlatego mysle ze brzusio boli bo ciagle skulona siedzi a jadla ostatnio wczoraj wieczorem...no nic jak jej do rana nie przejdzie to trza bedzie tutejszych patafianow odwiedzic...[/QUOTE] ZAwsze kiedy moje psy miały tego typu problemy, podaje im mleko, takie temparatura pokojowa, bądż lekko podgotowane. Nie za ciepłe nie za zimne. To taka rada z babcinych sposobów - mleko to jedna z naturalnych "odtrutek", u mnie w rodzinie stosuje się i u ludzi i u zwierząt. Spróbj, mleko jej nie zaszkodzi, a jeśli nie pomoże, to chyba tylko wet...
-
wielkie psy są mega super! Moja volta na ie warczy, ale macha ogonem, aGaja udaje że nie widzi... Jak ja bym chciała jakiej pogody u mniiieee o jeju... Dla Tipusia ['] Bardzo mi przykro :(