Jump to content
Dogomania

amica

Members
  • Posts

    1349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amica

  1. [quote name='irenaka']Jeżeli las jest na kilometr, to nadleśnictwo trzeba zawiadomić, szukać znajomych leśników w okolicy( koło łowieckie?), sołtys, przystanki autobusowe, może stacja PKP? Trzeba szukać ludzi przez NK jeździć po wsiach i rozdawać ulotki. Ludzie często nie czytają ogłoszeń i dopiero hasło: nagroda działa. Poszukam na dogo ludzi z tamtych okolic. A ja przytulam Amicę:loveu: i Ciebie Izuniu:loveu:. Obie pewnie jesteście wykończone sytuacją a w takim stanie wiele nie zdziałacie.[/QUOTE] Byłam wykończona ale dziś znów odradzam w sobie pozytywne myślenie. Max od 10 dni był dobrze karmiony, jest zaszczepiony i porządnie odrobaczony. Miał dobra morfologie i zdrowe serducho, więc w tej chwili zdrowotnie jedynie problemy ze skórą mogą mu dokuczać. Wszędzie w okolicy są oczka wodne i w pobliżu jest Bzura, marne to pocieszenie, ale wodę znajdzie nawet jeśli ludzie mu nie dadzą. On jest taki sprytny - WIERZĘ W NIEGO! Przez te kilka dni nabrał sił i muszę wierzyć i liczyć na jego wolę przetrwania oraz mądrość. Będzie unikał ludzi, na pewno nie podejdzie do obcego blisko, więc liczę że nikt nie da rady go skrzywdzić. Jak go na początku łapaliśmy na kiełbaskę to doskonale pamiętam jak potrafił czaić się i znienacka wyrwać kiełbasę mi z ręki i ucieć na bezpieczną odległość. Wszyscy pamiętamy jak długo trwało łapanie Maxia - spryciarz z niego! Maxiu uważaj na siebie, a my bierzemy się do roboty! Majqa, malibo57, irenaka i wszyscy którzy powyżej podali pomysły- wielkie dzięki. To są bardzo dobre rady. Zrobimy co w naszej mocy, by go zaleźć, niech tylko nic mu się nie stanie!
  2. Maxiu uważaj na siebie!!! Wróć bezpieczny!
  3. Jestem zdruzgotana, on musi się znaleźć, a wtedy już tylko domowy DT.
  4. [LEFT][FONT=Verdana][COLOR=Indigo]Dzięki [B]ogromnej[/B] pomocy Majqy udało mi się sklecić dla Was informację. [/COLOR][/FONT] [/LEFT] [FONT=Verdana][COLOR=Indigo] Jestem bardzo przygnębiona, ale wierzę że Max się znajdzie! Przyszedł czas na zawiezienie Maxia do hoteliku. Wstępnie Max miał jechać do Czarodziejki, z tego też powodu znalazł się na kilka dni u mnie, gdyż tak jak wspominałam Czarodziejka mogła przyjąć Maxia dopiero po 10 lipca. Czarodziejka nadal wyrażała chęć przyjęcia Maxia, jednak obawiała się że może chcieć uciekać, skoro tyle czasu żył na wolności. Istniała obawa, że Max może chcieć wykorzystać np. wolnostojącą budę, by przeskoczyć przez ogrodzenie (ponoć Czarodziejka miała już taką sytuację psa - zbiega). Z tego powodu był pomysł umieszczenia go w kojcu z innym psem. Rozmawiałyśmy z Czarodziejką o usposobieniu Maxia i zastanawiałyśmy się co będzie dla niego najlepsze. W tym czasie pojawiła się propozycja innego hoteliku, świeżo otwartego. Po konsultacji z Czarodziejką, postanowiłam, że spróbuję zawieść Maxia najpierw do nowo otwartego hoteliku koło Łowicza, gdzie teren wydawało się stwarzał dla Maxa większe trudności do ewentualnej ucieczki. Czarodziejka powiedziała, że gdyby coś się nie udało, to że możemy nadal liczyć na miejsce u niej. Zdecydowałam się spróbować również dlatego, że MAx boi się innych psów, a u Sylwi w tej chwili są same udomowione, bardzo łagodne suki i to wydawało mi się dla niego korzystniejszym rozwiązaniem. Decyzja zapadł, mój tata zgodził się zawieźć mnie, Majqe i Maxa do Szvczudłowa koło Łowicza dziś popołudniu. Sylwiaso prowadząca hotelik czekała na niego z otwartym sercem. Dziś przed samym wyjazdem do hoteliku pojechałyśmy z Majqą do lecznicy zaszczepić i zachipowac Maxia. Pani Wet powiedziała że Maxiu wcale nie jest taki stary jak nam się wydawało, oceniła go na max. 4-latka. Jego zęby były połamane i w części wybite stąd nasza błędna ocena jego wieku na aż 8 lat. Nie znając się kompletnie uznaliśmy że taki stan zębów wynikał z zaawansowanego wieku… Pani doktor osłuchała Maxa i jeszcze raz zbadała dokładnie. Ponieważ miał ślady uczulenia popchelnego kupiłyśmy specjalny leczniczy szampon, by Sylwia w hoteliku mogła doprowadzić jego sierść i skóre przede wszystkim do normalnego stanu. Droga minęła nam spokojnie. Na miejscu czekała Sylwia z córeczkami. Hotelik przeszedł nasze oczekiwania. Teren ogromny, wszędzie zieleń ogromny wybieg, cały teren porządnie ogrodzony po części eleganckim płotem reszta siatką z podmurówką, na terenie boksiki z budkami. Byłyśmy zachwycone z Majqą. Max na początku nie chciał za bardzo wejść do środka, w końcu się przełamał, zaczął wędrować i oglądać wszystkie kąty. Nie doceniłyśmy jego sprawności i sprytu…!!! Z początku prowadzałyśmy Maxa na smyczy, jednak po krótkim czasie, gdy wydawał się już spokojny spuściłyśmy go ze smyczy, by swobodnie pozwiedzał ten przepiękny teren. Cały czas obserwowałyśmy jego przechadzkę, chodził i skubał trawkę, gdy w pewnej chwili rzucił się na siatkę i nawet nie zdążyłam do niego dobiec, jak zniknął za ogrodzeniem, wbiegając prosto do rozpościerającego się na kilometr lasu. Popędziliśmy za nim, wszyscy byliśmy w szoku. Wołałam ja wołali też inni. Przeszliśmy las wzdłuż, wsiedliśmy w auto i objechaliśmy wieś oraz okoliczne pola i drogi. Nic, ani śladu. Gdyby nawet nie był spuszczony, a trzymany na uwięzi, przy najmniejszej próbie spuszczenia lub, zgodnie z planem, umieszczenia go w boksie, zrobiłby to samo, nawiałby w ciągu chwili. Nie wiem, po prostu nie wiem, jak długo trzeba by było go przywiązywać do siebie, by pokusić się o spuszczenie ze smyczy. Ku mojej rozpaczy, on... nawet na mnie nie zareagował, na moje wołanie, zero, jakby mnie nie było, jakbym nie istniała. :shake::-( Teraz Majqa i malibo57 przygotowały ogłoszenie mające pomóc w odnalezieniu Maxia! Będziemy wdzięczne za pomoc wszystkich dogomniaków z okolic Łowicza, Głowna, Strykowa również, bo tam też przydałoby się rozwiesić ogłoszenia. Może Max będzie próbował wrócić do Aleksandrowa. Może pojawi się w drodze na Łódź właśnie w tych miejscowościach. Maxiu bądź ostrożny!!! Tak bardzo się o niego martwimy!!!!:-( Modle się by tylko nic złego mu się nie stało! [/COLOR][/FONT]
  5. :( Dziś nie mam dobrych newsów
  6. [quote name='Monika z Katowic']Ja robię co mogę! Wywiesiłam [B]40 plakatów[/B] (czarno-białych), będą jeszcze kolorowe. Topik będzie miał na dniach [B]70 nowych ogłoszeń[/B] internetowych (wykupiłam je ze swoich pieniędzy). Co jeszcze mogę? :-(:-(:-( Czy jeszcze któraś Cioteczka chce plakaciki Topika do wydruku i rozwieszenia??? To piękne ogłoszenia zrobione przez Lilo. Tak wyglądają: [URL="http://i48.tinypic.com/123te13.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://i48.tinypic.com/123te13.jpg[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://i48.tinypic.com/14mqvtd.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://i48.tinypic.com/14mqvtd.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://i50.tinypic.com/335fapw.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://i50.tinypic.com/335fapw.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://i48.tinypic.com/27xoz5u.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://i48.tinypic.com/27xoz5u.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://i50.tinypic.com/ixxetz.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://i50.tinypic.com/ixxetz.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://i47.tinypic.com/210ipew.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://i47.tinypic.com/210ipew.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [COLOR=Magenta] Droga Amica przysłał deklarację stałą dla Topiczka w kwocie 15 zł. Wielkie podziękowania![/COLOR] [IMG]http://www.gify.org/bazagif/flora/flora039.gif[/IMG][/QUOTE] A można prosić ma maila w dużej rozdzielczości, to sobie sama wydrukuje i rozwieszę:)!
  7. [quote name='mimiś']Wyładniała psina ;). domki się nie tłoczą ,fakt, ale od początku wiedziałysmy,że to pies dla konesera,nie jakiś pospolity golden czy jork. jego pan[pani ]musi go odnależć.[/QUOTE] Podpisuje się w 100%! To musi być prawdziwy koneser! a wierze głęboko, że właściwy dom jeszcze nie wypatrzył Topika, ale to sie stanie!
  8. [COLOR=DarkOrchid][B]A swoją drogą MAxiu zapraszam cioteczki na bazarek![/B][/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/188813-Na-maxa-i-dla-Maxa-%C5%9Bliczne-nowe-letnie-spodnie!!!-Bazarek-do-dnia-15.07.2010[/url]
  9. [quote name='kamilawa'][B]Iza - wielkie dzięki!![/B] Coś czuję, że Buba nam się bardzo ucieszy :) Schroniskowe jedzenie zakopywała (no, najpierw troszkę zjadła), chrupek z Tesco nie ruszyła, Chappi polizała, a jak dałam Royala - to prosiła o jeszcze :) A na koniec spojrzała na mnie tak jakby chciała powiedzieć : "Nie mogłaś tak od razu?", ale w oczekiwaniu na Joserę Buba jest zmuszona jeść Chappi, no trudno :) Dzisiaj Bubę wygłaskałam tak, że aż mnie ręce bolą. Powiedziałam też do niej, że jeszcze chwila i mnie przepchnie przez mur, bo tak parła, że musiałam się zapierać, żeby nie wylądować na doopsku. Ale oczywiście deprecha znów jest, przez całą drogę do schronu ryczałam... Musiałam tam przynieść sunię, której pani jest w szpitalu. Możecie sobie tylko wyobrazić to czuła sunia (swoja drogą... ma na imię Majka) i co czułam ja. Ech...[/QUOTE] No to Buba będzie jeszcze większa coć czuje jak się naje porządnego jedzonka:) Będzie prawdziwe XXL :) Co do suni, która poszła do schronu, to czy nie dało rady umieścić jej w jakimś tymczasie, skoro jej pani jest w szpitalu? Wiadomo coś na temat zdrowia jej właścicielki? Czy długo będzie w tym szpitalu? Faktycznie dla takiej suni, która mieszkała w domu i była zaopiekowana to schron musi być ogromną traumą, przecież dla wszystkich psów tak naprawdę jest.
  10. Tak, tak dziś Max spał z nami w pokoju, już opuścił kuchnie na dobre. Zagląda tam tylko po jedzenie :) Na spacerek wyszliśmy o 6 rano bo Maxiu wiercił się niecierpliwie więc uznałam że chyba coś mi sugeruje :) Postęp jest zdecydowany, gdyż widać że Max zaczął szukać naszego towarzystwa, już się nie chowa przed nami i nie kuli się w kącie. Zaczął nieśmiało spacerować po mieszkaniu i co jakiś czas robi sobie taką małą rundkę. Tak naprawdę pierwsze lody przełamane:) Teraz wszystko w rękach opiekunów w hoteliku! [COLOR=Indigo][B]Max potrzebuje czułości przez wielkie C i cierpliwości przez równie wielkie C !!! Gdy to otrzymuje, jest wspaniałym, ciepłym psiakiem łaknącym mizianka![/B][/COLOR] Może uda się już w ten weekend MAxiowi zamieszkać w hoteliku.
  11. Dobranoc wszystkim mówi Maxiu leżący pod biurkiem i Amica :*
  12. Maxiu wieczorową porą. [IMG]http://i25.tinypic.com/2db9utf.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/dgjuco.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/2s1raqt.jpg[/IMG]
  13. [quote name='majqa']Wiem, że od Amici, że b.ładnie utrzymuje czystość.[/QUOTE] Potwierdzam :) Maxiu nawet nie próbuje załatwiać się w domu. Pięknie załatwia się na dworze. Jest bardzo posłuszny i wrażliwy.
  14. [quote name='majqa']Tylko stanę do pionu z bólem łba grzeję do sklepiku po adresatkę, mam nadzieję, że będą. Amiś, dzwoniłaś do podanej lecznicy w sprawie chipa? Aha, czy prowadzasz go na smyczce klasycznej, czy wypuszczanej?[/QUOTE] Hej hej. Dzwoniłam do lecznicy. Wszystko umówione. Maxiu chodzi od dwóch dni na wypuszczanej smyczy:) bo naprawdę jest grzeczny, nie ciągnie i potrafi mądrze korzystać ze swobody jaką daje mu taka smycz. :) Dziś zaczął już przechadzać po mieszkaniu i nawet w ramach zwiedzania wszedł do łazienki :) Zaczął szukać naszego owarzystwa co natchnęło mnie optymizmem i kolejny raz przekonało mnie że [COLOR=DarkSlateBlue][B]Max potrzebuje czułości i cierpliwości x 100 !!@!![/B][/COLOR] Staje się coraz bardziej śmiały, choć dużo brakuje mu do normalnego zachowania domowego psiaka. Wierzę w to że w hoteliku odżyje a my w tym czasie znajdziemy mu super kochający dom!
  15. [quote name='lilk_a']naprawdę wielkie uznanie za Balbinkę :)[/QUOTE] Dziękuje, dziękuję! Wszystko to zasługa tego zwariowanego małego Taliba Balbisi najukochańszej! Zrobiła z mojego serce swój apartament :)
  16. [quote name='majqa']Normalnie mnie znokautowałaś. :oops: Ty jesteś spokojna, a ja mam rozwolnienie umysłowe ze stresu żeby niczego nie przegapić, wszystkiego dopatrzeć. ;) Taka widać moja natura. Qrde, gdyby nie mój wojowniczy Remiś... :roll:[/QUOTE] Qurde, gdyby nie mój nieugięty TZ-et. :( Na wieczornym spacerku Max znów pozytywnie mnie zaskoczył :) MAszerował jak Maxi KING:) Podniesiony ogon, miarowy krok, aż śmiać mi się chciało z radości, że mnie tak oprowadza po osiedlu i co chwila odwraca się spoglądając badawczo czy a by nie chce zmienić kierunku zwiedzania... :) był taki dostojny na tej czerwonej smyczy. Trzymajmy wszyscy mocno mocno kciuki, żeby zaaklimatyzował się w hoteliku i żeby zaczął tam odzyskiwać spokój i równowagę.
  17. [quote name='majqa']Straszna biedulinka, jakoś nie potrafię mieć innego uczucia... :-( Ten pychol to taki smuteczek.[/QUOTE] Majqa nie damy zrobić mu krzywdy... no nie? Wiem, że czuwasz nad wszystkim i dlatego jestem spokojna. Na pewno oddamy go tylko w dobre ręce! Będzie szczęśliwy, ale teraz to faktycznie jest smutaskiem. Potrzebuje jeszcze dużo czasu by odzyskać radość.
  18. Zaglądajcie cioteczki bo Maxiu już obfotografowany!!! [IMG]http://i28.tinypic.com/21drf46.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/20aufbt.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/153w47a.jpg[/IMG]
  19. [quote name=' [IMG']http://www.dogomania.../images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]malibo57[/B] [URL="http://www.dogomania.../showthread.php?p=14999768#post14999768"][IMG]http://www.dogomania.../images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Jestem, Amico - dzięki za zaproszenie. Max dostanie ode mnie miesiąc w hoteliku, czyli 300, tak? Poproszę o namiary i numer konta na PW. Szarotka;14999839]Wow to mu się poszczęściło :):) Max napewno w tym momencie macha ogonem :):)[/QUOTE] Na taką wiadomość to nawet ja zamachałam ogonem w imieniu Maxia! To wielkie wsparcie dla NAS:multi: malibo57 BARDZO CI DZIĘKUJĘ !!!! Maxiu dzis zdecydowanie w lepszej formie. To, że wyszedł dziś z kuchni i zaczął zwiedzać mieszkanie było dla mnie wielką i radosną niespodzianką. Chętnie nawet zjadł swój posiłek mimo mojej obecności. Ja zmywałam, on wcinał jedzonko :) Miałam też wielkie szczęście widzieć jak MAx sam szuka naszego towarzystwa, przyszedł nieśmiało do pokoju i położył się dyskretnie obok biurka, tak jakby chciał ukradkiem obserwować co robimy ;) Jest wspaniały, niestety wciąż bardzo przestraszony. Jednak wiem już na pewno że czułość i cierpliwość są jedynym czego mu trzeba by się otworzyć! Przekonaliśmy się dzisiaj o tym:lol: A to już MAxiu na dzisiejszym spacerze: [COLOR=Teal][B]Uśmiechnięty pycholek Maxia:)[/B][/COLOR] [IMG]http://i27.tinypic.com/1zyed78.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/347z01w.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/wv7v3n.jpg[/IMG][B][COLOR=DarkOrange]Tak robi Maxiu, gdy woli iść w inną stronę :) Na szczęście zawsze reaguje na ruch smyczą i idzie grzecznie tam gdzie prowadzący. [/COLOR][/B] [COLOR=Navy][B]A oto moje ulubione, MAX Z PODNIESIONYM OGONEM:) [/B][/COLOR]:multi: [IMG]http://i29.tinypic.com/316vqcm.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Agnieszka.Renata']Witam! Rozmawiałam z mamą.Jeśli Amica nie będzie mogła dojechać to nie będzie problemu mama dojedzie do Łodzi. Ponieważ każdy z rodziny mieszka i przebywa gdzie indziej,a ja akurat jestem w samej Łodzi to mama i tak i tak ma do mnie przyjechać w weekend. Więc tutaj decyzja już należy do Was. Pozdrawiam[/QUOTE] Powiem tak: Byłoby super spotkać się w Łodzi, bo tam właśnie mieszkam i wówczas mogłabym zarówno w sobotę jak i w niedziele spotkać z Paniami!:):):) Koluszki też nie są jakimś wielkim problemem, ale Łódź jest po prostu najwygodniejszą opcją dla mnie. Czy mogę prosic na PW adres i telefon do Agnieszka.Renata by dograć szczegóły?
  21. Maxiu dzis czuje się już trochę lepiej. Sam wyszedł do przedpokoju gdy powiedziałam że idziemy na spacer. Udało się pomyśle przejść również drogę po schodach i na spacerku pierwszy raz Maxiu uniósł ogon i chętnie spacerował. Wieczorkiem będą zdjęcia, bo przed pracą nie miałam czasu ich wrzucić. MAxiu wygląda przecudnie!
  22. [quote name='Monika z Katowic']Faktycznie! Balbinka u "Dziadków". :)[/QUOTE] Jak tylko wyprowadziłam MAxia i nakarmiłam to od razu poszłam na autobus żeby pojechać do mojej kochanej psiej córeczki. Maxiu został z TZ-etem, a ja musiała wymiziać moje słoneczko. Jak się tylko zobaczyłyśmy to wszystkie zabawki fruwały w powietrzu:) Teraz wracam z powrotem do Maxa, bo na 15 do pracy, a chce jeszcze trochę z nim pobyć i wyjść na spacerek..
  23. [quote name='majqa']Dzień dobry Max! Zżera mnie ciekawość, jak minęła nocka.[/QUOTE] Oj, nocka spokojnie:) Maxiu całą noc spędził na kocyku w kuchni, nawet nas nie odwiedził w pokoju:( albo zrobił to tak cichutko, że nie zauważyliśmy ;) Ok. 5 rano zaczął chrupać jedzonko które miał w misce i wtedy wiedziałam już ze nie śpi. Podjęłam próbę przywitania się i zachęcenia Maxia do spacerku. Jak zobaczył smycz to się skulił i zaczął zapierać łapami. Zaczęłam go miziać za uszami i dałam mu smakołyk, po czym zostawiłam go na pół godziny żeby się uspokoił. Wróciłam do niego po 30 min i udało mi się wyjść na klatkę schodową, choć nie bez strachu ze strony Maxia. Spacerek był bardzo przyjemny, tylko trochę już bark mnie bolał, bo Maxiu potrafi się zaprzeć. Jednak nie wykazywał i nadal nie wykazuje żadnej agresji, a nawet jak zobaczył że wracamy do klatki to przyspieszył i wyraźnie dał do zrozumienia że chętnie wróci do domu. Jesli chodzi o załatwianie potrzeb to nie było żadnego problemu. MAx załatwił się kilka minut po tym jak wyszliśmy z klatki pod pierwszym krzaczkiem. :) Naprawdę jest kochany tylko taki przestraszony... Potrzebuje DUUUUUUUUŻO miłości i cierpliwości.
  24. [quote name='Szarotka']A jak Maxsiu na Balbinke ??[/QUOTE] Balbinka została zawieziona do "dziadków". Moi rodzice się dziś zajmują moją kochaną Balbisią. Nie chciałam ryzykować zwiększania stresu u MAxa :) Tak na serio to Konfrontacja Maxia z Balbinką musi zaczekać, aż Maxiu wyjdzie z szoku. Poza tym Balbisia jest zaborcza i nie lubi dzielić się mną z innymi... ;)
  25. Wiadomość z ostatniej chwili: [COLOR=Navy][SIZE=3]Maxiu po tym jak zrobił sobie nieśmiałą przechadzkę do naszego przedpokoju położył się na kocyku i przysnął[/SIZE]:) Kochana psina! [/COLOR]
×
×
  • Create New...