Jump to content
Dogomania

conceited

Members
  • Posts

    3397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by conceited

  1. Bylam dzis w schronie. Oprocz okropnego zamieszania spowodowanego wyciagnieciem amstafki Tammy, mialo miejsce inne zajscie. Gdy czekalam na wetke, zeby przyjechala opatrzyc nos innej amstafki, uslyszalam kotlowanie sie psow. Nowy pies gryzl malego bialego. Poniewaz mielismy ostatnio pelna kwarantanne psy zostaly ulokowane razem. Nowy, duzy, czarny psiak trafil do schronu przerazliwe wychudzony i nie dopuszczal malego bialego do jedzenia. teraz obydwa sa bardzo chude. Na szczescie, poniewaz Kajetan zabral dzis Tammy, zwolnilo sie miejsce na kwarantannie i rozdzielilismy psy. [URL=http://img152.imageshack.us/i/dsc04362a.jpg/][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/7104/dsc04362a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A oto nasz chorowitek. Nadal super chudy, ale wesoly. [URL=http://img580.imageshack.us/i/dsc04381i.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/6306/dsc04381i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Oporcz tego, mamy w przytulisku prawdziwie slicznego psiaka. Mlody husko-wilczek :) Sliczny i wesoly. [URL=http://img3.imageshack.us/i/dsc04365p.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3285/dsc04365p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img225.imageshack.us/i/dsc04369v.jpg/][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8936/dsc04369v.jpg[/IMG][/URL]
  2. hehe, trzy rysy powstale przy odciaganiu Tamary. Niestety nie bylo innego wyjscia bo nie chcialy puscic. Rutka zalala sie krwia, ale to dlatego, ze to mocno unerwione miejsce.
  3. odkazony nosek [URL="http://img444.imageshack.us/i/dsc04383e0.jpg/"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/5159/dsc04383e0.jpg[/IMG][/URL]
  4. odkarzony nosek [URL=http://img444.imageshack.us/i/dsc04383e0.jpg/][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/5159/dsc04383e0.jpg[/IMG][/URL] hihi, widze, ze sa juz fotki w kaftaniku :) Rutka ma w ni
  5. odkarzony nosek [URL=http://img444.imageshack.us/i/dsc04383e0.jpg/][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/5159/dsc04383e0.jpg[/IMG][/URL]
  6. Fuksio byl dzis na kontroli. Fiutek juz lepiej, dostal kolejny zastrzyk i .... termin zabiegu usuniecia polipow z uszu - sroda 14:00. Wet ponoc powiedzial, ze im wczesniej tym lepiej. Ehh...kolejne wydatki. ja chyba wigilii w tym roku nie obchodze... Zdjecia Fuksa w ubranku beda jutro.
  7. I jeszcze jedno co dobre - Rutka dzielnie zniosla wszystkie zabiegi weterynaryjne przy jej bolacym nosie. Miala go odkarzanego, bolalo na pewno. Wet (przyjechal pomoc wetce) trzymal Rutke, scisnal jej pysk, a wetka obmywala. Rutka jest wdzieczna pacjentka, mimo, ze sie wyrywala.
  8. Ponoc w lecznicy przeszla kolo boksu w ktorym siedzial jakis chlopak (pies :) ) i kiwala ogonem. Jest szansa, ale teraz wiadomo, ze trzeba bedzie strasznie uwazac.
  9. W zasadzie z dziewczyn bylam ja, Rutka i Tamara ;) Byl z nami Kajetan :) To sie zadzialo tak szybko, ze ciezko powiedziec ktora zaczela. Obydwie do siebie doskoczyly. Rutka pilnowala swojego boksu, przy ktorym przechodzila Tamara. Ale jak wczesniej uciekla nam z boksu, to przebiegla kolo kilku psich boksow i nie reagowala agresja. Wtedy Tamara byla jeszcze w boksie, obie sie na siebie obruszyly, ale nie ugryzly. I tak sie wszystko calkiem niezle skonczylo. Dzwiek przy rozczepianiu psow byl taki, ze myslalam, ze nos Rutce odpadl. Skonczylo sie na niegroznym skaleczeniu i strachu. Wetka jak przyjechala tez powiedziala, ze myslala ze bedzie gorzej slyszac przez telefon ode mnie, ze pogryzly sie dwa amstafy i krew tryska ;)
  10. Boze swiety co sie dzialo... Malo zawalu dzis przez te amstafki nie dostalam. Przyjechal Kajetan po Tamare (druga amstafke), poszlismy do psow. Najpierw chcielismy Rutce zalozyc kaftanik i nam uciekla z boksu. Nie miala obrozy wiec za skore udalo mi sie ja doprowadzic do boksu. Grzeczna dziewczynka, nie protestowala. Na szczescie nie poszla przed siebie w strone lasu, tylko krecila sie wokol nas i mozna bylo ją capnąć. Najgorsze mialo jednak dopiero nastapic... Kajetan zapial Tamare na smycz, wyszli z boksu i szli do wyjscia przechodzac kolo boksu Rutki. [B]Jak sie ciewczyny zczepily pyskami[/B]... Nie szlo ich rozerwac. Kajetan z calej sily ciagnal, Tamara zatopila zeby w pysku Rutki, Rutka piszczala. W koncu puscily, krew leciala z Rutki nosa, trzesla sie bidulina ze strachu, zadzwonilam szybko po wetke. Na szczescie rany nie wymagaja szycia, zostaly odkarzone, Rutka dostala zastrzyki przeciwzapalne i powinna sie wylizac. Mysle, ze najwiecej strachu najadlam sie ja. Dostalam takie skurczu w plecach przy rozdzielaniu dziewczyn, ze mnie trzyma do teraz. Rutka dostala tez cieply kaftanik, choc tak na prawde nie wiem czy to byl dobry pomysl, bo ona sie chyba go boi :) trzesie sie od kiedy go jej ubralam i prawie nie rusza :( Biedulinka, miala dzis na prawde ciezki dzien. Mam nadzieje, ze wszystko sie ladnie zagoi. Mam mnostwo zdjec, ale teraz musze leciec do roboty, wkleje wieczorem. Mam fotki w kubraczku i fotki nosa.
  11. Boze swiety co sie dzialo... Malo zawalu dzis przez te amstafki nie dostalam. Przyjechal Kajetan, poszlismy do psow. Najpierw chcielismy Rutce zalozyc kaftanik i nam uciekla z boksu. Nie miala obrozy wiec za skore udalo mi sie ja doprowadzic do boksu. Na szczescie nie poszla przed siebie, tylko krecila sie w okol nas i mozna bylo ją capnąć. Najgorsze mialo jednak dopiero nastapic... Kajetan zapial Tamare na smycz, wyszli z boksu i szli do wyjscia przechodzac kolo boksu Rutki. [B]Jak sie ciewczyny zczepily pyskami[/B]... Nie szlo ich rozerwac. Kajetan z calej sily ciagnal, Tamara zatopila zeby w pysku Rutki, Rutka piszczala. W koncu puscily, krew leciala z Rutki nosa, trzesla sie bidulina ze strachu, zadzwonilam szybko po wetke. Na szczescie rany nie wymagaja szycia, zostaly odkarzone, Rutka dostala zastrzyki przeciwzapalne i powinna sie wylizac. Mysle, ze najwiecej strachu najadlam sie ja. Dostalam takie skurczu w plecach przy rozdzielaniu dziewczyn, ze mnie trzyma do teraz. Tamara juz w lecznicy, jutro zabieg. Co dalej skoro ona taka bojowa? nie wiadomo :(
  12. alez tam pieknie w Waszym malym raju :loveu:
  13. Fuks dzis dostal dwa sweterki, czerwony i czarny - [B]dziekujemy Izabelce[/B] za podarowanie mu wdzianek !!! :)
  14. to dla mnie korzystnie sie sklada... powinien pamietac, kto mu wrzucal do boksu przysmaki raz w tygodniu ;) inna sprawa, ze ich nie chcial jesc. wogole z budy nie wylazil. szczerze mowiac, myslalam, ze umiera juz, a tu odzyl ...cuda sie na dogo zdarzaja ;)
  15. No to sprawa jest jasna - Dodek sobie zasluzyl :evilbat:
  16. a propos nazywania Mruczaneczki "starsza" kotka - moja Psotka zyla 18 lat ;)
  17. o nie ! ale na inne pieski nie warczy, co? Na Pepsi, Filutka i Gufcia?
  18. Dzieki Bonsai :) Wlasnie nam pomogla jamnicza skarpeta :) dali na operacje Inusi 600zl ! Co do transportu - DT czyta nasz watek i jak Margo z mezem zobaczyli jakie mamy problemy z transportem zdecydowali, ze sami wyrusza swoim autkiem w te podroz do weta:lilangel: yupi !
  19. Fuksa wymiary to mniej wiecej 60cm szerokosc i 60cm dlugosc :) to jak? pasuje?
  20. Niestety Weronia nie pomoze, pytalam jeszcze jedna osobe i tez dzis odmowila :( Ania z Poznania jedzie jutro na tydzien do Niemiec, ja w srode pracuje od 11:00 do 20:00. Nie zwolnie sie z pracy bo potrzebuje kasy :/
  21. a nie minal przypadkiem tydzien? bo kwarantanna trwa dwa :)
  22. Niby tylko trzy, ale wlasnie w te trzy tygodnie ldzie najczesciej wyjezdzaja gdzies do rodzin. Bo to jeszcze sylwester wypada w miedzy czasie. A Ci co zostaja, to z reguly dlatego, ze maja duuuzo psow ;) niestety caly czas dostaje odmowne odpowiedzi, ale szukam dalej. Ania z Poznania znalazla kogos, ale w Warszawie. Jak nic nie znajdziemy do miejscu - trudno, Fuks pojedzie do Warszawy. Lepsze to niz klatka. Nie wiem tylko z kim i jak wroci :/
  23. zwlaszcza, ze ma juz czerwona obroze :)
  24. tak jak pisalam juz w temacie Rutki - kolczatki juz nie ma :) Kochani, [B]zbieram pieniazki na sterylke Daisy, spanielki, ktora wydelegowalam z Dopiewa do Pani Wandy do Szamotul[/B], gdzie sunia robi duze postepy behawioralne. Nie jest jeszcze idealnie, ale Pani Wandzie zalezaloby na sterylce suni. Z tego co pamietam (popraw mnie Weronia jak klamie ;) ) to sterylka kosztuje tam 150zl. Oto Daisy, kto sie dolozy? [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1352576260[/URL]
×
×
  • Create New...