-
Posts
3397 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by conceited
-
[quote name='kora78']nie bierzecie wszyscy pod uwage tego, ze to nie jest normalny, regularny schron. tylko jakas przechowalania na wysypisku smieci, gdzie wet tylko szczepi, a chore psy umieraja nieleczone, bo nie ma na to srodkow i checi pracownikow. wetka nie zaczela leczenia, skoro pies ma wyjechac. po drugie, to za co wetka ma leczyc? kto jej odda za leki i wizyty? skoro schron nie placi. tutaj winne umywanie raczek osoby odpowiedzialnej za zdrowie psow. oraz organow finansujacych utrzymanie psow w tym miescie.[/QUOTE] DOKŁADNIE ! Cieszę się, że rozumiesz. Za badanie kału też zapłaciłam ja. A Dopiewo to mała mieścinka, w gminie Dopiewo. To przytulisko powstało kilka lat temu na terenie ZUKu jako reakcja na problem wałęsających się hord dzikich psów, które wcześniej odstrzeliwano.
-
Możemy tam kiedyś skoczyć w przyszłym tygodniu, chyba, że ktoś pojedzie z Tobą wcześniej :)
-
Również uczestniczyłam w wielu akcjach ratowania dopiewskich i nie tylko psiaków, gdzie bez kłótni się obyło. Nie musisz mnie pouczać, nie jestem typem szukającym zwady. Reszty nie skomentuje, ewidentnie się nie rozumiemy. Znów słyszę, że chodzi o moją dumę... Nie mam siły oponować, ja widzę to inaczej.
-
[quote name='Alicja']Od kiedy ma iść na hotel ?? jesli ma czekać kilka dni to jesli ode mnie miało by coś zależeć to jednak decydowałabym się na DT .....no ale musicie się w końcu dogadać[/QUOTE] Fur napisała, że w ten weekend już miałaby miejsce. Pozostaje problem braku kasy i transportu. Kwarantanna kończy się 10go i wtedy mógłby jechać.
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
conceited replied to dronka's topic in Już w nowym domu
potwierdzam, pomyliłam :) -
[quote name='olly']Nie chce mi się już komentować tego wszystkiego. Szanownej Pani wet powiedziałam, że jest opcja DT od zaraz i możliwość rozpoczęcia leczenia boksia już teraz!! Ona powiedziała, że możemy go sobie zabierać po 10.10. Skoro schron już kilka dni temu wiedział, że pies jest chory to chyba należałoby już wtedy rozpocząć leczenie, prawda?? skoro psa nie chcieli wydać...[/QUOTE] Nie może go oddać wcześniej ! Jest kwarantanna. Schron wiedział? Przytulisko nie zajmuje się leczeniem psów. Próby diagnozowania podjęłam ja, wspólnie z wetką, która nie musiała tego robić. Zgodzę się jednak, że leczony powinien być już od wczoraj/dziś. Póki co, przez zamieszanie, nie jest.
-
[quote name='Alicja'] Dla psiaka było by na plus jeśli mógłby wyjść nawet dziś do DT i już być leczony skoro wasza wetka nie widzi sensu zaczynania leczenia a potem do Fur ... Przykro jeśli urażona duma ważniejsza od psa :([/QUOTE] Ale nie może wyjść nawet dziś, bo został udupiony kwarantanną poprzez warszawski incydent. Jaka duma? po prostu działanie na 3 fronty nie ma żadnego sensu. OK, może inaczej, jeśli uważacie, że nie mam racji i mam rozdęte ego, to może ja sie odsunę od tematu, a Wy sobie będziecie wszystko same załatwiać. Tylko, z tego co pamiętam Kapsel już się odsunęła, więc ktoś chętny? Furciaczek pytała na kogo umowę o hotelowanie. Bierzecie wszystko na siebie? bo ja nie mogę zajmować się tematem skoro do mnie nikt bezpośrednio się nie zwraca, tylko do wszystkich dookoła. Logistyka, nie duma.
-
[quote name='conceited']i dlatego zadzwoniłam dziś pytać kiedy pies będzie w końcu leczony. Usłyszałam, że nie ma sensu zaczynać bo jakaś Pani z Sos Bokserom powiedziała, że go zabiera na początku tygodnia.[/QUOTE] Dodam (znow nieedytując), że Pani Wet prosiła, żebym ustaliła z tą Fundacją o co chodzi, bo nie wie czy leczyć, czy nie. Moim zdaniem, już jutro pies powinien dostać antybiotyki.
-
[quote name='Alicja']MIałam boxera :(...i JEDEN dzień zwłoki ( nie przeze mnie a przez WETERYNARZA ) i pies UMARŁ ...więc dla Zefirka każdy dzień nieleczenie jest groźny ... ...[/QUOTE] i dlatego zadzwoniłam dziś pytać kiedy pies będzie w końcu leczony. Usłyszałam, że nie ma sensu zaczynać bo jakaś Pani z Sos Bokserom powiedziała, że go zabiera na początku tygodnia.
-
Dodam (żeby nie edytować bo widzę, że to jakaś zbrodnia na tym forum), że poproszę wetkę, żeby jednak zaczęła leczenie psa. W mojej ocenie, jak i w ocenie wielu osób z którymi sprawę konsultowałam, Zefir jest chory i trzeba go leczyć, szybka adopcja go nie uzdrowi ! Kapsel - nie naskakuję na Ciebie. Piszę ciągle bezosobowo bo nie wiem kto dzwonił. A nie ustaliłaś z Panią Renatą, że weźmie psa na tydzień, na próbę? Kobieta nawet zdjęcia psa nie widziała, z resztą jak już zobaczyła, to zrezygnowała.
-
Nie wierzę. Jedynym powodem dla którego Zefir jeszcze nie jest ratowany (bo nie z tesknoty umiera a z powodu choroby układu pokarmowego ! musi mieć szybko podane antybiotyki i zaczęte leczenie ) jest to, że ktoś (wychodzi na to, że Olly) zakomunikował naszej wetce, że Zefir wyjeżdza ze schronu na początku przyszłego tygodnia, więc wniosek jest taki, że nie ma sensu zaczynać leczenia bo będzie leczony "gdzieś". Co do reszty - nawet nie chce mi się komentować. Działacie na wlasną rękę, ciągle ktoś dzwoni do Dopiewa (jak nie Pani Agnieszka, to Pani Renata, Kapsel lub Olly), lub do naszej wetki, jednocześnie prosząc na wątku, żebym ja się zajęła koordynacją działań. Próbuję załatwić transport i hotel u Fur, ale widzę, że są podejmowane decyzje o jakichś tymczasach poza tym forum (nie wiem kim jest Michał) i bez mojej wiedzy. Nie wiem jak mam się umawiać z Furciaczek, skoro Wy go chcecie wyciągać bez mojej wiedzy. Nie wiem jak mamy współpracować w takiej sytuacji. Ustaliliśmy, że Zefir jedzie do Fur, nie wiem po co inne tymczasy po drodze. Jeśli ktoś chce zasięgnąć informacji na temat Zefira, proszę dzwonić do mnie, a nie do wetki, Pani Stasi, Oris. Zgodnie z tym co ustaliłyśmy wcześniej, ja zajmuję się koordynacją działań 889 787 929. Ze względu na ten straszny chaos, podkreślam jeszcze raz, że Zefir nie zostanie wydany nikomu bez konsultacji ze mną.
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
conceited replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Asiu, piesek dawno po operacji, w nowym domu ;) na [URL="http://www.glosemzwierzat.pl"]www.glosemzwierzat.pl[/URL] więcej szczegółow. -
Nie sądze by się wszystkim wszystko mieszało. Pani Agnieszce się pomieszało, Pani Renacie (od wypożyczenia psa) się pomieszało, wetce się pomieszało... coś się wszystkim dziwnie miesza. Pani Stasia ze schronu potwierdza, że baba byla przedwczoraj i chciała psa wziąć. Aha, Pani, która miała zobaczyć jutro psa w Dopiewie zadzwoniła, że rezygnuje. Dobrze, że jej go nie zawiozłam. KTO BYŁ W DOPIEWIE? Informuje, że pies nie zostanie wydany nikomu oprócz mnie, dopóki nie wyjaśnimy tej chorej sytuacji.
-
JA ZARAZ ZEMDLEJĘ !!! WŁAŚNIE ROZMAWIAŁAM Z PANIA WETERYNARZ I PYTAM DLACZEGO JESZCZE NIE ZACZYNAMY LECZENIA, A ONA MI NA TO, ZE PRZECIEZ JEST ZABIERANY PRZEZ SOS BOKSEROM ZA KILKA DNI I ONI BEDA GO LECZYC !!! ponoć przedwczoraj, ktoś z SOS Bokserom przyjechał do schroniska w Dopiewie i chciał zabrać psa. Pies nie został wydany ze względu na kwarantannę, więc jakaś Pani też przedstawiając się jako Sos Bokserom dzwoniła do wetki i pytała kiedy można zabrać psa. W związku z powyższym Pani Wet nie zaczyna leczenia bo nie ma sensu, skoro bedzie zaraz zabrany i leczony. Jest tylko jeden szkopół.... JA NIC O TYM NIE WIEM ! Kto działa na własną rękę do jasnej cholery ?!?! jaki jest sens zbierania kasy na hotel i organizowania wszystkiego, skoro ktos przyjezdza go zabrac? no kur..a mać !mam powoli tego dosyc. Nieudana adopcja; pomysł z wypożyczeniem psa na tydzień z dowozem, a teraz próba zabrania psa ze schronu? Czy Fudacja SOS Bokserom o tym wie i robi to oficjalnie, czy to wolontariusze tej Fundacji działają na własną rękę ???
-
a gdzie jest Kotowo ? :)
-
[Września] 6tygodniowy astkowy szczeniaczek
conceited replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Skoro bylo ich 12 to na pewno ma jeszcze jakiegos brązowego i dlatego tak odpowiada. No nic, myślę, że nie ma co już do niej pisać, tylko zadzwonić i uświadomić co zrobiła. Może GoniaP zadzwoni... zapytam. Chyba, że ktoś inny chce ;) -
[Września] 6tygodniowy astkowy szczeniaczek
conceited replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
kurcze, nie mam pomysłów...może po prostu warto ją uświadomić, bez ataku, komu oddała psa, jak spędził przez nią dzień w autobusach, tramwajach, na rękach dzieci, bez jedzenia... ze wydala psa zarobaczonego, z pchlami i ze jest skonczoną iditką ;) p.s. Natalko, wyczyść skrzynkę ;) -
[Września] 6tygodniowy astkowy szczeniaczek
conceited replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='What May NN']napisałam maila do osoby podanej w ogłoszeniu i dostałam taką odp. "Witam.Szczeniaki są nadal do oddania.Jeżeli jest Pani zainteresowana to proszę o kontakt tel.888-960-408 Pozdrawiam."[/QUOTE] ?? dziwne. to na 100% nasz maluch. WMNN może pociągniesz odrobinę rozmowę...? :) -
[quote name='wilczy zew']Ta pani wie,że ugryzł? Nie boi się?[/QUOTE] Boi się, dlatego chce go na próbę :roll: i co więcej twierdzi, że ktoś jej t:roll: obiecał. potem pytała czy nie mam innych bokserów. Wynik kału: obfity wzrost B-hemolizujących pałeczek z grupy coli i nikły wzrost niehemolizujących paciorkowców. Nie wiem co to znaczy, musze zapytać weta.
-
[Września] 6tygodniowy astkowy szczeniaczek
conceited replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
jezus, faktycznie. dziewczyny, moze reszte tez uratujemy? tylko kasy już nie ma na kolejne :(