Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. [quote name='docha']napisałam pw do Aga-ta z wątku schroniskowego.[/QUOTE] widzę, że teraz jest wylogowana. poczekamy, poprosiłam aby weszła na ten wątek, bo chyba tylko od niej można mieć jakieś wiadomości, albo bezpośrednio dzwonić do kierownika schroniska i wszystko ustalać w ten sposób. Którym pieskiem jest zainteresowany Pan i z jakich okolic dzwonił?
  2. napisałam pw do Aga-ta z wątku schroniskowego.
  3. [quote name='rodzice']słuchajcie miałam pierwszy telefon , powiedzcie mi co mam mówić . do kogo konkretnie kierować ? W jakich godzinach - nic nie wiem . Pomocy ![/QUOTE] Ula, jak to? nie przyjęłyście żadnej strategii? parę postów wyżej pytałam czy te psy tam jeszcze są? w zasadzie nic się nie wie. Nie wiem z kim teraz się kontaktujesz. może ja napiszę pw do dziewczyny która założyła wątek schroniskowy.
  4. a co mnie TU ściągnęło? kiedy Alfred ma już dom. Ja to mam psi nos;)
  5. obserwowanie zachowań zwierząt w domu to cudowna odskocznia od codzienności.
  6. [B]Lilka,[/B] to jest faktycznie temat rzeka. Może odpowiem na takim przykładzie. Dziewczyny z Fundacji Pomocy Dogom wy adoptowały ostatnio swego podopiecznego do Francji, przyznając, że robiły to na początku dość nieufnie. Zapytały przyszłego opiekuna, dlaczego nie adoptuje psa we Francji. Odpowiedź im rozjaśniła całą sytuację: bo we Francji nie ma Dogów do adopcji, to ekskluzywna rasa i nikt się takiego psa nie pozbywa. Mówiąc krótko, za Odrą i Nysą na zachód to już inny poziom cywilizacji i ludzkiej mentalności, nie można tego porównywać do naszego kraju.
  7. Dosia jagody wsuwa z krzaczków;)
  8. jest rozkoszna, a KU-KU powala. czy ona ma tak dużą nadwagę? ja myślę, że więcej ruchu i będzie dobrze.
  9. Sami trzymam kciuki .
  10. to jest Olbrzymi krok do przodu- nie zmarnujcie tego. Problem szczekania nie jest prosty do rozwiązania. Mam podobnie. Pytałam różnych speców jak temu zapobiec. Nie ma reguły. Należy przyjrzeć się całej sytuacji, dlaczego tak pies reaguje, a nie inaczej. Na pewno i to sprawdziłam osobiście, nie można w tym samym czasie przekrzykiwać psa chcąc go uciszyć. On to odbiera jako nasze wspólne szczekanie. Pies nie odróżnia w tym czasie tonacji naszego głosu. Krzyczymy, więc włączamy się w jego szereg, a to nawet jeszcze bardziej go nakręca. Są różne sytuacje, do których musicie podchodzić z wielkim spokojem, a za zachowanie dla was korzystne wynagradzać. Przede wszystkim stosujcie zasadę Nie karać, a wynagradzać.
  11. magdyska, to co piszesz to w 100% rozumiesz Samiego i całą jego sytuację. To jest pies nie dla człowieka tylko przy człowieku, który(jak to pięknie określiłaś) będzie rozumiał prywatność psa. To jest cała trudność tej adopcji. Jak zniesie zmianę miejsca? na samą myśl mnie serce boli. Psy bez lęków przechodzą to ciężko.
  12. ja nie jestem przeciwna adopcjom zagranicznym, a nawet nie raz myślałam o tym, że Sami ze swoją urodą znalazł by dom w Niemczech ( Niemcy lubią rudasy, łaciate, kropy i pomagają najbrzydszym urodą również). Jednak uważam i to czuję, że on nie nadaje się do takiej adopcji. To jest pies lękliwy, prawie że genetycznie. Nie jest tak jak piszesz, że mało robi się dla niego w poszukiwaniu domu. Non stop są puszczane ogłoszenia, po prostu tak jak wiele psów na dogo nie może skutecznie znaleźć swojego opiekuna. To co piszesz aby go sprawdzić pod względem socjalnym, to własnie dlatego planujemy mu zmienić dt aby był bliżej człowieka. [B]edit [/B]co tu można więcej powiedzieć o psie, jak to co przekopiowałam z poprzedniej strony, a co zamieściła Lilka od Jamora [I] Zamieszczone przez [B]jamor[/B] [/I] [I]Nic sie nie zmieniło . Dalej jest to strachulec . To juz taki typ. Jedyna szansa aby przekonał sie do człowieka, to DT gdzie bedzie mógł spedzac bardzo duzo czasu z człowiekiem, np. bedą mieszkac razem. Tak czy siak, to przyzwyczai sie do danego człowieka, ale pozostały swiat bedzie w jego oczach straszny. To pies z duszą zająca. Widocznie jego matkę spotkał w polu zając, troche alkoholu i wyszło cos takiego. Codzienny rytuał jest dla niego spokojem egzystencji. Codziennie jak go wypuszczam - do wyskakuje z boksu jak z procy, robi krótki łuk i w odległości 1,5 metra od moich nóg szaleje , szczeka, wyglada jakby chcia mnie zjeść, ale to nie o mnie chodzi, tylko o Nemo, bo Nemo zawsze włazi za mnie i chce to przeczekac, bo to tylko jakies 10 sekund, potem juz jest ok. To samo było jak był u nas ares. poprostu nemo został zamiennikiem. Samo w tym czasie albo da sobie na luz albo uszczypnie w dupe Vito. Ot taki rytuał. Sami nie lubi zadnych nowości. Jest bardzo bystry bo nawet jesli np. w boksie wstawie mu szczotke, wiadro lub np przesune troche bude, to sami na problem z powrotem do boksu, bo widzi ze cos nie tak " ***** cos podejrzane " Wszelkie spacery w miasto - zawsze to samo: idzie równo przy nodze, nie wolna sie potknąć ani niedajboze tupnąć bo pampers pełny. Co chwila gapi sie w oczy - " mozemy juz wracać do domu ? " i robi takie kocie oczy ze serce sie kraje. Pies do psów- bez dominacji, moze mieszkac z kazdym ktory nie bedzie chciał sie bić. Nie ma skłonności do opuszczania swojego terenu, przypuszczam, że jakbym zdjął siatkę z ogrodzenia, to oni tak by tylko biegał tam gdzie zawsze i nie interesował by sie poznawaniem nowego [/I][U]Jak uważasz , czy on nadawał by się do zagranicznej adopcji?[/U]
  13. na te lepsze czasy, już się poprawię.
  14. nie wiedziałam, że Fryga już na swoim. Cudownie.
  15. [quote name='lilk_a']poprosiłabym o podpowiedzi gdzie jeszcze pisać o dt domowe , pytałyśmy u furciaczka , sylwiji, ginn , LILUtosi i michele... o ile dobrze pamiętam ... gdzie jeszcze pytać ?[/QUOTE] myślimy, myślimy, ależ ty jesteś w gorącej wodzie kąpana;) ja bym się jednak martwiła o tę brakującą deklarację. Może rozłożyć brakującą kwotę między nami. ewentualnie mogłabym jeszcze dźwignąć dodatkowe 10 zł.
  16. [quote name='LILUtosi']Mam teraz taki domek ale chcą suczkę i to małą żeby nie przeskakiwała przez ogrodzenie.[/QUOTE] przepraszam za spama- może taka? [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229226-Kaja-ju%C5%BC-u-Anuli-%29dzi%C4%99kujemy-wszystkim-za-pomoc?p=19718267#post19718267[/url]
  17. [quote name='magdyska25']ale on piękny!!! Edit: mam jeszcze jedno pytanie: Sami potrzebuje wsparcia w postaci psa? Chodzi mi o to, czy szukać mu domu z drugim psem czy może być jedynakiem. Rozumiem również, że w przypadku, kiedy źle się czuje w mieście ideałem byłoby znalezienie dla niego domu na obrzeżach- z ogrodem. Mogę go ogłosić na tablicy, gumtree i bardziej popularnych portalach. niestety sama mam do wydania kilkanaście psów i czasowo sie nie wyrabiam.[/QUOTE] dokładnie tak jak piszesz- dom z ogrodem i najlepiej z drugim psem. Jestem przekonana, że Sami nie zaakceptuje bytu zamkniętego w mieszkaniu, nie ten pies. zaszyje się w ciemnym rogu i ponownie zamknie na świat i wszystko powtórzy się od nowa. To jest pies z lękiem separacyjnym. musi mieć przestrzeń, jeśli myślimy o jego dobru w przyszłości. Drugi pies, bo najpewniej czuje się w środowisku psim. Przede wszystkim Sami nie może iść do DS, w którym miałby być traktowany jako kanapowa przytulanka czy opiekun miałby oczekiwać od niego wdzięczności adopcyjnej. To nie jest taki pies- on potrzebuje wyrozumiałego przywódcy, który nim pokieruje i zadba o jego regularny rytm życia. edit. [B]LILUtosiu- [/B]miałaś u siebie kudłatego, czarnego podopiecznego (zapomniałam jego imienia). Dziewczyny podstępnie ze szopy go wyciągnęły. Od ciebie poszedł do adopcji pod Wrocław. Takie warunki były by super dla Samiego. Dom, ogród, chyba jakiś psiak (?) i fajni ludzie - wszystko swobodne.
  18. [quote name='LILUtosi']Ja mam wolne tylko kojce. W domu już nie dam rady. A chyba nie ma sensu go przenosić z kojca do innego kojca.[/QUOTE] ja wiem, że jesteś zapsiona domowo. poza tym nie wiem jak by na Samiego zareagował, mój ulubieniec, Szarik?
  19. docha

    Kredka

    odszkodowanie to chyba tylko z AC?
  20. [quote name='lilk_a']pytałam Ginn , cena niestety zaporowa , a mógłby być w domu, szkoda ,nie stać nas[/QUOTE] jaka cena jeśli to nie tajemnica? [quote name='magdyska25']Docha, tak wiem, że domowego i który jeszcze zna się na rzeczy- za takim się rozglądam. Kikou też ma domowy ale czy będzie miała siłę pracować z kolejnym psem? Edit: Poza tym u niej chyba staruszki znajdują schronienie? Edit: Jeśli nie pali sie umieścić psa w domowym hotelu to według mnie zarezerwować miejsce u Furciaczka, która ma doświadczenie.[/QUOTE] nie kojarzę Kikou. Też mi się wydaje aby zarezerwować miejsce u Fur i czekać, a w międzyczasie ogłaszać i szukać domu. i jeszcze jedno Lilka podaj jeszcze raz link do wydarzenia dla dziewczyn, która może rozgłosić to fb to proszę. ja nie jestem na fb, muszę coś pokombinować aby uaktywnić swoje konto.
  21. nie, no RAJ!:) ma Lucek. Zdjęcie Agi z kotem jest śliczne i ciastowy poczęstunek :) EDIT>....a i z Bulwą jest super, to jest chyba twój Tz Monik?
  22. słuchajcie to nie chodzi o przerzucanie psa z miejsca na miejsce dla zasady, tym bardziej, że ceny dt za m-c są ogólnie wyrównane. U Jamora ten pies ma b. dobrze. Rozchodzi się o to ,aby przenieść Samiego do dt bardziej domowego, tj. że opiekun z dt będzie ukierunkowany na jego socjalizację z człowiekiem, czego teraz ma mało u Jamora. Dlatego pisałam o furciaczku bo u niej priorytetem jest ucywilizowanie psa, dziewczyna zajmuje się trudnymi przypadkami. Natomiast dobrze byłoby znaleźć mu dt stricto domowe, są takowe ale najczęściej to bdt, które przyjmują pod swój dach przede wszystkim beznadziejne przypadki, a nasz Sami do takich już nie należy. Gdzie byśmy go nie przeniosły to na razie i tak brakuje nam deklaracji miesięcznej, ok. 50 zł, które jedna z deklarowiczek od jakiegoś czasu nie wpłaca.
  23. otrzymałam wiadomość od michelle. Na tę chwilę nie ma możliwości.
×
×
  • Create New...