-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
LESIU-Biedny zaniedbany onkowaty za TM:(
docha replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ależ to jest chudzina. Tylko aby p. Iza wyłącznie tą karmę podawała, bo inaczej to nie ma sensu jeśli będzie go czymś innym podkarmiała. Do końca tygodnia nie mam możliwości finansowo wspomóc Fundację, ale mam nadzieję, że wreszcie zła passa minie i w połowie przyszłego tygodnia chociaż do paliwa będę mogła się dorzucić. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
docha replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ania prosiła mnie abym odebrała i wstawiła na wątku wyniki Kaji [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/8282/wiadectwo2kopia.jpg[/IMG] -
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
teraz mogę śmiało podać, że 4,7,2 :) -
Zakochałem sie i pokochali mnie ,mam domek,Dziekuje,warto było czekac:)
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
ja chyba widzę, ale tak głupio od razu zaczynać :) poczekam :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Słyszałam ,że pies trzepie głową gdy ma zatkane gruczoły wokół dolnej głowy.:evil_lol:[/QUOTE] ...a to jest z zeszytu studenta weterynarii? :p [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/2151/dsc09516z.jpg[/IMG] -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Wczoraj popołudniu psiaki wraz z małżonkiem pojechały do swojego lasu na grzyby i Orluś naderwał ścięgno kolanowe w tylnej prawej łapce. Psiaki wróciły uradowane i mokre bo szalały w wysokiej trawie i nie było widać żadnych objawów. Dzisiaj rano Orluś wstał z podkuloną łapką. Tz zawiózł go do weta, gdzie zrobili mu RTG, które jednak nie zobrazowało tego naderwania lecz w wyniku organoleptycznego przebadania ustalono taką diagnozę. Orlen dostał tabletki do podawania przez 2 tyg. i przez ten okres żadnych spacerów poza dom tylko ogród. RTG wykazało jednak u Orlena zastarzałe złamanie tej tylnej łapy. Widocznie został kiedyś potrącony przez samochód. Złamanie jest dobrze zrośnięte. Widocznie mógł być uszkodzony staw biodrowy. Od czasu gdy jest u nas obserwuję u niego dolegliwości w obrębie tylnych stawów. Sugerowałam sobie początki dysplazji, lecz od początku lata było już nawet dobrze, co tłumaczyłam lekką utratą jego wagi (latem ma dużo ruchu, przeszliśmy na dietetyczne żywienie w związku z jego dolegliwościami gastrycznymi- teraz jest w dobrej kondycji). Przypomnę, że objawiało się to trudnością w podnoszeniu się z pozycji leżącej, pociąganiem tylnych łap, trudnością wchodzenia po schodach. Taki stan pojawiał się po dużej ilości ruchu i przechodził samoistnie. Wet dzisiaj stwierdził, że może to mieć podłoże reumatyczne. Może i tak, ale postanowiliśmy jednak odłożyć na klinikę w Dreźnie i tam przebadamy mu kościec. Utykanie na tę tylną łapę pojawiało się i wcześniej, gdy wybiegał mi do ogrodu, ale było to chwilowe, jak się rozruszał wszystko wracało do normy. Teraz Orluś śpi, do RTG dostał jakiś usypiacz wysokiej klasy i następnie wybudzenie- biedaczysko jest skołowaciałe. Edit. przy okazji zostały mu zbadane uszy (coś znowu ostatnio trzepał głową)- są czyste i nie ma oznak zapalenia, chociaż Anula sugeruje mi aby zrobić wymaz na bakterie. Został potraktowany preparatem p/kleszczowym, a Dosia ma nową jakąś super obrożę p/pchło-kleszczową, działającą przez 7-8 mcy, bezzapachową koloru szarego :) -
Mila już w swoim DS. Lejdi wysterylizowana i jej byt poprawiony.
docha replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
piękna trufelka :loveu: -
no tak, tak by można było to odczytać, dobrze to opisałaś.
-
Tomku, uważam, że daliście mu w ostatnim etapie jego życia ogromnie dużo szczęścia i poczciwego życia. Chyba nie zasłużył na ból i cierpienie. Z tego co piszesz choroba postępuje bardzo szybko i jest to proces już nie odwracalny ani zapewne nie do powstrzymania. Przychyliłabym się do tej najtrudniejszej decyzji, aby nie zaznał dni w cierpieniu i umieraniu w głodzie.
-
Lila, ja tego nie rozumiem- pies do psów bez dominacji, a jednak obszczekuje Nemo ewent. Aresa, dlaczego? zastanawiam się nad tym, że jesli przerzucimy go do innego dt z psami to czy nie będzie problemu o którym pisze Jamor.
-
deklaracja za wrzesień na Samiego przelana
-
LESIU-Biedny zaniedbany onkowaty za TM:(
docha replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
deklaracja 10 zł za wrzesień dla Lesia na Fundację przelana. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
docha replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
deklaracja 10 zł za wrzesień przelana. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::']Ja jeszcze tutaj PONa nie widzialam, a widzialam juz chyba wszystko, lacznie z cudnym podenco, ktorym bylam oszolomiona :loveu: Hütehund? :roflt:[/QUOTE]. dokładnie polnischer huetehund ;) a ja widziałam dokładnie kolorystycznie jak Orluś. Jeszcze wówczas miałam inne pojęcie o PONach i opiekun tłumaczył mi co to za rasa i dziwił się, że nie rozumiem, aż przetłumaczył mi po polsku skrót PON, wtedy było moje wielkie zdziwienie. myślałam, że Polski owczarek nizinny sięga do łydki i jest biało-czarny. -
z tym szkockim to mogłabym się bez wstydu pomylić ;) ciekawie wyglądają te psy.
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='junoo']bo kilka postów wyżej Figa mi potwierdziła że to bearded xD hehe ale szczerze mówiąc, to widać po pyskach i rodzaju sierści ;) szczególnie jak na co dzień widzisz PONa to łatwo rozróżnić.[/QUOTE] aha :) jeszcze do kompletu dochodzi Schapendoes i weź to człowieku rozróżnij ;) [B]Figa[/B], ja tak strzeliłam w ciemno, bo wiem, że PONy mają w Niemczech powodzenie. Oni nazywają tę rasę w tłumaczeniu polski pies szałasowy. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='junoo']Nie, to bearded collie, daleki potomek PONsów :D [/QUOTE] ty się na PONsach znasz, zajrzałam do bearded'ów na googla, są śliczne ale chyba wyższe od średniego PONa, więc dlaczego ten nie może być właśnie PONem? -
nie wiem Tomku, wszystko może być u niego ze względu na wiek. Jeszcze przypomniałam sobie, że przy mocznicy najważniejsze jest przepłukanie organizmu kroplówką i to parokrotnie. w ten sposób wypłukuje się mocznik z krwi. Nasi weci przeprowadzili to za późno, na początku uważali że organizm sam się wybroni, a mocznik narastał z dnia na dzień co raz szybciej. http://twojezwierze.pl/psy/choroby-psow/artykuly/zobacz/mocznica.html
-
wiem, a co mam nie wiedzieć :) u mnie ostatnio toczą się kłęby podszerstka z kudłatego. dobrze, że kiedyś tam pozbyłam się wykładzin z podłóg.
-
ale im jest obojgu dobrze :) takie psie życie;) ile czułości w tych spojrzeniach.