Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. wiele z Was nie pamięta tych czasów,w których nie było w sklepach żadnych puszek dla psów, a o karmie suchej nawet nikt nie marzył. Zwierzęta karmiło się pokarmem naturalnym : mięsem bez konserwantów( bo wtedy też gama konserwantów była b. ograniczona) , kaszami, makaronem . Nawet wędliny były bezpieczne dla zwierząt ( myślę o odpadkach ze stołu, bo to zawsze szło do michy). Nie pamiętam, aby wówczas choroby dermatologiczne były tak częste. Oczywiście widziało się zwierzęta z liszajami, nużeńcami na skórze, ale to był brak higieny utrzymania, co było symptomem tamtych czasów. Obecnie , przez pierwsze pół roku życia mojej Dosi, walczyłam z podrażnieniem skóry o niewiadomym podłożu. Stosowałam przeróżne środki zapobiegawcze, bez skutku. Przeszło, nie wiem jak i dlaczego, ale jestem naprawdę szczęśliwa. Niestety na skórze naszych ulubieńców odbija się chemia, która jest wszędzie!
  2. nie mogę wkleić postu do bazarku Angeli ! może są trudności techniczne i potencjalni chętni nie mogą licytować !
  3. danal chyba nie chcesz mieć trzech psiaków? a ta pani jest gdzieś niedaleko Ciebie? jeżeli tak to chyba bez problemów. Zresztą sama się zorientujesz .
  4. a co on miał w brzuchu ? metalowy kapsel?
  5. no... uff... przeczytałam jednym tchem. Pierwszy raz słyszę,żeby pies wył przy wybudzaniu się.
  6. tak czy siak, choroby skóry są paskudne do leczenia, tak u ludzi jak i u psa , kota , etc.etc.
  7. O matko,z takiego bólu człowiek by umarł, trzy operacje na raz! czy ta kastracja była teraz potrzebna?
  8. Wspominałam już, że pod opieką AST-a jest psiak Nero. Jest bieluśki i bardzo podobny do Fionki .Chłopak ma problemy skórne nieznanego podłoża, alergię pokarmową. Czytając o nim dzisiejszą wiadomość od razu pomyślałam o Fionie. Może białe asty mają skłonności do chorób dermatologicznych? Trzy tygodnie temu nie za dużo wiedziałam o dogo, a w tym czasie udało mi się wspomóc parę istotek :)) Wspaniałe ujęcia, Fionka sobie leży i myśli, jak mi tu dobrze...
  9. to tak mały pokoik, czy tak wielka klatka ?;) pierwszy wariant jest lepszy dla niego.:lol: Na poważnie, po takich jednorazowych operacjach nie może mieć ruchu. to tak jak by został w lecznicy. Na pewno dasz radę. będę myślami z Wami.
  10. danal, czy dobrze rozumiem? cztery zabiegi w czasie jednej operacji? jutro też kastracja? o matko, toż bardzo mocno trzeba kciuki trzymać! to chyba będziesz w tym kantorku razem z nim nocować.przede wszystkim musi być w kojcu. trzymajcie się!
  11. Agnieszko droga, wszystko da się załatwić , leśniczy też człowiek- to jest uzupełnienie powyższego postu. To pozostaje tylko czekać. Dobrze,że macie teraz wypełniacza czasu. Coś cicho o nim. może ma swój wątek?
  12. Faktycznie wkładacie ogrom pracy w poszukiwania. Paskudna sprawa. Trudno coś doradzić, bo wykorzystaliście chyba wszystkie możliwości i jeszcze coś nad. Wspominałaś, że psy poszły w kierunku bagien. Ja, dokładnie, w miarę możliwości oczywiście, przeszukała bym te tereny, póki są zmarznięte. Może do pomocy jakiś leśniczy, nie myśliwy, ale leśniczy. Oni potrafią się poruszać bezproblemowo po takich terenach.
  13. jeżeli zgodnie z wizją wróżki jest tam Sara, a miejsce jak mówisz dobrze rozreklamowaliście, tzn, że ktoś nie ma najlepszych intencji by ją oddać.
  14. najbardziej uroczy nosek, umoczony w atramencie.
  15. spytam namolnie ale nieśmiało:oops: Czy przyszła rodzinka lubi takie duże piesy i zna ich potrzeby ?
  16. myślę, że Agnieszka ma b. dobry pomysł aby basia założyła swój indywidualny wątek.Miejsce gdzie się sama uwidoczni, a my będziemy mogły poruszać tematy tak bardzo nam bliskie sercu, a dotyczące krzywdy zwierząt. Już jest pora ku temu, żeby zacząć głośno krzyczeć i zacząć zmieniać mentalność społeczeństwa. Wiele z Was działa w stowarzyszeniach , fundacjach, różnych organizacjach na rzecz zwierząt. Jestem na dogo od miesiąca i przez ten czas wiele zobaczyłam i poznałam. Odnoszę wrażenie,że poruszacie się jakby w podziemiu, tzn. że Wasz wkład i nieoceniona pomoc czworonogom jest mało znana ogółowi. Może z takiego oddzielnego wątku zrodziło by się coś co by dało początek nowej perspektywy?
  17. Angel, ewick, może by z Kasią porozmawiać ,żeby zamieściła link na ten bazarek na stronie AST. Tam Daisy ma swój wątek na forum, sporo ludzi na stronę fundacji zagląda, jeżeli wątek będzie podnoszony do góry to są duże szanse, że zajrzy ktoś i na bazarek. Myślę, że nie powinno to z niczym kolidować, gdyż dwie fundacje wspierają psiaka.
  18. Oj, naprawdę wzruszające! Angel rozruszaj ten bazarek, bo to przykro będzie dla dzieciaków jak słabo zejdzie. Myślę, że chętnych przerażają koszty wysyłki, niewspółmierne do ceny wywoławczej, ale tu ważny jest cel i do tego ta radość dzieci! Te wyroby mają wartość same w sobie. Ja sama bym nie potrafiła tak zrobić.
  19. wzruszył mnie ten bazarek .
  20. podziękowania należą się również dla doddy, która jest kręgosłupem akcji.
  21. ha, żebyście wiedziały jak ja jestem szczęśliwa, że psisko wraca do normy. :lol: Wspaniała dziewczyna - prawdziwa arystokratka.
  22. doddy, nie znoszę myśliwych, ale leśniczy to cosik innego, może przed kominkiem w leśniczówce. Wy macie najlepsze rozeznanie co, komu i dlaczego, jednak widzę tego psa w domu z zapleczem leśnym- dla pointerów przestrzeń to jest żywioł.
  23. dzisiaj wpłaciłam 100 zł na konto AST dla Daisy na leczenie. Od początku śledziłam jej wątek na AST. To jest pies z ras myśliwskich i potrzebuje dużo dziennego ruchu . Może przypadła by do gustu jakiemuś leśniczemu? Myślę , że w takich warunkach była by najszczęśliwsza .
  24. dana, myślę, że w pierwszej kolejności powinien zostać usunięty kabzel z żołądka. Ile taka operacja kosztuje? Poza tym zastanów się jaka jest prognostyka dalszego leczenia . Czy pies ze skoliozą i złamaniem łapy może jakoś funkcjonować ?
×
×
  • Create New...