Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. no tak, to jest sprawa ciężka do udowodnienia pod względem znęcania się nad zwierzętami, tylko mam nadzieję, że wątek obornicki się nie podda.
  2. o dobry pomysł, na kalamburach w kurniku parę lat temu non stop przesiadywałam z TZ-tem, tzn. w jednym pomieszczeniu przy dwóch kompach ;)
  3. pytam z ciekawości. tomograf całego ciała czy tylko głowy? i czy to jest tomograf dla zwierząt?
  4. [quote name='mari23'][QUOTE co do badania ginekologicznego - koleżanka zaangażowana w przykrą sprawę hotelu rozmawiała wczoraj z wetką na ten temat i też opinia jest taka, że to nie ma sensu, bo niczego nie wykaże...[/QUOTE] rozmawiałam dzisiaj osobiście ze swoim rodzinnym wetem ( spec. od spr. rozrodu) i usłyszałam to samo, że jeżeli suczka była już kryta to nie da się takiego procederu wykazać. ...ale nie pociągnęłam tej rozmowy dalej. Jak jest w przypadku nie krytej suki? (wet był tą sprawą tak zaskoczony, że rozmowa zasadniczo się nie kleiła)
  5. wspaniała ona jest! ściągnął mnie tutaj avatarek. Jutro dokładniej pooglądam sobie Niunię :)
  6. muszę Wam powiedzieć, że dawno temu, dzień przed moją maturą, był lekki przeciek, a ponieważ rok wcześniej ujawniono aferę przeciekową i matura była w naszym mieście powtarzana, więc my staraliśmy się być bardziej ostrożni. Porozumiewaliśmy się hasłami. Zadzwoniłam do koleżanki, telefony już wówczas posiadaliśmy i ona mi hasłem doniosła, że: kasztany na Placu Pigall zakwitły w [B]oświeceniu[/B], co oznaczało, że będzie na pewno jakiś temat z tego okresu.;)
  7. i znowu problem z tomografem. czy w Polsce poza Warszawą jest inna klinika z tomografem? Dwa lata temu miałam konieczność szukania tomografu dla zwierząt i był tylko w Wawie i to tylko do głowy. Mojej znajomej we Wrocku wet robił na tomografie "ludzkim". Psa przemycali zawiniętego w kocu. Jeśli będzie trzeba podam namiary na zagranicę i zajrzę do faktury ile to kosztowało. Pamiętam, że tomograf w Niemczech wyszedł nam taniej jak w Wawie i było to prześwietlenie wzdłuż całego kręgosłupa/ odcinek po odcinku. Na wątku Leny dziewczyny podają b.dobrą opinię klinki w Brnie/ tania i mają dobry sprzęt i ponoć b.dobrego neurologa, mówią po polsku/.
  8. lilka, masz wejściówkę do grupy arktycznej, powiedz tylko czy rusza coś w tej sprawie do przodu?
  9. no bo jest z Marcela brzydal, ale rozkoszny;) a Figowa...już ci powiedziałam, to damesa z psimi manierami.
  10. ile ma lat i dlaczego śmierdzi?
  11. wpadłam Maturzystkom życzyć "połamania długopisów"!!!
  12. Ada, potwierdzasz opinię o skutecznym leczeniu kliniki w Brnie. Nie wiem, nie byłam, ale również słyszałam same dobre opinie. Jednak Drezno i dr Pfeil ( psi dr house) - jak będzie potrzeba polecam i mam z nimi kontakt. Jest to wybitny chirurg zwierzęcy. Tak sobie jeszcze pomyślałam, że Niemcy jeżdżą do Brna kierując się głównie ceną, tzn. mają równie dobre leczenie jak u siebie za połowę ceny.
  13. Chciałabym dodać od siebie, iż szkoda wydawać pieniążki na diagnozowanie Leny w Polsce, bo nikt tego prawidłowo nie zrobi i wiem to z własnego doświadczenia. Dziewczyny wspominały o krajowym autorytecie z Wrocławia, który podał niejednoznaczną diagnozę i wcale mnie to nie zdziwiło. Liczyłabym jedynie na leczenie w Brnie (bo są skuteczni i nie tak drodzy, jak również mówią po polsku) lub zagranicą - NIEMCY- gdzie uratowano mojego psa z beznadziejnego przypadku (paraliżu powypadkowego) i jak to się wypowiedzieli tamtejsi lekarze- to cud, że ten pies żyje. Jednak Lena ma zabezpieczoną przyszłość w UK przez krakowiankę i to jest bardzo dobra perspektywa, jednak czy upływający czas do jej wyjazdu nie wpływa na jej schorzenie negatywnie? Jeżeli jest taka potrzeba, mogę spróbować przesłać do doktora z kliniki niemieckiej rezonans jak i filmik celem jego opinii w sprawie schorzenia leny, ale nie mamy tego rezonansu. W każdym razie jeśli będzie taka możliwość i konieczność mogę w ten sposób z próbować pomóc.
  14. o to samo chciałam Cię zapytać, jaką zimę macie tego maja? u nas jest to samo i jest to smutny widok, łamią się gałęzie od śnieżnego ciężaru, martwię się o swoje drzewka owocowe, i zastanawiam się jak to ptaki przetrwają, bo chyba zaczęło się już gniazdowanie. Śliczne masz niezapominajki :)
  15. o właśnie chciałam w tej sprawie od siebie coś dodać, ale za jakąś chwilę, bo cholewcia kończę PIT i co chwila z nerwów zaglądam na forum ;)
  16. Asia, masz rację tylko to nie oznacza, że tak powinno być!
  17. to się w głowie nie mieści! facet stoi przed postawieniem mu zarzutów znęcania się nad zwierzętami i zostawia mu się część zwierząt, a część zabiera? przecież to już na dzień dobry jest znów śmierdzące!
  18. dziewczyny, miło się czyta Wasz dialog, ciepło pozdrawiam.
  19. bardzo Fajna! oczka jak guziczki:loveu:
  20. figa, ja jestem w Niemczech gościem, chociaż bardzo częstym to jednak gościem-turystą. Oglądam również prawie codziennie niemiecką telewizję. Nie widzę ani nie słyszę afer ze zwierzętami w tle, nigdy nie słyszałam o urywanej psiej głowie ( chyba w takim przypadku ludziska urwali by głowę sprawcy), o gwałconych zwierzętach , czy smalcu z psa. Może jednak nie jest Tam tak słodko jakby się mogło zdawać? Pierwszym rzucającym się obrazem w oczy po przekroczeniu Odry to jest b.mała ilość psów na ulicy. Oczywiście wolno chodzących to w ogóle nie widać. ...i czyścimy skrzynkę :)
  21. dajcie znać co się dzieje z psiakiem teraz.
  22. [URL]http://sosdalmatynczyki.blogspot.com/[/URL] przed chwilą skomentowałam ten link na figowym wątku. [quote name='docha'][FONT=&quot]zajrzałam i ja na ten blog. już ostatnio nie mam siły psychicznej tego wszystkiego czytać, uświadamiamy sobie, że nie są to pojedyncze przypadki, to jest studnia bez dna. Bez zmiany przepisów i bezwzględnego ich przestrzegania oraz obywatelskiej postawy społeczeństwa, a to oznacza właśnie każdorazową reakcję na każde nawet podejrzanie złe zjawiska społeczne, nie ujrzą nasze zwierzaki światła nadziei na lepszy żywot. Są dwa pozytywy w tym artykule : po pierwsze to, że nareszcie coraz częściej policja chętnie zajmuje się interwencją, po drugie: świadomość niektórych instytucji, iż na zachód od Odry świat zwierząt za sprawą człowieka wygląda zupełnie inaczej. Figa, jestem b. ciekawa Twoich obserwacji z regionu w którym mieszkasz.[/FONT][/QUOTE] ;)już się oczyściłam
×
×
  • Create New...