Jump to content
Dogomania

Arktyka

Members
  • Posts

    1270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arktyka

  1. [quote name='memory'] Nie był wcześniej na dworze, czy celowo zatrzymał na okoliczność dosadnego wyrażenia swej dezaprobaty? Hmm... trauma porzucenia i lęk separacyjny?[/QUOTE na dworzu byl 20min. wczesniej.....lek separacyjny i trauma, to jedyna rzecz ktora mi przychodzi do glowy na te zachowanie...
  2. [quote name='coronaaj']I udalo sie? Co to za patent? Podziel sie to wszystkim nam sie przyda....[/QUOTE] hihihi patent bardzo prosty...psiaka trzeba przetrzymac w domu z sikaniem....i wtedy na hura na spacerek, gdy mu sie bedzie bardzo chcialo siusiu wtedy nie bedzie mial glupot w glowie-najlepiej z rana i mozna zlapac mocz....tyle w teori... w praktyce z pudliszonem jest gorzej , bo on sika kiedy mu sie zachce....przewaznie w domu:shake:jeszcze nie bylo ani jednej nocki by przez noc nie nasikal.... czy to zwykle siusiu czy znaczenie terytorium....:shake:wiec trudno go przymusic by przytrzymal przez noc mocz.... a teraz niespodzianka ktora mi zrobil dzis Pudlis vel Diablo:diabloti: zostawilam go z cala sfora podopiecznych i wyszlam do sklepu....zawsze ktos byl w domu do tej pory gdy wychodzilam az do dzis.... po powrocie zastalam taki o to widok.... -obgryziona kanapa -siki na dywanie -kupa na srodku kanapy -lament i wyjce Ten nasz pudliszonek to pudliszon z piekla rodem:evil_lol:;)
  3. [quote name='Atomowka']Właśnie Arktyka jak Dziadek stoi z ogłoszeniami? Ja mu robiłam ale to już dawno czy ktoś je może ostatnio odnawiał?[/QUOTE] nie wiem jak dziadus stoi z ogloszeniami , bo ja sie tym nie zajmuje...
  4. Elzo ,adopcja byla przeprowadzona bardzo dobrze i uwazam ze mimo tych problemow z Rinem.., trafil sie mu super domek z cudownymi ludzmi!
  5. kurcze Ilonko...nie mam za bardzo czasu jezdzic na rekonesans...bo mam pare tymczasowiczow na glowie i jestem w trakcie przeprowadzki...ale cholercia jako ,ze Rino byl moim tymczasowiczem czuje sie zobowiazana tam pojechac i postarac sie pomoc. Pani Krystyna jak i cala rodzina w rozmowach odnioslam wrazenie ,ze sa odpowiedzialnymi ludzmi , wiedzieli na co sie porywaja...mieli przeciez wiele lat swoja rottwailerke,nie sa laikami z psami, wiec mysle ,ze jesli dostosuja sie do rad , to problem powinien sie szybko rozwiazac.W razie czego skieruje ich do mojego znajomego zajmujacego sie szkoleniem i behawiorem psow.Licze, ze jednak pani Krystyna i jej rodzina beda na tyle konsekwentni w postepowaniu z Rinem by go naprostowac....
  6. Przepraszam Ilonko chodzilo mi o pania Krystyne nie Anie...Rino toleruje tylka ja ,na reszte domownikow warczy...i wycofuje sie z pomieszczenia w ktorym wspolnie z nimi sie znajduje.... pani Krystyna mowila,ze musiala przelozyc kastracje , bo wet wyjezdzal i po kastracji Rino bylby bez opieki tego weta... ponadto kastracja Rina bedzie robiona razem z zabieg usuniecia dodatkowego palucha i usuniecia jakis narosli w oku, ktore w pozniejszym wieku mogly by spowodowac uszkodzenie siatkowki, wiec te wszystkie zabiegi wet chce zrobic za jednym razem. Jestem bardzo zdziwiona zachowaniem Rina , bo tak jak napisalas to byl naprawde chlopak grzeczny i potulny i moge to w 100% potwierdzic, nigdy nie zauwazylam u niego w domu najmniejszych oznak agresji czy dominacji, wrecz przeciwnie....musialam uwazac z modulacja glosu w jego obecnosci ...bo zaraz przyjmowal pozycje skulonego,niepewnego misiaczka...pies byl u mnie miesiac, wiec w tym czasie jesli mial by jakies zapedy jesli chodzi o dominacje , to by to wyszlo. Pani Krystyna powiedziala ,ze jego zachowanie zmienilo sie po miesiacu pobytu.... a takze co mnie martwi-ze nie ma zaufania do Rina....Uwazam ,ze go za bardzo rozpuscili,pozwolili na wszystko i Rino to wykorzystal by wskoczyc wyzej w hierarchi...
  7. Mysle ,ze Dziadulek przyzwyczail sie do gotowanego, naturalnego jedzenia dla tego kreci nosem na karme. Dziewczyny mysle ,ze mozna juz smialo pisac w ogloszeniach dziadulka ,ze zachowuje czystosc w domu:)
  8. Cioteczki i wujkowie czy sa jakies telefony w sprawie Amorka?
  9. Cioteczki kochane ;) wiem ,ze Jurandzik jest wszystkim bliski bardzo sercu, ale spokojnie....dajcie czas psiakom by sie dogadaly:) Jesli pojawia sie problemy wtedy bedzie czas by sie zamartwiac;) i zastanowic co dalej. Puki co jest okej:) i z kazdym dniem powinno byc coraz lepiej:):) Ja wierze ze psiaki dojda do porozumienia, Jurant dostal wielka szanse na dom i cieszmy sie z tego:) Przepraszam ,ale ja z innej beczki...swego czasu Zbyszko/Rino mial watek z Jurantem (Rino byl u mnie na dt)wiec pisze tu na watku w jego sprawie. Rozmawialam dzisiaj z nowa wlascicielka Rina...z tego co uslyszalam w domu zaczynaja sie problemy z Rinem...zostala zachwiana hierarchia stada w domu i z opowiadan wlascicielki wnioskuje ze Rino wskoczyl bardzo wysoko w gore....Rino warczy na rodzine pani Ani....gdy Ci wchodza np. do kuchni czy pokoju...Rino warczy i wychodzi....ale jesli nikt nie zareaguje na tym etapie to moze sie zdazyc za jakis czas pies nie wyjdzie i moze dojsc do konfrontacji z ludzmi...ponadto Rino ujezdza nogi w celu kopulacji...ostatnio noge pani Ani....moga tego byc 2 powody: 1. Proba dominacji 2. Zla dieta wysokobialkowa...i malo ruchu Jesli nie pomozemy teraz nowym wlasciciela to moga byc w przyszlosci problemy...obiecalam pani Ani ,ze sprobujemy im pomoc, szukam kogos na rekonesans by zobaczyc jak Rino sie zachowuje w domu w stosunku do rodziny, a takze wylapac jakie podstawowe bledy robia domownicy w stosunku do psa... U mnie nie bylo takich problemow na dt...mysle ze rodzina za bardzo rozpiescila swojego pupila... Rino ma miec pod koniec wrzesnia kastracje, wiec mysle ,ze to tez troche pomoze...
  10. Dziadzius juz moze wcinac karme:) nie ma problemu z gryzieniem(ale karme dostaja jako dodatek bo jada ja niechetnie...)chyba przyzwyczail sie do gotowanego jedzonka,ponadto po karmie zdaza mu sie wymiotowac...
  11. wiec w razie czego gdyby chlopaki sie nie dogadywali kastracja drugiego chlopaka powinna zalatwic sprawe. Trzeba dac im czas, by sie lepiej poznali.Jurancik jest specyficznym psiakiem, wiec potrzebuje troche czasu....zmiana miejsca, nowi ludzie, psi kolega...nie ma co od razu panikowac:) Zdjecia cudne-chlopaki pasuja do siebie;)
  12. dziekuje Akrum za namiary:) Moge dzisiaj pochwalic dziadusia z pelna odpowiedzialnoscia;) od czasu kastracji zero sikow w domu:) ...ale jestem z Dziadusia dumna:)
  13. Witam pieknego Jurancika:) A ja mam inne pytanie(sorki nie czytalam calego watku) czy ktorys z psow jest kastrowany? Bo jesli chlopaki nie beda umieli sie dogadac..to kastracja ktoregos z nich (z reguly dominujacego) powinna zalatwic sprawe...lub obu jednoczesnie.
  14. [quote name='Akrum']No proszę :) Niedaleko Brodnicy? to przynajmniej byś miała blisko do hoteliku Mizantropia u Ania+Milva+Ulver :)[/QUOTE] Tez wlasnie wczoraj sie dowiedzialam od Cajusa , mial mi dac namiary do Ania+Milva+Ulver , w celu rozpoznania dobrych wetow w brodnicy:)
  15. Jurandziku wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia:multi::lol:
  16. Chyba znalazlam domek nie daleko Brodnicy:) Taki nie za duzy, z dzialka 2050mkw ,najbardziej mi sie podobal ,wiec kurdupelki mialy by troszke terenu by sobie pobiegac na tych krotkich nozkach;)tylko trzeba wlozyc w niego troszke remontu, jeszcze sie porozglądam w okolicy:) Dziadulka dzisiaj zabralam ze soba , bo nie chcialam go zostawiac samego w domku, byl bardzo grzeczny w samochodzie i praktycznie cala droge sobie drzemal:)chyba mu tez sie spodobal teren;)
  17. mam patent na pudlisia:eviltong:-wiec powinno pójść bez problemu;)
  18. [quote name='Syla']Dokładnie tak, kochana Arktyko.Jesteśmy interesownie....bezinteresowne :loveu::evil_lol:[/QUOTE] Hihihi....dziekuje bardzo:) Dziadzius mial wczoraj kontrolna wizyte u wetki. Wszystko goi sie dobrze, choc jest jeszcze opuchlizna. Dostaje leki przeciw bolowe. Jak troszke ochlone powstawiam rachunki-dojdzie za tabletki 33,80zl: kupione w aptece: eneral-na serce kropelki na oczka-razem 23,80 oraz 10zl tabletki przeciw bolowe...ale nie wiem jaka nazwa(bede miec rachunek od wetki z wyszczegolnieniem)
  19. Sliczne allegro:) A tu bohater: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/336/15e8c8699085e340med.jpg[/IMG][/URL]
  20. biedaczek......takie malenstwo:shake: rozmawialam dzisiaj z wetka o pudlisiowym moczu...mocz musi byc bo pudlis moze miec zapalenie pecherza a badania nerkowe mogly by tego nie pokazac. dostalam instrukcje obslugi od pani wetki jak zlapac mocz, wiec w poniedzialek bedzie znowu akcja;) no i mocz musi byc swiezy z rana...
  21. Energy -jak tu sie nie stresowac, jak pudliszonek robi sobie ze mnie jaja...;):evil_lol: i to z jakim wdziekiem...;):razz:porozmawiam z wetka czy te badania nerkowe wystarcza czy trzeba mu ten mocz zdobyc, bo juz mi rece opadaja:shake::eviltong:
  22. [QUOTE=Atomowka;15308536No to jasne jasne, szukaj abyś mogła więcej tymczasów brać:evil_lol:[/QUOTE] Atomowka Ty mnie nie podpuszczaj;):eviltong:
  23. Sylka bardzo dziekuje, przelew doszedl.Nie wiem czy to juz dziala te obciecie klejnotow ,ale od tego dnia dziadek nie narobil nic w domku...chce wyjsc to piszczy, moje szafki zostawil w spokoju, pufki i narozniki scian tez...hmm , cioteczki zdjecia porobię po weekendzie...bo jestem troszke teraz zalatana....caly weekend bede jezdzic za chalupka w kuj-pom.
  24. zlapanie siusiek u pudlisia jest niewykonalne..., ale Ewanka ma racje, zrobimy te badania z krwi i bedziemy miec pelny stan zdrowia chlopaka.
  25. Dziadulek przespal spokojnie cala nocke-ja niestety nie....bo wstawalam w nocy kilka razy sprawdzac czy nie ma za duzo krwi z rany i czy czuje sie dobrze. Od rana Dziadulek biega caly chepi....nic nie widac po nim ze mial zabieg, jedynie gdy siada czy sie kladzie to robi to ostroznie. Nawat ma ochote na zabawy:eviltong: Jak przygotowywalam dzisiaj miche z jedzonkiem to darl pycho w nieboglosy, rzucil sie na jedzonko niczym wyglodnialy wilk:) Dziadus nosi fartuszek-musialam improwizowac bo byl troche za duzy.... Te dziwne tabletki(dzisiaj dowiem sie od wetki na co sa...) dziadzius zajada bez zachecacza...maja zachecajaco-psi zapach;) Syla mam znowu prosbe, czy mogla bys w ramach zaufania ;)wyslac mi dzisiaj te 150zl za zabieg? zeby na jutro byly na koncie, bo musze zaplacic za karme dla glodomorow....bo jak wyslesz jutro to bedzie kasa dopiero w poniedzialek...rachunek wkleje dzisiaj wieczorkiem na forum , bede jechac po niego o 17:00 do wetki i pozniej do znajomej bo moj skaner zastrajkowal. Wetka wczoraj nie miala druczkow do wystawienia faktury i napisala mi na recepcie z pieczatka,ze byl zabieg, ale zapomniala wpisac kwote...wiec nie ma sensu go wstawiac na forum...
×
×
  • Create New...