Jump to content
Dogomania

eneda

Members
  • Posts

    664
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eneda

  1. [quote name='ewab']A może ci ludzie od Diablo zamiast go oddawać wezmą sobie dodatkowo jazgota np. Pepi, albo Bafi postrach wampirów (gwarantowane nikt nie przejdzie niezauważony).[/QUOTE] Ewab kiedy rozmawiałam z Panem, który wziął Diablo, też zaproponowałam, że może zamiast go oddawać wziąłby drugą sunie po sterylizacji. Pan powiedział, ze pies jest u rodziców ok.90 letnich i nie dają rady opiekować się jednym psem :( Także niestety, ale moim zdaniem trzeba się skoncentrować na szukaniu domku dla Diabla, nie dobrze byłoby gdyby wrócił do schronu
  2. Jutro rano mają przyjechać ludzie z Krakowa po Hanę, mam nadzieję, że tym razem dojadą.
  3. [quote name='erka']To może podawajcie w ogłoszeniach psów schroniskowych kontakt do andzi69,a nie enedy, która mało się tym chyba interesuje i nawet nie wiadomo, czy ktoś do niej dzwoni z ogłoszeń i jakie są tego efekty.[/QUOTE] Erko dla Twojej wiadomości, ja codziennie zapitalam bezpośrednio przy psach, w pracy, po pracy, przed pracą i nie mam czasu pisać o każdym telefonie na dogo. Było ich zaledwie kilka, wstępnych telefonów, mejli. Państwo z Krakowa mieli przyjechać po Hanę, ale się rozmyślili...- to był jeden w miarę sensowny telefon. Zaproponowałam andzi, że ją w ten sposób odciąże, bo do niej ciężko się dodzwonić, bo cały czas siedzi na telefonie. Moja pomoc niepotrzebna to ok, mam co robić :)
  4. Malwę wyadoptowałam do super domku w Krakowie :)
  5. Piesek ze zdjęcia to Corbi/Pimpek, młody, niewykastrowany. Już raz został wydany, ale kiedy zrobiłam wizytę zabrałam go szybciorem, bo był na łańcuchu, bez picia i jedzenia, o szczepieniach to już w ogóle zapomnijmy.... [B]Miałam telefon z Krakowa o Hanę. Wątpliwości mi się nasuwają po tych rozmowach, ale domek zgodził się na wizytę, czy jakiś wolontariusz z Krakowa mógłby zrobić wizytę przedadopcyjną??[/B]
  6. Jak stoi kot Bruno z ogłoszeniami?? Mam teraz dwa nieadopcyjne koty [Bruna i Generała], niestety zaczyna się wysyp kotów i na razie dopóki są te dwa dranie nie wezmę innego...a niestety potrzeby dt są ogromne. Nie mamy już gdzie upychać tych zwierzaków :(:(:( Błagam o ogłoszenia.
  7. Co do faceta z Dymin, który chce dwa psiaki...był u nas w schronie i przepędziliśmy go z Tomkiem. Poprzedniego psa miał bez żadnej opieki weterynaryjnej [zdziwił się, jak zapytałam o szczepienia], facet bez wiedzy ogólnej o psach, żywieniu itp, a o kastracji/sterylizacji zapomnijmy.... Chce psa, który "latałby z dzieckiem" :)
  8. Savanha dane do ogłoszeń Bruna i zdjęcia są na pierwszej stronie. Chyba, że ktoś umie napisać ładniejszy, smutny tekst :) Dane proszę podaj moje. Bardzo dziękuję w imieniu Brunka :) Co do Lady, szukamy na razie transportu. Domek strasznie wydzwania o nią. Co do Riko, szukamy domku dalej.
  9. Miałam idealny telefon o Lady, tylko domek w Szczecinie :(:(:( Proszę o ogłaszanie kota Bruna :modla::modla::modla:
  10. My Ciebie Tomku również pozdrawiamy serdecznie :) Wypoczywaj, bo po powrocie zaganiam Cię do wspólnych wizyt poadopcyjnych, które są bardzo potrzebne. Także korzystaj z wolnego czasu póki możesz !!! Dzisiaj niestety adopcji 0, natomiast przybyło 7 psów.......suka amstaffowata z 2 szczeniakami, szczeniak, który jest na obserwacji u weta [podejrzenie strasznego zarobaczenia], chow chow, jamnik, na koniec jeszcze Wiktor [backbone] przywlókł młodego psiaka, najprawdopodobniej pogryzionego.... Pochlastać się idzie.........................:(:(:(
  11. Beatko mamy po jednym symbolicznym ugryzieniu na dłoni:) Doktor nam chyba pozazdrościł i ukłuł się igłą na znak solidarności chyba :):):)
  12. Poszło sprawnie, ale najważniejsze że udało się wszystkie schroniskowe psy zachipowac:) Ja się niewiele do tego przysłużyłam, Tomek ze swoim świetnym podejściem poradził sobie z naszymi najcięższymi, gryzącymi przypadkami. A co najdziwniejsze jesteśmy prawie nieuszkodzeni :):):)
  13. Chociaż w ten sposób chciałam ją ukarać, dlatego zadzwoniłam po SM - mandat chyba niewiele ją nauczy...
  14. [quote name='backbone']Dziś do domu poszła.... Sisa :D. Dzień pracowity, kilka interwencji - jedna niestety zakończona dla psa przekroczeniem TM. Eneda napisze więcej.[/QUOTE] Co do tej interwencji, puściły mi już nerwy. Paniusia w wypasionym domem i kilkoma autami przyszła do schroniska, że ma na posesji psa, który leży. [potraktowała nas jak służby do sprzątnięcia jeszcze żywych zwłok]. Pojechaliśmy tam, okazało się że jej dwa psiaki z tragicznych bud i łańcuchów zagryzły, małą, młodziutką sunię. Sunia odchodziła nam w drodze :( Oczywiście nie uszło to tej kobiecie całkowicie płazem, wróciłam na miejsce z SM i wrócę tam jeszcze nie raz. Z przyjemniejszych rzeczy: Generał mnie dziś przywitał bardzo niespodziewanie i miło. Zaczął się łasić, wywracać brzucholem do góry, zapoznałam go na razie z częścią kotów i jest bardzo grzeczny, choć non stop upomina się o głaski i jedzenie:) Właśnie mi chodzi po klawiaturze:) Kotek już jest gotowy do adopcji. Jutro postaram się o jakieś fotki.
  15. Tereso :loveu::loveu::loveu: Brakuję mi słów DZIĘKUJĘ :multi:
  16. [quote name='tomekihobbit'] Ptasiek został bez sąsiada… kot jednozębowiec został przyhołubiony przez Martę…lepiej trafić nie mógł…nie wiem czy wyrosną mu nowe trybki u naszej Martusi, bo umie dokonac cudów w trudnych przypadkach ale bez wątpienia będzie u Marty bezpieczny i kochany.[/QUOTE] Dziękuję Tomku. Co do Generała niesamowicie mnie zaskoczył. Wczoraj wsadziłam go do łazienki, dostał suchą karmę, wodę, kuwetkę. Oczywiście spał za pralką. Dałam mu spokój. Późnym wieczorem spał już na pralce:) Rano zaniosłam mu saszetkę, trochę zachęcając go, Generał rzucił się na nią, potem opędzlował suchą karme, grzecznie poszedł do kuwety. Zaczęłam go głaskać, a ten ku mojemu zdziwieniu zaczął się łasić i pomrukiwać:):):) Jestem przeszczęśliwa, bo z takim staruszkiem myślałam, że będzie ciężej. Generał to kot, naprawdę już zmęczony życiem, ma ślady na szyj, bo jakiś drutach, dziury po pogryzieniach, jego ciałko to jeden wielki strup. No i oczywiście 1 kieł, który wygląda jakby zaraz miał wylecieć. Kot ten potrzebuję teraz tylko ciepłego, niewychodzącego domu z pełną michą i pustymi kolanami :) Mam nadzieję, że znajdzie taki domek, gdzie dożyję ostatnich lat, bo no cóż czas na emeryturę :>
  17. Razem z Wujaszkiem Tomaszkiem przyszykowaliśmy naszą szczęściarę do podróży. Na szczęście jestem spokojna, bo miałam przyjemność poznać Cię Tereso :) Jednocześnie tym uspokoiłam Wujka, któremu też było się ciężko rozstać się z Lizunią. Trzymamy kciuki i czekamy na relację :)
  18. Dobrze, że Cię andzia nie było, trochę nerwów zaoszczędziłaś. Tofik rzekomo ma świetną opiekę weterynaryjną i 15 lat!!....kazaliśmy z Tomkiem, aby kobieta przyjechała z książeczką. W książeczce był wpis tylko szczepienia i odrobaczenia, żadnych innych informacji, a na zaświadczeniu o szczepieniu przeciwko wściekliźnie wiek - 9 lat. Właściciele się dziwili, że pies trafił do schroniska, no bo przecież on regularnie wychodził sobie na "panienki" i zawsze wracał......:angryy::angryy::angryy:
  19. [quote name='Agata P']no tak to jest jak się nie ma pojęcia o psie którego się ogłasza:oops: tekst wzięłam z pierwszej strony tam jest 4-5 lat i ze strony schroniska pisałam wczoraj na wątku ,że zrobiłam allegro dla Róży i Czarka żeby ktoś zobaczył tekst nikt nic nie pisał to uznałam ,że oki i wklepałam dzisiaj te ogłoszenia:oops: a co w takim razie z Czarkiem ogłaszać go czy nie?? I rozumiem że namiary na Ciebie dla piesków ze schronu -tylko gdzie mam znaleźć te namiary ? sawanha walczy z komputerem a ja jeszcze bez pomocy to jak dziecko we mgle:oops: chciałam dobrze a wyszło ...........[/QUOTE] Agatko bardzo dobrze, że ogłaszasz nam te psiaki:) Ogłoszenia są bardzo potrzebne, dziękujemy za nie. Po prostu nie zaglądam na dogo tak często i nie zauważyłam, że jest błąd, trudno, będziemy o tym informować dzwoniących. Widzę, że moje namiary już znalazłaś. Nie gniewaj się i jeszcze raz dziękujemy :)
  20. Dziękuję za ogłaszanie Róży, jednak małe sprostowanie, Roża ma min.8 lat, a nie 4 [tak powiedziało dwóch dobrych lekarzy]. Jeśli mogę mieć ogromną prośbę, to proszę w ogłoszeniach podawać moje namiary, odciążę trochę zapracowaną andzie69. Róża jak wcześniej zaznaczyliśmy jest psiakiem fantastycznym, ale do wyjątkowej adopcji. Róża nie wszystkich zaakceptuję i nie każdy opiekun sobie z nią poradzi. Do tej pory niektórzy opiekunowie się jej boją. Kilka osób zaatakowała. W schronie było mnóstwo chętnych na nią, bo jest ostra, kazali zapakować psa w kagańcu do samochodu, a później?? Nie o to chodzi.... Z Tomkiem zapewniamy jej codzienne spacery, z aportowaniem, z przeróżnymi zabawami, dobre jedzonko 2 razy dziennie, ma duży boks, a nawet ostatnio zagościł u niej książę Gonzo :) DS dla naszej królowej ma spędzać czas z naszą ulubienicą, nie tylko ma być zamknięta w boksie, w dzień aby straszyć, a w nocy ma być wypuszczana i usychać z tęsknoty za człowiekiem. Mimo wieku, to bardzo pojętny, szybko uczący się pies, chcemy aby jej inteligencja była rozwijana poprzez pracę z człowiekiem.
  21. Właśnie wróciliśmy z wujaszkiem Tomaszkiem naszym kochanym z wizyt rowerowo - poadopcyjnych i nie był to ciężki dzień, wręcz bardzo przyjemny :) Odwiedziliśmy Płosię, Oskarka, szczeniorka, Franka i Niunię. Płosia niestety nas nie poznała, ale właścicielka dba o naszą kochaną wypłoszkę i suńka robi postępy. Szczeniorka spotkaliśmy na spacerze, jest na drodzę uczenia się czystości, Państwo zadowoleni z łobuza :) Domek Frania budzi trochę moich obaw, trzeba jeszcze go skontrolować. Niunia się wygrzewa pod kołderką i wszyscy są przylepą zachwyceni :) A co do Oskarka, hmmm ulubieńca wszystkich, powiem jedno.....CHŁOPAKOWI TRAFIŁ SIĘ RAJ NA ZIEMI !!! Przywitał nas psiak serdecznie jak i Państwo, najpierw szaleństwa, zabawa, a później niestety musiałam drania z zimną krwią obudzić i znieść z moich kolan :( P.S O upadku z roweru wujaszka Tomaszka miałam nie pisać, więc nie pisze :P
  22. Właśnie wróciliśmy z wujaszkiem Tomaszkiem naszym kochanym z wizyt rowerowo - poadopcyjnych i nie był to ciężki dzień, wręcz bardzo przyjemny :) Odwiedziliśmy Płosię, Oskarka, szczeniorka, Franka i Niunię. Płosia niestety nas nie poznała, ale właścicielka dba o naszą kochaną wypłoszkę i suńka robi postępy. Szczeniorka spotkaliśmy na spacerze, jest na drodzę uczenia się czystości, Państwo zadowoleni z łobuza :) Domek Frania budzi trochę moich obaw, trzeba jeszcze go skontrolować. Niunia się wygrzewa pod kołderką i wszyscy są przylepą zachwyceni :) A co do Oskarka, hmmm ulubieńca wszystkich, powiem jedno.....CHŁOPAKOWI TRAFIŁ SIĘ RAJ NA ZIEMI !!! Przywitał nas psiak serdecznie jak i Państwo, najpierw szaleństwa, zabawa, a później niestety musiałam drania z zimną krwią obudzić i znieść z moich kolan :( P.S O upadku z roweru wujaszka Tomaszka miałam nie pisać, więc nie pisze :P
  23. Kocur miał test na felv i fiv. Co do jedzenia, nawet koty bezzębne, albo z małą ilością zębów dobrze sobie radzą, nawet potrafią być na suchej karmie, ponieważ kociaki połykają ziarenka.
  24. Tak jak napisała wilczka, już wszystkie metody wypróbowałyśmy :( Jednego wieczoru jak prawie tam spałam, obie kotki w końcu weszły do klatki łapki najadły się i klatka się nie zamknęła :( Wysypałam im jedzenie za tą blaszką, na którą powinny stanąć, ale cwane musiały ją ominąć.
×
×
  • Create New...