-
Posts
961 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by murakami
-
[quote name='eliza_sk']A ja (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć) przychylę się ku skuteczności płynu[B] Exner Petguard[/B] polecanego przez murakami. W pt zakropiłam psy spot-onem, jedno Duowinem, drugie Prac-ticem, w niedzielę przed wyjazdem do lasu skropiłam je Exnerem - jednak przyznaję się, że nie przyłożyłam się do tego bardzo, bo psy się bały psikacza, nie chciałam ich maltretować zbytnio - i mogłam niedopsikać dokładnie całej ich powierzchni. Po niedzielnym lesie bilans zadziwiająco korzystny jak na nie (ze spaceru w lesie potrafią przynosić po 5-6 sztuk wbitych), jeden kleszcz wbity na Majce, który po wyjęciu skonał pod obserwacją i drugi maksymalnie zmumifikowany, znaleziony dziś na Fuksie. Po dzisiejszej wyprawie do lasu znalazłam na Majce świeżo wbitego jednego kleszcza - zaraz obok wczorajszego miejsca, więc zakładam, że tam jej nie dopsikałam (pod szyją). Kleszcze znalazłam w niespotykanych dla moich futer miejscach, więc wierzę, że preparat jednak działa, a te wypadki to mój błąd wynikający z niedopsikania. W coś trzeba wierzyć ...[/QUOTE] Exner przetestowałam w dwa kolejne weekendy. Wtedy jeździmy na działkę, psy są cały dzień na dworzu, chodzimy na spacery do lasu, biegają w wysokiej trawie itp. Psy są oprócz tego zakroplone spot-onami, każde innym (Ektopar i Fypryst). U nas kleszcza (tfu, tfu, odpukać w niemalowane !) nie było. Exner ma konsystencję wody, zapach rozwodnionego jogurtu z cytryną. Ja jestem zadowolona. Nie śmierdzi jak deet i nie trzeba się obawiać, że się psiknie psu w oko, czy pysk. Póki co jest też skuteczny. Mogę tu pisać co jakiś czas o skutkach dłuższego stosowania.
-
[quote name='Kasi i Lena']Te obroże się czymś różnią? oprócz kolorów? Chyba wypróbuję u moich psów, do tej pory był Ektopar i sprawdza się dobrze ale drażni mnie że po aplikacji (choć nie wiem jak bym się starała lać po kropelce na skórę) psy chodzą z tłustą sierścią.[/QUOTE] Potwierdzam - ektopar tłusty jak olej. Jak kroplę na wieczór, to przez następny cały dzień pies chodzi z tłustym karkiem.
-
[quote name='KAT2707']Witam Czy obroża BEAPHAR, której link do aukcji allegro umieściła [B]Amber [/B]będzie odpowiednia dla szczeniaka niewiele ponad 2 miesięcznego? Dodam tylko, że to kundelek i olbrzymem raczej nie będzie w przyszłości. Obroża KILTIX kompletnie się w tym roku nie sprawdza. Po każdym spacerze zdejmuję z mojej suni wiele kleszcy, a "opitych" również kilka znalazłam. Proszę o radę, co będzie najbardziej odpowiednie dla szczeniaka?[/QUOTE] Jeżeli już to taka: [url]http://www.telekarma.pl/p5422/beaphar.obroza.sos.dla.psa.60.cm..60.cm.htm[/url] link do sklepu przypadkowy, po prostu pierwszy z google wybrałam
-
[quote name='vege*']Ja robiłam tak samo i nadal robię tak samo, jest coraz lepiej, Nuka jest już prawie w 100% odwoływalna :multi: Pamiętaj tylko, że jak psa na spacerze wołasz to nie zapinaj jej od razu na smycz i nie idź do domu bo pies skojarzy przyjście do ciebie jako koniec spaceru i zabawy na dworze ;-)[/QUOTE] Robiłam tak, że samo zapięcie na smycz robiłam bez przywołania, po prostu podchodziłam i zapinałam bez słowa i szliśmy dalej. Poza tym takie zapinanie na smycz i puszczanie wolno robiłam kilka razy podczas spaceru,właśnie po to, żeby nie kojarzył zapięcia na smycz z końcem spaceru/zabawy. Przywołanie zaś na komendę to zawsze coś miłego dla psa było: smaczek, głaski, zabawka no i przywitanie z mojej strony jakbyśmy się nie widzieli tydzień. Tak robiłam z Bono jak był szczeniakiem, tak teraz robię z Zuzią. Jeszcze jedno: szczeniak ma różne fazy i często jest tak, że wydaje nam się, że zapomniał coś, co już umiał. Trzeba wtedy skupić się na danej rzeczy i nad nią pracować. Skuteczne przywołanie w rozproszeniu w postaci obecności innych psów, to wyższa szkoła jazdy, nie jest to proste zadanie dla ciekawego świata szczeniorka. Fajna jest książka Jacka Gałuszki ``Aria do mnie!``, cienka broszurka z konkretnymi pomysłami jak pracować nad przywołaniem w różnych sytuacjach.
-
[quote name='merrickmayfair']Witam. Mam problem z moją sunią. Mała ma 4,5 miesiąca i kiedyś nie miała problemu z przyjściem na komende. Nawet jak biegła do innego psa wystarczylo ja zawolac a zatrzymywala sie i wracala. Ale od jakichs 2 tygodni zaczęło się to psuć. Zawsze pilnuje malej mimo wszytsko i jak ja spuszczam ze smyczy to pilnuje czy jakis pies idzie i jakby co to zapinam ja na smycz. No i dzisiaj nie zauwazylam i mala jak sie zerwala do psa tak jej sie odwolac nie dalo. Strasznie mi wstyd bylo za nia i ile sie naprzepraszalam to moje :shake: No i mam do Was pytanie. Mam w domu linke treningową 10 metrową i nie wiem jak jej używać :roll: Jak ją wogole nosic bo cały czas strasznie sie placze i guzki sie robia? No i mała traktuje linke jak najlepsza zabawę, zaczyna skakać, gryźć, turlać się z linką itd. No i jak ja mam ja posluszeństwa w taki sposób nauczyć? :lol:[/QUOTE] Nie podejmę się udzielania rad n/t nauki przywołania, ale w sprawie linki - owszem, bo z obydwoma psami stosowałam i nawet do dziś w niektórych przypadkach (np spacer w lesie). Otóż u mnie linka po prostu ciągnęła się za psem, jak potrzeba było interwencji, to ją przydeptywałam. Oczywiście była czasem utytłana i mokra i jak trzeba było zwinąć, to nie było miło, no ale trudno.
-
[quote name='xdreadx']Pytanko. Szelki czy obroża? I dlaczego? Bo zastanawiam się nad kupnem szelek ale nie wiem. W internecie na wszystkich forach ile ludzi tyle opinii...Podobno szelki coś zniekształcają i obroża także..[/QUOTE] Jeżeli chodzi o szczeniorkę to używam naprzemiennie szelek i obroży. Szelki daję do flexi, na takie spacery, kiedy tylko sobie chodzimy, bo mała potrafi szarpnąć nagle, goniąc ptaki, a ja nie zdążę zablokować smyczy. Szarpnięcie na szelkach nie jest dla niej tak drastyczne. Natomiast jak jesteśmy na takim spacerze, że mamy poćwiczyć, to zakładam jej obrożę i zwykłą smycz, wtedy lepiej ją kontroluję.
- 566 replies
-
[quote name='Omerta']Ale Acana to dobra karma. Mogliście ją kontynuować i po kolei próbować innych, a nie od razu przestawiać. Sądzę, że problemu by nie było gdybyście dalej karmili psa Acaną i RC. A kiedy mu mieszasz Acanę z Orijenem nadal są takie skutki? Zostań przy Acanie i RC bądź poszukaj innych dobrych karm. Ja polecam TOTW (taste of the wild).[/QUOTE] TOTW to jest już czwarta karma, jaką skarmiasz swojego 4 miesięcznego westa? Niezłe są takie rady u kogoś, kto na innym wątku pisze o tym, jak sam zmienia karmy. Czemu sam(a) nie stosujesz swoich rad? Jak można jednocześnie kontynuować karmienie Acaną i po kolei próbować innych? Pytam z ciekawości. [quote name='Omerta']Witam. Chodzi tutaj o małego westa-4msc. Mała od dwóch miesięcy jadła na początki RC (z wyprawki), a potem przerzuciłam ją na Acane puppy small breed. Mała jadła ją, ni było problemu, natomiast racja-wolała zjeść karmę z jakimś domowym "dodatkiem". Ostatnio w ogóle nie chciała jeść. Nic nie je od rana do południa. Kupiłam jej Orijen, ale Orijenu to w ogóle nie chce ruszyć. Jedynie RC (dość jej smakuje). Ale ja Royalem nie chciałabym karmić mojego psa. Uważam, że jest to słaba karma. Myślicie, że mam zostać przy acanie puppy small breed i dawać jej całą miskę zostawiając tylko na 20min? bądź zakupić RC i mieszać z acaną? Dziękuję i pozdrawiam ;)[/QUOTE]
-
[quote name='*Monia*']Zajebiaszcze te panterkowe szelki :loveu::loveu: Nadal nie mam ochoty na nic nowego dla kundli :cool3:. Pewnie do czasu bazarku taks, bo na widok jej wyrobów zawsze się złamię :evil_lol:.[/QUOTE] I ja... Pochwalę w tym miejscy wyroby taks - mam kilka obroży , szelki, smycze - bez zarzutu, i wygląd, i jakość. Mam też od Marty szelki dla Bono i też są super. Dlatego już mnie Rogz nie kręci:evil_lol:
-
[quote name='eliza_sk']Dzięki za rady, dziś kupiłam dla Majki (4,3 kg) Duowin - podobno lepsze osiągi ostatnio niż advantix, a dla Fuksa zamówiłam właśnie Prac tica - zobaczymy, może ta substancja zadziała na niego lepiej. Fipronil nie sprawdza się u nas wcale - po wczorajszym lesie już je wyiskałam, natomiast dziś po zaledwie 40 min spacerze w polach wyjęłam 3 z Fuksa i 2 z Majki - koszmar jakiś. Czyli dodatkowo spraye na "wielkie wyjścia" ? Czy on jakoś skleja sierść, jest wyczuwalny w dotyku i jak to się ma do łóżkowego trybu życia po powrocie z lasu :) ? Czy stosował ktoś z Was [B]obrożę z Beapharu[/B] - jako uzupełnienie spot onu ? Wetka, u której dziś byłam mówi, że dobrze działa na kleszcze. I czy jej zapach jest w guście preventica ?[/QUOTE] Spraye o których ja pisałam są po spacerze zupełnie obojętne (jak wiesz jeden mój pies jest gładki, drugi szorstki), na futrze nic nie zostaje, ani zapachu, ani żadnego śladu. A Exner podobno wręcz pielęgnuje futro - zobaczymy,
-
[quote name='eliza_sk']U nas też (świętokrzyskie) sezon w pełni niestety. Z każdej leśno-rzecznej wycieczki zdejmuję z psiaków masę kleszczy. Majka zakropiona Advantixem, Fuksek niestety dostał po nim wstrząsu i musiałam go szybko zmywać, zakropiłam więc Fyprystem. Na Majkę Advantix działa - znajdowałam na niej kleszcze, ale sądzę, że więcej działa niż nie. Na Fuksa frontline i fiprex nie działają niestety, próbujemy fypryst - na tej samej subst, ale może lepiej zadziała ... już sama nie wiem. Dodatkowo po wyjęciu niektórych zostają im takie wzgórki zapalne. Fuks waży 11 kg, zgodnie z sugestią wetów advantixa kupiłam 10-25 kg - czy myślicie, że dawka była zbyt duża, czy jednak uczuliła go permetryna ? Jak często kropicie psy w sezonie ? Jakie jeszcze substancje czynne oprócz fipronilu i permetryny zawierają tego typu preparaty, bo już nie wiem czego próbować :( Czy stosował ktoś krople Sabunol - trójskładnikowe lub duowin, myślę tylko czy ryzykować kropienie tym Fuksa, skoro wtedy najprawdopodobniej uczuliła go permertyna - tu jest w innej kombinacji.[/QUOTE] Jest jeszcze Prac-tic: [I]"Produkt jest roztworem owadobójczym i roztoczobójczym do stosowania miejscowego, zawierającym substancję czynną pyriprol. Pyriprol jest środkiem owadobójczym i roztoczobójczym należącym do grupy fenylopirazoli. Działa poprzez hamowanie zależnych od transmitera kanałów chlorkowych, w szczególności tych zależnych od neurotransmitera kwasu gamma amino-masłowego (GABA), blokując w ten sposób przed- i postsynaptyczny transfer jonów chlorkowych poprzez błony komórkowe. Wynikiem tego działania jest niekontrolowana aktywność ośrodkowego układu nerwowego i śmierć owadów lub roztoczy. U psów działania niepożądane są powiązane z objawami neurologicznymi spowodowanymi przez metabolity substancji czynnej. Pasożyty niszczone są raczej przez kontakt aniżeli poprzez działanie układowe. Pyriprol zabija pchły w czasie 24 godzin oraz kleszcze (Ixodes ricinus, Ixodes hexagonus, Ixodes scapularis, Dermacentor variabilis, Dermacentor reticulatus, Rhipicephalus sanguineus, Amblyomma americanum) w czasie 48 godzin po ekspozycji. Dorosłe pchły są zabijane zanim złożą jaja, przez 4 tygodnie po zastosowaniu leczenia. Ponieważ Prac-tic całkowicie eliminuje produkcję jaj, przerywa cykl życiowy pcheł." [/I]Nie stosowałam, ale na forum posokowym czytałam o nim wiele dobrego[I][I]. [/I][/I] Ja stosuję u Bono Ektopar - i tak już zostanie, bo stosuję drugi rok, i pies nie miał kleszcza ani żadnych efektów ubocznych po zastosowaniu, a Zuzię zakraplałam Fyprystem i też pewnie tak zostanie na razie, bo tez jest ok. Fakt, że jak jeździmy do lasu, to dodatkowo spryskuję albo Ixoderem, albo ostatnio zakupionym ``Exner Petquard`` Zakraplam psy co 28 dni - pilnuję tego terminu.
-
[quote name='motylek1007']jak długo może stać otwarta puszka dla psa? ja sie staram zużyć całą w ciągu 3 dni i stoi w lodowce zawsze. Kupuje małe puszki/tacki, bo karma mokra jest mi potrzebna tylko do konga[/QUOTE] U mnie puszki też stoją w lodówce trzy dni. Jednak przekładam zawartość puszki do plastikowego zamykanego pojemnika.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
murakami replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Sybel']Powiem tak: ktos sobie nie życzy szczekania, a wie, że w danym miejscu mieszka szczekający pies, ale drażni to wyjątkowo wrażliwe uszy lub inną część ciała - nie idzie tamtędy. Ja tak robię, korona mi z głowy nie spadła jak dotychczas. Moje psy szczekają od czasu do czasu, kiedy np. obcy pies usiłuje wleźć przez balkon - one tak to odbierają. I szczekają, więc są zganiane z balkonu. Szczekały też, jak dziad lał nam na płot na działce (liczyłam, ze mu coś odgryzą, zeby nie robił tego więcej, ale był za daleko, no pech...). Poza tym ani ja, ani Balbina nie mówimy o, ze tak to brzydko ujmę, na5rdalaniu non stop, aż pies straci głos, a o okazjonalnym szczekaniu, kiedy psy uznają, ze obiekt po drugiej stronie jest zagrożeniem. Nie dostaje się od tego trądu, ani innej zarazy, jak komuś nie pasuje, oducza swojego psa, ale ludzie! Nie wtrącajcie się w cudze wychowanie psa, w cudze psy w ogóle. Dopóki nikomu nie dzieje się krzywda, a jedynie ktoś nosem kręci, to jest jej/jego problem. Nie radzi sobie z tym, to idzie do psychologa lub zmienia trasę spacerów. Ludziom przeszkadzają też głosne dzieci, np. mój sąsiad chciał na pięciolatka wzywać policję, bo ten wołał babcię przez okno. I nie pruł się, a zawołał ze 3 razy "babciu", ale sąsiadowi to przeszkadzało. Tak mniej więcej odbieram marudzenie o psach, które czasem szczekają na przechodniów. Generalnie zawracanie bańki i szukanie afery. Bo przeciez pies powinien być ze sztancy wybity, a do tego idealnie ułożony. Mnie to nie kręci, kocham chaos, moje psy są rozpuszczone jak dziadowskie bicze i jest mi z tym po prostu dobrze. Na dogomanii ludzie lubią robić groteskowe wyolbrzymianie wydumanych kwestii. Jest taki słoweński tekst "dogodek v mestu Gogi", czyli zdarzenie w mieście Goga, gdzie ludzie zaczynają szpetać, że jest pożar, bo ktoś gdzieś dym zobaczył. Wybucha panika, ktoś ginie, aż w końcu okazuje się, że ktoś za miastem rozpalił ognisko, a niebezpieczeństwa nie ma. Tak mniej więcej wygląda absurdalna sytuacja dotycząca szczekania yorka. A teraz wróćmy do właściwego tematu i zostawmy szczekanie w spokoju.[/QUOTE] Obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i nie mogę się nadziwić jaka tu gorąca dyskusja rozgorzała. Wyluzujcie trochę. [B]Sybel[/B] - trafnie ujęte, podpisuję się pod tym. Absurd. Poponuję zejście na ziemię. Balbina pisze, że jej psu się to [B]zdarza[/B], wyjaśnia to po raz enty. Kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem. Mam dwa psy, jeden szczeka, drugi nie - mają po prostu różne temperamenty. Mogłabym tu rozpisywać się jak to pięknie, ciężką pracą ułożyłam Bono, ale to nie byłaby prawda-on jest po prostu mało szczekliwy. Natomiast Zuzia - ooo, ta to potrafi. Nie pozwalam jej na to, zwracam uwagę, jak nie skutkuje - zabieram z balkonu do domu. Kilka razy dziennie. Ale nie mam 100% skuteczności, bo po prostu Zuzia ma taki temperament. Z drugiej strony jest z nią trochę tak jak z dzieckiem przed telewizorem - jak siedzi na balkonie (uwielbia obserwować),to jest trochę spokoju. Więc ją tam wypuszczam, jak szczeka, karcę, zabieram i tak w kółko. Nie naraziłabym sąsiadów na ciągły, uporczywy jazgot, ale nie uważam, że źle wychowuję psa, bo on [B]za[/B]szczeka. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
murakami replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kiniaaa']Dziś mieliśmy dwie śmieszne sytuacje :) 1) Pan woła do mnie "to kotek czy piesek? bo mój kotek jest większy i by go pożarł w całości" :lol: 2) Pani mówi do mojego psa Pani: -ale jesteś ślicznotką ja: -ale to piesek Pani: -to nic, i tak jest ślicznotką :lol: nic tylko tulić i całować xD[/QUOTE] A moja Zuza (pręgowany cairn terier) odwrotnie - ZAWSZE jest brana za chłopaka. Ciekawe dlaczego tak jest? -
[quote name='Asiaa1']Jakie ładne obroże i jeszcze piękniejsze pieski:)) Ja szukam dla mojej suczki dobrej skórzanej smyczy. Słyszałam, że Dingo i Dino to dobra firma. Czy ktoś mógłby napisać mi coś więcej. Night Queen- cudny ten Twój psiak:)[/QUOTE] W zooplus kupiłam skórzaną smycz i obrożę Heim. Mogę polecić - bardzo porządne za niewysoka cenę.
-
[quote name='eliza_sk']Oj zanudzić bym Was mogła mleczową sesją Majuski :diabloti: A fotki Zuzi gdzie ?[/QUOTE] Nie mogę jej złapać w obiektywie!;) Serio - ona jest zbyt szybka, mało ma zdjęć, bo ja nie mam cierpliwości. A też mamy szeleczki od Taks, tylko w paski!
-
[quote name='eliza_sk']Wiem, że już wstawiałam Majuskę i jej motylki, ale nie mogę się powstrzymać :diabloti: Taks wielkie dzięki ! [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9681/1005213.jpg[/IMG][/QUOTE] No nie dziwię Ci się! Piękne szelki na pięknej modelce, a zdjęcie - majstersztyk! :lol:
-
[quote name='Voute']Dzięki :) Jaki wzór Rogza proponujecie dla rudo-złotego spaniela (tego ze zdjęć na blogu; link niżej)? Bo albo kupię jakiś wzorek (tylko nie umiem się zdecydować na żaden) albo niebieski odblask... Doradźcie ;)[/QUOTE] turkus z nitką odblaskową, łańcuszek;)
-
[quote name='westie_justa']O ja też bym sie podpisał pod pytanie, mi chodzi raczej o zieleń taką zieloną nie chcę Khaki nie podoba mi sie :eviltong: Fajny jest ten hilton w kwiatki tylko czy sa takie szelki??[/QUOTE] Nie pamiętam jak trafiłam na tę stronkę (może tu ktoś pokazywał?) ale mają fajne szeleczki: [URL]http://bocian.bazarek.pl/category/13559/szelki.html[/URL] niestety - nic o nich nie wiem:shake:; ani o jakości wyrobów, ani o samym sklepie.
-
[quote name='westie_justa']Ja dzisiaj kupiłam taką na wagę w zoologu bo chciałam czegoś innego teraz, zainteresował mnie smak, jabłko z rybą a takie smaczki to mojej psnie pasują:D nie mogłam znaleźć jaka to nazwa bo zapomniałam, a to rzeczywiście był Summit10 i jaka ta karma jest? ma ktoś może jej sklad?[/QUOTE] Składy wszystkich rodzajów Summit 10 znajdziesz na stronce e-karmy, z opiniami będzie trudniej, bo to nowość.
-
[quote name='filodendron']Składnikiem tak, ale jak masz w opisie - ryż, kukurydza, mączka z kurczaka, mąka kukurydziana, gluten kukurydziany, to już trudno mówić o składniku ;)[/QUOTE] A z której karmy pochodzi ten opis? Bo ja taki czytam: Suszone mięso drobiowe, mąka kukurydziana, kukurydza, gluten kukurydziany, tłuszcze zwierzęce, pulpa buraczana, hydrolizowane białka zwierzęce, białka zwierzęce L.I.P*, sole mineralne, olej sojowy, drożdże, tran, fruktooligosacharydy, proszek jajeczny, hydrolizowany wyciąg z drożdży (bogaty w mannooligosacharydy), DL-metionina, tauryna, wyciąg z aksamitki wzniesionej (bogaty w luteinę). Ale... Ponieważ większość szanownych przedmówców to osoby, które skądinąd bardzo cenię, to nie wchodzę w dalszy spór na temat RC, zwłaszcza, że wcale nie uważam go za jakąś super karmę i nie będę występować w roli adwokata diabła. Po prostu wyraziłam swoje zdanie i dalej twierdzę, że nie wszyscy którzy skarmiają psom RC to osoby, które są całkiem nieuświadomione i kierują się wyłącznie reklamą w gabinecie wet.
-
[quote name='Martens']A ja nie rozumiem uporu przy Royalu - że pies nie chce jeść nic innego. Przecież karm są dziesiątki rodzajów, firm. Można przebierać jak w ulęgałkach. Ale niektórzy po prostu wolą iść na łatwiznę i kupować drogą kukurydzę niż wypróbować więcej niż kilka karm...[/QUOTE] Niekiedy, nie twierdzę, że zawsze, ale [B]czasami[/B] jest tak, że właściciele po przetestowaniu tych kilku, kilkunastu karm wracają do RC. Bo te inne karmy generowały problemy: a to bąki, a to luźne kupy, a to wymioty, a to łupież i problemy z sierścią. Nie wszyscy więc idą na łatwiznę i nie wrzucałabym wszystkich karmiących RC do jednego worka nieświadomych skarmiaczy. A kukurydza jest składnikiem większości karm. W tych, co jej nie ma jest za to masa ziół i dodatków, które nie każdy pies jest w stanie przyswoić.
-
[quote name='xdreadx']Jeszcze jedno pytanie odnośnie sikania w domu. Bo mamy ten problem, Fiona sika w domu i mimo, że jest wyprowadzana totalnie nie stara się nawet wstrzymać choć na chwile i wcale nie sygnalizuje chęci wyjścia. Nawet nie wiadomo kiedy a już nasikane na podłodze, jak robi kupę to się kręci, chodzi, szuka i widać kiedy chce, a poza tym kupę robi na dworze, w domu nie robi, jak chce wyjść to kręci się pod drzwiami. A z sikaniem totalna olewka, wyjdzie z klatki, mimo że widzi że mam smycz w ręku to naleje na podłogę.. A jak nasika to już jej nie wyprowadzam, nasikała - brak nagrody i brak zainteresowania. Olewam, nie mówię do niej, nie patrzę, nie dotykam. Denerwuje mnie to, że ona tak sika na podłogę, ma 14 tygodni więc mogłaby już przestać a nie dywan zwinięty, żeby pies nie nasikał:/[/QUOTE] Po tych kilku tygodniach obcowania z psem chyba już mniej więcej wiecie jaką ma pojemność pęcherza, jak często się załatwia i w jakich okolicznościach - na podstawie obserwacji. Nie wypuszczaj jej więc, tylko od razu z klatki bierz na ręce i na dwór. Błędem jest nie wyprowadzanie po tym jak nasika w domu - spacer powinien się odbyć i tak. A 14 tygodni to nie jest wiek, w którym pies w 100% panuje nad pęcherzem. Macie bardzo wysokie wymagania co do Waszego szczeniorka.
- 566 replies
-
[quote name='Chantell']Mogłabym Was prosić o link do tego zagranicznego rankingu karm podzielonych ze względu na skłąd etc... gwiazdki chyba im przyznawali tam... nie mogę tego znaleźć[/QUOTE] [url]http://www.dogfoodanalysis.com/dog_food_reviews/[/url]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
murakami replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='gops']sprzed godzinki wracam z pola z suka po dlugim spacerze, sucz padnieta , powoli sobie czlapie do domu spuscilam ja ze smyczy pod blokiem zaraz , naprzeciwko mnie idzie 3 podpitych facetow , suka idzie miedzy mna a nimi ale powoli , spokojnie , nawet nie wachala . nagle jeden odskakuje i wola -Janek ku***!!! pies Cie goni ! mezczyzna o imieniu Janek (tak mniemam :lol:) odwraca sie tez szybko i mowi - Gdzie?! ...a ten , ladny jest to niech se goni .:evil_lol: wszystko bylo w formie zartu , pies nawet nie stanal i szedl dalej :lol:[/QUOTE] Jestem z psami na spacerku osiedlowym, idzie grupka ludzi obojga płci z butelkami piwa w dłoniach i siatkach - najwyraźniej szukają miejsca do przklapnięcia. Jeden kolega mówi: - o Ziutek też ma takiego psa (na Zuzię - cairn terier) - takiego jak ten? - pyta drugi - na prawie, bo ten to nie jest czystej krwi york :evil_lol: -
[quote name='Ewa&Duffel']Ile Bono waży ? Stosujesz te kropelki ? [URL]http://www.futrzakowo.pl/produkt-401.html[/URL] Może wypróbuję, bo już od paru osób słyszałam pozytywne opinie o tym Ektoparze. [/url][/QUOTE] Bono waży 22 kg, stosuję właśnie dawkę dla psów pow 15 kg czyli 2 ml jednorazowo, pilnuję terminu co 28 dni. Albo Ektopar taki skuteczny, albo Bonuś ma taką skórę,że kleszcze się nie imają ;) Cokolwiek by to było - ja się cieszę.