-
Posts
961 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by murakami
-
[quote name='psyja']smyczka ma 1cm;)[/QUOTE] o matkosz! to może ja kupię tę 2 cm i się wymienimy?:evil_lol: Czy Ty taka właśnie chcesz 1 cm? Dla mnie tamta zdecydowanie za szeroka, za duży karabińczyk. No ale Zuźka waży mniej niż 5 kg.
-
[quote name='psyja']a są fotki, są;) co prawda niezbyt piękne bo na szczurze inaczej się nie da zrobić aaaale... cyrkonie (normalnie nie przepadam, ale ta obróżka mi się spodobała) [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/obroa.jpg[/IMG] mój wyczekiwany od kilku miesięcy Hilton:loveu: już nawet przestałam wierzyć że gdziekolwiek jeszcze dostanę taki komplecik! [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/obr.jpg[/IMG] i razem [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/obroza1.jpg[/IMG] [SIZE="1"]ps czy smycz rozmiar mniejsza od obroży jest strasznym faux pas...?:diabloti:[/SIZE][/QUOTE] Hej, Twoja smyczka na zdjęciu wygląda na węższą niż ta co widziałam 2 cm!
-
[quote name='Coffee&Nera']Gdzie znalazlas ten komplet Hiltona? Poszukuje go od kilku miesiecy a potrzebny mi on dość szybko? W internecie kupilas?[/QUOTE] W Wawie w Realu kupiłam dziś taką obróżkę zieloną. Smyczy nie kupiłam, bo za szeroka (2 cm) dla małej i za masywny karabińczyk. Obroża ma 1,5 cm szer, nota bene i tak Zuźka do niej musi dorosnąć jeszcze. Obróżka całe 3,69 pln :lol:
-
wstrząs po szczepieniu PILNE!!!!!!coraz gorzej pomocy!!!!!!
murakami replied to marta23t's topic in Weterynaria
Vanguardem była moja mała szczepiona. Nie było takich ostrych objawów, ale przez 6 godzin była jak skórka. Też wtedy zrozumiałam, że to nie witaminki. Z Bono do tej pory nie było żadnych problemów poszczepiennych. Teraz małą czeka jeszcze p/wściekliźnie, szczerze mówiąc odwlekam jak się da... Bardzo ważne to, co napisałaś - żeby nie wracać od razu do domu, tylko pokręcić się z godzinę w okolicy. Życze zdrowia piesiom. -
[quote name='Toffy']Witam :lol: . Nie wiedziałam czy dac to do chirurgi, czy pozostawic bez kategorii, więc przypisałam bez kategorii (pod-fora) :-( Jak temat źle dałam to proszę przenieś :angryy: Chcę wiedziec jak najwięcej o kastracji: Ile trwa zabieg? Ile przeciętnie koszuję? Jak pies zachowuję się po? Co trzeba robic przed (np. nie jeśc przed kastracją) ? Czy pies wykastrowany może występowac w zawodach sportowych? Trochę pytan, ale bardzo ważne dla mnie szczególnie ostatnie :cool3:[/QUOTE] Jestem w temacie (kastracja była w sobotę 19-tego). Sam zabieg, tak jak napisała Lady Swallow, trwa ok 15 min, cały pobyt w lecznicy 3-4 godziny. Zostawilam psa o 9:30, odebrałam po 13. Pies był wybudzony, ale słabo chodził, nie był wybudzany zastrzykiem. Pies jadł posiłek poprzedniego dnia ok 17. Po przywiezieniu do domu spał kilka godzin. Trzeba wtedy trzymać go w cieple, po narkozie ma obniżoną temperaturę, może drżeć. Dać spokój, obserwować. W łapie miał zostawiony przez dobę wenflon, następnego dnia sami go wyjmowaliśmy. Na rance ma założone 4 szwy, które po 10 dniach jedziemy zdjąć. Już wieczorem tego samego dnia czuł się dobrze i mógł wyjść na spacer. Jedzenie daje się następnego dnia. Pierwszą noc źle spał, ale prawdopodobnie nie mógł zaakceptować kołnierza. Dwa dni podawałam mu na noc 1/2 Pyralginy, bardziej profilaktycznie, bo nie było po nim widać, że go coś boli. W zasadzie od następnego dnia po zabiegu pies zachowywał się normalnie. Kołnierz zakładam mu tylko, jak wychodzę, bo nie wylizuje się jakoś uporczywie i da się go upilnować. Spacery na smyczy. Dwa razy jeździłam na zastrzyk antybiotyku o przedłużonym działaniu, to też trzeba wliczyć w koszty. Dzień przed zabiegiem zrobiłam mu badanie krwi. Razem koszt ok zabiegu, badania krwi, podania antybiotyku i zakupu kołnierza wyniósł mnie ok 500 zł, nie wiem jeszcze, czy za zdjęcie szwów policzą osobno, jak znam życie to tak. Co do zasad wystaw czy zawodów sportowych nie wypowiem się bo nie wiem.
-
[quote name='xdreadx']No i zdecydowaliśmy się na klatkę, czytałem w internecie, że klatka nie musi oznaczać niczego złego, wręcz przeciwnie, a z racji że mieszkamy w wynajętym mieszkaniu to klatka będzie dobrym rozwiązaniem. Już nawet upatrzyliśmy klatkę na allegro. Czy taka będzie odpowiednia? [url]http://allegro.pl/metalowa-czarna-klatka-s-63-x-60-5-x-55-cm-i1521588585.html[/url][/QUOTE] Dla posokowca była kupiona o wymiarach:wysokość 71 cm/długość 91 cm/szerokość 60 cm. JRT jest mniejszym psem, ale pokusiłabym się mimo wszystko o tę o rozmiar większą, czyli M. Jednakże pies nie ma w niej biegać, tylko zupełnie swobodnie się poruszać, obracać, więc sami musicie to ocenić, biorąc pod uwagę, że sunia urośnie, ale także możliwości ustawienia klatki w mieszkaniu. Ja musiałam poprzestać na takiej, bo tylko ten rozmiar mieścił się w kuchni pod stołem.
- 566 replies
-
[IMG]http://i55.tinypic.com/35cmukw.jpg[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/wisz6t.jpg[/IMG][IMG]http://i51.tinypic.com/4r4ykn.jpg[/IMG] To Bońcio półtora roku temu w swojej klateczce...:loveu:
- 566 replies
-
[quote name='xdreadx']Więcej napiszę wieczorem jak wrócę do domu tak na dobre;) Dzisiaj po powrocie do domu okazało się że suczka pogryzła mi kable:/ Czy kaganiec będzie dobrym rozwiązaniem pod naszą nieobecność?[/QUOTE] Klatka, nie kaganiec. Polecam Wam klatkę. Naprawdę będziesz spokojnie wychodzić z domu i nie drżeć o bezpieczeństwo psa i Waszego dobytku. Do klatki możecie jej dać jakieś prasowane kostki, uszy wędzone, żwacze, jabłko, marchewkę, bezpieczne zabawki, wypełnione przysmakami kongi, itp. Psa uspokaja gryzienie. Jak jej włożycie kaganiec i zostawicie, to będzie się tylko frustrować. Klatka, którą ja mam to rozmiar DOG IV, odchowałam w niej posokowca, teraz cairn terierka ma tam salony. Klatka to nie jest jakaś kara dla psa, tylko wybór odpowiedzialnego właściciela, który nie może mieć szczeniaka na oku przez 24 godziny. Mały piesek jest jak dziecko - pozostawiony bez kontroli psoci, nie ma wyobraźni, może zrobić sobie krzywdę. Oczywiście trzeba najpierw małą nauczyć, że klatka jest fajna, ale na temat jak to zrobić też już dużo napisano, więc w wolnej chwili poczytasz. Dodatkowo, ponieważ pies raczej nie załatwia się na swoim posłaniu, klatka pomaga w nauce zachowania czystości w domu.
- 566 replies
-
Dziś byłam z Bono za antybiotyku u weta. Jako, że pies po kastracji zaledwie 4 dni, zapytałam kiedy go można zakroplić i wetka powiedziała, że już, bo mieli na Puławskiej dwa przypadki babeszji a na Kosiarzy jeden - w ostatnich dniach.
-
Ja zaś już drugiego szczeniaka odchowuję z użyciem klatki kennelowej. Łatwiej nauczyć psa czystości, łatwiej nauczyć momentów wyciszania, łatwiej zostawić w domu pod nieobecność właściciela. Chociaż czekam na moment, jak już stwierdzimy, że można ją odstawić do piwnicy, bo klamot to nieziemski. Ale tylko dlatego. Jak najbardziej polecam do sikania podkłady, są w rozmiarach 60x60 lub 60x90. Taki podkład zniesie kilka sików, a szczeniak nauczy się załatwiać w jedno miejsce. Do kupienia w aptece (np.Seni) albo w markecie tam gdzie pieluszki (np. Happy) Nie w zoologu, bo drogo. Podrzucanie zabawek jak gryzie meble i w ogóle odwracanie uwagi psa od czynności niepożądanych i przekierowanie jej na coś co chcemy to najlepsza metoda postępowania ze szczeniakiem. Reagowanie na korekty przyjdzie z czasem, trzeba tylko pamiętać, żeby konsekwentnie korygować dane zachowanie. Może potrzebne będzie kilkadziesiąt powtórzeń zanim w łepetynce zaskoczy. Trzeba sobie wyobrazić, czego nie chcecie u swojego psa, a co jesteście w stanie zaakceptować. Np. jeżeli nie chcecie, by żebrała o jedzenie przy stole, to nigdy, przenigdy jej nie częstujcie, ani nikomu na to nie pozwalajcie. Często popełniamy błąd i pobłażamy szczeniakowi, bo taki mały, nieporadny, biedny. A potem wymagamy cudów jak podrośnie. Nie. Zasady muszą być dla psa jasne, to wolno, a tego nie. Cierpliwie róbcie swoje, a szczeniak... też będzie robił swoje, bo takie jego prawo. Ale będziecie widzieli postępy i efekty swojej pracy - z czasem. W tym wszystkim nie można zapominać o potrzebie rozrywki i zabawy, ale o to łatwiej będzie po kwarantannie. Zachęcam do poszukania jakiegoś miłego, psiego towarzystwa - nigdy się tak szczeniak nie wybiega, jak z innymi psami. Ale też starajcie się bawić z nią sami, uczyć jakichś komend, sztuczek -cokolwiek, bo to buduje więź.
- 566 replies
-
[quote name='Marta_Ares']Która taśma dla którego? na szelki norweskie:razz:?[/QUOTE] Dla Aresa szachownica a dla Maylo zielona, albo... też szachownica!:lol:
-
Jak mój szczeniak (5 m-cy) zaczął kręcić nosem przy misce, to przestawiłam na dwa posiłki. Pomogło. W ciągu dnia i tak coś tam do pysia wpadnie; jabłko, żwacz, ucho suszone itp. Też dawałam rano suche, wieczorem gotowane, ale nie mogłam jakoś ogarnąć tematu... kup. Stale było coś nie tak, wyglądało to jakby pies miał jakąś niestrawność. No to oba teraz jedzą suche, dwa razy dziennie. Jeżeli zaś Twój pies dobrze znosi mieszanie tych dwóch sposobów karmienia, to sposób jaki opisałeś wydaje mi się jak najbardziej prawidłowy. A rano chyba suche łatwiej podać?
-
[quote name='murakami']Mam pytanie techniczne do właścicieli więcej niż jednego psa: trzeba jakoś szczególnie się przejmować, że jeden drugiego poliże w miejscu zakroplenia podczas zabawy? Lepiej na noc pewnie zakraplać? Chociaż małą bym wolała mieć na oku, bo to będzie jej pierwszy raz.[/QUOTE] Odświeżę swoje pytanie...
-
[quote name='lucasso1993']Witam, jestem właścicielem tego wspaniałego stworzenia od tygodnia, hodowca zalecił karmienie karmą Royal, oczywiście stosuję się do tego, ale nie wiem czym mogę jeszcze go karmić, piesek ma ponad 2 miesiące, ostatnio robi kupkę ze śluzem i nie wiem co się dzieje, może to problemy z żywieniem, proszę o poradę.[/QUOTE] Nie zmieniaj szczeniakowi sposobu żywienia przez pierwsze tygodnie u Was. Pies zmienił dom, otoczenie, nie dokładaj mu jeszcze zmiany karmy. Obserwuj. Jak będzie kupka ze śluzem non stop, skonsultuj to z wetem. O zmianie karmy pomyśl za kilka tygodni. Oprócz karmy niczego bym na razie nie podawała.
-
[quote name='Marta191991']Polecam maty, pies nie ślizga się na nich jak na gazetach, wszystko ładnie wsiąka, nie przecieka. Same maty nie zmieniają miejsca tak jak gazety no i psiak nie interesuje się nimi bo nie szeleszczą. Polecam, mój szczeniak bardzo szybko się nauczył - dosłownie w ciągu 2-3 dni sikał już tylko na jedną matę. Najtańsze są chyba w rossmanie dla dzieci - 60cmX60 cm 10 sztuk za 13 zł z groszami[/QUOTE] Firmy Happy 60x90 też 10 szt za ok 14 zł. W większości marketów. Bez maty nie wyobrażam sobie odchowania szczyla.
-
Ja coś takiego dla małej zamówiłam: [URL]http://allegro.pl/fypryst-frontline-pies-2-10-kg-pchly-kleszcze-3-d-i1459132315.html[/URL] A Bono, jak i w poprzednim sezonie, będzie Ektoparem zakraplany, przynajmniej na razie. Mam pytanie techniczne do właścicieli więcej niż jednego psa: trzeba jakoś szczególnie się przejmować, że jeden drugiego poliże w miejscu zakroplenia podczas zabawy? Lepiej na noc pewnie zakraplać? Chociaż małą bym wolała mieć na oku, bo to będzie jej pierwszy raz.
-
Dziś byłam z psem na Gagarina na pobraniu krwi. Po wszystkim miałam ważny telefon, więc kręciłam się po takim trawniczku z telefonem przy uchu, a Bono zrobił kupę. Stanęłam w tym miejscu, żeby za chwilę sprzątnąć, a tu jakaś baba (inaczej się tego nie da określić) wydziera się na mnie przez okno, żebym sprzątnęła. Odpowiadam grzecznie, żeby nie krzyczała, bo zaraz sprzątnę. Stoję dalej i rozmawiam przez telefon, a ona drze się dalej, że mi zrobi zdjęcie zaraz i wyśle (?), że to teren prywatny (??). Mówię - dobrze, proszę zrobić zdjęcie, wezwać policję, cokolwiek. Wyjęłam torebkę i sprzątnęłam kupkę, jak mam w zwyczaju robić to zawsze. Baba nie przestawała nadawać przez to okno, ale wiecie co było najlepsze? Ten mini trawniczek był [B]usłany[/B] psimi odchodami, nawet miałam problem, którą kupę sprzątnąć. I co, tylko mnie tam widziała, jak tak urzęduje w tym oknie? Ech...
-
[quote name='Litterka']Widzę, że troszkę moje pytanie umknęło w tłoku, więc je powtórzę: czy dla psa, który nie chce chodzić przy nodze (zna komendę, reaguje na korekty smyczą i pochwały, ale nie chce zrobić więcej niż 5 kroków w żądanej pozycji, a wydłużanie przerw między smakami do tych 5 kroków nie skutkuje) i bardzo napiera do przodu, aż na sam koniec smyczy, nieważne jak długiej, [B]półzacisk [/B]to dobre rozwiązanie?[/QUOTE] Ja nie sądzę. Ale może ktoś inny jeszcze się wypowie. Mojego psa (tego większego) półzacisk nie koryguje w żadnym stopniu.
-
[quote name='evel']Może ktoś chciałby się rozstać z jakimś półzaciskiem dużym dość? W moim mieście nie ma czegoś takiego w sklepach zoo :roflt:[/QUOTE] Ja mam taki: [URL]http://www.pelna-miska.pl/sklep//index.php?products=product&prod_id=969[/URL] dla nas za duży i półzacisk i mnie, i psu jakoś nie leży. Ale może właśnie dlatego, że źle dopasowany. W każdym razie prawie nówka:lol:
-
[quote name='Lakshman Puri']Namaste:-) Zostałem poproszony o udzielenie się w tej dyskusji więc się udzielam:-)[/QUOTE] Zostałeś poproszony - w charakterze?
-
[quote name='cig13']mój pies to mieszaniec matka berneński pies pasterski z rodowodem a ojciec kaukaz zmieszany z owczarkiem niemieckim[/QUOTE] O, to spory pies. Założę się, że nie każdy entuzjastycznie przyjmuje takie dowody psiego entuzjazmu. Sama chętnie poczytam rady innych, bo też mam takiego super socjalizowanego posoka. Link do wątku, zaproponowany przez karjo2 uważam za chybiony. Tam ktoś chciał psa ```wyostrzyć``, tu chyba chodzi o coś innego. Teraz, jak mam drugiego psa, to widzę, że pewnym sensie to kwestia genów/rasy. Cairn terierka nie jest tak wylewna jak posokowiec, nawet teraz kiedy jest szczeniorkiem. To nie jest pies wszystkich ludzi, jest po prostu bardziej zdystansowana. Posokowiec zaś to ``pająk chwat, wszystkim brat``;) Nie zawsze jest to dla właściciela fajne.
-
[quote name='Agnes']A to jutro sobota:evil_lol::evil_lol: faktycznie:eviltong: Oni pisza w mailu po zamowieniu, ze trwa to do 14 dni, w zaleznosci od zamowien pewie, u mnie dosc szybko tak na prawde to szybko poszlo.[/QUOTE] ufff! doszły wreszcie. Moje łapki owszem fajne, ale te duże kości metalowe koleżanek - boskie! Jeszcze będę zamawiać te niklowane, naprawdę są super.
-
dla dociekliwych: [url]http://medycynawet.edu.pl/pdf2008/styczen/2008100910094.pdf[/url]
-
Bono ma takie mokre oczy właściwie przez cały czas... A kanały drożne. [IMG]http://i54.tinypic.com/5eddhy.jpg[/IMG]
-
Ja akurat leczę psa u dra Garncarza. Też jest to leczenie przewlekłe, ale nie kładę tego na karb złego diagnozowania, tylko raczej alergii. Pies miał też w wieku 5 m-cy wszywany gruczoł trzeciej powieki i udrożniane kanaliki łzowe -tamże. Akurat nie doktor go operował, bo był na urlopie. Ale pies był dobrze zaopiekowany, operowała go dr Buczek w obecności anestezjologa dr Wiśniewskiej. Obie panie dzwoniły w ciągu dnia pytając o to jak pies się czuje po zabiegu i narkozie. Jest W-wie okulista, dr Bryła, może o nim poszukaj też opinii: [URL]http://www.okulistykazwierzat.pl/[/URL]