Nigdy w życiu nie umyłam jej całej dokładnie. :P Jej kąpiel trwała max 10 minut i miało to miejsce 3 razy w jej życiu. :P
Drze się jakby ją ze skóry obdzierano, ostatni raz jak ją kąpałam przypięłam smycz do prysznica w sensie kranu to myślałam, ze mi go wyrwie, plus drzwi od kabiny mało co nie były rozwalone :D tak sie rzucała, że po scianie łapami biegała, bałam sie ze cos sobie zrobi. ledwo ja zalalam woda troche szamponu i płukanie.. kiedys nie zdazylam spłukac wyleciała cała mokra i łazienke mi zalała xd :P Kiedyś jak trzeba było ją wykąpać mama musiała zamknąć się z nią w kabinie.
Czy użyjesz do niej siły, czy nie.. nie wykąpiesz jej, ona jak widzi szlauf na podwórku to spierdziela w krzaki i nie ma opcji jej wyciągnąć :D
Więc jak już się wytarza na szyi biore miske, gąbke i chociaż troche myję, ale jest mróz, wiec nie wiem co zrobić :P bedzie śmierdziuchem :D