Hejka wszystkim :D
kiedyś zmienie tytuł galerii, ale jeszcze nie czas :D
lecim dalej z fotkami. :P mam nadzieje, ze chcecie :D
ehh, i znowu spotkaliśmy faceta z konmi i psem.. jak on mnie wkur... konie łaża gdzie chcą, biegną do psa... ja wchodze w tym momencie pomiędzy drzewa żeby do mnie nie doszły, bo Tosca już kiedyś dostała z kopyta, ale to jej wina, bo leb pchała gdzie nie trzeba, ale wczoraj przestraszył sie jeden psa i mało co koleżanki nie kopnął, więc fajnie że facet z nimi spaceruje, socjalizuje, ale bez żadnej kontroli masakra.