Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Basiu a nie ma wolontariuszy aby Cecylkę wyprowadzili chociaż raz dziennie-ja rozumiem,że przy tylu zwierzakach to trudne ale ona tak prosi.A jeżeli chodzi o wytrzymałość psychiczną to naprawdę trzeba mieć na wysokim poziomie ją-ja się przyznam do tego nie nadaję-a ta sarna-to tragedia.
  2. Tak jak pisałam w wcześniejszym poście-Malik ma przyjaciółkę chyba zaakceptowała go-a Malik?Ale się cieszę oby wszystko się ułożyło pomyślnie.Malik ma dom!!!
  3. Ale ta Iskierka piękna. [url]http://lh4.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TShlh-9w5xI/AAAAAAAATCY/szQCCHZgVoI/s512/IMG_9109.JPG[/url]
  4. Kurde gdzie ona może być?Dziewczyny dalej rozwieszajcie ogłoszenia-gdzie się da.A teraz jak jest na wolności to nie wiem jak wygląda-chyba brudna,skołtuniona i chuda bo co może znaleźć z pożywienia i chyba rozpoznanie jej może być trudniejsze.Natomiast jeżeli ktoś ją przetrzymuje i przeczytał ogłoszenie o zaginięciu to jest bez serca.
  5. [quote name='Poker']Właściciele okleili wszystko co się dało.Własnie najbardziej się boję ,że ktoś moze ją złąpać i nie oddać.Pół biedy jak będzie miała dobrze, a jak weźmie na łańcuch? Wolę nie myśleć.[/QUOTE] Przytoczyłam tu przykład mojego Ponika-jestem pewna gdyby pies nie był przykuty łańcuchem do drzewa to by na pewno wrócił do domu-to był bardzo mądry pies,a w przypadku Tami trudno powiedzieć czy była bardzo przywiązana do właścicieli i do domu.Nie mogę przestać myśleć o Tami bo śledziłam jej losy od początku wątku-tak bardzo mi przykro.
  6. Cieszę się bardzo,że Malik będzie miał swój prawdziwy dom i przyjaciółkę i mam wielką nadzieję,że także wspaniałych opiekunów,którzy już nigdy nie zrobią mu krzywdy i nie porzucą umęczonego przeszłością psa.
  7. Czy w okolicach Bogatyni są jakieś wsie.Jeżeli są to trzeba ulotki rozwiesić w okolicznych wsiach.Dlaczego mi to przyszło do głowy ponieważ jak miałam kiedyś Ponika to mi też zaginął i po dwóch tygodniach intensywnych poszukiwań 30km od naszego miasteczka w jednej z wiosek był przykuty łańcuchem na podwórku do drzewa.To fakt,że przetrzęśliśmy okoliczne gospodarstwa i znaleźliśmy zgubę.
  8. [quote name='Edi100']Kochana, to Tobie pokłony!:) Podaje dane Lecznicy:) Lecznica ARKA Ul Grunwaldzka 22, telefon Całodobowy 076 8560978. Godzi otwarcia: Pon-pt 10.00 do 19.00, Sobota 10.00 do 14.00, Niedziela i święta 10.00 do 11.00 Pan Dr z wielkim sercem to Jacek Zarzecki tel 601506422 i Dr Danuta Pawłowska-Fiedkiewicz ( także chirurg) tel 600395117 Pani dr jest trochę "powsciągliwa" w uczuciach, ale jako wet jest dobra. Polecam Dr Zarzeckiego W lecznicy mają USG, RTG, Laboratorium i wszystko co potrzeba:) Cieszę się że mogę pomóc:)[/QUOTE] Jeszcze raz serdeczne dzięki-jak to dobrze,że napisałam na wątku o swoich obawach i mam już pomoc-dziękuję teraz mogę żyć.
  9. [quote name='Edi100']Jest, robią wszystkie badania. Byłam tam z Kotem i Ciotką z miau bo Ona kociaka brała do siebie.Miał wszystkie badania i testy tam własnie zrobione. Odszukam namiar i nr telefonu do Wiesi z miau. Zawsze to bliżej:)[/QUOTE] Edi100 jesteś boska-stokrotne dzięki za pomoc-nie wiem jak się mam Tobie zrewanżować-uratowałaś mi życie bo już się zamartwiałam jak ja sobie poradzę z tymi badaniami ponieważ pędzić 200km aby zrobić tylko badanie to szok.
  10. I jeszcze,może zadzwonisz do P.Bożeny i porozmawiasz z nią.Oczywiście by było bardzo dobrze gdyby dom odebrał Malika osobiście.
  11. Ocelotku-nie denerwuj się -ja napisałam,że uważam,że masz decydujący głos ponieważ pierwsza zauważyłaś Malika w schronie i zaklepałaś go aby go czasmi nie uśpiono i chyba dalej kierowałaś akcją-wyciągałaś go a nie mogę zrozumieć dlaczego ma decydować Arktyka o adopcji skoro ma go tylko na Dt
  12. [quote name='Edi100']Ile z Polkowic jest do Legnicy? Nie bliżej niż do Wrocławia? Pytam, bo znam tam dobrą lecznicę i dobrego weta.[/QUOTE] Do Legnicy mam 40km-żaden problem.Proszę podaj mi nazwę Lecznicy i adres,jeżeli to jest możliwe.Najgorzej martwią mnie badania.Czy w Legnicy jest laboratorium bo ja nie słyszałam,jedynie wiem,że Klinika we Wrocławiu ma laboratorium na miejscu.
  13. Przewaliłam internet odnośnie Cushinga-wcześniej o tej chorobie nie miałam zielonego pojęcia ponieważ żadne z moich psiaków nie chorowało na tą chorobę.No cóż choroba jest paskudna ale damy radę.Cecylka będzie miała wszystko zapewnione na ile się da.Jutro idę do swojego weta porozmawiać na temat mojego przyszłego tymczasowiczka i jego choroby.Niepokoi mnie tylko jedno-badanie ACTH bo trzeba będzie je co jakiś czas powtarzać.W Polkowicach wszelkie badania robione zwierzakom przeprowadza się w Miejskiej Przychodni,niestety takie są realia małego miasteczka,no ale zobaczymy co powie wet.W najgorszym układzie pozostaje Klinika we Wrocławiu oddalona 100km. Aga-oglądał Cecylkę wet? Jaka diagnoza?Jak się czuje Cecylka po podaniu Vetorylu?
  14. No ale chyba to Ocelotek ma decydujący głos.
  15. Przesympatyczne i prześlicznościowe tylko pozazdrościć.
  16. Dziękuję za zaproszenie na Gostyński wątek psiaczków ale bez zaproszenia też zaglądam.Bosze,co bym dała za to a żeby było tyle adopcji co śniegu tej zimy.
  17. Aneciu ja też czekam z niecierpliwością na żabki.Napisz jakiego są koloru i czym je karmisz.
  18. Dziś poszedł przelew dla Małej Eli-wiem,że to zero w porównaniu z potrzebami,może jeszcze jakieś cioteczki dołożą się do karmy-bardzo proszę!
  19. Popieram post salibinki-dajmy Malikowi szansę na domek stały-nie odwracajmy się od ludzi,którzy chcą pomóc temu psu.
  20. [quote name='togaa']Mam Cię [B]Anulko !!!:lol:[/B] ale cudaczek smieszny z malutkiej. Te jej piórka....! Trzymam kciuki by szybciutko znalazła sie u [B]Ciebie[/B] ![/QUOTE] Nooo! złapałaś mnie i Cecylkę ja trzymam też ze wszystkimi kochanymi cioteczkami kciuki a dodatkowo zacieram ręce aby się udało pomóc mojemu cudeńkowi.
  21. Przepraszam,że się wtrącę.Przeczytałam dwa razy ostatnie strony wątku.Uważam,że mniej przemawia za NIE a więcej przemawia za TAK.Jak się dobrze zastanowić,każdy człowiek popełnia jakieś błędy dla niektórych to jest zrozumiałe dla niektórych nie.Julkita zna rasę ma w tym samym typie i prawie wieku psa.Była wizyta przed adopcyjna-wypadła pomyślnie,ludzie i warunki w domu okey.Na pewno kochają zwierzęta-dowodem są zdjęcia pudliszki-myślę,że jest kochana i rozpieszczana.Natomiast Malik dalej będzie siedział na DT i bardziej przywiązywał się do Arktyki zamiast do swojego prawdziwego opiekuna-a ile mu latek pozostaje życia-bardzo mało aby być kochanym w swoim domku i u boku kochających ludzi.
  22. Dziękuję ja i chyba Cecylka za trzymanie kciuków.Po koszmarze z Misiaczkiem może się uda.
  23. To jakiś koszmar -jak można doprowadzić zwierzę do takiego stanu.Wysyłam 50zł na karmę.
  24. Tak to ja byłam zainteresowana Majkelem i noszę go w swoim sercu.Z Agą skontaktowałam się telefonicznie.Myślę,że wszystko stoi na dobrej drodze.Może Aga jak wejdzie na wątek napisze więcej.
  25. Mi też przykro czytając takie posty.Byłam z Anetą w ciągłym kontakcie,organizowałyśmy transport i to transport na cito-płatny.Ta dziewczyna dała wszystko z siebie na ile było ją stać,a więc proszę wszystkich-dajcie jej spokój.Może nie wiecie ale Ona jest aniołem dla psich bid-pomaga jak może i za to ją bardzo cenię.Jest dla mnie człowiekiem wartościowym i pełnym uznania.
×
×
  • Create New...