alinka6
Members-
Posts
151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alinka6
-
Zadzwoniła pani, która powiedziała, że chociaż nie jest sama w stanie dać suni dom, to poszuka takiej osoby wśród znajomych, rodziny. Dopytywała o zdrowie Misi, jej charakter, jak wygląda opieka nad takim psem itd. Już kiedyś miałam taki miły telefon, ale niestety nic z tego nie wynikło, bo to nie jest łatwe...
-
Miałam dzisiaj telefon w sprawie Misi. Bardzo miły, jednak mało rozwojowy ;) Z nią to jest tak, że przyciąga uwagę (jak Pani Iwonka robiła suni ogłoszenia, to było prawie 400 zarejestrowanych wejść), ale przez ten długi czas tylko jedna osoba zainteresowała się psem konkretnie, ale na krótko, tzn. obejrzała sunię i już nigdy więcej nie zadzwoniła. Z resztą nie żałowałyśmy specjalnie...
-
Tak, dokładnie starcza na bite 3 miesiące i kosztuje 220 zł za 15 kg. Z takich kłopotliwych czy ponadstandardowych rzeczy, to sunia nie może podjadać, musi jeść 2 razy dziennie tylko karmę dla cukrzyków i trzeba się jej strzec!, bo tylko niucha za dodatkową wyżerką i rzuca się na nią bez opamiętania :lol: To jest chyba efekt tego, że głodowała przez jakiś czas. Jeszcze może początkowo sikać w domu, zanim zaskoczy, ale dosyć szybko ten problem znika. Tak było przynajmniej u mnie. A oprócz tego zachowuje się zupełnie normalnie, jest wesoła, proludzka, karna - ładnie słucha, no i kanapowa! Musiała mieć kiedyś dom, to widać. Dwóch weterynarzy podejrzewało, że sunia miała nawet czyszczone zęby...
-
[quote name='majuska']Czyli to nasza Myszka się nie zgodziła z tym biedactwem, a to zołza:shake:[/QUOTE] Były podejścia dwa: za pierwszym było fatalnie, a za drugim krew się polała... A Misia tylko kłapała paszczunią na oślep, biedactwo. Ale Myszkę oczywiście kocham za zabój, ona tylko gryzie Misię i Krystiana :lol:
-
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Wam Dziewczyny za wsparcie:), że nadal kibucujecie Myszce:) -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Bylismy wczoraj u rodziny w ogrodzie i siedziałam pod drzewem, a nade mną suchy badyl. Krystek złamał ten patyk, żebymi na głowę nie spadł, jak go Myszka zobaczyła z tym patykiem, to biedactwo dostała takiego napadu paniki, że przez 3 godziny sie trzesła i pod siebie sikała... Ona napewno była bita! Odstawiłam jej psychotropy, nic się nie zmieniło w zachowaniu suni. Mam wrażenie, że po tej amputacji lepiej chodzi, cudownie skacze, ale zdarzyło się jej kilkakrotnie zaliczyć glebę:) Kocham mojego psa jak cholera!:) -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Halciu, też Cię pozdawiam:) Myszka jest przede wszyskim okropnym słodziakiem:) Jej zachowanie jest trojakie: 1. jesteśmy same z dzieckiem i kotkami - Myszka rozrabia jak pijany zając, nie odstepuje mnie na krok, wariuje z kotami, wszystko gryzie i rozpirza w drobny pył; nawet ostatnio zaczeła podgryzać (to jest zabawa oczywiście) Julka i stała się bardzo zazdrosna o koty. Pani Mrzewińska powiedziała mi, że "najwyższy czas ja zacząć czegoś uczyć" 2. w domu pojawia sie Christian - Myszka znika na tydzień pod stołem 3. wychodzimy z domu - wtedy nawet do Christiana można się przyzwyczaić, bylebyśmy mnie tylko jej nie zostawili, nie oddala się za nic na swiecie i maszeruje koło kostki -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Zawirowania rodzinne i problemy zdrowotne zmusiły mnie do wyjazdu na kilka dni. Postanowiliśmy zabrać za sobą Myszkę, byłam bardzo zdenerwowana, bo co prawda sunia wracała do zdrowia, ale dobrostan to to jeszcze nie jest... I ku naszemu zdziwieniu Myszka była super, miałam wrażenie, że czuła się lepiej niż w domu. Chętnie spacerowała, jeździła samochodem i nie wymiotowała, chodziła z nami do restauracji, noramalnie funkcjonowała w zatłoczonych miejscach. Jeden warunek, musiałam być blisko;), inaczej załapywała doła... Krystian jest chyba o Myszkę zazrosny, bo zauważyłam, że bardzo ją lubi, rozczula go, co jest nauralnym odruchem, bo to wyjatkowo urocza psinka nasza kochana:loveu: -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Myszka nadal obolała, wzrok zamącony, żali się, zawodzi z bólu, pomimo leków przeciwbólowych. Rozmawiałam z Panią Mrzewińską, wydaje mi się, że Ona się tego spodziewała, więc jestem o niebo spokojniejsza. Zwłaszcza, że sunia jest dobę po zabiegu i nic złego się w tym czasie nie wydarzyło. Nie je, ale niedawno wypiła sama miseczkę wody. I nic tylko tak sobie leży pod kocykiem, bo jej zimno. Ale mówię Wam, dziwna taka bez łapki, nie mogę się przyzwyczaić... Trzymajcie kciuki Dziewczyny, bo jak dotad, to sie sprawdza:) -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy Wam za wsparcie, bardzo dziekujemy! Pisałam wczoraj wieczore, późno, bo jak Halcia wyczuła, Myszka się wybudzała i nie było najprzyjemniej... Niestety post nie przeszedł i już nie miałam siły. Zabieg się udał, dosyc długo to trwało, bo zawiozłam ją rano, a pozwolili mi ją odebrac dopiero pod wieczór. Jak ją zobaczyłam bez tej łapki, to jakos tak dziwnie, taka okaleczona. Zrobiło mi się mega przykro, poczułam wielki żal, że tak to musiało sie skończyc i nawet się popłakałam w tej klinice, ale sobie później przetłumaczyłam, że teraz będzie już tylko lepiej. Sunia wczoraj czuła się bardzo żle, obolała, sponiewierana, apatyczna, skomliła żałośnie, ale w nocy przyszła do mamy do łóżka, biedactwo kochane. Pan dr Derkowski, który ją operował (poleciła mi go Pani Mrzewińska, której nie wiem jak sie kiedykolwiek odwdzięczę...), powiedział mi, że chociaz ma mnóstwo pacjentów, to Myszki niegdy nie zapomni, bo to uroczy i kochany piesek, jakich mało. Powiedział równiez, że sunia będzie osłodą naszej rodziny na długie lata:) Sunia przez swoje kalectwo bardzo zwraca uwagę przechodniów, to w jej obecnym stanie bardzo ją traumatyzuje, bo chcociaż jest w tej chwili na silnych lekach przeciwbólowych (i psychotropach), to psychicznie jest osłabiona. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Wie, wszystko mu opowiedziałam, nie pozwolił mi odstawiać przez następne dwa miesiące. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Myszka zachowuje się jakby miała rozdwojenie jaźni, tzn. w Myszce są dwie Myszki:) Jedna Myszka śpi ze mną w łóżku, chce się całować w usta, roluje się w rolmopsa na dywanie i rozrabia jak pijany zając, a druga Myszka uruchamia się z chwilą przyjazdu mojego męża i jest przestraszoną, znieruchomiała, nie wychodzącą ze swojego legowiska biedną sunią. Ona nadal zażywa psychotropy, chociaż Pani Mrzewińska, która przez cały czas wspiera nas swoją wiedzą i miłością do zwierząt, mówiła mi, że nie takie przypadki wyprowadzała bez leków i jest im bardzo przeciwna. Myszka będzie we wtorek miała amputowaną łapkę (ta łapka jest martwa:(), będzie również sterylizowana oraz zostaną jej usunięte mleczne ząbki. Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie i proszę o kciuki we wtorek -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, co z tym forum, cały czas blokuje... Dorotko, skoro jesteś z Krakowa, to wejdź sobie na stronę Pani Zofii Mrzewińskiej i napisz co niej maila. Z resztą Pani Kępka Cie do Niej pokieruje swoją drogą. Ona ma niesamowitą wiedzę i serce, wydaje mi się, że Ci odpisze. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Florentynko, przecież wiadomo, że chciałaś jak najlepiej. Kłosiński jest najbardziej znanym behawiorystą, nie tylko Ty, ale wiele osób, w tym wetów, o nim mówiło. Pan Kłosiński jest również bardzo rozreklamowany. Wczoraj starałam się to napisać, ale za nic nie mogłam puścić odpowiedzi. Śmierdzące skarpetki nic nie pomogły. Boi się bardzo Christiana, nie wychodzi z legowiska. Poza tym mój TZ mnie denerwuje, bo nie potrafi zachowywać się wobec Myszki tak jak mu pokazuje -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Wszystko to, co się wydarzyło w ostatnich dniach zawdzięczam informacjom, które otrzymałam na forum, za co dziekuję jeszcze raz:loveu: Pomoc i serce, jakie otrzymałam przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Po niewypale z grupą Pana Kłosińskiego (dopiero teraz rozumiem, jak bardzo szkodziłam mojemu psu) pewna wspaniała i doświadczona Osoba:loveu: dała mi namiar na Panią Kępkę, która to ze 150% zaangażowaniem dawała mi wskazówki oraz wsparła mnie w kontakcie z Panią Zofią Mrzewińską, która to jutro zaprosiła mnie do siebie do domu, żeby poinstruować mnie dalej. Wszystko to nieodpłatnie, kierowane troską i dobrem Myszki... Jestem bardzo szczęśliwa. Myszka regularnie śpi ze mną, okropnie jest śmieszna i słodka, chrapie jak stary dziad...:lol: Pościelone łóżko jest dla niej sygnałem, żeby się wyluzować - jestem przekonana, ze na pewno była pieskiem żyjącym w domu. Akceptuje na razie wyłącznie mnie. Jesli w mieszkaniu pojawia się ktokolwiek inny, piesek siedzi pod stołem oczywiście. W piątek Myszka będzie miała konsultacje przedoperacyjną w Krakowie. Obawiam się, bo to ciężka operacja i bolesna dla pieska. Dzisiaj Krystian przyleciał i Myszka dostała do legowiska jego śmierdzące skarpetki z podróży:roll:, Dośiadczone kazały, to dałam..Wszystko to, co się wydarzyło w ostatnich dniach zawdzięczam informacjom, które otrzymałam na forum, za co dziekuję jeszcze raz:loveu: Pomoc i serce, jakie otrzymałam przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Po niewypale z grupą Pana Kłosińskiego (dopiero teraz rozumiem, jak bardzo szkodziłam mojemu psu) pewna wspaniała i doświadczona Osoba:loveu: dała mi namiar na Panią Kępkę, która to ze 150% zaangażowaniem dawała mi wskazówki oraz wsparła mnie w kontakcie z Panią Zofią Mrzewińską, która to jutro zaprosiła mnie do siebie do domu, żeby poinstruować mnie dalej. Wszystko to nieodpłatnie, kierowane troską i dobrem Myszki... Jestem bardzo szczęśliwa. Myszka regularnie śpi ze mną, okropnie jest śmieszna i słodka, chrapie jak stary dziad...:lol: Pościelone łóżko jest dla niej sygnałem, żeby się wyluzować - jestem przekonana, ze na pewno była pieskiem żyjącym w domu. Akceptuje na razie wyłącznie mnie. Jesli w mieszkaniu pojawia się ktokolwiek inny, piesek siedzi pod stołem oczywiście. W piątek Myszka będzie miała konsultacje przedoperacyjną w Krakowie. Obawiam się, bo to ciężka operacja i bolesna dla pieska. Dzisiaj Krystian przyleciał i Myszka dostała do legowiska jego śmierdzące skarpetki z podróży:roll:, Dośiadczone kazały, to dałam...:lol: .:lol: -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
alinka6 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Wszystko to, co się wydarzyło w ostatnich dniach zawdzięczam informacjom, które otrzymałam na forum, za co dziekuję jeszcze raz:loveu: Pomoc i serce, jakie otrzymałam przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Po niewypale z grupą Pana Kłosińskiego (dopiero teraz rozumiem, jak bardzo szkodziłam mojemu psu) pewna wspaniała i doświadczona Osoba:loveu: dała mi namiar na Panią Kępkę, która to ze 150% zaangażowaniem dawała mi wskazówki oraz wsparła mnie w kontakcie z Panią Zofią Mrzewińską, która to jutro zaprosiła mnie do siebie do domu, żeby poinstruować mnie dalej. Wszystko to nieodpłatnie, kierowane troską i dobrem Myszki... Jestem bardzo szczęśliwa. Myszka regularnie śpi ze mną, okropnie jest śmieszna i słodka, chrapie jak stary dziad...:lol: Pościelone łóżko jest dla niej sygnałem, żeby się wyluzować - jestem przekonana, ze na pewno była pieskiem żyjącym w domu. Akceptuje na razie wyłącznie mnie. Jesli w mieszkaniu pojawia się ktokolwiek inny, piesek siedzi pod stołem oczywiście. W piątek Myszka będzie miała konsultacje przedoperacyjną w Krakowie. Obawiam się, bo to ciężka operacja i bolesna dla pieska. Dzisiaj Krystian przyleciał i Myszka dostała do legowiska jego śmierdzące skarpetki z podróży:roll:, Dośiadczone kazały, to dałam..Wszystko to, co się wydarzyło w ostatnich dniach zawdzięczam informacjom, które otrzymałam na forum, za co dziekuję jeszcze raz:loveu: Pomoc i serce, jakie otrzymałam przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Po niewypale z grupą Pana Kłosińskiego (dopiero teraz rozumiem, jak bardzo szkodziłam mojemu psu) pewna wspaniała i doświadczona Osoba:loveu: dała mi namiar na Panią Kępkę, która to ze 150% zaangażowaniem dawała mi wskazówki oraz wsparła mnie w kontakcie z Panią Zofią Mrzewińską, która to jutro zaprosiła mnie do siebie do domu, żeby poinstruować mnie dalej. Wszystko to nieodpłatnie, kierowane troską i dobrem Myszki... Jestem bardzo szczęśliwa. Myszka regularnie śpi ze mną, okropnie jest śmieszna i słodka, chrapie jak stary dziad...:lol: Pościelone łóżko jest dla niej sygnałem, żeby się wyluzować - jestem przekonana, ze na pewno była pieskiem żyjącym w domu. Akceptuje na razie wyłącznie mnie. Jesli w mieszkaniu pojawia się ktokolwiek inny, piesek siedzi pod stołem oczywiście. W piątek Myszka będzie miała konsultacje przedoperacyjną w Krakowie. Obawiam się, bo to ciężka operacja i bolesna dla pieska. Dzisiaj Krystian przyleciał i Myszka dostała do legowiska jego śmierdzące skarpetki z podróży:roll:, Dośiadczone kazały, to dałam...:lol: .:lol: