Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. Ja wiem, że Dosia ma dobrze u p. Małgosi, sama rekomendowałam ten hotelik, chodzi mi tylko o brak informacji, szczególnie w sytuacji, gdy psu coś dolega!
  2. 23-05-2011, 22:16#2825 23.05.2011 [quote name='anka_szklanka']Witam, witam :) @Ewanko, nie masz się o co martwić, Dosia będzie pod naprawdę czułą opieką. Zresztą w każdej chwili możesz Dosię odwiedzić, nic nie stoi na przeszkodzie! Ja jak tylko będę w Nosku to oczywiście zrobię zdjęcia, zobaczymy czy faktycznie taka kapryśna z niej modelka ;) Też myślałam czy będzie chciała bawić się z Kajtunem ale słyszałam, że jest raczej wycofaną suńką potrzebującą spokoju. Myślę, że zabawowy Kajtun w swoich zalotach, może nieco Dosiaczka niepokoić. Choć kto wie, moze dzięki niemu się otworzy? On już tylu psom "pomógł" ;) Jak tylko będę miala zdjęcia i wieści to będę tu zaglądać! Pozdrawiam:) Przeczytałam kawał wątku Dosi, z czasów gdy była u nas prawie 10 mies. - taka podróż sentymentalna :loveu: Natknęłam się na pierwszą wizytę i pierwszy post anki_szklanki, na jego podstawie wszyscy sądziliśmy, że wiadomości będą w miarę na bieżąco, a przynajmniej w sytuacjach, gdy z Dosią dzieje się coś nowego/niedobrego .... dlatego pisałam o męczącej i drażniącej ciszy.23-05-2011, 22:16#2825
  3. Odwiedzam uroczą Dziunię, na pierwszym zdjęciu myślałam, że jest podobna do misia koala :lol: ale potem nochal się jej wydłużył :p
  4. Lida, Tobie wszyscy jesteśmy naprawdę bardzo wdzięczni, za pomoc Dosi, inicjatywę, transport, wizyty lekarskie itd. Mnie chodziło o brak bieżących informacji, szczególnie, gdy coś z psiakiem się dzieje niedobrego! Nie o to, żeby P. Małgosia siedziała przy komputerze, zamiast zajmować się psami, ale Anka Szklanka obiecała zdawać relacje z pobytu Dosi w hoteliku jej Mamy ......... i cisza!!! ..... a już szczególnie na to czekamy, gdy pies choruje ---- o to mi chodziło. A co z sikaniem w domu??? ... które nas tu wszystkich bardzo zaniepokoiło, bo Dosia nigdy się w domu nie załatwiała.
  5. Właśnie ta cisza jest wyjątkowo wk.............ca :angryy: Sika nadal w domu, czy jej przeszło?????? Ile je?? wiemy, że przytyła 0,5 kg, czy jest progres, jesli tak, to jaki?? itd. itp. Rozumiem, że Dosia ma już swoje lata, zdrowie też może nienajlepsze, ale informacje powinny być jednak na bieżąco, skoro jest wątek i wiele osób zainteresowanych zdrowiem Dosi ....... :(
  6. ... złe nie są, ale dobre też w sumie nie :/ ... szkoda, że P. Małgosia nie pisze szczegółowo o psiakach, które u niej mieszkają (tak jak inni hotelarze np. ZuziaM). Takie żebranie o informacje jest wkurzające. Nie chcę się porównywać, ale gdy Dosia była u nas, pisałam prawie codziennie, a w trudniejszych dla psa okresach, nawet kilka razy dziennie, nie wspominając o fotografiach. Córka p. M. jest fotografem i obiecywała regularne piękne fotki do ogłoszeń i na wątek, gdyby tak było, to może wcześnie wyszło by na jaw wyniszczenie Dosi :( :( :(
  7. Co słychać u Dosi? Jak serducho? apetyt? ... czekamy na wieści o hrabiance, oby coraz lepsze :)
  8. Dosieńko, witaj w niedzielę, głowa do góry, dasz radę !!! :) No właśnie, niestety :( ... pisałam, że zdrowego psiaka można np. jeden dzień przegłodzić i zje suche, ale dla Dosi trzeba wymyślić jakiś inny sposób zachęty.
  9. Dosieńko :) wygląda na to, że nie jest tak źle, jeszcze troszkę cierpliwości i będą brakujące wyniki. Poker ma rację, że karmy z drobiem alergizują, dlatego u nas przez wiele miesięcy jadła ryż z jagnięciną i przybrała na wadze kilka kg. Tylko teraz kłopot, bo nie chce suchego :( .... a sprawdzane miała zęby?? może rzeczywiście przyczyna tkwi w jamie ustnej?? U nas jadła suche bez najmniejszego problemu, nie dostawała niczego innego! Zdrowego psa można troszkę przegłodzić i w końcu zacznie jeść suche, ale jak to zrobić z taaaaaaką chudzinką? Kasy niestety nie mam, ale mam troszkę drobiazgów biżu i ciuchów, m.in. kupionych na bazarkach, których nie używałam, mogę komuś wysłać, jeśli ktoś będzie robił bazarek.
  10. Dosia nigdy wylewna nie była ;) ... nie darmo była nazywana hrabianką, zawsze powściągliwa, uprzejma, wrażliwa, wpatrzona w swoją panią. U nas pobiegała sobie, a potem dostojnie leżała w swoim fotelu w sypialni i w hoteliku też tak ma :) ... słowem, nie tu przyczyna problemów. Jeśli chodzi o karmę, to ja restrykcyjnie przestrzegałam zaleceń lekarzy i niczym jej nie doprawiałam suchego, jadła je i ładnie przybierała na wadze. Już wcześniej wspominałam o ewentualności bolących zębów, chyba trzeba to gruntownie sprawdzić, a może tasiemiec, czy jakiś inny wewnętrzny zwierz psoci w Dosi? Trzymamy kciuki, żeby przyczyna kłopotów okazała się banalna i łatwo usuwalna!!! :)
  11. To prawda, bez dobrego weta, ani rusz ............... trzymaj się Dosieńko :loveu:
  12. Dosia nigdy nie sikała w domu, wygląda to na jakąś infekcję wywołującą nietrzymanie moczu (???), może wysiadły nerki (???), ale na tym się zupełnie nie znam .... nie mam pomysłu, poczekajmy na wyniki, może się coś wyjaśni.
  13. Piechciu, ja wiem, że w hoteliku wszyscy bardzo dbają o psiaki, ale chyba trzeba było jednak wcześniej wszcząć alarm, żeby nie dopuścić do aż taaaakiego wychudzenia Dosinki. Tak się zastanawiam, dlaczego Dosia się rozpuściła? ... czy dostawała zawsze suche i raptem przestała je jeść? ... a może bolą ją zęby??? ... czy ktoś sprawdzał stan jej jamy ustnej??? Może jest jakaś dodatkowa przyczyna, bo jej serce, jak powiedział wet, nie daje takiej chudości i wyniszczenia - jak określiła ten stan Poker. Czekamy na wyniki, może one dadzą podstawy do dobrej diagnozy i co za tym idzie -leczenia. Strasznie mi smutno, że tak się to potoczyło, niestety nie mam jak pomóc, w sensie konkretnie :(
  14. Czekamy na wyniki badań ... nerki podejrzane - nigdy nie sikała w domu :-( Nie pamiętałam ile waży zdrowa Dosia, a przecież ona zawsze była szczupła... znalazłam pierwszej str. wątku, że ok. 15 kg ...... a teraz 9,6 ... :-( Ciekawi mnie tylko trochę, dlaczego nikt nie zauważył, że ona aż tak traci wagę, przecież to nie stało się w ciągu jednego dnia? Gdy była u nas, jedyna karma, którą przyswajała to była Lamb&Rice ( jagnię z ryżem), po niej przybierała na wadzie i nie miała rozwolnienia. Lekarze twierdzili , że ta karma jest najmniej uczulającą ze wszystkich, dlatego ją dostawała. Może teraz jej przyswajanie się zmieniło i trzeba znaleźć inny rodzaj karmy? Dosieńko, trzymaj się dzielnie i tyj na potęgę !!!
  15. Kciuki zaciskamy i na nowe, oczywiście dobre, wieści czekamy ;)
  16. Lida, dzwoń i wcinaj się śmiało ;) Baaardzo czekamy na wieści o hrabiance ....... oby tylko dobre !!!
  17. :) .... żarty żartami ale co słychać u Dosi? czy ktoś wie? czy pije, czy jest ewentualnie nawadniana? ew. kroplówkę można podskórnie (tak robiliśmy Zorbie), a jak elektrolity, które na łeb na szyją spadają przy odwodnieniu? Trzymaj się Dosieńko, głowa zawsze w górze, jak na hrabiankę przystało - pamiętaj !!!
  18. Oj, tak, tak ... Dosia bardzo wysoko ceni sobie swoje tipsy i nie lubi jak ktoś przy nich majstruje :mad: Trzymaj się Dosieńko dzielnie!!! :loveu: Lida, jeszcze raz dzięki !!!
  19. [quote name='Marycha35']Badanie na trzuchę metoda domową jednak wskazane...[/QUOTE] ... też tak uważam, nigdy nie zaszkodzi ... jedynie zaczynam mieć wątpliwości, czy 24h czy 48h trzeba trzymać "przedmiot badany" ;) .... nie mogę znaleźć, jest to gdzieś na wątku Dosi, nawet fotkę wstawiałam :lol:
  20. [quote name='Poprawna']Ewanko, a ja widzę, że dalej troszczysz się o Dosię ...mimo, że byłaś "tylko" DT. Wielki szacunek :)[/QUOTE] Dzięki :) , ale to przecież zupełnie normalne, że człowiek przywiązuje się do psa, a tym bardziej do taaaakiej bezproblemowej hrabianki :loveu: Cały czas myślę o Dosi, wiele miesięcy dochodziła u nas do formy, długo była bardzo chuda, troszkę osowiała, cokolwiek zjadła to miała rozwolnienie ...... na szczęście udało się to opanować i nasza hrabianka nareszcie doszła do wspaniałej formy :) Może przypomnę, że Dosia była u nas ok. 9 miesięcy, na pierwszej str. wątku są fotki. Jesteśmy oboje do niej bardzo przywiązani, niestety nie tolerowała małej grzywaczki, co było dla nas wielkim naprawdę zaskoczeniem. Uciekała przed natrętnym szczeniakiem, warczała ze strachu i niecierpliwości, a szczeniak nic nie rozumiał i prosił się o kłopoty. Wtedy Piechcia i inne dziewczyny zdecydowały o umieszczeniu Dosi we wspaniałym hoteliku Mokry Nosek ... resztę znacie. Już "tylko" konieczna właściwa diagnoza, co już jest na dobrej drodze!!! no i oczywiście stopniowe nawodnienie organizmu, wiem z doświadczenia, że odwodnienie jest baaardzo groźne tak dla ludzi jak i dla naszych braci mniejszych. Kciuki zaciskam, musi być dobrze !!!!!
  21. [quote name='Lida']Nikt z nas nie przypuszczał, ze Dosia jest taka chudziutka i będzie wymagała dodatkowej konsultacji. Na dalsze badania skierował ją kardiolog, bo twierdzi, ze przy tej wadzie serca nie powinna aż tak schudnąć. No to pojechaliśmy do Luxvetu, bo tego dnia przyjmował dr Marciński (USG), ale była taka kolejka, że nas nie przyjął :-( Dr Czerwiecki jednak przebadał Dosię dokładnie, obmacał, poobserwował i umówilismy się na dalszą diagnostykę. Mam już umówiony transport na wtorek, tak więc damy radę z Dosia. Niestety musi znieśc te podróze do Warszawy, ale tak trzeba, nim się ustali, co tej małej jest. :-( Dosia miała, niestety nie zdiagnozowaną do końca, alergię pokarmową, mogła jeść tylko określone karmy. Gdy przyjechała do nas była chyba tak samo chuda jak obecnie :-( , metodą wielomiesięcznych prób i błędów, udało się ustalić jakie jedzenie jej służy, skończyły się luźne stolce, pięknie przytyła i sierść przestała jej wychodzić. Zastanawiam, czy słuszna była zmiana diety w hoteliku, widocznie organizm Dosi nie radzi sobie na dłuższą metę [???] Jeszcze kwestia ewidentnego odwodnienia, które samo w sobie jest groźne ... może powinna dostać, tak jak podaje się odwodnionym ludziom, chociaż elektrolity, albo kilka nawadniających kroplówek ??? Zwracam jeszcze raz uwagę na guzy listwy mlecznej, usunięte w czasie sterylki, jeszcze wtedy gdy była u nas, może przy kolejnej wizycie w W. powiedzieć o tym lekarzowi. Dosieńko, głowa do góry, dasz radę :loveu: ... tyle ciotek cię wspiera - nie masz wyjścia, musi być dobrze !!!
  22. Lida, też dziękuję bardzo!!! Martwi mnie ten Furosemid, który jak wiadomo jest lekiem odwadniającym, a Dosia jest przecież, na pierwszy rzut oka, jest bardzo odwodniona - nie doczytałam, że miała zalecone ograniczanie picia, widocznie tak trzeba ze wzgl. na osłabione serce ..................... biedna maleńka :-(
  23. ... też zerkam, może niedługo będą wieści.
  24. Rewelacja :multi:......................... nie mogę się napatrzeć .......... :loveu: .......... zgadnijcie, gdzie jestem ??? ;) [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/Wakacje%202013/DSC03096_zps8d565026.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...