Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. ups, to kłopot ... ale Saj chyba raczej spokojną sunią jest :) można też za kilka zł. wygrawerować na metalowej adresówce info o lekarstwach itd.
  2. Są takie adresówki zakręcane, do środka wkłada się zwykłą karteczkę. http://allegro.pl/trixie-adresowka-metalowa-zakrecana-dla-psa-2280-i3614414823.html Na kartce jednak dałabym nazwę choroby i nazwy leków, które są niezbędne.
  3. Kciuki nadal zaciśnięte ! :) ... ogromnie się cieszę, że Saj czuje się dobrze i oby tak zostało!!!
  4. MEA CULPA .................. :mad: ............ :roll: ... doszukałam się w starych notatkach, że Dosia w najlepszym czasie, pod koniec pobytu u nas ważyła 13 kg ... a nie 15 kg, można zmienić w pierwszym poście, byłam pewna, że tam jest poprawnie napisane i tym się zasugerowałam.
  5. Trochę wspomnień z czasów, gdy hrabianka była u nas 2010/11 ... :) [quote name='Ewanka']już nadrabiam zaległości w imieniu Dosieńki :) Witamy cioteczki o poranku, wczoraj Dosia dosłownie szalała w ogrodzie, dawno nie widziałam jej takiej radosnej, było cudowne słońce i wspaniały dzień. Moja komóra niestety nie robi fotek w ruchu :/ Dzisiaj huragan i Dosia pobiegła tylko na sekundkę na siu i galopem do domu. Kilka fotek z wczoraj, przyznajcie same, że żeberka i zapadnięte boczki, to juz zamierzchła przeszłość. Dosia ma piękną lśniącą sierść i leciutko zaokrągone kobiece kształty, o ile to możliwe u delikatnego charcika ;) [quote name='mestudio']Prawdziwa hrabianka, bardzo mi się podoba to określenie. A boczki rzeczywiście ma zaokrąglone. Zajrzę do małej czasami. [quote name='Ewanka']... ano, chyba mój domek nie jest taki zły :evil_lol: ... zwierza ciągną drzwiami i oknami :eviltong: ... a tu hrabianka Dosia i jej straż przyboczna :D [quote name='Ewanka']
  6. Czorciku, bardzo się cieszę, że odwiedzisz hrabiankę, czekamy na fotki, duuuuuuuużo fetek :) ... a waga zdrowej Dosi, jest w pierwszym poście, wielkimi niebieskimi literami ........ :p
  7. [quote name='Lida']Piszę, to, co mówi mi P. Małgosia. Pojadę w poniedziałek albo jutro, to zobaczę. Nie wiem, ile Dosia ważyła przed schudnięciem. Może i 15 kg. Do kardiologa ją zabiorę. Mocz trzeba jej zbadać na miejscu, bo dla mnie to niemożliwe. Mieszkam 40 km od hoteliku. Dojazd cięzki, bo droga na Poznań jest zapchana, więc dla mnie żeby coś załatwić, muszę brać dzień wolny. Pomogę przy kardiologu, ale te drobniejsze badania mam prośbę, żeby robić na miejscu, o ile to możliwe. Dosia miała wnikliwe badania u najlepszych specjalistów od USG i serca. To drogie bardzo badana. Teraz, to co przed Dosią, to już drobne i niedrogie badania - mocz i ewentulanie krew czy kał na trzustkę. Tu potrzebna pomoc hoteliku, bo bez tego nie damy chyba rady. Lida, jeszcze raz dziękuję za Twoje zaangażowanie w sprawy Dosi :) Ja wiem, że ona ważyła 13 kg, bo osobiście ją ważyłam u wetki (waga jest tam w korytarzu), dlatego tak mnie zszokowała jej obecna waga 9 kg !!! Naprawdę mam nadzieję, że jest już lepiej, ale w powrót do poprzedniej formy w ciągu 2 tygodni jakoś mi trudno uwierzyć. Trzymam bardzo mocno kciuki za dalszą rekonwalescencję Dosi i powrót do świetnej formy !!! edit.: (poprawiłam wagę Dosi na prawidłową)
  8. I jakie wieści ... mierzenie oddechów itd. Czy coś wiadomo? Czy leki nasercowe pomagają? Czy Dosia czuje się po nich lepiej? Martwię się o Dosię, taka już moja natura. Zastanawiam się, czy możliwe, żeby Dosia przybrała 6 kg w tak krótkim czasie (???) Jako chudzinka ważyła 9, a zdrowa 15 kg.
  9. Dosieńko, głowa do góry :), mam nadzieję, że najgorsze minęło. Trochę mnie martwią te leki moczopędne, na fotkach Dosia jest chuda i wygląda na mocno odwodnioną. Czy jest jakiś konkretny sposób kontrolowania - dostosowywania dawek do aktualnego stanu psa? Czy dawka jest stała i podaje się przez długi czas, ew. do końca życia psa??
  10. Już jest po 19-tej, czyli sunia na stole ... kciuki zaciśnięte do granic możliwości!!!
  11. Kciuki oczywiście zaciśnięte, widzę, że plan maksimum, oby się udał!!!
  12. Odwiedzamy, tęsknimy ..... :loveu:
  13. Moje psy, gdy mają gorączkę, też szukają zimna, gołej podłogi, obok dywanu. Chyba jednak zakup termometr ;)
  14. Witaj Dosieńko :) ... co słychać, jak humorek, czy nadal masz problem z sikaniem?
  15. Czasem cukier "skacze", może warto poobserwować? ...tyle że to naraziłoby sunię na kilkakrotne pobieranie krwi i dodatkowy stres, ale może jednak warto?
  16. Też zerkam i zerkam :crazyeye:, wołać nie będę, siły już nie te, ale mogę coś narysować ..... :diabloti:
  17. Marycha mnie przywiodła do Sajuki, przeczytałam cały wątek :( ......... niestety nie umiem pomóc, ani kasy, ani doświadczenia z tą chorobą. Kciuki i wspierające myśli, Delph dasz radę, dacie radę !!!!!!!!!
  18. Stadko wytarmoszone :lol: ... powiedziało, że było super i prosi o jeszcze :evil_lol: Wesoło to mało powiedziane, jest rewelacyjnie :multi: ...... pewnie też dlatego tak leżą mi na sercu sprawy Dosi, wprawdzie nie mogła zostać u nas, ale wiem, że jej dobrze tam gdzie jest .......... tylko to zdrówko ...... :shake:
  19. Dziunia jest bardzo fotogeniczna, a na ostatniej fotce - słodkie niewiniątko :lol:
  20. Dzięki Marycha i wzajemnie wszystkiego naj :) ... mój najstarszy stażem Zorba, adoptowany na DGM, chyba już 5 lat temu, ale ten czas galopuje :crazyeye: czuje się dobrze (tfu, tfu..) jest po poważnych przejściach z dawnych czasów i późniejszych, już u nas, zdrowotnych. Przeszedł babeszjozę, mimo Fiprexu!, a w trakcie kastracji, narkoza dożylna dała mu solidnie popalić. Na szczęście wielotygodniowe kroplówki (2-3 x dziennie) pozwoliły ocalić mocno nadwyrężone nerki i chłopak, a właściwie już starszy pan o młodej duszy, cieszy się towarzystwem młódek :lol: Orinka, nieszczęsna grzywka, za przyczyną której, Dosia musiała opuścić nasz dom :-( urosła, ma już 2 lata, ale psychikę nadal szczeniaka, co jest urocze, ale dla hrabianki było niestrawne. Trzecia, moja największa chyba miłość, Bajka, chichuachua, jest zdecydowanie najmądrzejsza z całego towarzystwa. Patrzy mi w oczy i sczytuje myśli, jak mawia moja koleżanka ;) ... rozumiemy się bez słów, bezbłędnie odczytuje mimikę i mowę ciała ... w odróżnieniu od tamtej, mniej kumatej, dwójki. Nie odstępuje mnie na krok, śpi obok mojej poduszki, a przy tym jest najlepszym, najczujniejszym stróżem domu i posesji. Natomiast gdy przychodzą goście, chowa się pod łóżko i czeka aż sobie pójdą, ten nawyk ma z poprzedniego życia, w ogrodzie gości już powoli akceptuje, a w domu jeszcze nie, choć pracujemy nad tym :p Miało być o Zorbie, a poleciałam hurtem, po całości .... :diabloti:
  21. ... to ja jak echo ... to samo powtórzę :):):)
×
×
  • Create New...