Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. Jolu, bardzo dziękuję za szczegółowy instrukataż :) Gusiu, bardzo się ciezę, że Marley ma się lepiej i okazuje radość gdy do niego wracasz :D
  2. Wspaniały psiak, kibicuję mu z całego serca, na razie tyko tyle mogę zrobić, niestety :(
  3. Gusiu, strasznie Cię przepraszam, ale nie udaje mi się wkleić banerka Marleya ... edytuje sygnaturę i tam nie ma miejsca na podpis :( Jak nasz bohater sie dzisiaj czuje? Wymiziaj go koniecznie ode mnie :)
  4. znalazlam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/101639-Collie-z-ulicy-JUA-W-NOWYM-SUPER-DOMKU[/url] .... z setymentem przypomniałam sobie całą historię i ucieczkę naszego psa ... dlatego rozumiem Gusię, tylko u nas teren był ogrodzony, więc sytuacja była znacznie mniej stresująca, choć dla nas były to wielkie przeżycia - pierwszy dzień psa u nas i pierwszy śnieg i mróz tej/tamtej zimy. Przepraszam, że na wątku Marlaya, ale wspomnienia odżyły.
  5. Przepraszam, miało być ........ 5 styczeń 2008 ... za miesiąc miną dwa lata.
  6. Ja też chcę banerek Marleya ... i zupełnie nie wiem, jak to zrobić. Bywam na dogo od lat, jak już wspominałam, dwa latatemu adoptowaliśmy psa z dogo(!), który przez jakiś czas był "pod opieką" portalu, fundacji (dr Lucy) forum colli ... szukałam wątku w "starocich", ale niestety bez efektu, może któraś z Was potrafi go odnaleźć, byłabym ogromnie wdzięczna, do nas przyjechał 5 stycznia 2007. Był znaleziony w Busku Zdroju, a potem dwa tygodnie u wolontariuszki 'pati', ona miała na dt jeszcze dwa dalmayynczyki, może ktoś to pamięta.
  7. Mam nadzieję, że przetrzymają sunieczkę w tym biurze jeszcze przez dłuższy czas! Właśnie zapowiadają duże mrozy!!! My z mężem, rozważamy załżyć Dt, albo nawet hotelik, ale to jeszcze kwestia czasu. Prawie trzy latatemu przeprowadziliśmy się z Warszawy na wieś, tu mamy ok. 8 000 m kw. ogrodzonego terenu, ogród, sad, świerkowy lasek. Dwa lata temu adoptowaliśmy, przez dogo psa, teraz jest członkiem naszej rodziny ... rozważamy, jak pomóc innym psiakom.
  8. Napiszcie, proszę, coś więcej o stanie zdrowia dziewczynki, czy zoperowany guz był badany histopatologicznie (???), czy wiadomo, czy był łagodny czy złośliwy?
  9. Przeczytałam calą historię Marlaya z zapartym tchem ... pierwsze chwile, przerażenie, potem ucieczka, łza w oku się kręciła ... cała ekipa z dogo, na zawołanie stawiła się do pomocy ... rewelacja ... biegacz itp. a po telefonie od Chińczyka umarłam ze śmiechu ... wzruszająca cudowna historia. Gusiu, jesteś niezwykła!!! Trzymam mocno kciuki za Marleya ... dwa lata temu adoptowaliśmy psa (z forum collie) i przez wiele miesięcy zmagaliśmy się z jego lękami, niedożywieniem itp. teraz jest już szczęśliwym psem, członkiem naszej rodziny.
  10. Zdjęcia świetne, a Marley staje się, niemal z dnia na dzień, szczęśliwym psem, nie widać już przerażenia w jego oczach.
×
×
  • Create New...