-
Posts
736 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elisse
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
elisse replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Kaziu srebrnojajcy :D Aktor z niego pierwsza klasa (skąd ja to znam) To trochę niebezpieczne,że on tak co znajdzie na dworze to pożera!! u nas ktoś podtruwa psy,z okolicznych bloków w sumie umarło 8 psów plus dwa koty osiedlowe :( ja swoje nauczyłam,że im nie wolno nic jeść znalezionego,a ponieważ mam odruch,że i tak im w pyski patrzę to w razie czego interweniuję RTG z kontrastem (cyfrowe) znajdziesz na pewno na Mieszka,tam mają chyba najlepszy sprzęt w Poznaniu -
SUPER!! wiedziałam,że TEN domek gdzieś na Atenę czekał :) wytrzymaj do piątku maleńka!
-
ja niestety mogę jedynie pomóc w ewenntualnej akcji odławiania ;) bezpański pies niekoniecznie rzuci sie przy obcym na żarcie przez 3 dni ganialiśmy po polach pod Poznaniem whippetkę,była szkielecikiem a jednak strach przed człowiekiem był tak wielki,że jedenia nie ruszyła jadła jak nikogo nie było w pobliżu (zostawialiśmy jej w prowizorycznych miskach,gdy akcja łapankowa na dany dzień się kończyła) rozstawialiśmy sedalin w pasztecie,koczowaliśmy od rana do wieczora,a ona tak się bała ludzi,że nie tknęła "przysmaku" musieliśmy ją "odstrzelić" ale warto było,bo Sepia już w DS jest :D
-
przyznam się,że to ja się przyczyniłam do tego odruchu serca Apiego znalazła w necie córka Państwa,to ona najbardziej marzy o psie pokazała Rodzicom,przemysleli sytuację domową,powpatrywali się w foty Apiego i się zakochali,zdecydowali się na jego adopcję Państwo zrozumieli,że TERAZ Apollo jest w boksie z Sabą,nie znali ich historii i ja ją im opowiedziałam !! poza tym widzę,że wprowadziłam Państwa w błąd,bo ja myślałam,że Apollo i Saba mieszkały W DOMU ze swym Panem,nie wiedziałam,że to psy stróżujące :( ja sama mam dwie suki w domu,ale charty (całkiem przeciwny charakter od onków bym powiedziała),są tak ułożone że nawet moja córka moze na krótki spacer "toaletowy" iść na raz z dwoma,ale czasem też mają odpał i nagle jak zobaczą psa to się rwą,bo im się akurat z tym bawic zachciało Państwo planują chodzić na psi wybieg na Marcelinie (teren ogrodzony,specjalnie dla psów) i nie może być sytuacji,że pójdą z psami,a te zaczną "polować" na inne na tym wybiegu aby pozwolić Panu adoptować dwójkę trzeba mieć pewność,że one idąc razem na spacer będą KARNE! to jest miasto,ruchliwe ulice,bloki,blisko centrum handlowe,stadion,mnóstwo ludzi i psów wokół Pan kiedyś miał wilczura jak to określił,zawsze tylko psa i dlatego zdecydowali się na Apolla odkąd są rodziną nie mieszkał z nimi żaden pies,kiedyś były tylko papużki faliste czuję się winna zaistniałej sytuacji :( ja się nie znam na owczarkach niemieckich,od 17 lat mieszkam z afganami wydaje mi się,że należy zaufać opini osób,które NAPRAWDĘ znają psychikę,charakter ONków,a do tego ważna jest opinia osób,ktore znają OSOBIŚCIE Apolla i Sabę,bo wiadomo,że każdy pies to indywidualny charakter
-
śliczna mała suczka podrzucona przez płot-ma swój wymarzony domek !
elisse replied to agiojoj's topic in Już w nowym domu
uwielbiam czytać takie wieści :D :D :D -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
elisse replied to mari23's topic in Już w nowym domu
no to zaczynamy odlicznie ;) -
Kora to nic,że pisze Wałbrzych wytłumacz Pani,że dziewczyny,które mają pieczę nad stronką się pomyliły przecież z opisu,zdjęć i imienia widać,że to ta sama sunia :p
-
ustawa nakazuje aby wyrobic pozwolenia na posiadanie,utrzymaywanie i hodowle chartów i ich mieszańców w założeniu chyba miała zapobiegać kłusownictwu z chartami,bo polowanie z nimi jest zabronione ja mieszkam w miescie,afgany do kłusowania sie jakoś średnio nadają (długi włos) ale takie pozwolenie wyrobiłam przepis mówi,że policja jak i straż miejska ma prawo zagadnąć na ulicy człowieka idącego z chartem o takie pozwolenie,a w razie jego braku - odebrać psa,jak nielegalnie posiadanego mnie osobiście jeszcze nikt o takie pozwolenie nie poprosił,a moje psy to robiły już za pudle,yorki (wybitnie wyrośniete by były hihihihi) i chore na uszy labradory (były w snoodach) moją znajomą z Warszawy,która posiada 3 whippety raz policja poprosiła o pozwolenie,oczywiście nie miała go przy sobie,więc policjant udał się z nią do domu,pokazała,że ma legalne charty i wszystko ok gdybym ja adoptowała Atene to osobiście nie wyrabiałabym takiego papieru na nią (szkoda tych 82 zł,lepiej za to przysmaki psu kupić) w umowie adopcyjnej wystarczy napisać mieszaniec i już ;)
-
ja zawsze tłumaczę,że wizyta jest po to,aby móc opowiedzieć o psie,bo już go trochę poznaliśmy i wtedy niejako przyszły dom może zdecydować czy pies odpowiada charakterem dobrze jest wziąć też zdjęcia psiaka :) Atena jest na stronie "Chartów w potrzebie" [URL]http://www.chartywpotrzebie.pl/index.php/adopcje/charty-mix.html[/URL] więc można to Pani pokazać,że to nie żadna podpucha,tylko wielu ludziom zależy aby trafiła do dobrego domu na charty trzeba mieć odpowiednie zezwolenie,na mixy też,ale Atena jest stosunkowo mało charcia i nikt nie powinien sie o taki papierek czepiać ;) gdyby była np mixem greya z polakiem to co innego,bo to z daleka widac że to chart jakiś co do sterylki,jeśli wizyta przedadopcyjna wypadła by dobrze to ja osobiście wydałabym sunie bez sterylki,a tylko z zapisem,że właściciel ma obowiązek wysterylizować sunie w terminie powiedzmy 3-6 miesięcy utrzymywać z domkiem kontakt i dopilnować,aby sterylka się odbyła
-
przez naganianie chciałam powiedzieć,że jak nasza zaczęła właśnie po polach uciekać w strone lasu to 4 osoby bokiem przebiegły szybciej (byliśmy rozstawieni na terenie) aby się suni pokazać,a wtedy ona zmieniała kierunek ucieczki i biegła niejako na strzał :) kaja coś mi się widzi,ze będziesz musiała zarezerwować sobie tego "strzelca" na cały dzień,bo innej opcji niż zaczaić się i czekać aż Lenka podejdzie jeść nie widzę wystaw jej coś pachnącego zamiast suchego np pasztet,parówki,mieso (najlepiej w kawałkach,aby nie mogla wziąć do pyska i nawiać z tym) trzymam kciuki za cała akcję!!
-
po pierwsze to trzeba podejść do psa dość blisko ( nie da sie strzelic np z 20 metrów) fakt - po strzale jest przypływ adrenaliny,pisałam,ze Sepię udało się złapac dopiero po drugiej stronie ulicy na polach pod lasem nikt nam nie kazał terenu zabezpieczać,strzelał miejscowy weterynarz jak zastrzyk (jak strzałka wyglada taki nabój) zaczyna działać to pies zachowuje się jak pijany,chce uciekać,a nogi pomału odmawiaja mu posłuszeństwa,upada na boki pomocna jest taka wielka siatka na okręgu,nam udało się ją narzucić na miotającą się w panice suczkę,a potem okryliśmy ją całą kocem (razem z głową żeby nic nie widziała),poczekaliśmy aż środek całkiem ją rozłoży i dopiero wtedy wydobyliśmy z siatki niosłam ją w tym kocu na rękach do samochodu i popłakałam się,że z jednej strony taka biedniutka,a z drugiej,że teraz już tylko lepiej będzie nas było 5 osób plus wet ze strzelbą trzeba było sunię "nagonić" w odpowiednim kierunku - na strzał
-
przeczytałam wątek i trzymam kciuki za udaną akcję odławiania Lenki kilka miesiecy temu mieliśmy podobną sytuację - łapaliśmy whippetkę koczującą na polach też trzymała się jednego rewiru,ale podobno byli świadkowie,że w tej okolicy została wyrzucona z samochodu na widok człowieka uciekała próbowaliśmy z sedalinem - od rana do zmierzchu kilka osób pilnowało paszteu nadzianego środkiem,aby w razie czego zgarnąć pozostałe porcje gdy na jeden pasztecik się skusi......nie ruszyła ostatecznie zdecydowaliśmy się na odstrzał moje rady - ustalcie,że płacicie za odstrzał SKUTECZNY!!! u nas pierwszy strzał to pudło było (nie płaciliśmy za niego) środek nie działa w sekundę,nasza whippetka dała radę przebiec przez ulicę i przebiec 3/4 pola w stronę lasu zanim ją powaliło (jak dla mnie widok straszny) trzeba mieć koc do okrycia,bo pies bardzo się wyziębia po takiej narkozie odgłos strzału nie jest głośny,można go porównać do klaśnięcia
-
śliczna mała suczka podrzucona przez płot-ma swój wymarzony domek !
elisse replied to agiojoj's topic in Już w nowym domu
super wieści!! to kiedy odwiedzasz Gapę? ;) będą jakieś wieści z nowego domku? jest szansa na fotki małej? -
śliczna mała suczka podrzucona przez płot-ma swój wymarzony domek !
elisse replied to agiojoj's topic in Już w nowym domu
a już myślałam że w moich okolicach mieszkasz ;) -
ja też bym nie dała do domu dla tych starszych ludzi co oznacza,że poprzednia suka ganiała te króliki i miała radochę?nie bali się,że lecąc za królikiem wybiegnie np na ulicę i samochód ją potrąci? ja osobiście mam na koncie czekanie ponad 2 godziny na szczerym polu na powrót mojej afganki,bo spod nóg mi zając prysnąl i poszła za nim w las.Dodam,że była to dorosła,ułożona suka....ale instynkt. Poza tym wystarczy jakiś "życzliwy" sąsiad,który nakabluje ze ci ludzie z chartem na zające polują i będzie nieciekawie. 50 metrowe mieszkanie to nie takie malutkie i dziwi mnie to wypytywanie o wielkość suni - czy jej się zmieści? Co do karmienia - u mnie wór karmy 17 kg starcza na dwie afganki na 1,5 miesiaca,Atena jest mniejsza więc myślę,że worek starczy jej na 2-3 miesiące plus jakieś mięso i smaczki oczywiście Wydaje mi się (Aisai popraw,bo twoje dziewczyny mniejsze) że ok 150 na miesiąc potrzeba na takie żywienie. Domek w Łodzi bardziej mi się podoba,ale trzeba więcej wypytać o szczegóły.Co myśli o sterylizacji?myślę że transport za zwrotem kosztów dałoby się jakoś zorganizować ;) Umowa adopcyjna byłaby schroniskowa czy na jakieś Stowarzyszenie?
-
śliczna mała suczka podrzucona przez płot-ma swój wymarzony domek !
elisse replied to agiojoj's topic in Już w nowym domu
agi mam nadzieję,że nagłe wydarzenie to będzie telefon (rozsądny) z domkiem :) Boogie wesoło masz teraz,przynajmniej deprecha jesienna cie nie dopadnie hihihihi Ta klinika całodobowa blisko ciebie to na Mieszka przypadkiem? -
Sosnowiec: chartem to on nie jest - słodki szczeniak z budy - MA DOM
elisse replied to aisai's topic in Już w nowym domu
Labo odwiedzam cię w ten pochmurny dzień! co nowego słychac u ciebie? -
to ja trzymam kciuki i nic nie mówię,żeby nie zapeszyć!
-
to były 7 miesięczne szczeniaki mixy afgana z .....kaukazem! chętni byli głównie na psa,bo on bardziej "afgański" ,suczka miała umaszczenie kaukazkie taka mieszanka wcale nie ułatwiała znalezienie domu,bo to dwa niezależne charaktery wymieszane razem,no i ludzie bali się czy nie będą agresywne po kaukazkiej mamie chodziło mi o to,że najpierw wyciągnęliśmy tego psa od pary,który miał mniejsze szanse na adopcje w tym przypadku myśli mam podobne - rozgladać się za DT lub hotelikiem dla Saby i jeśli domek w Poznaniu będzie ok dla Apolla to Sabę od razu do tymczasu i od razu intensywne ogłaszanie może troszkę to potrwa ale ja wierzę,że znajdzie się TEN LUDŹ który ją pokocha,ona patrzy wzrokiem "tylko mnie kochaj",cudna jest!!
-
jestem na zaproszenie mari,właśnie skończyłam czytać wątek wczesną wiosną miałam podobny przypadek - pani dyrektor schroniska zapowiedziała,że szczeniaki mix afgana mogą iść do adopcji tylko razem gdyż są zżyte ze sobą,a do tego suczka wycofana i mniej atrakcyjna wizualnie od psa na psa byli chętni,pary nie mogli adoptować....ale transakcja wiązana blokowała wszystko wyciągnęliśmy więc ze schroniska suczkę,poszła do DT i tam - rozkwitła!! po 1,5 miesiąca była już w swoim DS,a w tym czasie i jej brat znalazł odpowiedzialny dom tutaj mamy dwójkę zżytych ze sobą psów podejrzewam,że Apollo szybko by pokochał nową rodzinę i żyłby długo i szczęśliwie Saba może się wycofać całkowicie i wtedy nikt jej w schronisku nie zauważy i nie zaadoptuje czy rozważacie może sytuację,że Apollo poszedłby do DS,a wtedy Saba do DT lub hoteliku? nie miałam zamiaru się wymądrzać,ale przeczytałam wątek i żal mi psiaków sama nie bardzo mam jak pomóc, mam sukę z adocpji - jak do mnie trafiła miała lęk separacyjny i na widok wyciągniętej dłoni podkulała ogon i uciekała.....teraz kocha cały świat może i Saba by się zmieniła na plus w DT lub hoteliku.....