Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. Oj Edi współczuję choroby i zdrowia życzę,jak najszybciej! Mnie złapalo przeziębienie,ale na szczęście po 3 dniach powoli odpuszcza. Mam nadzieję że i tobie choroba odpuści. Bańka...problem polega na tym,że ja nie mam średniego psa...czekam na tymczasa,który/a ma do mnie przyjechać,jak się zbierze więcej psiaków w moje strony ;) a tu już obroża...i planowanie gdzie Będzie dodatkowe legowisko ;) Edytko nie martw się, nie ja płaciłem,tylko z konta bazarkewo wzięłam ;) to 120 zł było,zostało teraz na koncie tylko 220 :( muszę ten bazarek z zrobić,tylko właśnie liczę,że przestanę kichać,smarkać i kaszleć,bo jeszcze potem będę musiała ciuchy prac,jak je obkicham niechcący ;) To jeszcze zdrowia mnóstwo dla Ciebie! A jak Znajdziesz trochę siły to napisz proszę które psiaki znalazły dom poza Romeo i Vaderem ;) i czy Biżu, Uszka i...Jeszcze któraś sunia mają dziś sterylizacje ;)
  2. kupiłam dziś obrożę...na średniego psa ;) bo się może przyda..a tak ładnie wyglądała w sklepie zoologicznym :D weszłam po miski dla kota, wyszłam z obrożą dla średniego psa, bo misek nie było :D co tam u Słodkopsiaków ?;) ja się muszę zabrać za bazarek...ale jak myślę, o tym wszystkim co dostałam, co miałam i co teraz leży w wieeelkiej szafie...to potrzebuje jakiegoś kopa :D bo mnie to przerasta..ale jutro po spacerze z psami, który planuje na rano, postaram się choć połowę opisać i zrobić zdjęcia...i choć z połowy tego co mam zrobić bazarek :) PS. strona została opłacona na kolejne 364 dni, czyli do 7.10.2016 roku :)
  3. piękne konie :) i super ludzie, co im pomagają...będę o nich pamiętać, kiedy będę mieć dodatkowy grosz na koncie ;)
  4. Może dla starszejej sunie imię Bryza? a dla młodszej Bora? będzie w tematyce wiatrów ;) albo Asti i Astra Doti i Dusty ... a tekst może coś takiego Mają tylko siebie. Nie wiemy, co było zanim sunie pojawiły się same na wiejskiej ulicy. Czy miały dobry dom? Zgubiły się? Ktoś je wyrzucił? Nie wiemy. Wiemy natomiast, że suczki są ze sobą bardzo zżyte, najprawdopodobniej od początku życia młodszej suni były razem. Sądzimy, że to matka z córką, ponieważ pomimo różnicy w długości sierści, są do siebie bardzo podobne, zarówno w wyglądzie jak i zachowaniu. Suczki trzymają się razem, śpią razem, jedzą razem, starsza _tu imię_ czasem strofuje młodszą, kiedy ta zrobi coś niewłaściwego, bądź za bardzo się narzuca...Tak jak matka strofuje szczenię z matczynej miłości, widać pomiędzy nimi wielką więź. Suczki mają teraz tylko siebie i choć człowiek jest dla nich bardzo ważny i wiele zrobią by zadowolić opiekunów, to widać, że swoje towarzystwo cenią bardzo mocno. _tu imię 9 latki_ jest w typie owczarka niemieckiego krótkowłosego. Ma około 9 lat. Jest dość spokojna, grzeczna, kontaktowa. Brakuje jej tylko człowieka, swojej ludzkiej rodziny...Suczka powinna teraz grzać swoje kości w domowych pieleszach, a nie siedzieć na coraz większym zimnie. Sunia jest pozytywnie nastawiona do psów, a swoją towarzyszkę, domniemaną córkę, traktuje jak na matkę przystało - z wielkim uczuciem. _młodsza tu imię_ ma około 3 lat. Jest w typie owczarka niemieckiego długowłosego. Starsza sunia jest jej mentorką, gdzie idzie _tu imię_ tam też podąża ona. Jest równie przyjazna i spragniona kontaktu z człowiekiem, co jej towarzyszka, Jest grzeczna, powinna szybko załapać, zasady w nowej rodzinie. Z racji na relację pomiędzy suczkami chcielibyśmy znaleźć dla nich wspólny dom. Sunie są wspaniałe, obie. Przed każdą z nich jeszcze wiele lat życia. Trzeba tylko dać im szansę. Kto przygarnie te dwie sunie, zyska wspaniałe dwie przyjaciółki. Wierne, mądre, pełne dobrych uczuć. jak coś nad innym tekstem pomyślę późniejszym wieczorem, teraz zmykam na spacer, a potem czas na jakiś obiad :)
  5. ej to super dla Romea :) i dla nas, jeden dylemat mniej. wstrzymać się też mogę, poczekać, jak jakiś następny psiak będzie jechać na Śląsk, ale jak mówię mogę dać DT jakiemuś psiakowi i może akurat się poszczęści i znajdzie dom szybciej - niektórzy wolą brać psiaki z DT..sama wiesz :) koniec końców decyzja i tak należy do Ciebie, bo to Twoje psiaki, a my się dostosujemy.
  6. tylko Biżu niewysterylizowana, prawda? w kato sterylki pewnie równie drogie jak w Sosnowcu ... a jak nie to może Margolcia..może uda mi się ją poskromić :P a Bystry? co sądzisz o Bystrym? w sumie to zdecydowaliśmy się zabrać jakiegoś psiaka na DT...i sami oczywiście potem będziemy go ogłaszać itp...postaramy się nie zapsić i wydać psa dalej :P przez najbliższe pół roku nie planuje nawet planować powiększenia rodziny o małego człowieka...więc zamiast tego mogę stać się DT...tak by poczuć, ze mogę coś polepszyć/naprawić czy ogólnie dla własnego i psiego samopoczucia , jeśli wiesz o co mi chodzi :) więc jeśli nie Biżu ani Bystry, to może jakaś z Twoich małych suczek..Zadra? Reni? Moje sunie lubią inne psy, na pewno na początku będą szczekać jak nakręcone, ale one lubią szczekać dla samego szczekania ;) wieczorem może zadzwonie, co? nie będzie za późno na jakąś decyzję? A o której będziecie jutro w Kato mniejwięcej?
  7. serce to mi zabiło do Romeo..i Patrykowi też...ale nasze największe psy dotychczas miały max 35 kg..a on chyba większy ;) i nie wiem czy dalibyśmy sobie radę...i czy moje 10 kg psy za bardzo by go nie męczyły ;) a powiedz mi ta pani, co była zainteresowana Faridem, to nadal jest? bo nie zaprzeczę, że i on nas urzekł :) co nie dziwne .. zastanawialiśmy się też nad Sajmonem, ale nie wiemy, jak teraz jest z jego nieufnością, czy dałby sobie radę w warunkach domowych? w mieście? co prawda po za jedną ulicą, którą trzeba kawałeczek pójść, gdziekolwiek chce się dość i jest dosyć ruchliwa w godzinach szczytu, to pozostałe uliczki spacerowe i w drodze do np lasu są spokojne, mało co po nich jeździ :) czy przyzwyczaiłby się do smyczy? Bo póki by się nie przyzwyczaił do zostałaby nam tylko mała część ogródka zagrodzonego do ćwiczeń i dom itp no i czy nie zjadłby nam kotów ;) Za szczeniaczka podziękuje...miałam małą Holi 7 lat temu i obiecałam sobie - nigdy więcej szczeniaka w wieku młodszym niż 6 miesięcy :D raczej wolałabym też nie brać psiaka starszego niż 7 lat...bo moje teraz mają po tyle, a boje się, że jakby się psiak jednak zasiedział...to w jednym czasie miałabym 3 psie staruszki... Choć z tych "starszych" psiaków myśleliśmy nad Piratem... Z suczek to Biżu by do nas spasowała myślę ;) ale ona jeszcze przed sterylizacją, prawda? A Szila jeszcze jest u was? Jak ona do kotów ?:D niestety te koty to muszą być sprawdzone..czy pies przynajmniej od wejścia nie chce ich jeść...miłości nie oczekuje ;)
  8. myślę intensywnie, a Patryk mówi , że nie ma problemu..ale w naszej rodzinie to ja jestem ta, ze zdrowym rozsądkiem ;) dam Ci znać do jutrzejszego wieczoru, dobrze? nie chce podjąć pochopnej decyzji, mam nadzieje że rozumiesz :) psiaki dodałam już dziś, jutro posprawdzam tylko, czy z racji późnej godziny nie zrobiłam rażących błędów ^^ zmykam spać, bo o 7 pobudka :)
  9. hmm miejsca...ogólnie to jest cały parter kamienicy czyli jakieś 87 metrów kwadratowych, ale w praktyce zamykamy się "po swojej czesci" czyli w połowie, jak wychodzimy to psy zostają na całości z ojcem, albo w ogórdku jak jest ciepło a my wybywamy na krótko...a jak ojciec wychodzi no to są z nami ;) mamy niewielki ogórdek (część ogrodzona + czesc nie osgrodzona, bo bramy nie ma) i las 1,5 km od domu ...ja mam jeszcze 2 tygodnie urlopu potem wracam do pracy...ale wtedy z psami jest albo Patryk, albo ojciec najczęściej. problem w tym, że mamy też koty ;) więc ewentualny tymczasowicz powinien je przynajmniej tolerować..no i małe psy na pewno...tylko nie wiem, czy byłabym w stanie oddać tymczasowicza...i czy mama na mnie krzyżyka nie postawi :D ale no kurcze, zastanawiam się mocno, choć nie wiem czy jeden pies mniej u Ciebie cokolwiek zmieni na lepsze...bo to tylko jedne cztery łapy :( no i finansowo np na leczenie nie byłoby mnie w tej chwili stać, karma czy coś to ok, ale leczenie inna sprawa... Muszę przemyśleć, nie dać się emocją...no i sama musisz zdecydować, czy jeden psiak mniej coś zmieni :)
  10. Edi..masz za piękne psy..ja teraz przechodzę mały kryzys i się mooocno zastanawiam, czy jakiegoś na DT nie wsiąść...ale to chyba byłaby głupota z mojej strony :( napisz mi tylko czy masz imię dla zastępczego taty, a jak nie to czy może być Hero ;) ja jutro jestem w domu do 12, a potem jakoś po 18 :) więc psiaki dodane do około 12 trafią na stronę przed moim wyjściem
  11. o jejciu jakie słodkie szczylki ! i Luna..a nowy tatuś zastępczy może nazywać się Hero >w sensie hiro - czyli bohater< bo jest dzielnym zastępczym tatusiem ;) cieszę się że strona się spodobała...w końcu mamy już jesień ;) dziś już nie, ale jutro przed 12 psiaki wylądują na stronie ! ten wielki miś to Romeo tak? co bym nie pomyliła ;)
  12. a co do Marcellego...imię ma być podobne? znaczy zaczął już reagować na swoje? bo jak podobneto chyba tylko Celik został ^^' Celik..tak zdrobniale :D jakoś nie umiem dziś na nic wpaść
  13. tak czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że powinnam koty oddać :D Moje koty (ok 5 letnia kotka i około roczny kocurek) żyją na suchej karmie..od zawsze...puszkę dostają raz na ruski rok, mięso tylko wtedy, gdy i my jemy kurczaka...czasem jakiś smaczek, czasem trochę białego sera/śmietany/serka truskawkowego homogenizowanego (ostatnie to Rupert...za serek truskawkowy da się pokroić! ) ii...no i w sumie tyle, żyją gównie na suchym ;) Ale na szczęście mam koty, które wodę piją...może czasem mają dziwne zachcianki - typu kapiąca woda z kranu, albo świeżo wylana woda na blat/podłogę/parapet..ale i z miski wypiją ;)
  14. Edi zadzwoń jutro :) godzina mi obojętna niemal...no może nie dzwoń przed 10 bo mogę jeszcze spać - serio...śpię ostatnio po 10-12 godzin....przeprowadzka dała nam w kość :) ale poza porankiem (który spędzam z głową pod kołdrą), to raczej nigdzie się nie wybieram , więc jak tylko znajdziesz chwilę to dzwoń :)
  15. spokojnie, pracy pewnie masa..ale nie daj się zwariować ! pamiętaj by jednak trochę odpoczywać..a powoli wszystko się ogarnie :)
  16. później niż myślałam, ale wróciłam do sieci ;) teraz mogę grzecznie czekać na nowe zdjęcia, wieści i całą resztę ;)
  17. oo ale to po takim czasie? heh przywrócę ją, a potem do jutra/poniedziałku mnie nie ma na necie :(
  18. piesy piękne ! dodam je szybko na stronę i zmykam z internetu...Patryk mówi, że może już w niedziele uda mu się kable podłączyć, to będę "online" Edi przeczucie...po prostu przeczucie :D serio, nie wiedziałam, ale coś mnie tknęło by napisać ;)
  19. obudziły się, bo wiedziały, że wróciłaś ;) ale ja nie miałam złych intencji! Jak mówiłam, spokojnie poczekam bo do pon i tak nie będę mieć za bardzo internetu...no i muszę nowe mieszkanie ogarnąć, co by na kartonach nie mieszkać, nie siedzieć i o kartony się nie obijać i potykać :) Więc Edi proszę weź wszystko na spokojnie, pośpiech nie jest wskazany, zawsze mówiłam że po wolnym powinno się mieć czas jeszcze na odpoczynek ;) :) szkoda aparatu :( super zdjęcia z niego były...może to jakieś niewielka usterka? ile chciałabyś wydać na aparat? górna granica - może Patryk mógłby w pracy coś tańszego niż zwykle załatwić - ale tylko cyfrówkę zwykłą, nie lustrzankę ani hybrydę :) tylko musiałby wiedzieć do jakich cen szukać, mógłby w pon sprawdzić.
  20. puk puk puk....już tak długo nikt nie zagląda...;) ja sobie grzecznie czekam na wieści ;) przeprowadzka mi się jutro zaczyna na dobre...znaczy od jutro będzie mnie czekać nie pakowanie ale rozpakowywanie :D ale internet będę mieć na początku tygodnia jakoś ;)
  21. powiem Ci, że ja od kilku miesięcy używam żwirek silikonowy....i jestem pod mega wrażeniem ! worek żwirku (3,6 litra) za 12 zł, starcza mi na 2 tygodnie (no czasem na 10 dni, ale zazwyczaj 2 tyg) na dwa koty :) a plus jest taki, że żwirek się nie pyli, nie roznosi, a z kuwety wyjmuje się jedynie kupki, bo siusiu się wchłania w kryształki :) można też kupować paczki po 5 l, wtedy troszkę taniej wychodzi Minus taki, że taki żwirek jest droższy od zwykłego, ale wydaje się naprawdę wydajny...jak mówię, my miesięcznie na dwa koty zużywamy dwie małe paczki, czyli około 24 zł...tylko, że pewnie nie każdemu kotu taki żwirek przypadnie do gustu...moje na szczęście nie wydziwiają ;) ps. ja oczywiście żwirek kupuje w zooplusie ^^' marki Tigerino Crystals A jak używaliśmy żwirku normalnego, to nie kupowaliśmy Benka, tylko jakąś jego podróbkę, ale żwirek w paczce był ten sam ^^ serio, wyglądał identycznie jak Benkowy, a kosztował nas 16 zł za 10 l, ale pewnie u was inne ceny...co zoologiczny to inaczej :) Rozpieszczasz tego swojego koteczka ;)
  22. oj współczuje Ci...wiem, co znaczy lejący kot...Sol po ponad 4 latach nadal leje, gdzie popadnie, a Rupert czasem jej wtóruje...trzymam kciuki by po kastracji Kurzykowi minęło !
×
×
  • Create New...