Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']W ich sytuacji, jak brakuje pieniedzy, to psom to sytuacji nie poprawi, pieniadze zostana zuzyte na inne cele. W domu stale brakuje pieniedzy to co myslicie, ze psy dostana lepsze jedzenie lub spacery. Jak ludzie nie sa pro zwierzecy, to raczej ich nie zmienimy dajac im pieniadze.[/QUOTE] popieram co napisała Szarotka. Ja nadal jestem za zabraniem obu psiaków. -
[CENTER][SIZE=4] Kilka dni temu ania z poznania poprosiła nas [URL="http://stowarzyszenielapa.pl/"](Stowarzyszenie ŁAPA[/URL]) o pomoc w uratowaniu życia pewnej małej suczce imieniem Luka vel Fionka. Oto co napisane zostało na wydarzeniu suczki na FB: [QUOTE]Kochani, mamy w przytulisku sunię w bardzo złym stanie, fizycznym i psychicznym :(. Została znaleziona przy jednej z ulic z urazem miednicy. Prawdopodobnie została potrącona..... Kilka dni temu zniknęła z boksu, drzwi zamknięte, przytulisko zamknięte na klucz.... czary....? Nie, sunia przeszła przez szczebelki i poszła dokładnie tam gdzie została znaleziona! To mi podpowiada, że została przez "właściciela" wywalona z samochodu i czeka na niego........... Potrzebujemy pomocy, musi trafić do kliniki a później do DT/DS, w warunkach schroniskowych nie można jej pomóc, nasz weterynarz rozważa eutanazję, ale proszę, spójrzcie w jej oczy, one błagają o pomoc! Sami nie damy rady, koszty będą na pewno niemałe............[/QUOTE] [/SIZE][IMG]http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc6/276900_131068803709737_1880214026_n.jpg[/IMG][SIZE=4] Po raz kolejny, nie potrafiliśmy odmówić, ponieważ oczy tej suczki wołały POMOCY!!! Ponieważ to nie była suczka zdrowa, która trafiła do przytuliska, tylko suczka wymagająca szybkiej interwencji weterynaryjnej. W piątek 09 listopada suczka od razu została przywieziona do lecznicy w Poznaniu, gdzie aktualnie przebywa w szpitaliku. Wstępne badania: biochemia ok - wątroba,nerki zdrowe. RTG - masakrycznie połamana miednica, powiększony pęcherz, na końcu jelita kulka kału z jakimiś ostrymi odłamkami (kości?). Suczka od kilku dni się nie wypróżniała. W lecznicy podali jej leki rozkurczowe, żeby się wysiusiała i podawali parafinę, żeby zrobiła kupkę. Niestety to nie pomogło i w sobotę rano Luka została zacewnikowana oraz miała mieć zrobioną lewatywę, by pozbyć się zawartości w jelitach. Zdjęcia RTG zostały pokazane chirurgowi, który stwierdził, że te złamania są do poskładania, trzeba będzie drutować, możliwe że jakieś blaszki będzie trzeba włożyć, ale Luka będzie chodzić. Jedynie muszą zacząć normalnie funkcjonować jelita i musi zacząć sama siusiać. [SIZE=4]Jeśli[/SIZE] tego nie zrobi, nie ma co mówić o jakiejkolwiek operacji i będzie trzeba poddać suczkę eutanazji. Jesteśmy dobrej myśli, wierzymy że suczkę da się postawić na nogi. Chirurg [SIZE=4]powiedział[/SIZE], że wstępny minimalny koszt operacji to 1500 zł :roll::roll::roll:[/SIZE] [SIZE=4]Prosimy o trzymanie za Luk[SIZE=4]e [SIZE=4]vel Fionkę [/SIZE][/SIZE]kciuków... oraz niestety po raz kolejny o pomoc finansową ... [/SIZE] [COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom "ŁAPA" os. Batorego 24/10 64-300 Nowy Tomyśl [/B] [/SIZE][/COLOR][COLOR=#ff0000][SIZE=4]Bank Millennium SA[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]35 1160 2202 0000 0002 1858 8898[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]64-300 Nowy Tomyśl[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]W tytule przelewu należy wpisać "Darowizna na cele statutowe-[SIZE=4]Luka[/SIZE]"[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4] Dla przelewów z zagranicy [/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]IBAN PL 35 1160 2202 0000 0002 1858 8898[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]Kod SWIFT banku BIGBPLPW [/SIZE][/COLOR] [/CENTER] [SIZE=1]Wpłaty na Fionkę; Katarzyna M.- Mosina- 50zł Piotr B.- Sosnowiec- 10zł Paulina H.- Poznań- 10zł Magdalena K.- Mosina- 20zł Natalia J.- Wieluń- 17zł Paulina B.- Koziegłowy- 20zł Anna M.- Warszawa- 50zł Renata G.- 300zł Joanna L.- Mirosław- 10zł Florentyna P.- Poznań- 6,27 Katarzyna J.- Poznań- 10zł Patrycja K.- Kobylnica- 25zł Aleksandra K.- Uzarzewo- 50zł Grzegorz W.- 50zł Damian M.- NT- 50zł Anna N.- Gostynin- 30zł --------------------- [SIZE=1]Razem[/SIZE]: 708,27 ślicznie dziękujemy :calus::calus::calus: Wydatki: fakturka za pobyt w lecznicy: 398 zł fakturka za puszki Animonda: 113 zł faktura za podkłady higieniczne: 88 zł faktura za I operację: otwarty rachunek u weta 280 zł faktura za podkłady 100 szt - 167,27 zł [SIZE=1]faktura za szczepienia: 3[SIZE=1]5 zł[/SIZE][/SIZE] ---------------- R[SIZE=1]azem[/SIZE]: [SIZE=1]1081[/SIZE],27 zł 708, 27 - [SIZE=1]1081[/SIZE],27 zł = - [SIZE=1]373[/SIZE] zł Do tego dostaliśmy: 5 paczek mniejszych podkładów od Pani Agnieszk J. z FB - za które ślicznie dziękujemy :kiss_2::kiss_2::kiss_2: oraz 3 paczki podkładów od Penny - za które również ślicznie dziękuję :kiss_2::kiss_2::kiss_2: Eletro-fit (proszek) od Marty z Mosiny oraz 3 paczki smaczków :smile:[/SIZE] [SIZE=1]podkłady,karma,środki opatrunkowe - małżeństwo ze Zbąszynia[/SIZE] [SIZE=1]:kiss_2:[/SIZE]
-
Ciocia można zmienić tytuł Fanta od piątku w swoim domku. Mieszka z Panem i Panią. Pan na emeryturze, więc ma duuuużo czasu dla Fanty. Osobiście z imperatorem zawieźliśmy Fanciszona do DS. Początkowo spanikowała, jak miała wejść do bloku. Przed schodami zrobiła "żabę" i nie chciała iść. Wniesiona na samą górę, wmaszerowala do mieszkania i czula się jak u siebie :) Wszystko obwąchała, dostała smakołyki od Pana. Pooglądała trochę TV ;) Po naszym wyjściu Pan poszedł z nią na dwór. Nie chciala iść po schodach, bala się. Na spacerku była trochę przestraszona, ale zrobiła co trzeba i o dziwo do po wejści do bloku wbiegla po schodach na samą górę :) Pierwsza noc minęła bardzo dobrze, spała na kocyku obok Pana lózka. W dzień sypia sobie na kanapie :) Zachowuje czystość w domu, nic póki co nie zniszczyła. Pan powiedział, że dziękuję za ślicznego pieska :) a ja dziękuję Tobie imperator za transport :)
-
kurcze, biedny Gacek. Dopiero tu weszłam, dopiero zauważyłam... Cholera jasna...
-
Alexa, powiedz mi, czy nie byłabyś zła, gdybyśmy po telefonie od p. Kamili, że nie ma z Tobą kontaktu i co dalej z psami, kto bedzie je utrzymywał itd... nie podjęły żadnych działań?? Gdybyśmy je zostawili bez opłat na utrzymanie, bez interesowania się nimi? I czekali, aż ktoś się w końcu z nami skontaktuje?? A gdyby nikt się z nami nie skontaktował przez kolejne pare miesięcy? Gdybyś leżała odpukać: w spiączce przez kilka miesięcy? A nikt od Ciebie nie dałby nam znać jak do tej pory, że żyjesz? Mieliśmy nie reagować? Zostawić te psiaki bez działania z naszej strony? Wstaw się też prosze w nasza sytuację. Skąd mieliśmy wiedzieć że żyjesz, że do nas wrócić?? Ja zawsze powtarzam Pyrdce, że jak by się ze mną coś stało, gdybym miała wypadek i nie mogła się tu pojawić przez jakiś czas, ma wejść na mój profil, odszukać psiaki, na których utrzymanie również płacę i powiadomić o całej sytuacji i tak samo na odwrót. Widziałam, że współpracujesz z paroma osobami, dlatego pisałam m.in do Linda99. Ale odzewu nie było. Myślałam, że w takiej sytuacji też da nam ktoś znać, że coś jest nie tak. Jednak nikt nas ani p. Kamili nie poinformował co się z Tobą dzieje.
-
Trójłapka Wendy nie ma pieniędzy na hotel :(. Prosimy o pomoc !
Akrum replied to toyota's topic in Już w nowym domu
śliczna i piekna jak zawsze :) -
Hm... na początek BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE JESTEŚ ALEXA Z POWROTEM WŚRÓD NAS, ŻE WRACASZ DO ZDROWIA. Bardzo się o Ciebie martwiłyśmy. Próbowała się dodzwonić na ten nr, z którego do tej pory do mnie dzwoniłaś, chciałam wszystko wyjasnić telefonicznie, a nie tutaj na wątku, bo wolę wszystko załatwiać rozmową, jednak telefon milczy - nie wiem czy nadal jest aktualny. Jest mi bardzo przykro po tym, co tutaj przeczytałam i bardzo żałuję, że jak już jesteś Alexo w stanie normalnie funkcjonować, nie zadzwoniłaś do mnie i nie wysłuchałaś moich wyjaśnień, tylko w takim tonie się tutaj wpisałaś. Ceniłam bardzo do tej pory nasza współpracę i nigdy nie dałam zlego słowa na Ciebie powiedzieć. Długo się zastanawialiśmy, jak rozegrać sprawę Gai, Boni, Wendy, żeby nie wyszło źle. Najbardziej leżała nam na sercu Gaja, bo wiedzieliśmy jakie miałaś w stosunku do niej plany i nie raz w rozmowie czułam, jak ten psiak jest dla Ciebie ważny. Dlatego jak tylko p. Kamila dała nam znać, że nie ma z Tobą kontaktu zarówno tutaj, jak i w inny sposób próbowaliśmy się skontaktować z rożnymi osobami, z Twoją firmą - nr który mieliśmy do dyspozycji - milczał. W tą sprawę było zaangażowanych mnóstwo osób, pisałam do Linda99, jeszcze do jakiejś dziewczyny tu z dogo, która myślałam, że też z Tobą współpracowała - zero odzewu, pisałam do dziewczyn od dalmatyńczyków, bo pamiętałam że kiedyś mówiłaś mi, że z nimi współpracowałaś, namierzyłam na jakim wątku się wypowiadałaś, napisałam do jednej z dziewczyn, niestety też odpowiedzi nie dostałam. Później p. Kamila dała nam jeszcze jakiś nr, zaangażowałam koleżankę, która dobrze mówi po niemiecku, żeby w razie co się dogadała, niestety jeśli dobrze pamiętam, przez cały czas włączała się o ile dobrze pamiętam sekretarka. Wiele osób pomagało nam w próbach ustalenia co się z Toba stało - niestety bez rezultatów. Rozmawiałam z wieloma osobami, co dalej zrobić z Gają. Boni - ona od początku był w kojcu, w schronisku od zawsze żyła na dworze, po rozmowach z p. Kamilą ustaliłyśmy - że Boni nadal u niej zostaje na takich samych warunkach. Ale Gaja - Gaja miała trafić z domu do kojca, mając na uwadze jej problemy zdrowotne - uznaliśmy wspólnie, że będzie lepiej ją ściągnąć do nas, gdzie miała trafić albo do Psanatorium, albo do domu tymczasowego i w między czasie po konsultacji z p. Kamilą - wiedzieliśmy, że Gaja jest już gotowa do adopcji. Nie spodziewaliśmy się, że domek - tak odpowiedzialny, znajdzie się tak szybko. Ale się znalazł. Uznaliśmy, że skoro nikt sie z nami nie skontaktował, nie udało nam się nic ustalić w Twojej sprawie - należy podjąć decyzję o oddaniu Gai do nowego domu. W końcu teraz, jak już Gaja dawno w nowym domu jest, odezwała się w końcu Linda, odpisała na moje PW. Napisała, że żyjesz. Że musiała przejąć odpowiedzialność za wszystkie psy, które do tej pory utrzymywałaś - tylko szkoda, że się nie odezwała do nas, bądź do p. Kamili. Wystarczyło zadzwonić, napisać - że żyjesz, że do nas tu wrócisz, że mamy cierpliwie poczekać. A tak, skąd mieliśmy wiedzieć? Gdybyśmy pozwolili, żeby Gaja trafiła do kojca, gdybyśmy nie wzięli za nią i resztę psiaków odpowiedzialności - też byłoby na pewno źle i padły by oskarżenia w moim i Stowarzyszenia kierunku, że tyle nam pomogłaś, a my gdy Tobie się coś stało, zostawiliśmy psiaki na pastwę losu. i też byśmy zostali tutaj oskarżeni za brak działania, za nieinteresowanie się losem tych psów. Myśleliśmy, że przejmując opiekę nad nimi - pokażemy, że nam na Tobie zależało, że zrozumiesz że działaliśmy odpowiedzialnie i słuszna była nasza decyzję. jednak widzę, że najlepiej bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia opisać mnie i stowarzyszenie w taki sposób. Bardzo mi przykro zarówno przez to co tu przeczytałam, jak również dlatego, że nie zadzwoniłaś najpierw do mnie i próbowałaś porozmawiać, usłyszeć dlaczego tak postąpiliśmy. Jednak nadal na telefon czekam (mój nr znasz, ale podam tutaj jeszcze raz: 513-059-824 lub 664-021-169) , bądź podaj mi proszę swój nr, pod którym mogę Cię złapać, to ja zadzwonię. Chcę sprawę wyjaśnić do końca, a nie kłócić się tutaj na wątku, bo nie należę do tego typu osób. -
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Moim skromnym zdaniem powinnyśmy zabrać Henia, nawet jeśli pani Beata nie będzie chciała go oddać. Idealnie by było, gdybyśmy mogły uzbierać tyle deklaracji, żeby zabrać oba psy. Ale gdyby nam się nie udało, to może wtedy gdy pojedziemy z funią po Henia, wyczeszemy Puszka i zrobimy mu zdjęcia do ogłoszeń. On jest ładny, dom powinien się znaleźć.[/QUOTE] Moim zdaniem, trzeba zabrać oba na raz, zresztą już o tym pisałam. -
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
Akrum replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
taka piękna, a nadal bez domu... myślałam, że się uda szybko nowy domek dla niej znaleźć. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
Akrum replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
przyszłam na zaproszenie, ale póki co tylko mogę być obecna na wątku... sami mamy dwóch nowych podopiecznych w nieciekawym stanie. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
ja jestem na tak. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Stwierdziłą ze dla ich dobra oddałaby dwa....żaden z nich nie szczeka ....[/QUOTE] funiu, możesz wziąć dwa do siebie?? za jedną drogą, jednymi nerwami i jednym stresem dla psów?? -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Rozmawiałam ..... Prosze tylko nie proście mnie o szczególy ....Napisze tak Pani Baatka to człowiek wsród nieludzi.... [B]Obydwa psy są do natychmiastowego zabrania ....[/B] [/QUOTE] z tego zrozumiałam, że do zabrania są oba, na cito. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']Przetrawiłam polską wieś i wszelkie inne okolicznosci. Jestem gotowa na przywitanie u Funi Henia. Handziu konto mam:)[/QUOTE] a ja nr konta nie mam, wykasowałam, nie myślałam że będzie jeszcze potrzebne... :shake: ale co, zabieramy oba, tak? ja myślę, że to jest jedyne słuszne rozwiązanie w tej sytuacji. biały szybko znajdzie dom, jest młody, biały, kudłaty. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Dam znac koło godz.18 .Ale zastanawiam się czy moze najpierw Henia a za jakis czas Puszka bo to bedzie spory wydatek .... A moze małego ogłaszać z tamtego miejsca? Tylko nic o nim nie wiemy .,,,,Podobno ma zadatki kąsliwego ...Wetka mówiła jak na zabieg był wozony do niej .... Pomyślmy razem ....Aby wyszło dobrze,[/QUOTE] ale one się znają, razem byłoby im raźniej. mogłyby u Ciebie być w jednym boksie. wiem, że to są koszty... ale skoro p. Beatka tak powiedziała, że oba brać na już... -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Wczoraj nie wyszedł z budy na noc ...Boje się ,ze moze jakis chory jest .Poleciłam aby dokładnie go obejrzała . Teraz na cito trzeba robic mu ogłoszenia .Moze uda nam się go wyadoptować prosto z tamtego domu ....[/QUOTE] funiu, masz możliwość wzięcia ich obu do siebie?? -
A ja się wczoraj z małą pchełeczką Mrówczką widziałam :) Podeszła na głaskanie, nieśmiało merdała ogonkiem, ale przerażona była. Bardziej niż mnie bała się mojego TZ. Ale ogólnie kilka dni i powinna strachy zostawić daleko za sobą. Mróweczka wczoraj była u weta, dostała leki rozkurczowe, bo siusiu zrobić nie chciała przez cały dzień. Wet zrobił USG i się okazało, że Mróweczka ma jakiś piasek w pęcherzu...
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
Akrum replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
a ty chłopaku nadal bez domu... :shake: -
wpłaciłam za listopad i grudzień stałą dekl.
-
[quote name='włoszczakowa']ooo, to widzę, że Ania się odezwała do Ciebie w sprawie pieska :) Były dziś razem ze mną, żeby go zobaczyć, pogadać z Wetem itp. Jestem dobrej myśli !!! 3majcie kciuki !!![/QUOTE] chodziło mi o Anie - stonka1125 z dogo :) Ale Ania z FB też się już ze mną skontaktowała. Dzisiaj będziemy rozmawiać telefonicznie o warunkach jakie dla Rupercika proponuje oraz o dokumentach jakie w razie co musiałaby z naszą ŁAPĄ podpisać :)