Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
Amstafka Dora ... MA DOM !! Aida miała rację ... cuda się zdarzają !!!
Akrum replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='aida']Siostra:modla:porozsyłałam wątek. Pozapraszałam trochę zobaczymy czy skutecznie[/QUOTE] jestem kochana :) ale poczytam dopiero jutro, bo dziś już padam na pysk. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
Akrum replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
ale wieści :) cudowny dzień dzisiaj :) zarówno dobre wieści u Frodzia, jak również u mojej połamanej Luki ;) -
jedno jest pewne, to kochana, bardzo kochana suczka :) Własnie się z nią przytulałam, albo raczej to ona do mnie się przytulała, tak główkę wciskała do glaskania. Na mojego TZ jeszcze kłapie i nie ma zaufania, do mnie szybko się przekonała :) Teraz wrociłam do komputera, wiec pomrukuje, bym do niej wróciła i patrzy tymi swoimi pięknymi oczętami na mnie z klatki..., :roll::oops::cool3:
-
Ogólnie Fionka próbowała dzisiaj stawać na łapkach, kilka razy zrobiła siusiu (nawet swojego miśka obsikała :evil_lol:). Apetyt ma, dostaje puszki z ryżem, jutro kupię kurczaka i psiurkom nagotuje z warzywkami i ryżem. Wet powiedział, że ma jeść lekkostrawne jedzonko, żeby nie miała problemów z kupalem. A tak poza tym to śpi :roll::roll: ale nie piszczy, nie trzęsie się, nie widać żeby ją to mocno bolało. A... i powiem Wam, że ma fajny ton szczekania :) Dzisiaj jak wróciliśmy od weta, to zaczęła szczekać, a ja głupia początkowo nie wiedziałam o co jej może chodzić. Później zrozumiałam jak zaczęła się kręcić, że pewnie sygnalizuje że chce "coś" zrobić. I się nie myliłam. Po chwili stanęła pokracznie i zrobila kupkę... A jak już zrobiła, to spojrzała na mnie takim wzrokiem, skuliła uszy... jakby się bała, że będę ją wyzywać za to, że narobiła na kocyk... bidulka mała...
-
Już jesteśmy po wizycie u naszego weta. Tak więc Fionkę czekają dwie operacje, najpierw jedna strona, później druga Oczywiście wet mogłby zoperować od razu obie, ale to będzie większy dyskomfort dla psa. W jednym boku trzeba amputować główkę szyjki udowej, bo jest cała pogruchotana, trzeba wszystko dokładnie wyłuskać, żeby na nowo się wykształciła. W drugim boku zapadł się staw biodrowy i tam niestety będzie trzeba włożyć trochę więcej pracy i wszystko zdrutować. Ogólnie wet powiedział, że owszem jest to wszystko bardzo połamane itd, ale też jest to wszystko do naprawy. Operacja mogłaby odbyć się już jutro, ale Fionka dzisiaj znów zrobiła kupkę z krewką. Po drugie jest chudziutka, te ostatnie zmiany... Wet chce, żeby kilka dni ją poobserwować jeszcze, a co najważniejsze wzmocnić. Tak więc jeśli nic się nie zmieni to pierwsza operacja odbędzie się w środę. Najważniejsze, by miała mocne serduszko i dobrze zniosła te narkozy.
-
[quote name='barb']:-( [URL]http://www.schroniskoorzechowce.pl/index.php?option=com_sobi2&catid=9&Itemid=22[/URL][/QUOTE] :(:(:( jakie to smutne i niesprawiedliwe... :(:(:( tyle lat w schronie, tyle lat razem... biedna Cindy, pewnie tęskni teraz za Jenny... została sama... :(:(:( żegnaj Jenny... tu na ziemi nie zaznałaś szczęście, nie dane ci było poczuć, co to bliskość człowieka... ale teraz... teraz już jesteś szczęśliwa za TM...
- 1368 replies
-
- do adopcji
- matka i córka
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
pięknie się prezentuje w tych niebieskich szeleczkach :)
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozliczenie od 02.11 do 15.11 2012 r. ISRAEL - 10 zł Pyrdka - 20 zł OLENA84 - 10 zł Lida - 20 zł MAGDA222 - 40 zł pietrucha204 - 10 zł TULA - 20 zł dzięki wielkie :) -
[quote name='Penny']Jeśli pieczenie ciast tak się opłaca to ja się na to piszę. Moja mama myślę, że też wzięłaby w tym udział. Ja mam przepis na szybkie pierniczki i nie trzeba czekać 2 tygodnie, aż będą gotowe do jedzenia (bo zazwyczaj takie właśnie pierniczki znajduję). Trzeba pomyśleć w jakim miejscu możnaby tą akcję zrobić.[/QUOTE] super, to ja podpytam też znajomych, czy ktoś chciałby trochę smakołyków upiec :) a miejsce sprzedaży się pomyśli ;) [quote name='xsupergrrrlx']Już wszystko wiem. Pieniążków uzbierało się 500 pln i dziś podałam dziewczynom dane do przelewu.[/QUOTE] wow, nawet się nie spodziewałam takiej kwoty :) a Basiu dostałaś ode mnie maila z dokumentami?
-
[quote name='ania z poznania']Aga, myślisz, że była źle traktowana......? Obraczuś, dzięki, już piszę do Kasi![/QUOTE] wiesz Aniu, trudno powiedzieć. Moim zdaniem bardziej ona się marszczy, bo chce mieć spokój, pewnie ją boli, stres spowodowany zmianami miejsc (najpierw wyrzucona z auta,potem schron, ucieczka z niego, znów schron, potem lecznica, teraz mój dom..) to wszystko ma wpływ. Z niej będzie na prawdę super suczka jak już będzie w pełni sił i zdrowa.
-
Noc minęła spokojnie. Fionka, to imię bardziej do niej pasuje ;) calusi czas spała. Na noc dałam jej jeść i dziś rano znów - po trochę. W nocy musiała zrobić troszkę siusiu, bo na podkładzie w klatce malusia plamka była. Widać, że Fionka chce zaufać, ale się boi. Czasami się lekko marszczy, jak nie chce by ją dotykano. Początkowo leżała zawinięta w kocyk. Po jakimś czasie wysunęła się z niego, próbowała wstawać, a ja... ja ryczałam gdy to widziałam. A to śpiąca królewna ;) [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/408081_414876975244996_1707183242_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='xsupergrrrlx']a nie dostałyście jeszcze wpłaty na konto??? opłata za jedzenie to tak jak bilet wstępu, więc żeby zjeść cokolwiek musieli zapłacić. Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie robią to chętnie, tymbardziej jeśli jedzenie jest wegańskie lub wegetariańskie, bo dla jednych to jest nowość którą mogą spróbować, a dla tych dla których nowością to nie jest- jest wspaniałą okazją by zjeść dobre jedzonko którego nie muszą sami przygotowywać. Sprzedaż ciast także jest opłacalna. Jak ja ostatnio w Lublinie sprzedawałam ciasta i babeczki (5 pln za 1 szt pod hasłem "daj piątaka na zwierzaka") to 1wszego dnia sprzedałam prawie wszystkie, na następny dzień zostało już tylko 6 sztuk. Oczywiście były osoby, które mówiły że 5 pln to dużo (aczkolwiek tak nie uważam, bo w knajpach 5 pln za kawałek ciasta to jest normalna lub niska cena, a ciastka były sprzedawane na jakiś cel a nie po to, żeby prawie po kosztach wyżywić ludzi :) ) więc praktycznie w ciągu 1 dnia udało się uzbierać 390 pln (po odliczeniu pieniążków które wyłożyłam na składniki). A ludzi nie było jakoś super dużo, było około 40 osób, z czego niektórzy nie kupowali a niektórzy zostawili 40 pln :) Myślę, że ludzie chętniej płaca za coś niż wkładają pieniądze do puchy "za darmo".[/QUOTE] nie mam pojęcia czy coś wpłynęło, bo tym zajmuje się Juldan :) ja tak pytałam z ciekawości, żeby właśnie może u nas spróbować namówić jakąś knajpkę, albo sami byśmy właśnie w pieczenie ciasteczek (pierników na mikołajki) może się pobawili. Dlatego pytałam, czy w ogóle się tym ludzie interesują, ale jak napisałaś - interesują :) Więc musimy pomyśleć tutaj u nas o takiej akcji :)
-
odwiedzam piękną :) wczoraj miałam odwiedzić piękną w realu, ale niestety musiałam być w domku i przygotować się na przyjazd suni z pogruchotaną miednicą (w moim podpisie)... a ja mam pytanko - ile udało się uzbierać pieniążków z tego lunch'u vegańskiego?? czy w ogóle ludzie chętnie płacili za takie jedzonko?? pytam, bo tak myślę czy by u nas nie dała się jakaś knajpka namówić na coś takiego.