dalmibea
Members-
Posts
458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dalmibea
-
Czy jest on juz w domu ??????, maj minal !!!!!!!
-
[quote name='Wiewiórka'][url]http://www.allegro.pl/item1047847263_sliczna_delmatynka.html[/url] nie wiem, ale znalazłam i na wszelki wypadek wklejam;)[/QUOTE] sunia ma już dom , trafiła do znajomych od włascicieli , dom z ogrodem , mieli juz dalmatyńczyka ,odszedł za TM ze starości , jest pod kontrolą
-
serdeczne dzieki , juz jestem znowusz na bierzaco. Dzisiaj wieczorem w spokoju napisze nowe ogloszenie o Albince i przesle na rozdzielnik. Tak , ta organizacja jest taka siecia dla europy dla psow potrzebujacych pilnej pomocy, ta organizacja nie odpowiada za tresc ogloszen, dlatego podpisalam sie tam moim nazwiskiem i podalam moj e mail jako kontaktowy, wszelkie wiadomosci ktore dostane na temat Albinki przesle wam dalej.
-
zapytali sie , dostalam wczoraj maila od tej fundacji [URL="https://service.gmx.net/de/cgi/derefer?TYPE=3&DEST=http%3A%2F%2Fwww.tierhilfsnetzwerk-europa.de%2Findex.php%3Fid%3D249"]http://www.tierhilfsnetzwerk-europa.de/index.php?id=249[/URL] Wyslalam na poczatku maila z prosba o pomoc do roznych fundacji , dlatego jest Albinka u nich na ich stronie . Pytaja sie czy moga pomoc w szukaniu domu. I jaki ogolnie wyglada sytuacja na dzis . Wiem ze byla w Brnie i ze nie bedzie musiec byc operowana i potrzebna jest rehabilitacja. Nie znam szczegolow bo ostatnio nie sledzilam watka. widzialam vidoe o Albince jak chodzi , czy moge je wykorzystac i przeslac dalej ???
-
[quote name='Angel']witam. W Obornickim schronisku AZOREK koło Poznania jest młody prawdopodobnie około 2 letni dalmatyńczyk. Pies jest tam od ok 2 tygodni i nie moze sie zbytnio odnaleźć w tej sytuacji..jest zagubiony i smutny :( Szukałam bezpośrednio fundacji dalmatyńczyków bo może udałoby się go wyciągnąc ze schronu..ale nic nei mogłam znaleźć..:( Nic więcej nie wiem na jego temat oprócz przypuszczalnego wieku i tego że do ludzi i psów jest łagodny -a wiem to od pracownic schroniska bo wypytałam je troche :) oto zdjęcia: [IMG]http://i48.tinypic.com/mtmeps.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/16ktmw6.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/alkh1y.jpg[/IMG][/QUOTE] Dzieki , podam dalej i wstawie go tez na sos
-
[quote name='Delph']Pewnie te pieski są Wam znane, ale wstawię, bo przypadkiem dzisiaj znalazłam takie cudo: [URL]http://www.allegro.pl/item1028396737_dalmatynczyk_sunia_4lata.html[/URL] I takie: [URL]http://www.allegro.pl/item1035825999_oddam_dalmatynczyka.html[/URL][/QUOTE] Ta pierwsza nazywa sie Dila , bylam w kontakcie telefonicznym z rodzina , tuz przed wyjazdem Dili do nowego domku rodzina w Polsce postanowila ja jednak zatrzymac , wola zeby sunia siedziala dziennie 8 godzin sama w domu jak ma jechac do nowej rodziny . Nie wiem czy mam sie z tego cieszyc ...????? 8 godzin siedzenia dziennie samemu w domu to dla dalmata meka !!!!!
-
[quote name='Marta666']patrzcie na to.... [url]http://www.allegro.pl/item989999186_dalmatynczyk_dalamtynka_do_oddania.html[/url] [img]http://img12.allegroimg.pl/photos/400x300/989/99/91/989999186_1[/img] Chcą oddać z powodu alergii :( [b]dalmibea[/b] może napisz do nich i jeśli możesz zaproponuj pomoc....może ogłoszenia na stronie sos?[/QUOTE] Rodzina sie rozmyslila i sunia zostaje u rodziny , tak zostalam przez telefon pionformowana.
-
[quote name='erka']Tak, zaraz poproszę betel o zmianę tytułu. Mam też prośbe do wszystkich , jeżeli macie kontakty z fundacjami zagranicznymi , które mogły by pomóc w szukaniu domu dla Albinki, to dajcie znać.[/QUOTE] Moge napisac ponownego maila o Albince i wyslac go ( w zalaczeniu do pierwszego ktory pisalam ) na rozdzielnik , wtedy trafi Mail do roznych fundacji.
-
[quote name='GoskaGoska']erka poproś może jakoś niemiecką fundacje o pomoc w znalezieniu domu - jeśli znasz język to opisz co i jak , bo to chyba będzie najlepsze rozwiązanie, bo tu jakoś tego nie widzę[/QUOTE] tez tak o tym myslalam , ale sledzac po cichu watek co powinnismy wiedziec o adopcjach zagranicznych , mozna tylko liczyc na to ze niemieckie fundacje nie rozumieja co o nich i ogolnie o adopcjach zagranicznych tam pisza.
-
[quote name='erka']Też doszłysmy do wniosku, że chyba lepszym rozwiązaniem, szczególnie dla Albinki będzie rezonans w Brnie. Oszczędzi to suni operacji wyjęcia śrutu, a to byłaby kolejna narkoza, potem dochodzenie do zdrowia, tez nie wiadomo, czy wogóle śrut da sie usunąć. Ja tam napisałam koszt 2,5 tys., ale chyba źle Jaaga mi wtedy podała, dr Beranek podał koszt rezonansu 500 euro, czyli ok. 2000 zł. Czyli chyba na jedno by wyszło, bo pewnie operacja wyjęcia śrutu tez by nie była tania. Lekarz, który miał to robic , a sam jest po operacji, więc troche osłabiony, powiedział, jak chciałysmy ustalic termin, że sterylkę lub cesarkę , to by zrobił, ale tego sie na razie nie podejmie, bo to bardzo skomplikowane i czasochłonne. Jeżeli chodzi o Brno, to dochodzi tylko koszt transportu, no i musiałybysmy znaleźć kogos , kto do tego Brna pojedzie z Albinką. Czy znacie kogos w Katowicach, albo wogóle na Śląsku, kto by mógł pojechać? A jeżeli chodzi o późniejszą ewentualną operację, to może dało by sie juz ją zrobić w Polsce, jeżeli by był juz wynik rezonansu?[/QUOTE] Zastanawialam sie caly czas , co i jak i mysle ze to wyjscie byloby najlepsze. Wazna jest konkretna diagnoza , krok pierwszy Rezonans w Brnie , potem mozna myslec o drugim kroku ktory bedzie uzalezniony od postawionej diagnozy. Jezeli bedzie trzeba operowac ,bedziecie mieli troche czasu na zbieranie pieniedzy. Obarczac Albinke operacja wyciagania srutu , ktora nie jest prostym zabiegem, potem nastepna narkoza poto zeby zrobic rezonans , to strata cennego czasu i dodatkowe cierpienie Albinki. Skoro okaze sie ze Albinka musi byc operowana na kregoslupie to musi byc tez w dobrej kondycji, a taka operacja wyciagniecia srutu jej organizm oslabi i bedzie ja to kosztowalo duzo sil zeby dojsc do formy wyjsciowej. Nawet najdluzsza droga zaczyna sie od postawienia pierwszego kroku.
-
Dla Ory domek byl , zrobilismy wszystko zeby go znalezsc i co z tego jak opiekunowie narazie sami nie wiedza co chca. Nikt z nas nie wygral czasu na loteri , a domki nie rosna jak grzyby po deszczu, zreszta komu to pisze , sami wiecie najlepiej jak ciezko jest znalezsc dom pelen zaufania. My nie mamy tylko jednego dalmatya na glowie , jest ich aktualnie 20 !!!!! ; nie liczac tych ktore czekaja w Hiszpani w obozach smierci na swoja smierc. One nie maja duzo czasu , jezeli je szybko z tamtad nie wyciagniemy , nie zdazymy, sa zabijane , zatruwane. Tak samo we Francji. Schroniska na Wegerz i Rumuni tez sa pelne dalmatow ktore potrzebuja tez naszej pomocy , warunki w schroniskach z tych panstw sa gorsze jak w Polsce. Jestesmy same , nie dajemy rady.
-
Dalmatka wyrzucona z domu- OHYDNA DECYZJA RODZINY!!!! Szok!!!!
dalmibea replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Sunia moglaby juz jechac do nowego domku , gdyby aktualni opiekunowie wiedzieli co chca. Ja poruszylam niebo i ziemie , Dorota to samo zeby znalezsc dom dla suni ale co z tego jak jej opiekunowie sami nie wiedza co chca i narazie jest wszystko odwolane.