-
Posts
473 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dziki.nomada
-
Mniejszym problemem jest ona, największym jest pies sąsiada. Pokryta jest już na 80%. Nie damy rady jej nic podać jeśli tego nie kupimy, a kupić nie możemy.
-
Po pierwsze, nie wiedziałam do końca czym to grozi, bo na cieczkach się nie znam, moje są sterylizowane. A nie podałyśmy blokady, bo raz - nie wiedziałam wcześniej o czymś takim, a dwa - nie stać nas na to. Wszystkie nasze pieniądze poszły na jedzenie i weta dla Miłki. Jak pisałam - jesteśmy freelancerami - nie mamy żadnych oszczędności i nie mamy kasy "dziesiątego", tylko jak ktoś raczy zapłacić. Wiem, że ciężko sobie wziąć. My ją wzięłyśmy, bo była chuda, przerażona, sama i jeszcze trochę i skończyłaby pod kołami. Żeby zaoszczędzić jej stresu nie chciałyśmy jej wysyłać do schroniska, ale kiedy mamy do wyboru dach nad głową dla siebie i naszych dwóch psów, a dobro jednego wybór musi być oczywisty, choć ciężki. Tak jak wszyscy wokół musimy wybrać "brak kłopotu". My mamy czas do jutra, by coś z tym zrobić.
-
Ogrodzenie mamy dziurawe jak ser szwajcarski, sprawa jest poważna. Wylecimy z mieszkania jeśli to się nie skończy. Pomocy :-(
-
Uwaga! Pilnie poszukujemy domu tymczasowego od 27 lipca do 1 sierpnia! Miłka NIE MOŻE TUTAJ ZOSTAĆ W TYM CZASIE! Na pomoc!!! Szukałyśmy wśród znajomych i nikogo to nie obchodzi, nikt nie ma czasu i możliwości. Moja siostra nie da rady zająć się 5 psami sama. Pies sąsiada rozwala ogrodzenie i nie jesteśmy w stanie w 3 osoby ich upilnować, nie może z nimi zostać sama bez pomocy jedna licealistka. Sprawa jest masakrycznie pilna, ogród jest w rozsypce, ogrodzenia dziurawe, nie możemy wylecieć z domu z powodu psa. Moja siostra nie da rady na spacer zabierać 3 psów naraz, a Miłki samej w domu obecnie zostawić nie można, bo drapie ściany żeby wyjść. Musiałyśmy pozwolić jej i psu sąsiada na wspólne przebywanie, bo rozkopał sąsiadom cały ogród i rozwalił ogrodzenie, nie wiemy czy uda nam się to naprawić. Ona tu nie może zostać kiedy nas nie będzie. Jeśli nie znajdzie się DT, to MUSIMY ODDAĆ JĄ DO SCHRONISKA! :(
-
Pies sąsiada umie już zrobić podkop do nas, przed chwilą zapukał do naszych drzwi... Rozwalił też część ogrodzenia. Jak właściciel domu wróci z wakacji, to padnie na zawał kiedy ujrzy tą demolkę. Młoda jęczy bez przerwy i nie chce wracać do domu - piszczy jakby ją ktoś zarzynał kiedy się ją bierze jak najdalej od męskich feromonów...
-
Kiedy przepraszamy najbliższych sąsiadów za hałasy, to wszyscy odpowiadają, że psy to psy i co mają robić, jak nie szczekać - przecież nie miauczeć. Jeden sąsiad zza płotu ma suczkę ON i z nią nasze psy bez przerwy bawią się przez płot i często hałasują przy tym (nie do końca pojmuję tą zabawę - najpierw szczekanie, potem bieg wzdłuż płotu;)). Yzma czasem przechodzi przez ogrodzenie i próbuje dostać się do tej suczki. Kiedy za to przepraszałam, to pan tylko się zaśmiał, że to przecież pies i że on załata dziurę w ogrodzeniu. A na Yzmę mówi "ten fajny czarny". Nasz z kolei drugi sąsiad, który jest właścicielem naszego domku i sam ma dwa owczarki berneńskie również często powtarza, że psy to psy i po to mają ogród żeby się bawić i szczekać i że dobrze, że pies reaguje kiedy coś się dzieje. I to są sąsiedzi, którzy są najbardziej skazani na hałas. Tamta kobieta mieszka naprzeciwko po drugiej stronie ulicy i nie ma żadnych zwierząt - to jedyna osoba na tej ulicy, która nie ma zwierząt... No i boimy się, że pójdzie na skargę do właścicieli naszego domu kiedy wrócą z wakacji. Wcześniej nigdy się nie skarżyła, ale teraz zwietrzyła sensację. Bo codziennie teraz mamy gości, by Miłka poznawała ludzi różnej płci i w różnym wieku i nieraz też zwierzęta i widocznie za dużo się dzieje... Tak czy inaczej myślałyśmy, że po przeprowadzce do domu z ogrodem w miejsce, gdzie prawie każdy ma psa i to stróżującego ludzie są przyzwyczajeni do psów. A Miłka teraz cały czas jęczy, chętnie by pobiegła gdzieś załatwić swoje psie sprawki...
-
Mamy problem. Jakaś sąsiadka z naprzeciwka przyszła na skargę, że jest u nas za dużo psów i że żyć się nie da. Jak się coś dzieje na ulicy, to wszystkie okoliczne psy szczekają do siebie, ale ta babka ma okno od strony naszego ogrodu i powiedziała, że nie zgadza się na szczekanie w ciągu dnia, bo ona pracuje na noce :shake: Zażądała, by trzymać psy w zamknięciu :shake: Nikt w ogóle nie jest w stanie zrobić jej DT na parę dni i nie wiemy co robić...
-
Chyba wchodzimy w okres płodny... Krew zmieniła kolor, a Miłka próbowała dziś zwiać... Zbliża się 27, a nie mamy pomysłu kto mógłby zająć się Miłką w tym czasie.
-
My mamy dwie sterylizowane suczki, za to sąsiad ma niekastrowanego psa, który jest pod naszą opieką. Psy sąsiada mieszkają w ogrodzie obok naszego, mieszkają w budzie, więc jeśli nadejdzie odpowiedni moment, to ciężko będzie upilnować tego psa. Siatka jest wątła, taka na słowo honoru, a pies to owczarek berneński. Dlatego kiedy my wyjedziemy 27 lipca boimy się zostawić jedną moją biedną siostrę z tą całą zgrają... :shake:
-
Trafiłyśmy do gabinetu pani Przystaś. Pani oceniła, że Miłka ma od półtora roku do dwóch, że to pewnie jej pierwsza cieczka i że nie była wcześniej w ciąży. Miłka waży 16kg, ma już swoją książeczkę i została odrobaczona. Pani zaproponowała szczepienia w sobotę, cały pakiet hurtem. A co najważniejsze - jest zdrowa :) No i to pierwsza faza cieczki, niepłodna. Czyli radości z tym związane dopiero nas czekają...
-
To podzwonimy jeszcze rano i może rzeczywiście pójdziemy gdzie indziej. Dzięki za namiary! :) Na potwierdzenie czekamy, tamci ludzie, którzy suczkę adoptowali wciąż się nie odezwali poza krótkim mailem, że suczka jest u nich. Ale zdjęć ani więcej informacji nie przesłali. Pierwotna właścicielka mówi, że wygląda całkiem jak ona, ale zastanawia ją wzrost - czy córka ogara polskiego i husky nie powinna być wyższa. Choć podobno była najmniejsza i najdrobniejsza z miotu. Ale wciąż jest wysoce prawdopodobne, że to ona, bo porównywane były nawet pazurki na zdjęciach. Wątpliwy jest tylko wzrost.
-
Nie nie, mówię o zwykłym obejrzeniu pieska w celu określenia wieku i założenia książeczki zdrowia. W każdym razie udało nam się zdobyć kasę i jutro idziemy na normalną pierwszą wizytę. Schronisko zgodziłoby się pod dwoma warunkami: albo oddamy Miłkę po prostu do schroniska i tam się nią zajmą, a potem oddadzą tylko pod warunkiem podpisania umowy adopcyjnej, albo wyślemy pismo do TOZ i pani prezes zastanowi się czy dać nam jakiś papier na darmowe obejrzenie psa. Bo "każdy może powiedzieć, że znalazł psa i za darmo leczyć swojego". Dostałyśmy od osób na fb namiary na tańsze kliniki, ale nie mamy auta, więc nie mamy się jak zabrać tak daleko, więc pójdziemy jutro do ARKI, bo to najbliżej, a pani z recepcji powiedziała, że może lekarz da nam jakąś zniżkę... A Miłka cały dzień wczoraj miała gości - i ludzi i pieski i wszystkich kocha. Dziś zapoznała się ze szczurkami i bardzo się dziwiła. A koty próbuje gonić :) Szczeka rzadko, ale głos ma potężny :) Niczego nie niszczy (poza smyczami), bawi się tylko psimi zabawkami. Cały dzień spędzałaby w ogrodzie. Dom spokojnie zwiedza, ale mieszkać chce wciąż w korytarzu jak najbliżej drzwi.
-
Pani ze schroniska powiedziała, że badania za darmo zrobią pod warunkiem, że wezmą Miłkę na 14 dni kwarantanny, a później wydadzą ją jeśli zdecydujemy się na adopcję... Inną opcją jest pozyskanie od TOZ jakiegoś nakazu tego badania, więc chyba lipa. W klinikach badanie kosztuje 50-60zł...
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/687/milka2.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8635/milka2.jpg[/IMG][/URL] Co o tym myślicie?
-
Pojawił się ciekawy wątek w sprawie Miłki - być może za chwilę poznamy osobę, u której Miłka się urodziła. Jeśli okaże się, że to ona, to znaczy, że Miłka ma około 7-8 miesięcy i została oddana do adopcji jakiś czas temu, ale rodzina, która ją wzięła przestała się odzywać i odpisywać na maile. Dostałyśmy zdjęcia szczeniaka - no i podobieństwo do Miłki jest uderzające. Te same plamy w tych samych miejscach, te same uszka i pyszczek. Na zdjęciach tylko widzimy małą kluseczkę, a teraz długiego chudzielca. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/692/pyciutka.jpg/][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/66/pyciutka.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Przedstawiamy trochę zdjęć Miłki: Bawimy się w ogrodzie: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/88/mg9479.jpg/][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/4718/mg9479.th.jpg[/IMG][/URL] Zapoznajemy się z sąsiadami: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/546/mg9488.jpg/][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6614/mg9488.th.jpg[/IMG][/URL] Z tymi mniejszymi również: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/mg9503.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/3223/mg9503.th.jpg[/IMG][/URL] Bawimy się (na zdjęciu występuje wrzaskun Yzma, może niektóre ciocie ją pamiętają): [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/6/img9527sm.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/8823/img9527sm.th.jpg[/IMG][/URL] Uśmiechnięta Miłka: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/img9470vk.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/5906/img9470vk.th.jpg[/IMG][/URL] Zwiedzamy: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/163/img9474y.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7008/img9474y.th.jpg[/IMG][/URL] I w locie: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/52/mg9515.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/2205/mg9515.th.jpg[/IMG][/URL] A jeśli ktoś chce obejrzeć więcej zdjęć, to zapraszamy do obejrzenia: [url]http://img88.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=mg9479.jpg[/url] PS. Nie udało mi się dodzwonić do schroniska ani TOZ krakowskiego, będę nadal próbować.
-
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/197/26900524118290923488410.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7559/26900524118290923488410.th.jpg[/IMG][/URL] A oto Miłka dziś, najedzona, wyspana i znacznie już odważniejsza. Dzielnie hasa z psiakami po ogrodzie. Pies sąsiada już się nią tak nie interesuje. Miłka biega z psami, goni za piłką, tarza się w trawie. Smyczy nie lubi, szelki jej nie przeszkadzają. A co najlepsze - Miłka podskakuje wysoko i daje buziaczki w policzki! :) [IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=241182909234884&set=o.148243021919298&type=1&ref=nf[/IMG][IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=241182909234884&set=o.148243021919298&type=1&ref=nf[/IMG]
-
Wygląda na zdrową. U nas pewnie będzie mogła zostać dopóki nic się nie znajdzie, aczkolwiek trochę martwimy się tą cieczką - bo sąsiedzi mają dużego psa - owczarka berneńskiego, który już wyniuchał co jest grane, a siatka jest dość licha. W dodatku psy sąsiada są teraz pod naszą opieką. Póki co chcemy ją przebadać - czy na pewno jest zdrowa. Musimy zresztą ją odrobaczyć, pewnie w poniedziałek. My też czekamy na przelew :) Może około 25 coś nam wpadnie, to wtedy na szczepienia będzie. Na dom tymczasowy może liczyć, oczywiście nie oddamy jej do schroniska. Jeżeli pies sąsiada nie będzie robił podkopów i rozwalał siatki, a nasze psiaki w pełni polubią nową koleżankę, to może uda się coś na te dni pod koniec lipca też wykombinować. Z naszymi psami ma wtedy zostać siostra i właściwie od niej zależy czy potrafi zająć się przez 4 dni 5 psami...
-
Dziękujemy za przybycie! Nie mamy u siebie wagi, a tak na oko, a raczej "na rękę", to 10-12kg. Widać jej żeberka, więc pewnie po odkarmieniu będzie z 15. Zaraz prześlę na priv numer telefonu. @ Florentynka - być może, to był mój dość często używany nick.
-
Jeśli nie znajdziemy nikogo w Krakowie, to możemy spróbować, ale nie mamy samochodu. Nie mamy też pojęcia jak reaguje na podróże. Busem ani pociągiem się nie uda, bo niekoniecznie była szczepiona. Jutro zadzwonimy do schroniska zapytać czy nie pomogą z tymi szczepieniami i badaniem. Jeśli to się nie uda, to będziemy kombinować z transportem. Martwi nas jedna rzecz - nie wiemy ile biegała po świecie z tą cieczką i czy nie będzie później niespodzianki. Jak się Miłka wyśpi, to zrobimy więcej zdjęć. Teraz pojadła i śpi jak suseł, mimo, że nasze dwie próbują tam do niej zaglądać :) To wydarzenie na fb: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=148243021919298#!/event.php?eid=148243021919298[/url] Udało się ją trochę obejrzeć: oczka ładne, ząbki też (białe, bez osadu), poza tym jest chudziutka, wypada jej sierść. Łańcuch miała bardzo ciasny, ale całe szczęście nie wżynał się, obcęgami udało się go rozwalić.
-
Niektórzy już wiedzą, napiszę to tym, którzy jeszcze nie... Dziś z wielkiej radości ze spaceru Miłka mi się zerwała (rozerwała obrożę) i uciekła na główną drogę. Wpadła prosto pod rozpędzony samochód i zginęła ze swoim uśmiechem i merdając ogonem. W swoim wielkim zaufaniu do ludzi nie wpadła na to, że przed samochodami się ucieka. Samochód wpadł w nią z taką siłą, że przeleciała około 4-5 metrów - z jednego pasa przeleciała na pobocze z drugiej strony. Chyba nawet nie poczuła śmierci. Dla mnie to był najstraszniejszy moment w życiu. Dziękujemy wszystkim, którzy opiekowali się Miłką i troszczyli się o nią. Miłka wysterylizowana, teraz intensywne poszukiwania domku! Nasze sposoby zawiodły, z ogłoszeń, które dodałyśmy nie było żadnego odzewu, więc może ktoś inny będzie miał więcej szczęścia? Do piątku mamy się wynieść z wynajmowanego domu, a nie mamy gdzie - nie wiemy co zrobić z Miłką i szukamy choćby domu tymczasowego... Zadeklarowane wpłaty: Masza44 [B]50zł[/B] (doszło, dziękujemy) Felka z Bagien [B]20zł [/B](doszło, dziękujemy) Z Bazarku [B]43 zł[/B] (doszło, dziękujemy) Rachunek z lecznicy: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/42/kink.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7999/kink.th.jpg[/IMG][/URL] Dzięki! Skrótowe info o Miłce: [B]Została znaleziona na ruchliwym skrzyżowaniu kiedy obwąchiwała każdego przechodnia jakby szukała swojego pana. Jednocześnie nie chciała dać się złapać. Od samego początku nie wykazuje absolutnie żadnych objawów agresji: dogaduje się z dziećmi, psami, gryzoniami. Do każdego się uśmiecha i rozdaje buziaczki, a na widok człowieka robi helikopter ogonem. Kiedy w domu słychać pukanie, to najprawdopodobniej to akurat Miłka cieszy się, że ktoś na nią spojrzał. Reaguje na imię i pięknie wraca z podwórka na wołanie. Na spacerach potrafi pójść w długą, ale wraca na wołanie. Weterynarz jej wiek określił na 1,5 - 2 lata, jednak jej urocze usposobienie sprawia, że wygląda na młodszą. Z pewnością jest młodsza duchem. Zachowuje się też czasem jak szczeniak, o wszystko się obija. Potrafi się sama sobą zająć: podrzuca sobie sama piłkę i za nią goni. Nie pilnowana przejawia zamiłowania artystyczne: zawsze wyniucha ukryte gdzieś farby, odgryza nakrętki i maluje. Pomalowała wycieraczkę, namalowała jeden obrazek i maluje sobie radośnie łapy. Niczego innego poza farbami z półek nie ściąga. [/B] Znalazłyśmy dwie godziny temu sunię błąkającą się po Krakowie w okolicach Krzemionek po ruchliwym skrzyżowaniu. Biegała za samochodami, omal nie wpadła pod tramwaj. Podbiegała do ludzi, by zobaczyć kto zacz, ale nie chciała się zatrzymać. Na szyi zamiast obroży miała bardzo ciasny łańcuch, do łańcucha przywiązana była żółta taśma (przegryziona). Takie coś miała na szyi: [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/717/img9438c.jpg[/URL] Wygląda tak, jakby zerwała się z łańcucha lub została gdzieś przywiązana - trudno orzec. Przydreptała z nami do domu, trochę się boi, ale pozwoli oswaja. Roboczo nazywa się Miłka, bo jest milutka i urocza. Tak wygląda Miłka: [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/51/img9455z.jpg/[/URL] Jest trochę powyżej kolana, czarna z podpalanym pyszczkiem. Wygląda na młodą, ale nie umiemy same ocenić. Chyba ma cieczkę, bo zostawiła kilka plamek krwi na podłodze, a na ranną nie wygląda. Miała parę kleszczy. Pozwala się w miarę obejrzeć, trochę zwiedza mieszkanie, chce się troszkę bawić. Nie zna dźwięków typowych dla mieszkania - dziwi ją dźwięk kranu, otwierania drzwi itp. Była niesamowicie głodna. Na chorą nie wygląda, ale przydałoby się ją obejrzeć i pewnie zaszczepić. Więcej zdjęć: [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/577/img9440c.jpg/[/URL] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/534/img9443f.jpg/[/URL] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/820/img9456y.jpg/[/URL]
-
Wiem, że pojawiały się podobne tematy, ale żaden nie rozwiązuje w najmniejszym stopniu naszego problemu. Mamy problem z suczką, która od niedawna ciągle załatwia się w domu - zarówno sika jak i robi kupy. Jestem przekonana, że jest to kwestia psychiki, bo jest całkiem zdrowa, po sterylizacji nie miała żadnych problemów. O niej: ma półtora roku, pół roku temu przeszła sterylizację. Raz w życiu była przeziębiona. Trafiła do nas kiedy miała kilka miesięcy. Miałyśmy już wtedy w domu jedną kilkumiesięczną suczkę. Tą drugą przygarnęłyśmy, bo nikt jej nie chciał - była lękliwa, załatwiała się pod siebie ze strachu, szczekała na każdego nieznajomego. Właściciel chciał ją oddać do schroniska. Ona bardzo przywiązała się do suni, która już u nas mieszkała i świata poza sobą nie widzą, są jak siostry. Od dwóch tygodni bez przerwy załatwia się w mieszkaniu - robi po kilka kup i po kilka razy sika. Dzieje się to głównie podczas naszej obecności lub w nocy, gdy śpimy. Kiedy widzimy, że zaczyna dreptać wychodzimy na zewnątrz, ona załatwia się i jest nagradzana. Jednak kilka minut po powrocie chowa się, by znów się załatwić. Każde jej wyjście trwa minimum piętnaście minut, wychodzi co jakieś trzy godziny. Ostatni raz wyprowadzamy ją wieczorem około północy, a potem wychodzi ok 6.30 rano - i w międzyczasie potrafi zrobić kilka kup i kilkakrotnie się zesikać. Nie chodzi na pewno o kłopoty z trawieniem ani z nietrzymaniem moczu - było to już sprawdzane. Jeśli chodzi o problemy psychiczne, to może być kilka powodów takiego zachowania... 1. Po pierwsze jest najbardziej przywiązana do mojej siostry, która z nami nie mieszka, ale bywa u nas codziennie. Siostra była pierwszą osobą, którą poznała po opuszczeniu właściciela i niemal od razu ją "wybrała". Gdy siostra śpi z nią w pokoju, to wytrzymuje całą noc, jednak jej przeprowadzka do nas jest na razie niemożliwa. Być może ona potrzebuje mieszkać z moją siostrą i bez niej czuje się niespokojna, ale przynajmniej przez rok nie będzie można nic z tym zrobić. 2. Drugim powodem może być kwestia przeprowadzek. W grudniu przeprowadziłyśmy się do większego mieszkania, by mieć większą przestrzeń dla psów. Bardzo dobrze zniosły tą przeprowadzkę i były zachwycone przestrzenią. Jednak mieszkała w tej kamienicy niezrównoważona osoba, która cały czas je drażniła pod drzwiami (dzwoniła, tupała, pukała, krzyczała) oraz stukała do okien. Psy nie zostawały same w domu (pracujemy w domu, a gdy musimy wyjść przychodzi moja siostra), ale i tak zaczęły bardzo się denerwować. Po kilku kłótniach z tą osobą (rodziną właścicielki mieszkania) musiałyśmy się wynieść. Przez ostatnie dwa tygodnie sunia ciągle załatwiała się w domu - wydawało mi się, że z nerwów przez tamtą osobę. Sama chodziłam zdenerwowana, bałam się, że jest zdolna nawet do wtargnięcia do mieszkania. W ten weekend udało nam się przeprowadzić do cichej, spokojnej kamienicy. Pieskom mieszkanie bardzo się spodobało, ale problem u suni się nasilił! Myślałam, że przeprowadzka pomoże, ale widocznie był to większy stres. Pierwszej nocy było ok - wytrzymała sześć godzin. Jednak ostatniej nocy zrobiła około sześciu kup i dwa razy się zesikała (zaraz po wyjściu na ostatni spacer). Jej ostatni spacer zawsze trwa około godziny, by zdążyła się załatwić i trochę zmęczyć zabawą z psami. Ale ostatniej nocy chyba prawie nie spałam - niestety nie wiem, bo ja spałam jak zabita. Rano byłam zdruzgotana ilością jej kup. Wyszła około szóstej rano na spacer, załatwiła się na nim, po czym pięć minut po powrocie znowu kilka razy się zesikała i zrobiła jeszcze dwie kupy. Jestem przerażona. Nie wiem co zrobić. Jestem pewna, że konieczny jest behawiorysta, ale co ja mogę zrobić doraźnie? Nie chcę utonąć w tym smrodzie... Dodam jeszcze, że psy śpią z nami w sypialni na swoich legowiskach. W ciągu dnia siedzą z nami w salonie, w którym się bawią, a czasem trochę śpią. Czuję się bezradna. Kiedy ją przyłapiemy, karcimy ją słownie i wyprowadzamy na zewnątrz i zostaje nagrodzona za dokończenie na trawie. Jednak ona była tego nauczona i nie zachowywała się tak do tej pory. Nie wiem co robić, bo to zachowanie jest niezależne od pory dnia lub nocy ani od pomieszczenia, w którym przebywa. Maskowanie jej zapachu też nic nie daje, bo ona po prostu sika i robi kupy gdzie bądź - byle nikt nie patrzył. Czy ktoś ma pomysł co z tym zrobić? Lub czy ktoś zna dobrego behawiorystę z Krakowa?
-
I jeszcze dla kawalera dwa... [IMG]http://img18.imageshack.us/i/maly2y.jpg/[/IMG][URL="http://www.dogomania.pl/threads/148833-Pabianice-suka-i-2-tyg-szczeniaki-w-DT-u-Wiosny-Potrzebna-KASA/page1"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2447/maly2y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/148833-Pabianice-suka-i-2-tyg-szczeniaki-w-DT-u-Wiosny-Potrzebna-KASA/page1"][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/9774/malykl.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie bankrutujcie, dziewczęta! Co prawda nie mogę pomóc finansowo, bo mam w tym momencie więcej długów niż dochodów niestety, ale rozjaśniłam Wam trochę fotki Sary i zrobiłam banerek. Tak na szybko, bo nie mam czasu, ale zobaczyłam w innym wątku u kogoś baner i weszłam. Chociaż tak pomogę. Gdyby było trzeba jakieś fotki jeszcze delikatnie podretuszować, to piszcie. [URL="http://img190.imageshack.us/i/img2884kk.jpg/"][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5986/img2884kk.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img200.imageshack.us/i/img2885pr.jpg/"][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/5097/img2885pr.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img197.imageshack.us/i/img2887d.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1005/img2887d.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img197.imageshack.us/i/img2888p.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7263/img2888p.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img638.imageshack.us/i/sara.jpg/"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/1747/sara.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/148833-Pabianice-suka-i-2-tyg-szczeniaki-w-DT-u-Wiosny-Potrzebna-KASA/page1"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/4075/saram.jpg[/IMG][/URL] A i teraz należy się słowo wyjaśnienia: piszę z konta dzikiego.nomady, bo moja aktywacja nie dotarła jeszcze, a nie mam czasu czekać dzisiaj ;) Zresztą zasadniczo wszystko jedno, bo i tak zazwyczaj czytamy forum razem i obie jesteśmy na bieżąco. Najczęściej w wątkach kieleckich psów, bo mamy stamtąd suczkę i miałyśmy szczeniaki na tymczasie ;) Pozdrawiam, Kinga
-
FRODO - szczeniak w typie owczarka niemieckiego do adopcji
dziki.nomada replied to Gaga_Krk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gaga_Krk']FRODO JEST TEMATEM ZAMKNIĘTYM ;) znajdź sobie inny problem bo najwyraźniej Ci się nudzi ;] Co do wypowiedzi TAMB o zabiedzonych psach - heh :] pomówienia -mam zgłosić sprawę do sądu? Z wynikami badań od wetów i z opiniami świadków? ;] a edit to problem taki ,że nie wiem zbytnio o kogo chodzi ;| Ale podejżewaz ,że o psy z wysypiska ;] Czyli niezrozumienie co miałam na myśli ;] KONIEC[/QUOTE] Podaj wszystkich do sądu, a wcześniej powiedz co naprawdę zrobiłaś z Frodo i Remi.