Jump to content
Dogomania

dziki.nomada

Members
  • Posts

    473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dziki.nomada

  1. Czekam na instalację lepszego łącza, to wrzucę lepszej jakości, bo teraz jest najgorsza z możliwych. Tak, to Tumcio i to parę dni temu :lol: Martwi mnie jedna rzecz - przy poznawaniu obcych reaguje różnie. Raz od razu się wita i daje głaskać, a innym razem panikuje i robi jazgot. Dziś na spacerze polubił kilka osób i dwa pieski, a na innych szczekał i ich odganiał - w tych samych warunkach, o tej samej porze. Nie wiem z czego to wynika, ponieważ nie mogę obczaić reguły. Nie chodzi o płeć, ani wiek... Jest kochany, ale nie jest mistrzem dobrego pierwszego wrażenia - w każdym razie nie zawsze.
  2. Zaraz spróbuję przesłać. Pan, do którego napisałam w sprawie Tumcia nie odpisał...
  3. [quote name='erka']Dziki.nomada, a mogłabyś zrobić fotki Tumcia do ogłoszeń, tak zeby chłopaka bylo widac w całości:p.[/QUOTE] Nie ma problemu :)
  4. [quote name='Gaga_Krk']Nie mówię o Tumciu ,ani o Lince bo tych psów w kojcu nie widze ... Mówie o suce której już od dłuzszego czasu szukamy domu. A hmm przykro mi stwierdzic ,ale ja aż takich przykrych spotkań z kojcami nie mam , psy na noc w domu bądź w ich prywatnym "garażu",ze tak powiem, w ciagu dnia na polu z ludźmi , zamykane tylko na czas gdy są osoby obce.[/QUOTE] A no to dobrze, że nie o Tumciu, bo ten pieszczoszek z pewnością by tego nie chciał :) Żałuję, że nie mam warunków na kolejnego psiaka, bo szaleję za małym Tumtumkiem. Gdybym miała trzecią rękę, większe mieszkanie i była choć odrobinkę bogatsza... :roll:
  5. [quote name='andzia69']jakiś taki smutasek tutaj:lol: myślałby kto:evil_lol: [url]http://img268.imageshack.us/img268/3536/tumcio1.jpg[/url][/QUOTE] To nie smutasek, tylko "znudzonek robieniem zdjęć" ;) Tumcio może zostać u mnie dopóki nie znajdzie naprawdę dobrego domu, on potrzebuje dużo troski. Kojce są dla mnie dziwnym rozwiązaniem. Być może są psy, które się do kojca nadają, ale Tumcio to wg mnie raczej domator. Kiedy pracuję, to on albo gramoli się na kolana, albo gdzieś przy stopach leży.
  6. [quote name='Od-Nowa']baaardzo groźny piesek:diabloti::diabloti: [URL]http://img509.imageshack.us/i/tumcio2.jpg/[/URL][/QUOTE] Tutaj szczekał do mnie, bo ja robiłam zdjęcia, a on się nudził i dopominał się o uwagę :lol:
  7. [quote name='erka']Dzisiaj dzwoniła pani z Zawiercia w sprawie Tumcia, ale chciała go do kojca. A myślę,że my go do kojca nie damy, prawda?[/QUOTE] Myślę, że on potrzebuje domku, a nie kojca, bo jest bardzo towarzyski i uwielbia się panoszyć po mieszkaniu. Dzisiaj odkrył lustro i ciągle do niego biega, merda ogonkiem i szczeka. A teraz znów siedzi mi na kolanach, daje buziaczki i poluje na moje warkoczyki. I nie może w miejscu usiedzieć, kręci się, wszystko bada. Szukajmy dalej...
  8. Oto kilka zdjęć: jak ziewamy, szczekamy i leżymy ;) [URL="http://img268.imageshack.us/i/tumcio1.jpg/"][img=http://img268.imageshack.us/img268/3536/tumcio1.th.jpg][/URL] [URL="http://img509.imageshack.us/i/tumcio2.jpg/"][img=http://img509.imageshack.us/img509/5351/tumcio2.th.jpg][/URL] [URL="http://img524.imageshack.us/i/tumcio3.jpg/"][img=http://img524.imageshack.us/img524/6898/tumcio3.th.jpg][/URL] Jestem w trakcie montażu filmu z małym Tumciem - zobaczycie na nim jaki to radosny, uśmiechnięty piesek:lol: Od wczoraj ciągle kombinuje, gramoli się w nocy do łóżka i gryzie mnie po uszach. Cudny łobuziak z niego :lol: Siedzi mi teraz na kolanach i węszy po klawiaturze, domyślam się, że Was pozdrawia. PS. Pieniądze dziś wpłynęły, dziękuję.
  9. Nie uwierzycie - Tumcio jest nie do poznania!:multi: W domu mam jedną wielką demolkę, bo wszystkie trzy psiaki ganiają jak szalone i świetnie się bawią. A kto jest prowodyrem? Tumcio! :lol: Jestem totalnie zaskoczona, bo on po prostu tryska energią i bez przerwy zaczepia Yzmę i Amzy, ganiają się i "grają w łapki", tarmoszą i przewracają. A Tumcio ma przewagę wagową nad Yzmą, więc jest wniebowzięty. Czeka mnie chyba szalona noc, bo psia impreza dopiero się rozkręca:evil_lol: Poza tym "uśmiecha się" cały czas, bawi się też ze mną, delikatnie podgryza i "gra w łapki". Kiedy siedzimy i pracujemy przy komputerach, to podchodzi, drapie się na kolana i liże po rękach. Taki uroczy i cudny psiak musi znaleźć świetny i kochający dom. Tumcio niniejszym zasłużył na całkowicie nowy opis: "z początku nieśmiały, a gdy się rozkręci to niezwykle wesoły i rezolutny piesek, który uwielbia zabawę i głaskanie po brzuszku". :lol: Pozdrawiam wszystkich z prawdziwej psiej gorączki sobotniej nocy! PS. Jutro zamieszczę parę zdjęć...:p
  10. Zamieszczę ogłoszenia w sprawie Tumcia na kilku serwisach krakowskich z ogłoszeniami. Rozsyłam też łańcuszki do znajomych. Tumcio już sam gramoli się na kolana żeby go głaskać. Na każde weselsze wypowiedzenia słowa (do kogokolwiek), na śmiech czy okrzyk zachęcający pieski do zabawy reaguje natychmiastowym merdaniem ogonka! Z każdą godziną jest coraz weselszy. Po podwórku gania jak szalony i poszczekuje. Sam zaczyna zaczepiać moją Yzmę i biega za nią wszędzie:) Kiedy się na niego spojrzy, to od razu wystawia brzusio do głaskania. Naprawdę można się w nim zakochać.
  11. Jest coraz lepiej. Wieczorem biegał po podwórku, wszystko badał i kopał dołki. Wciąż nie ma ochoty na zabawę z innymi pieskami, ale to zrozumiałe, że potrzeba mu czasu. Biega za ludźmi dopóki nie spojrzą w jego stronę ;) Zabawki go nie interesują, za to wyżarł wielką dziurę w poduszce :lol:
  12. Tumcio zabrał sobie buty do swojego posłania i próbował je przekąsić, więc chwilowo wszystkie buty wywędrowały do zamkniętego pomieszczenia :) Ma ogromny apetyt i chyba chce odespać wszystkie stresy, bo prawie cały dzień przespał. Na zmianę śpi, je, wychodzi na zewnątrz, rozstawia po kątach psiaki i udaje wielkiego dzielnego pieska, znosi różne rzeczy do posłania i znów śpi. I co jakiś czas rozkosznie poszczekuje by zwrócić na niego uwagę. Pilnuje legowiska jak Linka - nikogo do siebie nie wpuszcza.
  13. Witam, jestem Weronika. Jest u mnie przeuroczy kawaler - Tumcio. Nie szaleje tak jak Linka, ale nie dał sobie wejść na głowę :) Wczoraj był trochę skołowany, nie wiedział gdzie się podziać i tylko odganiał dzielnie od siebie moją Yzmę oraz nie moją, aczkolwiek mieszkającą w tym samym mieszkaniu Amzy. Trochę posikiwał ze strachu. Kolację zjadł, gdy nikt nie patrzył. Rano trochę podreptał po mieszkaniu, pomerdał ogonkiem. Zwiedził też podwórko, obwąchiwał wszystkich przechodzących sąsiadów. Na smyczy rzeczywiście nie chce chodzić, więc chodzi luzem, bo podwórko jest zamknięte. Dreptanie luzem świetnie mu wychodzi, bo chodzi idealnie za nogą. Ani na krok nie odstępuje. Nad smyczą popracujemy kiedy poczuje się już całkiem pewnie. A teraz wgramolił się do swojego posłanka i śpi z brzuchem do góry :)
×
×
  • Create New...