Jump to content
Dogomania

Faerie

Members
  • Posts

    93
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faerie

  1. Słuchajcie, dzwonię i dzwonię i wszędzie rozkładają ręcę. Jedyne, co możemy dostać, to konto, żeby móc oficjalnie przyjąć pieniądze od wójta na pokrycie kosztów. Fizycznie żadna fundacja psów nie weźmie, bo nie mają jak. Pozostają płatne tymczasy. Ja mogę wziąć do siebie dwa (mieszkam sama, rodzina daleko, a sprawdzonych przyjaciół wystarczy akurat, żeby przy dwóch psach pomóc.) Ale też nie mogę ich trzymać w nieskończoność, bo w marcu wyjeżdżam już na stałe do Danii i tylko moje ogony ze mną jadą. No i warunkiem byłoby dowiezienie mi psów do Wrocławia, bez tego ani rusz, nie mam swojego samochodu, jestem dopiero w trakcie robienia prawka. :( Tak na marginesie, w EMIRZE powiedziano mi, że wójt tak naprawdę łaski nikomu nie robi, bo to jego (nomen omen) psi obowiązek zatroszczyć się o bezpańskie psy na jego terenie i dostaje na to fundusze od państwa; jeśli gmina nie ma umowy ze schroniskiem, to musi sobie radzić inaczej, np w taki sposób, jak wójt tutaj. I że 1000 zł per capita to wcale nie dużo, bo ludzie psów nie biorą, taki pies zostaje potem na stałe w schronie i koszt samego utrzymania wynosi znacznie więcej (nie wspominając o kosztach ew. leczenia, bo tu już nie ma górnej granicy). Wracając do tymczasu u mnie - dwa psy przyjmę, zajmę się ich zdrowiem i ogłaszaniem gdzie się da, ale jeśli do marca nie znajdą domów, to będę zmuszona zabrać do schronu. Wiem, że to paskudne, ale nie ma innej możliwości, w Danii trzymanie psów jest obwarowane różnymi przepisami ( - i chwała im za to, bo chociaż psów widzę w DK jakieś 10% tego, co w PL, to bezdomniaka jeszcze nie wypatrzyłam, a i trawniki nie wyglądają jak dobrze uzbrojone pole minowe.) EMIR da konto do rozliczeń z wójtem. Trzeba tymczasu dla dwóch pozostałych psów. Suką mamy się w tej chwili nie przejmować, skoro dopiero co urodziła, to mamy czas do następnej cieczki, priorytet mają szczyle. Mimo to siedzę i głowię się, co z suką. Dopiero co urodziła, więc do następnej cieczki mamy jeszcze trochę czasu. Znalezienie jej azylu/DT do piątku będzie graniczyło z cudem, nawet na to nie liczę. Ale ona wydaje się być "zaprawiona w bojach", więc miejmy nadzieję, że sama sobie poradzi. Przy braku DT ogłaszanie suki mija się z celem, Kasia wyjeżdża i co napisać w ogłoszeniu, że gdzieś tam pod Radomiem biega bezpańska suka, jak ją człowieku chcesz, to jedź i sobie złap? Jedyna opcja w tej chwili to dać jej spokój i zacząć się martwić na wiosnę. Trzeba ją wtedy będzie złapać, ciachnąć i... no niestety, po wykurowaniu z powrotem wypuścić. Córkę biegającą luzem też trzeba będzie 'oporządzić'. Gdybam, nie znam przepisów, kto zna niech się odezwie: czy nie ma możliwości ustawowego zobowiązania wójta do pokrycia kosztów sterylki i opieki posterylkowej w szpitaliku? Niechby i później wypuszczą z powrotem na bezdomność, ale przynajmniej nie będzie bezdomnych szczeniaków co kilka miesięcy... Skoro gmina ma transport, to niech wójt wyznaczy ludzi, sukę do wozu, do weta, ciachnąć, poobserwować, wypuścić. Przepraszam za chaos w poście, mam tysiąc myśli na minutę i tak to z siebie tu wypluwam. [B][COLOR=Red]Tymczasem trzeba tymczasu albo dla wszystkich szczyli, albo - jeśli dwa pojadą do mnie - dla pozostałej dwójki. [/COLOR][/B]
  2. No przecież tak Kasia napisała, musi być na jakąś fundację,bo musi być "podkładka", rozliczenie itp. Jutro będę dzwonić i pytać, która fundacja wezmie piesy. Myślę, że 4tyś zł dodane do 4 szczylków i matki będzie dobrym argumentem w negocjacjach. :> Trzeba tylko jasno postawić sprawę: suka też trafia pod opiekę i zostaje wysterylizowana. Jeśli któraś z fundacji da mi pozytywną odpowiedź (musi być na cito!), to się tu głośno zastanowimy, czy to właściwa organizacja.
  3. Przepraszam, byłam dzisiaj strasznie zaganiana i nie miałam kiedy się zająć. Miałam trzy odpowiedzi z ogłoszeń piesowych, wysłałam w odpowiedzi zdjęcia i peany nasz szczylami i prosbę, żeby do Ciebie dzwonili - mam nadzieję, że chociaż jeden telefon będzie. Jutro od rana będę dzwonić po fundacjach i opisywać sprawę, możę któraś się skusi. A tak swoją drogą, fajnego macie wójta, że tak się zobowiązał. Większości wójtów bezdomne psy wiszą luźnym kalafiorem... Chyba, że masz jakiś specjalny sposób na wyciąganie od wójtów kasy na bezpańskie psy, to nam go tu sprzedaj. :D
  4. Wpłaty na Simbi Bimbi zacznę przelewać jak tylko pieniądze za książki zaczną spływać na moje konto. Tymczasem mam pytanie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/175501-RADOM-6-SZCZENIAKOW-ZAMARZA-w-opuszczonym-domu[/url] W skrócie: Okolice Radomia, suka, bezdomna, błąka się i[B] rodzi co cieczkę[/B]. Znowu urodziła i znowu problem, co z glutami zrobić. Lokalne władze umywają ręce, gmina nie ma umowy ze schroniskiem, a ludzie jak to na wsi, jeden poglaszcze, drugi sprzeda kopniaka. Chcę zbierać pieniądze, przede wszystkim wysterylizować sukę, ale muszę jej losem zainteresować jakąś fundację, sama to ja sobie mogę, książki na allegro wystawić, ale już odłowienie psa znajdującego się lata świetlne ode mnie to nie takie hop siup. Macie pomysł, kto by się nią oficjalnie zainteresował?
  5. Nie lubię się z dogo... Nie mogę edytować postu - pod RADOMIEM nie pod Rzeszowem, pokałapućkało mi się.
  6. Mamcia jest urocza, pozwoliłam sobie zawiadomić Ciotki od Kudłaczy! Moje allegro dla glutów, nazwanych roboczo Bezdomną Drużyną Zbójecką (bo odnalazłam ich an forum rekonstrukcji historycznych, ale na rycerzy mi nie wyglądają, bardziej na Rozkosznych Rozbójników :D) [url]http://www.allegro.pl/item852834574_ang_scandinavian_arts_hildebrand_dla_zbojow.html[/url] ;) Gdyby Zbójów przygarnęła jakaś Fundacja, możnaby allegro cegiełkowe itp... Haaaaalo?
  7. Ciotki Kudłate, pomóżcie! Ta oto śliczność [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/8467/2moo00k.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8773/5f50th.jpg[/IMG] jest bezdomna, błąka się pod Rzeszowem i rodzi co cieczkę... Ona i jej 6 szczylków, trzeba sterylki, DT/DS, szczepień... No same wiecie najlepiej, czego trzeba... Zajrzyjcie proszę do nas na wątek, pomóżcie... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175501-RADOM-6-SZCZENIAKOW-ZAMARZA-w-opuszczonym-domu[/URL]
  8. [B][COLOR=Red]UWAGA! POSZUKIWANA JEST FUNDACJA / STOWARZYSZENIE, KTÓRE PRZYJMIE SUKĘ I JEJ BANDĘ POD SWOJE SKRZYDŁA. [/COLOR][/B] Ja już zaczynam zbierać środki na książeczki, szczepienia, odrobaczanie itp. Ze względów formalnych myślę, że najlepiej byłoby, gdyby oficjalną opiekę nad psami roztoczyła któraś z obecnych na Dogo fundacji, posiadająca konto i możliwość rozliczeń. Halo, halo, Drogie Fundacje, gdzie jesteście?
  9. :multi: Dzisiaj zakończyła się część aukcji wystawionych dla Simony: [url]http://www.allegro.pl/item844280219_wielka_historia_swiata_j_k_kozlowski_tom_1.html[/url] 50zł [url]http://www.allegro.pl/item844275401_wielka_historia_swiata_red_j_sliwa_tom_2.html[/url] 50zł [url]http://www.allegro.pl/item844264818_historia_anglii_g_m_trevelyan_dla_simony.html[/url] 15zł [url]http://www.allegro.pl/item844251571_stworze_i_zdusze_czeslaw_bialczynski_dla_simony.html[/url] 50zł [url]http://www.allegro.pl/item844241113_starozytni_celtowie_barry_cunliffe_dla_simony.html[/url] 76zł ____________________________________________________________________________________ w sumie: 241zł :multi:
  10. To co, wystawiamy tak, czy czekamy na zdjęcia po odpchleniu i wykąpaniu? Te gluty są cudne, to jest mój absolutny favoryt, ma u mnie tymczas kiedy tylko chce: [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4862/2i6dwnmd.jpg[/IMG]
  11. Kasiu, strona którą podałaś to strona do logowania, nie można obejrzeć zdjęć. Wrzuć może na [URL="http://imageshack.us"]imageshack.us[/URL], tam nie trzeba się logować, żeby wstawić fotke i można wstawiać całe foldery plików na raz.
  12. Ronja, bardzo przepraszam, jeśli zrozumiałaś, że się czepiam. Ja po prostu głośno myślę, nie kwestionuję ani Twojej dobrej woli i starań (NIGDY W ŻYCIU BYM SIĘ NIE OŚMIELIŁA), ani nie kwestionuję opinii lekarskiej. Po prostu sama mam problemy z nogą, które ciągną się już od lat i każdy lekarz mówi mi inaczej, a przecież też do znachorów nie chodzę... Chciałabym mieć 100% pewności, że masowanie łapy, rehabilitacja etc. nie przyniosą poprawy, bo byłoby po prostu źle, gdyby szansa na odzyskanie sprawności w łapie jednak była i została zmarnowana. Ja naprawdę bardzo Cię przepraszam, jeśli odczytałaś mój post jako powątpiewanie że robisz wszystko, co w Twojej mocy - ja w to nie wątpię i nie ośmieliłabym się krytykować, zwłaszcza, że mam wyrobione zdanie na temat krytykanctwa internetowego i 'kibiców z dala', nie mam ochoty dołączać do tego mało zaszczytnego grona! Życie mnie po prostu nauczyło kwiestionować diagnozy i prognozy, gdybym się ich trzymała, to chodziłabym o kulach od ponad 15 lat, kiedy zmiażdzyłam sobie "definitywnie" staw skokowy - tam gdzie inni rozkładali ręce, jeden lekarz się podjął rekonstrukcji stawu i rok później nie tylko nie potrzebowałąm kul, ale też mogłam biegać albo nosić szpilki! Nie krytykuję też ani nie podważam doktora Janickiego, nie mam wiedzy medycznej odpowiedniej do zabierania głosu, po prostu wiem, że lekarz też człowiek i też zdarza mu się pomylić, mimo działania w dobrej wierze. Stąd moja propozycja, żeby zanim definitywnie odstąpisz od prób ratowania łapy, może to jednak skonsultować... Simbi i Kangur są mi szczególnie bliscy właśnie dlatego, że od lat zmagam się z narastającymi problemami kolana (zanik tkanki, gąbczastość, pękniecie szyjki kości, przemieszczenie wewnątrz stawu, gwoździowanie, fizykoterapia, uczenie się chodzić z ograniczoną ruchomością stawu...), wiem co to znaczy usłyszeć "przykro mi, nic już się nie da zrobić".
  13. Jestem, zmarznięta i wściekła, ale jestem. Jak już powiedziałam w rozmowie telefonicznej, sukę trzeba odłowić i wysterylizować. Jako że pies jest niczyj i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności, o pomoc w finansowaniu sterylki trzeba będzie poprosić którąś z fundacji... Trzeba DT dla niej, a najlepiej DS i w ogóle gwiazdki z nieba... Ech. Wracając do domu ze szkolenia mojego ogona myślałam o zrobieniu kilku aukcji na allegro dla suki, ale po wydarzeniach dzisiejszego dnia ([url]http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=3047957[/url]) podchodzę do allegro jak do jeża, muszę dać sobie chwilę na odzyskanie dobrego humoru. Ludzie są czasami beznadziejni, człowiek się stara, chce dobrze... Sprawdza się powiedzenie, że jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć mocną d...
  14. Dzwonię od 8 rano, nikt nie odbiera. Teraz muszę iść do Psiedszkola z moim młodym, będę dalej dzwonić, jak wrócę po 13-tej, oby ktoś wreszcie odebrał, bo mnie tu już nerwy roznoszą.
  15. Całej siódemce nie :( ja mam 26m^2 i swoje dwa potwory, ale tak ze dwa z tej siódemki mogłabym wziąć na tymczas. No chociaż dwa, przecież jak ja z moimi idę na spacer i rękawiczek zapomnę, to czuję, jakby mi dłonie miały poodpadać, co dopiero musi czuć taki malutek gdzieś w opuszczonym budynku... Z samego rana będę dzwonić do tej dziewczyny i wszystkiego się spróbuję dowiedzieć. O tej porze i tak niewiele zrobię, więc póki co idę spać - o ile zasnę, nie mogę wymazać sprzed oczu obrazu tej siódemki, zamarzającej... ;(
  16. Jutro będę dzwonić do tej dziewczyny, ale najlepiej by było, gdyby skontaktowała się z nią osoba z Radomia bądź okolic, bo co ja mogę przez internet... Ja bym mogła nawet dać tymczas ('mój' pierwszy wątek, czuję się niejako odpowiedzialna), ale mieszkam we Wrocławiu i nie mam samochodu... [B]Kochani, kto z Radomia podejmie się poprowadzenia sprawy? Porobienia zdjęć, sprawdzenia, gdzie psy się znajdują i w jakim są stanie? Bardzo proszę, Ciotki i Wujkowie, mobilizujmy się! :) [/B]
  17. Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu, napisałam taki tekst: [CENTER] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2113/szczeniak.jpg[/IMG] Witaj! Jak się nazywasz? Ja się nazywam... Właściwie, to jeszcze się nie nazywam. Ci ludzie, którzy znaleźli mnie i moje rodzeństwo mówią na mnie po prostu "szczeniak". Ty też możesz mnie tak nazywać, ale możesz też dać mi imię. Urodziłam się całkiem niedawno i cieszę się z tego życia, chociaż moja mama patrzy na nas tak jakoś smutno i mimo że nic nie mówi, to wszyscy czujemy, że nie jest dobrze. Nie mamy swojego Człowieka. Nasza mama też nie miała swojego człowieka, mimo to się starała, znalazła nam najlepszy dom, jaki tylko mogła, ale ja wiem, że to nie jest prawdziwy dom. Jest tu zimno i ciemno, boimy się. Ci ludzie, co tu przychodzą i dają nam jedzenie też patrzą ze smutkiem i coś między sobą szepczą. Że trzeba się spieszyć, bo zima idzie i jeśli tu zostaniemy, to zamarzniemy. Ja nie chcę zamarznąć! Ja tak bardzo chcę mieć swojego człowieka i swoje imię. Moi bracia i siostry też. My chcemy żyć! Pomóż nam! Nasza mama jest nieduża, my też nie będziemy duże. Ale w naszych małych ciałkach biją wielkie serca. Nie pozwól im zgasnąć! [/CENTER] [RIGHT] Proszę, pomóż nam. [I]Twoja Szczeniak[/I]. [/RIGHT] [CENTER] [B]Kontakt w sprawie adopcji: Pani Kasia, tel. 606 337 652[/B][/CENTER]
  18. Ten kolega z Łodzi zrobił pieskom allegro: [url]http://www.allegro.pl/item849459556_7_szczeniakow_szuka_domu.html[/url] Niestety nic więcej nie wiem, trafiłam na nie zupełnie przypadkiem i od razu wrzuciłam tutaj. Jakiś DT? Bo jak nie, to... Aż strach mi myśleć, taki mróz na dworze...
  19. [CENTER]:multi: [B][SIZE=5]Udało się! Dzięki Kasi, która nie ustawała w poszukiwaniac wszystkie szczylki znalazły domki! Węgielek, Rudka, Pusia i Puchatek będą w Święta grzały doopki we własnych domkach![/SIZE][/B] :multi: [B] PUCHATEK[/B] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ng63wl.jpg[/IMG] [B]WĘGIELEK[/B] [IMG]http://i49.tinypic.com/2hzmlf.jpg[/IMG] [B]RUDKA[/B] [IMG]http://i48.tinypic.com/35kmjoi.jpg[/IMG] [B]PUSIA[/B] [IMG]http://i45.tinypic.com/nyeq0x.jpg[/IMG] [/CENTER] _________________________________________________________________________ Kochani, Na innym forum znalazłam informację, w opuszczonym domu znaleziono 8 szczeniaków. [URL]http://www.freha.pl/index.php?showtopic=20388[/URL] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/8392/d21470d0fa.jpg[/IMG] Skontaktowałam się na gg z autorem tamtego wpisu, oto co napisał: 23:53:49 Witaj. Mamy jeszcze 6 szczeniaków, dla których szukamy domu. Jak nie znajdziemy go w ciągu kilku dni mogą zamarznąć. Ja siedzę w Łodzi, psy są pod opieką koleżanki pod Radomiem, nie mamy mozliwości zabrania ich z opuszczonego domu w którym się urodziły, mają koce, jedzenie, schronisko odmówiło zabrania bo nie zostaly znalezione na terenie gminy Kontakt do dziewczyny, która znalazła psy (mam nadzieję, że nie naruszam tu żadnych zasad o ochronie danych osobowych): tel. 606 337 652 Kasia Bardzo proszę żeby ktoś z Radomia jak najszybciej skontaktował się z dziewczyną, ja w ramach moich możliwości pomogę finansowo.
  20. Spoko, już mam tyle z aukcji na allegro, a to jeszcze nie koniec. :D Wpłacam na konto Simbiśki jak tylko pokończą się aukcje i ludzie mi powpłacają.
  21. Mój "wiking" kocha, co się nowy wpis pojawi, to każe sobie tłumaczyć. :) Gdybam sobie, czy jest sens prosić o konsultacje innego weta czy to tylko narażanie Kangurka na niepotrzebny stres? Sama jestem taką inwalidą, też u mnie też zdiagnozowano przykurcz fizjologiczny, a po iluśtam konsultacjach wyszło, że ograniczenie ruchomości stawu nie jest wywołane żadnym tam przykurczem, a tytanową szyną i kompletem pięciu śrubek chirurgicznych, o których obecności w moim kolanie nie miałam bladego pojęcia... Historia mojej nogi jest tak nieprawdopodobna, że gdybym usłyszała o tym od kogoś innego, to miałabym problemy z uwierzeniem, ale diagnozę - przykurcz filzjologiczny i skierowanie na laser, diadynamik itp sygnowane podpisem znanego pana dr n. med. zachowałam sobie na pamiątkę. Gdybym nie kuśtykała po lekarzach do skutku, to pewnie do dzisiaj puszczaliby mi prąd przez tytanową szynę i wzdychali nad brakiem efektów...
  22. Gdzie wpłacać? Ja jestem miś o bardzo małym rozumku, nie widzę nigdzie numeru konta, na PW w takim razie proszę.
  23. Nemo wygląda jak miniaturka Brajla, nawet pysio ma tak samo czarne. :) Ech, jak mi się chce takiego maluszka... przytulić i już nie oddać. :D
  24. House ma tatuaż, bo on arystokrata. Ona ma tylko czip, zakładałam jej nową książeczkę zdrowia i ma numer czipa wpisany. Adrestatki to wiadomo, podstawa. Ważyła 6,4kg, ile waży teraz - nie wiem, bo mi się waga łazienkowa zepsuła, ale patrząc, jaka ona jest szalona, to ja serio nie wiem, czy ona była wychudzona z zaniedbania, obstawiałabym nawet, że z raczej właśnie z szaleństwa. Tak "na czuja" jak ją obejmuję w pasie, to nic jej nie przybyło, a wcina suchą eukanubę i mokre belcando, a jak nie dopilnuję, to jeszcze nadprogramowo Housowi royala wyżera. "Przegląd techniczny" mamy umówiony na 22-go, wtedy też zostanie zaszczepiona (wcześniej nie mogłam jej szczepić, bo organizm dochodził do siebie po sterylce). A swoją drogą, wzięłam miarkę krawiecką, Cuddy ma w talii 36,5 cm. Zobaczę, ile będzie za tydzień. :)
  25. Mają adresatki, chip, tatuaż. Trzymają się siebie, jedno i drugie jest odwoływalne. House na wołanie (kocham owczarki, serio!), Cuddy na... szelest torebki z przysmakami. Wystarczy, że mi torebka wystaje z kieszeni spodni, a żadne nie oddali się na więcej, niż 10 metrów. :)
×
×
  • Create New...