Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. dominika, prosze wstaw na tytulowe ktores foto perpetui, tam takie piekne, zielone tlo. psa widac w calej okazalosci. mile dla oka. te 2 fotki, ktore dalas, gdy widac sama glowe sa bardzo ciemne. te druga bym w ogole wywalila. tam nic nie widac, tylko czern i biale oczy. nie rozliczone wplaty za ogloszenia. jakie ogloszenia? to waruje przy telefonie od jutra :) niech cos sie ruszy wreszcie...
  2. ale po co ci kizi? nie rozliczony bazar?
  3. fotki super :) poszalaly psiaki. na gumtree nie mam aktywnych ogloszen, nie wyswietla mi sie nic. wiec mozna dzialac. p.s. doma ile ja mam ci kasy wyslac? ile wyszlo z bazarku? ile za ogloszenia? ile brakuje za dt?
  4. nikt nic nie dzwoni :( cisza.
  5. [quote name='marta0731']Kora, Dominice trzeba już wysłać kasę Jest 220zł, dojdzie moje 20zł i Satriny 20zł, czyli będzie brakowało 40zł Dołożysz ze skarpety? Jeśli tak, to może wyślij Dominice całe 300 jak będziesz płacić za Keksa, a ja wyślę Tobie te 260zł???[/QUOTE] pewnie, ze doplace ze Skarpety. ale po co mieszac, ze ja do niej, a Ty do mnie? lepiej- Ty do niej to,co masz i ja roznice plus za keksa razem. nie robmy zamieszania moze z tym moim kontem, ok?
  6. to Sara nie bedzie ciagnela babci do Ciebie do domu? nie skolowacieje?
  7. [quote name='Nikaragua']Podczytuję (od początku istnienia wątku) z przyjemnością :)[/QUOTE] Miło mi to czytać :) Marta, nie mam fot, nie bralismy aparatu, ograniczaliśmy ciężary. u mnie pod domem nie zjeżdża, bo jest plastikowa zjeżdżalnia. mniej śliska. ale mamy niedaleko metalowa, z tym, że ogólna, wiec tam z psem wolę nie chodzić. zwlaszcza, że juz wakacje i dużo dzieci tam będzie. z rodzicami to roznie, bo sa i tacy, ktzorzy wlasnie tam na trawke swoje pseudopsy- yorki na siku wyprowadzaja, wrrrr do psow juz Skuter coraz lepiej, mielismy kolejne 2 postkania dzis, z 2 goldenami samcami, przebiegło pomyslnie. jak na poczatku myslalam, ze moze w ds byc problem z agresja do psow, to teraz wiem, ze to tylko pokazowka byla i jak ds bedzie dobrze reagowal, to Skuter nie bedzie zadymiarzem na swojej ulicy. o ile do kotow na te chwile jednak go bym nie dała, tzn do domu z kotami na bank, to do domu z gryzoniami chyba się nada, bo moja swinke morska chce dorwać, by polizać. wyjada jej tez granulat z miski, gdy wyciagam do sprzatania :) granulat, do jedzenia, nie ściółke. Raz mi zjadl na spacerze wymiociny innego psa, takie trawiaste, pozniej te trawe wydalał i mial problem, bo nie chciała do konca wyjsc. bleee. pazerny na jedzenie jest wciąż strasznie. z obrzydliwych rzeczy, to jeszcze zawsze pamięta, gdzie jego koo lezy i zawsze, jak przechodzimy obok to musi iść sobie powąchać. sprawdza, czy nic nie zniknęło, czy co ;) z dziecmi zyje w pelnej komitywie. z moim synkiem i jego kolezanka mala. cieszy sie tez do dzieci na ulicy. i chce wsiadac obcym ludziom do auta ;0 u nas wolalby jechac na siedzeniach, bo tez chce wskoczyc, ale niestety nie da rady, ma bagaznik. Jutro chyba wreszcie idziemy do weta, po ksiazeczke zdrowia. p.s. tak wracalismy niedawno ze spaceru, szłam i myslalam, ze to dobry pies. dobrze wychowany, bez wiekszych problemow. ja nie wiem, czemu go ktos oddał. nie mogl sie zgubic, pilnuje sie czlowieka, odwolany od razu cwałuje w moja strone. nie niszczy w domu, szczeka raz na tydzien, nie wyje, nie gryzie, zna komendy. byl dobrze wychowywany w pierwszym domu. nie wiem, czemu go oddali :(
  8. Malgoska, juz czytalam tez na fb o tym. my tam nie dawalysmy psow. ale cos mi sieropsiniec chodzi po glowie, chyba sie z kizi miejscowke dowiadywalysmy... Skuter dzis zaiczyl wycieczke rowerowa. kolo 20km w sumie zrobilismy. pozniej spytam tza, ile bylo na liczniku. chlopak jest nie do zajechania. na poczatku troche sie szamotal na smyczy przy rowerze, bylo kilka zachwian rownowagi mojej, ale szybko zalapal. ja tak nie jezdzilam z psem juz z 15lat i sama sie dziwie, ze sie udalo. decyzja na wariata byla. ze skoro jutro bedzie wiele godzin sam, to dzis mu to trzeba wynagrodzic. bo w tygodniu to tz szybciej prace konczy, niz ja, lub w ogole wychodzi na 3 godziny i siedza razem, siku w porze obiadowej robi z tz, rzadko trzyma, az ja po 16stej wroce. do rzeczy. pojechalismy poza nasze miasto, do takiego lasu na gorach, na laczke, na piknik. 2 rowery. po miescie, na chodniku, na smyczy. na obrzezach miasta bez smyczy, po lesie juz spokojnie, a nie z dusza na ramieniu. skuter biegnie przy 1szym rowerze. jak mialam go na smyczy, jako 2gi rower, to znow ciagnal, ze az harczal. musi byc na przodzie, musi prowadzic. choc kolo 1szego roweru polowe czasu biegnie z przodu, polowe jednak po bokach lub z tylu. Skuter biega z predkoscia do 25km na godzine, wiec przyspieszenie ma niezle :) no i jest nie do zajechania. bylismy tez na placu zabaw, to zmaiast odpoczywac, on zjezdzal ze slizgawki :D:D:D na odpoczynkach- robionych czesto, bo raz, ze to jego pierwszy raz, dwa ze ma slaba kondyche po latach w schronie, trzy ze my z doopami na siodelku, a on nogami przebierac musi non stop. wiec na tych postojach nie polozyl sie ani razu. nakrecony, wciaz w ruchu, zwarty i gotowy. wlasnie najsmieszniejsze bylo to, jak biegal za dzieckiem z ciastkiem, na placu zabaw. wlazl po pochylni z ruchomymi belkami na lancuchach. nie wiem, czy wiecie. jak dziecko idzie po tych belkach to sie musi trzymac, bo wszystko sie rusza i kolysze. a skuter ze 2 razy i mial opanowane perfekt, jak po tym chodzic :) to byl hit nr 1. a hit nr 2, ze sam chcial i wciaz wracal, zeby zjezdzac z metalowej slizgawki :) konczac zeskokiem. on jest boski, akrobata. gdy uslyszal pianie koguta to zaczal biegac wkolo, szczekac. moglby uciec. zeby pogonic kury. tak samo wczoraj na lace, gdy ostro obszczekiwal krowe. a pozniej dal znac, zaszczekal, jak kawalek dalej pojawila sie sarna. naprawde daleko byla, a on juz wyczul. zlapalam go, bo co innego straszyc krowe, a co innego sarne przerazona, bez uwiezi, ktora moglby pogonic po lesie i sie zgubic. teraz wreszcie Skuter spi. zobaczymy, czy jutro bedzie mial zakwasy :D po powrocie jeszcze chcial sie ze mna bawic. wariat jakis. aha, codziennie je trawe. nie wiem, czemu. je royala przeciez. raz dodatkowo ryz z udkiem i 2 puszki Carno. i smakolyki, zadne sztuczne. i frolic, jako nagroda na spacerach, niewiele. moze kupic mu jakies witaminy? dezo tabs, itp ?
  9. hahaha dobrze powiedziane. a my dzis bylismy w lesie. na tej samej sciezce co kiedys, ale dzis juz bez smyczy. szalal i szalal, stada pilnowal. jak to marta fajnie powiedziala: "stado mu sie rozbiega" :D wiec i dzis mu sie rozbiegalo, tz lecial do przodu, ja z dziecmi z tylu (1 dziecko wypozyczone, rowniez po buzi wylizane) i Skuter raz do przodu, raz do nas. cwałem. doslownie cwałem. a potem picie wody ze strumyka. gdy odwiedzilismy krowe na lace, skuter ja strasznie obszczekiwal, najezony. a my ja glaskalismy. odganialam go, ale wracal uparcie. zwziął sie. bronil nas, czy co... nie ma mowy, zeby szedl na smyczy przy calej rodzinie, ciagnie, musi byc pierwszy, musi prowadzic. ciagnie, az harczy, jak sie poddusza. juz znamy kilka psow na ulicy, z ktorymi zyjemy w zgodzie. ale zabaw z psami nie ma. tylko obwachiwanie. psy i suki. ale jeden tez nasz schroniskowiec, wczoraj chcial Skutera ujezdzic, wiec byl atak. na smyczach, wiec sytuacja opanowana po kilku sekundach. skuter nie lubi byc wykorzystywany seksualnie :D jutro wycieczka w gory, wiec wspolna. a w niedziele wyjazd do zoo, wiec pies bedzie sam w domu, dlugo. Satrina, ok. czekam. dzieki.
  10. ale co szczekanie pod plotem, przeszkadza w adopcji? ja nie widze problemu. rozumiem, ze nie jest agresywna do ludzi. tylko nieufna. normalne. wiemy, ze taka jest. Bambino, jak te fotki otworzyc? nie moge ich otworzyc i zgrac u siebie, nie moge ich dodac do ogloszen, itp. potrzeba ogloszenia robic i to szybko. w ten wekend.
  11. tyle zmian w zyciu takiego malego cialka :(
  12. dobrze, ze tylko wyrzucal ;/ oki, to czekam spokojnie.
  13. doszla kaska: Panna marple 50zl ::):) mparsley 10zl :):):) i znow panna marole 180zl :):):) do konca roku deklaracja stala.
  14. nie na simona. niestety. skarpeta peka w szwach. luz.
  15. na wsiach ludzie zbieraja wlasnie szczeniaki od siebie nawzajem, gdy suka przy budzie sie oszczeni. tak to nie maja skad ich brac. a rotacja psow na wsi jest duza. do schroniska, do miasta za daleko im jechac. co najwyzej, na jakis targ chyba. dlatego tez nie lubie troche adopcji na wies, bo tam roznie z mentalnoscia ludzi jest. Dominika, to robimy te ogloszenia na juz. choc ma caly dzien lac, to nie wiem, czy pojedziesz korzystac z tej pogody na trawce :D czyli ja usuwam, a Ty robisz od nowa, tak? to na ktora opcje?
  16. nie mam szans na drugiego, bo nie mam miejsca. swinka, papugi, dziecko, dwa psy i brak kuchni, przechodnie pokoje itp. nierealne. nie chce byc Violetta Villas przeciez. Skuter sie ucywilizowuje, choc lepiej powiedziec, ja sie ucze, co on zna i co umie, bo juz chodzimy bez smyczy. na naszej, spokojnej ulicy go puszczam, gdy nie widze psow. Skuter zawsze biegnie. biegnie przed siebie, zatrzyma sie, nasika i znow biegnie. on nie spaceruje, on prze do przodu lub do tylu, gdy biegiem wraca do mnie. duzo sika, znaczy, mimo kastracji. mialam takich psow kilka i on naprawde sporo znaczy terenu. koo robi 2 razy dziennie ladnie, nigdy w domu nie nabrudzil tymi sprawami :) tylko tone siersci zostawia. przy odkurzaniu ida 2 kubly siersci. wracajac, Skuter jest juz u mnie ponad 2 tyg, wiec w okolicy wekendu zaczelam go spuszczac bez smyczy. ladnie wraca na zawolanie, na 90proc przypadkow siada ladnie na komende i zapinamy smycz. lub odpinamy. czasem nie chce wykonac komendy. koty gania wciaz namietnie. w sobote popoludniu zostal sam w domu. ale w niedziele wieczorem pojechalismy wszyscy razem autem nad wode, lowic ryby. skuter troche obawial sie wskoczyc do auta, ale jak wracalismy to sam juz wskoczyl. a dzis specjalnie jechalismy do babci i pomyslalam, ze to dodatkowa okazja, zeby go uczyc jazdy autem i pooswajac z obcymi domami i obcymi ludzmi. wskoczyl, jak blyskawica :) w czasie jazdy juz jest bardzo grzeczny. czasem wskoczy lapami na oparcie fotela, z ciekawosci moze bardziej. ale zdecydowana wiekszosc czasu nawet go nie widac, wiec chyba lezy. nad woda lezal grzecznie przywiazany do lawki, ale pozniej urzadzalismy dzikie biegi. marta to moze opisac ;0 pedzi, jak szalosny, predkosci zawrotne osiaga. cwałuje doslownie :) w jedna i druga strone. do wody podchodzil sie napic, ale brzeg byl wysoki, wiec o plywaniu nie bylo mowy. aha, Skuter lapie namietnie muchy, jak tylko cos w domu bzyczy, to juz poluje :) a u babci, u obcych ludzi pilnowal sie mnie, chodzil i zebral za ciastem oczywiscie, wciaz ogon mu chodzil, pychol usmiechniety, wciaz byl w gotowosci, tylko raz sie polozyl.
  17. ale jaka agresja misi? czy agresywna jest do ludzi, czy do psow i jak to objawia? jak psy maja malo spacerow, plus odseparowanie ich betonowym plotem, zeby niewiele swiata widzialy, to gdzie tu socjalizacja z normalnym zyciem, przygotowanie do adopcji? pozniej bedzie ds w miescie i pies oszaleje, bo wszystko bedzie dla niego nieznane. to tez złe. zdjecia piekne :) i widac, jak malpa wlazi, swintucha jedna. fotek calej postawy malo, tylko drugie i przedostatnie. wykorzystamy je tez na pewno do ogloszen. bambino, czyli co zmienic w tekscie do ogloszen? ten behawiorysta mowil, ze ma traumy lekowe, wysyla sygnaly uspokajajace, ciezko sie szkoli na smaczki. ale co jeszcze? ciezko sie szkoli obcemu, czy tobie tez? tzn nie bierze smaczka od behawiorysty- obcego, czy atakuje go, czy ucieka, czy co? napisz jasniej, jak krowie na rowie. bo nie chce tego zle zrozumiec. cos rozumiem, ale nie wiem, czy dobrze to wyobrazam sobie.
  18. haloooo Bambinooo
  19. [I]​keks mial przeciez... ale jeszcze sprzed adopcji tej pierwszej. chyba w 1 poscie jest napisane w ktorym poscie jest baner. yyyy[/I]
  20. nie ma ogloszen, ja nie mam czasu na to. satrina miala robic i milczy. nie wiem.
  21. to pisz, pisz. daj znaka, ze jestes. kizi, a ten Twoj baner to mnie powala.
  22. co dziwne, bardzo dobrze go znosi :) marta sama moze zaswiadczyc. gdy dziecko mnie prosilo, czy piesek moze u nas zostac na zawsze, a ja jak zwykle, ze nie, bo tata sie nie zgadza i musimy go oddac do pana, zeby go kochal, a my pomozemy innemu, itp. to tz sie zgodzil :) ale ja nie chce, bo tak nie bede juz dt. bazar ogrodowy dla skutera [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244431-Ogrodowo-do-06-07-na-utrzymanie-Skutera-w-dt?p=20973283#post20973283[/URL]
  23. hehe wiatrakuja sie, a to luksusy maja :) Dominika, to usune za kilka dni to z mojego maila, czy czegos tam i wstawisz od nowa na siebie, ok? ja nienawidze sie w to bawic i czasu nie mam. a placic to i tak bedziesz od siebie, z tego bazarku ksiazkowego, to juz nie mieszajmy z finansami, ok?
  24. i super. kizi, a ty czemu do skutera nie zagladasz na watek?
  25. A dzis bylo ponowne kapanko, jutro porzadne czesanie. Leni sie okropnie, moj dywan stal sie dywanem perskim. makabra. dzis rano Skuter wymiotowal. nie wiem czemu. lekka glodowke mu zrobilam. od rana spokoj. musze porozliczac finanse skutera i 1 post uaktualnic. troche kasy mi juz poszlo na niego. musze sobie pobazarkowac na to. w dzisiejszy upal ziajal i ziajal skuter, ufff
×
×
  • Create New...