Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. tak, oczywiscie, ze wazne. a jak z tekstem ? juz remix zrobilas??
  2. oj ,dzis nie. weszlam na chwilke tylko. ide zaraz spac. moze jutro wreszcie sie za to zabiore. jakby Ci sie chcialo, podrzuc mi tu linka do tego watku cat.
  3. syriusz jest superowy, sliczny. mam na klatce naszej podobnego psa, ale sporo... brzydszego... nie lubie go, dlatego mowie, ze brzydki, bo pies wariat, warczy na moje dziecko, rzuca m isie na tymczasy, czy psy, czy suczki i jego wlascicieli nie lubie od dawna... dluga historia. tak juz jest. no wiec, ten pies unas od rownych 2 lat ma sparalizowane tylne lapki, wychodzi codziennie na spacerki z tyleczkiem ubranym w szelki i smycz, tak go podtrzymuja i ida na chwile, zeby sobie trawke powachal. sparalizowane tylne palki ma od dotylosci, od schodow i krotkich lapek, itp. i juz 2 lata tak zyje. zalatwia sie bezwiednie pod siebie. ale zyje sobie szczesliwy ze swoim panciostwem. syriusz bardzo mi go przypomina. i.. o matulo, ktore schronisko by wybieg dla takiego psa zrbil osobny z kocykami, masowal i plywal.... woooooww wielkie.
  4. no wlasnie nie wiem, jak z ta umowa zrobic.. takie to skomplikowane
  5. to moze jutro? czy to ponedzialki macie zajete, czy ja mysle i to byly wtorki? wtorek popoludniu nie moge. a do srody mnie za daleko wyrokowac :)
  6. tusia pisze, ze ma psa na dt bardzo chorego i przez to nie moze brac innych, bo na tamtym musi sie skupic. jestesmy 1si w kolejce, ale ta kolejka moze dluzszy czas potrwac. :(
  7. pisalam dzis sms do bambino, by cos napisala na dogo. odp mi, ze fruzia wesola jest i z hektorem biega i sie bawi i turla w trawie, cos takiego. nie mam tel przed soba. ale czekamy na szerokie info z 1 reki.
  8. dostalam krotka odp, ze na razie tamten pies nie pojechal do ds.
  9. mam cala siate ciuchow od mamy mojej. kzii wyslij mi wiec swoje fotki, tych ciuchow, ktore mam od Ciebie. dorzuce moje i bedzie mega bazar na 50 rzeczy, jak nie wiecej.
  10. az ide patrzec na tego waszego syriusza bidnego.
  11. [quote name='Klauzunka']Ty się nie śmiej to prawda :)[/QUOTE] no przeciez, ze wiem! i z tego sie ciesze bardzo :) klauza, choc tej umowy poszukamy. jaka to ma byc wreszcie? o ds. ale jakas porzadna. masz ochote sie poprodukowac? trzeba sciagnac zwykla z netu i dopisac pare rzeczy tam. tak naprawde to powinna byc u mowa miedzy tym jankiem, a jego siostra. albo umowa od janka o zrzeczeniu sie fiony. jednak tego nigdy nie dostaniemy. wiec jakos to trzeba inaczej ugryzc. moze jakis pkt, ze zdaniem, ze ta pani dostala psa od janka, ale ze bylo to nieujete w zadnej umowie, a janek chcial psa oddac prawowitemu wlascicielowi, czyli evelce, to umowa powraca do 1szego wlasciciela? i jest miedzy evelka, a nowa pania? jak to ugryzc... i ze w razie znow czegos, pies nie wraca do janka nigdy w zyciu, tylko i wylacznie do evelki i babka nam daje tydzien czasu na organizacje i sama dowozi do evelki lub pokrywa koszty transportu.
  12. [quote name='Klauzunka'][B]Sarenka[/B] - Rutkowski się powinien uczyć od Ciebie :evil_lol:[/QUOTE] heheheh jasne!!!!
  13. inaczej wyglada pies wolno wychodzacy, a inaczej taki zagubiony, porzucony. ten latal z jezorem na wierzchu, szybko sie przemieszczal, nie wachal sobie kacikow i podsikiwal. latal przez srodek ulicy, doczepial sie do ludzi z psami. tak chyba nie wyglada pies wolnowychodzacy. tak, ta sunia pod auchan. lilutosi nam o niej pisala. a ja wlasnie w auchan zakupy robie i jej tam nigdy nie widzialam. lilu pisala, by cos z nia zrobic, zabrac ja, bo szczenna, itp. ale rozmawialysmy juz o niej satka i mnie uspokoilo, ze Ty ja juz znasz i wiesz, co i jak :) a u mnie z tydzien temu maszerowal piekny kudlacz. nie widzialam tego psa tutaj nigdy. zazwyczaj psy w swojej okolicy sie zna, prawda? raz tez lecial onkowaty u mnie przed oknem. ale te 2 widzialam tylko chwile i nie wiem, co dalej z nimi. moze mieszkaja kawalek dalej poprostu. mam nadzieje.
  14. jak wracalam wczoraj wieczorem z odprowadzania parowki, przez stary zdroj, kolo sudetow, zobaczylam psa bezdomnego minimalnie w typie husky. najpierw biegal z aludzmi z psami, pozniej pobiegl w strone pocztowej, pozniej w strone ulicy wroclawskiej. wciaz o nim mysle. bylam wtedy pewna, ze widzialam go na stronie schroniska, w domu od razu szukalam i nie ma tam takiego. ewidentnie wywalony, bez obrozy, ale nie wychudzony jeszcze. to bylo kol o19stej teraz mam wyrzuty sumienia, ze go nie zlapalam. ale co dalej? bez paska, bez niczego. schron nieczynny. dzis swieto. duzy, obcy pies, male dziecko za rękę. wczoraj nie moglam nic zrobic. ale męczy mnie to. tak, jak ten peies w parku na rusinowie, porzucoy, czekajacy na wlasciciela ktory nie dal m isie zlapac. co bylam pozniej w schronie to rozgladalam sie za nim i go nie bylo. na stronie schronu tez go wypatruje, mam 1 typ, ale niewielka mam pewnosc, ze to ten sam. glupie to wszystko.
  15. ten psiak to chodzaca milosc, wiernosc i oddanie. chyba zaden pies w schronisku nie kocha czlowieka tak mocno, jak misiek. okazuje wolontariuszce najwieksza radosc ze spotkania, najgorecej prosi o zainteresowanie i chwile glaskania, strasznie placze, gdy sie go zostawia. misiek z pewnoscia mial kiedys dom. nie bylo to tak dawno. tak lojalny, blagajacy o u wage pies bedzie najlepszym przyjacielem. misiek siega do kolana, a na tylnych lapkach ma smieszna, lekko krecona siersc. misiek ma kolo 6lat. jest bardzo wdzieczny. troche poprzerabiac i wystarczy.
  16. nie zmienilam. nie bylam w schronie. umowa musi byc.
  17. tak, zwlaszcza u mnie sa tacy nawiedzeni, co dbaja o trawniczki przed ich plotami. choc naprawde nie naleza do nich. kiedys juz dostalam ochrzan od sasiadki, ze jej tam moj dt kooooo robi. a pies akurat mial rozwolnienie. nawet, jakbym chciala, to bym nie miala, jak tego sprzatnac :D Parowek juz w domku swoim. poszlismy piechota, ciagnal skubaniec, chyba wiedzial, ze wraca do domu. a juz niedalko, w parku sikal co kawalek i wachal swoje murki, juz poznawal :) ale klatke schodowa ominal. szlismy od frotnu, moze oni zawsze tylem wychodza, przez podworko? wnioslam go na schodach, bo mu ciezko bylo, zaziajal sie. spacer dlugi i potem schody. stanal i odpoczywal. to go wnioslam. odebral go tata pani. a pani z corka mialy wrocic kolo 22giej wlasnie. lilutosi, nie mam jeszcze tych 10zl zwrotu, z mojej nadywzki omylkowej. kiedy moge sie spodziewac? chcialabym juz satka rozliczyc, sadze ze juz czas na to na spokojnie.
  18. juz napisalam, pewnie wieczorem odp bedzie. bo minelo z 10dni od ostatniej mojej pm z tusia. jak bedzie miejsce okreslone juz, to szukamy deklaracji. i w miedzyczasie jade do tusi, zeby najpierw zobaczyc. to nowe dt na dogo i skoro tak blisko to chce sprawdzic.
  19. a powiem ci, ze nie :) jest bardzo sprawny, myslalam,ze bedzie gorzej, ze bedzie lazil pomalu i leniwie. a on dziarsko maszeruje, ten ogon ma zawsze w gorze, jak idziemy, jak stoimy na ulicy. czesto te uszy w tyl daje, jak na fotach u lilu i ten ogon tez u niej na fotach czesto sterczy :) i w realu jest tak samo. on zawsze daleko z przodu na smyczy, chodze z nim na rozciaganej. ale pieknie reaguje, jak sie zatrzymam, jak nim skrecam na bok, jak auto jedzie. kuma. po schodach wskakuje, wszystkie na raz. sekunde sie przymierza. i zawsze chce isc wyzej, w koncu mieszka teraz na 3p. co do samego szurania, to czesto sie w przod wyciaga, bardzo fajnie :) przeciaga sie. spi na golym dywanie, nie umie uzywac mojej tymczasowiczowskiej poduszki, ani razu sie na niej nie polozyl. pewnie w legowisku tez by nie lezal. tylko to lozko wciaz. a jak cicho wskakiwal mi dzis rano do lozka. nawet nie wiedzialam, ze lezy obok :D aha, ma nawyk zagladania w kazda furtke dzialkowa, chce sie przeciskac pod spodem. ucieczkowicz. i po sikaniu wiekszym drapie trawe, ze az fruwa wkolo :D
  20. no bo... takie fajne teksty piszesz... skondensowane i tresciwe.... mmmmm :P
  21. zaraz dam foteczki paroweczki. on idelanie reaguje na imie parowka. idealnie. na sato nie zawsze. ogolnie powiem Wam, ze to bardzo dobrze wychowany pies. nie wiem, czy byl taki od wyjscia ze schronu, czy to zasluga lilutosi i tza. ale sato jest psem prawie idealnym. posluszny, karny. nie sprawia zadnych problemow. apetyt ma, potrzeby fizjol w normie i czystosci. radocha ze spacerow, jak ubieram spodnie=przebieram. kreci sie w kolko, szczeka, skacze na mnie, radocha wielka :) na smyczy ideal prawie. reaguje pieknie na napiecie smyczy, zwalania, zatrzymuje sie i oglada, gdy ja sie zatrzymam. patrzy w czlowieka i czeka, co czlowiek kaze. nie boi sie niczego, ulicy, halasu, odkurzacza, suszarki do wlosow, dziecka. koty gania, wg mnie zeby sie zaprzyjaznic. zle, ze idealnie pamieta, gdzie na trawie kosc lezala i wraca tam, by ja chapnac. bo ja kotom rzucam np skrzydelka z zupy, wiec kosci zostaja. zle, ze najlepiej sie jemu koo robi w ogrodzie, a nie na spacerze :D grzeczny do KAZDEGO psa. ujadajace pod plotem lekcewazy i omija, nie zaczepia. radocha po powrocie z deszczu, az sie wczoraj sam pilka zaczal bawic i sam sobie rzucac. a jak warczal, jak chcialam zabrac, ze az sie balam :D idealnie ubiera szelki i smycz, wycierac lapki daje. nie grymasi z jedzeniem. daje sobie w uszy patrzec, czesac sie, brac na rece, tak smiesznie wtedy jakby sam na rece wskakuje. wazy sporo mniej, niz moje dziecko 17g :D ale 10kg na bank. bardzo ladnie sie slucha, gdy u glosem kaze zejsc z kanapy. raz tylko sie ociagal. wita ludzi obcych na ulicy lazi za mna po domu. dzis wyszlam, zostawilam dziecko i psa z dziadkiem, to ponoc wciaz piszczal, az dziadek go wzial na dwor, bo myslala, ze chce koo. a on za mna piszczal. jak ide do ogrodu bez niego to tez piszczy za mna. tylko minus spory, ze usilnie chce wejsc na lozko. wlazi, jak nikt nie widzi. jak siedze przy kompie to on siedzi na wprost i piszczy i w oczy mi patrzy, czeka az mu pozwole. a w nocy tez sobie sam wlazi, mimo,ze zastawiam kanape. ale np w dzien, jak jestem i sie krece, to nie wejdzie, bo wie,ze mu nie wolno. leni sie strasznie, szzypiac go wyciagam mu duzo siersci. pare razy lizal przwa przednia lape, lilu cos jemu sie tam kiedys stalo? to, co, go ktorys ugryzl to byla tylna lapa? ja go w ogole calkiem inaczej teraz "rozumiem". pisanie, czytanie na watku krotkich info, nie daje realnego obrazu, jaki pies jest naprawde. miec go u siebie, choc tak krotko to juz jest duzo. teraz bym wiedziala, co pisac w ogloszeniach i w telefonach bylabym pewniejsza tego, co mowie. a wraz z pewnoscia siebie od razu zmienia sie nastawienie potencjalnie zainteresowanego psem. jak sie o tym mowi z sercem. tak samo z reksiem, jak u mnie byl, to od razu pokazal mi sie, jako calkiem inny pies, niz mi sie wydawal z opisow lilu. i od razu dom znalazl :) wiec warto moze bylo wtedy, podczas akcji Senior, jednak wziasc parowke na kilka dni do siebie. to tak na przyszlosc. jak jest szansa to trzeba bedzie ja wykorzystywac. od teraz moze kazdego psa do dt jadacego bed chiala najpierw u siebie potrzymac kilka dni, by go poznac inaczej, niz tylko przez kraty, lub z opisow pisanych. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/sam7369.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/9243/sam7369.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/sam7370.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5706/sam7370.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/267/sam7371r.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6899/sam7371r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  22. oj Mirek, trzeba sie wziasc za ciebie psiaku no. ide pisac do tusi, jak z tym miejscem i kiedy.
  23. wykrywko, czy ja moge Ciebie wykorzystac troche???
  24. dobra, jak nie wstawisz, to damy sobie tutaj rade. nie martw sie i jedz spokojnie. a ja musze oglosic psa od pani parowczaka, bo obiecalam juz 2 tyg temu :( grrrr misiek swojego tekstu nie ma. a co na plakacie, to pozniej zerkne.
  25. [quote name='Satrina']Ja też wpadam do Fruziaczka-dziś mi się sniła o dziwo. Wyprowadzana na spacer z dwoma innymi psami;-)[/QUOTE] znaczy, Ty z nimi szlas? ooo oby to byl sen proroczy!!!! hehe
×
×
  • Create New...